Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Rebelia 22 wrz 2013, 22:49
Ja mam z kolei obsesję na punkcie ładnego zapachu ciuchów. Na ten przykład, wrzucam do pralki, wlewam spore ilości płynu do płukania (oczywiście o świetnym zapachu). Kiedy pralka zmieli, wywieszam szmaty. Jeśli wyschną i pachną czymś nieprzyjemnym (no różnie się dzieje, mokre ciuchy łatwo ściągają zapach po gotowaniu i innych takich, albo jak sąsiad kopci na balkonie obok) to nie ma przebacz, wędrują do pralki jeszcze raz.

Inna kwestia to częste zmienianie pościeli na czystą i pachnącą. Ręczniki to samo. Najgorsze jest to, że ten typ tkanin najlepiej przejmuje obce zapachy, więc muszę to zabarykadować w chacie i czekać aż będą suche. Najlepiej na noc. Problem jest taki, że kiedy w chacie pizga, to potrafi nawet i parę dni schnąć, co zwiększa ryzyko przejęcia smrodu... I masz babo placek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 22 wrz 2013, 22:52
Rebelia hehe dobre :)
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6839
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez hurtsorbleed 26 wrz 2013, 19:47
Witam wszystkich, jestem nowa :)

Czytając wszystkie posty nie mogłam wyrobić ze śmiechu, zaskakujące jak wiele można widzieć siebie w innych haha.
Ja na przykład zawsze przed snem muszę zamknąć sedes w obu toaletach w domu :? wydaje mi się, że jak tego nie zrobię to nigdy nie zasnę. :roll:
We must be killers;
F42, F40.1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 19:30
Lokalizacja
Gda

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

przez TAO 26 wrz 2013, 21:52
Piękne było lato, zatem cały ten czas poruszałem się po mieście na rowerze. Samochód porzuciłem pod stertą miejskiego kurzu.
Ostatnio wyszedłem do sklepu i idąc chodnikiem uparcie wędruję po ścieżce dla rowerów.
Rowerzyści dzwonią na mnie, mijają niemalposzturchując a ja... zastanawiam się o co im chodzi?
Dopiero po kilku minutach zorientowałem się że poruszam się na piechotę... sam z siebie brechtałem pod nosem jak nienormalny.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez devnull 27 wrz 2013, 00:07
Ja mam niezłą jazdę z kuchenką od pół roku, każdego wieczora kiedy w jakimś celu wchodzę do kuchni,
nie mogę jej opuścić kontrolując kurki od gazu. Konkretnie stoję ze 2-3 min, upewniam się równoległego
ustawienia wskazówek od kurka, muszą być idealnie równoległe, mimo, że jestem pewien, że są równo
bo już 3 raz sprawdzam to i tak muszę swoje odstać. Aktualnie to natręctwo zanika, pozostało tylko
przyzwyczajenie.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez brum 27 wrz 2013, 10:58
Chodzę po sklepie i mówię do siebie, co mam kupić, rozważając przy tym wszystkie za i przeciw (cena, moja ochota i takie tam) na głos. Jak sama robię zakupy, to chyba więcej gadam niż jak jestem z kimś. To chyba nie podchodzi pod natręctwo, ale jest śmieszne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 21:27

Pośmiejmy się z siebie :D

przez ladywind 27 wrz 2013, 11:33
To ja miałam wczoraj takie natręctwo aby równo powiesić firanki, a że składały się z dwóch częsci i były z boku podciągane na sznurku, miałam nie lada z nią problemów, jedna strona była dobrze, druga za wysoko i tak się z tym bawiłam,aż jako tako mi sie w końcu udało sie posciagać w miare dobrze.

Jak wchodzę do kuchni to pierwsze co zauwazam, to paprochy na blacie, które wycieram, nie lubie też jak różne przyprawy są porozpierdzielane gdzie popadnie, muszą mieć swoje miejsce, najlepiej w szafce ;).

Jak robie zakupy długo sie zastnawiam jeśli jest kilka rzeczy takich samych a różnych firm, robie porównanie, co lepiej opłaca się wziąść. Dziewnie to musi wygladac jak jakis ochroniarz patrzy przez kamerki :mrgreen:

-- 27 wrz 2013, 10:37 --

kupmitrumne napisał(a):co do ubrań za każdym razem gdy otwieram swoją komodę standardowo nie mam się w co ubrać , chociaż ciuchy wysypują mi się już i zastanawiam się kiedy ja to wszystko kupiłam i gdzie to zmieszczę :D


Mam to samo, moja mama też heh. Ciuchy aż sie walaja na podłoge z szafki, a jak przyjdzie co do czego, to nie mam się w co ubrać i zastanwiam sie co by dokupic nowego, co bedzie ładnie pasowało do reszty. Jak sie przeprowadziłam na swoje, dużo moich ciuchów zostało u rodziców. Tyle tego, że musiałabym tirem je przewiesc:)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez deader 27 wrz 2013, 11:56
ladywind napisał(a):
kupmitrumne napisał(a):co do ubrań za każdym razem gdy otwieram swoją komodę standardowo nie mam się w co ubrać , chociaż ciuchy wysypują mi się już i zastanawiam się kiedy ja to wszystko kupiłam i gdzie to zmieszczę :D


Mam to samo, moja mama też heh. Ciuchy aż sie walaja na podłoge z szafki, a jak przyjdzie co do czego, to nie mam się w co ubrać i zastanwiam sie co by dokupic nowego, co bedzie ładnie pasowało do reszty

Zaryzykowałbym stwierdzenie że to żadne natręctwo tylko po prostu element bycia kobietą ;)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Pośmiejmy się z siebie :D

przez fanny 27 wrz 2013, 12:15
deader napisał(a):
ladywind napisał(a):
kupmitrumne napisał(a):co do ubrań za każdym razem gdy otwieram swoją komodę standardowo nie mam się w co ubrać , chociaż ciuchy wysypują mi się już i zastanawiam się kiedy ja to wszystko kupiłam i gdzie to zmieszczę :D


Mam to samo, moja mama też heh. Ciuchy aż sie walaja na podłoge z szafki, a jak przyjdzie co do czego, to nie mam się w co ubrać i zastanwiam sie co by dokupic nowego, co bedzie ładnie pasowało do reszty

Zaryzykowałbym stwierdzenie że to żadne natręctwo tylko po prostu element bycia kobietą ;)
haha deader swietnie to podsumowales.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 16:08

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Ready to Fall 15 paź 2013, 15:02
Kiedyś zawsze przy myciu zębów liczyłam do 10 i mówiłam sobie jeszcze jakąś śmieszną formułkę. :hide:
Zawsze wstaję prawą nogą. W sumie robię to już automatycznie, wstaję i nawet jeśli lewa noga jest bliżej podłoża to się tak obracam żeby prawą dotknąć podłogi. Bo w innym wypadku na pewno stanie się coś złego, będę chora albo nie wiadomo co jeszcze. Potem muszę założyć najpierw lewą skarpetkę, później prawą a w ciapki zawsze wkładam prawą. Tak mi się uroiło.

Jeśli coś jest otwarte i leży w lodówce dłużej niż dzień to na pewno tego nie zjem bo jest popsute a nawet jeśli nie to i tak mi zaszkodzi. Choć zdarzało się, że zjadłam i nic mi nie było to dalej mam takie urojenia. Kiedyś zatrułam się żelkami, potem znów sosem i od tego czasu jak ognia unikam śmietany i żelków choć minęło prawie 5 lat! Unikam nawet przechodzenia koło półki z żelkami.
A jak przymusowo zjadłam sałatkę z odrobiną bitej śmietany to był wielki strach że się zatruję. :bezradny:
Ooo! Idąc do szkoły zawsze słuchałam muzyki, na słuchawkach czy też nie słuchałam. I kiedy doszłam do parkinu pod szkołą musiałam puścić pewną piosenkę bo jeśli tego nie zrobiłam to dzień w szkole był kiepski albo źle się czułam. (A może po prostu zwracałam wtedy większą uwagę na moje samopoczucie?) Potrafiłam nawet stanąć przed wejściem i szukać tej piosenki tak długo póki nie znalazłam, musiałam ją puścić. ( Co wygląda dziwnie jak staniesz tuż przed wejściem, każdy wchodzi a Ty z wielkim zapałem stukasz w telefon, i tak prawie dzień w dzień.) Nawet kumpela zauważyła że zawsze tuż przed wejściem słucham tej piosenki.
No i staram się wchodzić najpierw prawą nogą do budynku, może to być szkoła, gabinet lekarza, cokolwiek. Byleby prawa noga - wtedy może nie stanie się nic złego. To chore. :lol:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 paź 2013, 12:29

Pośmiejmy się z siebie :D

przez znerwicowanyy 20 paź 2013, 15:39
Moje przeklęte natręctwa, które mnie powoli wykańczają, psychicznie i fizycznie:

1) Czystość-brud-bakterie - ciągle muszę coś sprzątać, wkurza mnie, jak coś nie jest ułożone, jak bym sobie życzył. Sprawdzam, jak dziewczyna poukładała kosmetyki. Sprawdzam, jak pomyła naczynia. Jak kroję mięso, to potem dezynfekuje zlew wrzątkiem i domestosem. Myje podłogi w domu domestosem. Nie pozwalam nikomu wchodzić do domu w butach, tylko ściągać na klatce i brać do ręki, aby schować do szafki. Wkurza mnie to, jak mam gdzieś wyjść, a w domu jest bałagan. Wkurza mnie każdy okruszek na podłodze. Wkurza mnie kurz latający w powietrzu. Dezynfekuję kilka razy dziennie telefon i laptopa spirytusem. Boję się kierować autem, bo na kierownicy są bakterie. Boję się robić zakupy, bo na produktach są bakterie. Kiedyś tak nie było, wszystko było...normalne. A teraz, to jakiś koszmar, jak by zły sen.

2) Od długiego czasu (z 5 lat) walczę z zespołem jelita drażliwego. Kiedyś miałem zaparcia i jadłem tylko to, co ich nie powoduje. Potem zaczął się okres biegunek i trwa do dziś. Boję się jeść, gdy coś jem, to myślę, czy dostanę po tym biegunki. W nocy zastanawiam się, ile razy w pracy polecę do WC. Przeszedłem wiele diet, optymalną, trochę wege, paleo, bezglutenową i nic. Latam po 5 razy dziennie do toalety. Do tego wzdęcia, zaburzenia trawienia, etc.

3) Wszystko musi być idealnie. Idealnie posprzątane, idealnie ugotowane. Idealny plan dnia, wszystko co do minuty, a najlepiej sekundy! Gdy coś mi się burzy, to dostaję jakiegoś szału. Serducho mi wali, trzęsę się, czasem od razu parcie na stolec. Uwielbiam coś robić, pomagać dziewczynie, rodzicom, babci. Ale jeśli tego nie ma w planie dnia i dostanę przykładowo telefon, żebym zaraz komuś coś pomógł, czy podjechał, czy cokolwiek, to dostaję ataku.

To wszystko z boku jest śmieszne, a zarazem żałosne. Ale mnie to wykańcza. Nie wiem ile jeszcze tak pociągnę :(
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
01 lis 2010, 12:23

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez khaleesi 20 paź 2013, 15:43
deader, ja tego nie mam. Nie znoszę robić zakupów. A jak idę to hurtowo. Jezu to jest dramat. Nie znoszę robić zakupów i stać jak ten mumin przy półkach i wybierać.

Dobra ten post wysyłam i nie sprawdzam pod względem stylistycznym i interpunkcyjnym.Pozdrowienia dla pani zimy ;)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 20 paź 2013, 16:01
znerwicowanyy, też miałam takiego hopla na punkcie sprzatania i brudu. Idzie sie wykończyć. Musisz brać leki bo bedzie coraz gorzej.
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6839
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Pośmiejmy się z siebie :D

przez *Ai* 20 paź 2013, 20:23
Raczej nikogo nie rozśmieszę. Wieczorem przed snem kilkakrotnie podchodzę do drzwi wejściowych i sprawdzam, czy są zamknięte, lekko przekręcając zamek. Zazwyczaj robię to 3-4 razy w odstępach kilkuminutowych, czasem raz za razem. Przy trzecim albo czwartym podejściu zaczynam się irytować, że już tu stałam i sprawdzałam. Z niczym mi się to nie kojarzy, w ogóle nie rozumiem, po co tak robię.
*Ai*
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do