Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez Róża 17 sty 2007, 09:26
No ja z tym piciem-to muszę,po prostu muszę dotknąć brzegiem szklanki nosa,bo inaczej się nie da. :lol:

[ Dodano: Sro Sty 17, 2007 8:26 am ]
Róża napisał(a):No ja z tym piciem-to muszę,po prostu muszę dotknąć brzegiem szklanki nosa,bo inaczej się nie da. :lol:

A jak czytacie książki lub gazety? :lol: Ja z uporem maniaka wracam do poprzedniej strony już przeczytanej.Czyli można powiedzieć,że czytam w obie strony :lol: :lol:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez gina 17 sty 2007, 10:22
Wczoraj mój szef miał urodziny...W cudownym nastroju wpadł pogadać,super,myślę sobie i pytam:szefie,szefie,które to? No które,prooooszę... nikomu nie powiem,naprawdę.... To on mi na ucho-czterdzieste- nie wiem co mi odbiło i jak nie krzyknę-Dopiero???? Minę miał szczerze mówiąc,dziwną.... Ale niczym się nie martwię,bo szefa mam wyjątkowo zajebistego.
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

natręctwa

przez greg75 17 sty 2007, 11:27
heyka;)ja z kolei mam takie cos,ze czasem mi sie zdaje ze trace sluch i sobie tak pochrzakuje zeby sprawdzidc czy slysze;)tak z 10 razy na godzoine:)poza tym jak siadam na komp,zawsze dotykam monitor palcami;)nie wiem po co ale cos mnie do tego zmusza...noi kolejna rzecz,gdy widze kosciol lub krzyz to zawsze kiwam glowa i i mowie w myslach "amen"taki jaki skrot niew wiem czemu ale musze tak robic
Paxtin mój przyjacielu,to już 13 miesięcy:)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 sty 2007, 23:15
Lokalizacja
Piekary śl

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Margaryna 17 sty 2007, 22:11
Kiedy mój mąż(którego na prawde bardzo kocham)schyla sie po coś do lodówki, mam nieodpartą ochotę zatrzasnąć drzwi od lodówki na jego głowie. Podobnie gdy siedzi w wannie, mam ochotę pacnąć go mopem, który stoi w rogu łazienki. Kiedy przy srodze ludzie sprzedają grzyby albo jagody-mam ochotę przejechać samochodem tak szybko aby wszystko wywrócić. Na szczęscie powstrzymuję sie i zachowuję sie poprawnie:)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sty 2007, 20:56

przez Xerus_Ona 19 sty 2007, 15:59
Bardzo często kiedy próbuję usnąć <a ja prawie zawsze usypiam ponad 2 godziny> myślę ile osób w moim bloku, moim mieście, Polsce, na świecie robi to samo. Podnoszę lewą rękę gdo góry i zastanawiam się ile osób robi w tym momencie to samo co ja... Podobnie jak w "Amelii", która zastanawiała się ile osób w tym samym czasie przezywa orgazm :roll: :lol:
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

przez Yantar 21 sty 2007, 06:28
Widze, ze wszelkie kombinacje z plytkami chodnikowymi sa tu niemal standardem. Na szczescie wlodarze miast, zaczeli stosowac kostke wiec jest jakies urozmaicenie i wieksza ekwilibrystyka przy chodzeniu. ;)
W dzicinstwie stojac w kosciele, mrozylem powieki w male szczelinki i obserwowalem refleksy swietlne z kandelabrow, pozniej to samo mialem z latarniami ulicznymi. Ale pewnie dzieki, takiej gimnastyce miesni oczu, mialem swietny wzrok dopuki nie zmasakrowalem go czytaniem ksiazek. Ubocznym efektem bylo to, ze moge teraz spokojnie w ulamku sekundy rozogniskowac wzrok. stalo sie to wielce przydatne gdy do Polski w koncu trafily albumy z ukryta grafika trojwymiarowa. Panie w ksiegarniach zawsze rzucaja pioruny wzrokiem, gdy ktos wezmie taki album i zaczyna go ogladac przystawiajac nos do kartki, zeby rozogniskowac wzrok, powoli sie odalajac. A ja bralem album i po chwili mialem caly album przegladniety na luzaka. Kumple mi tego zazdroscili ;).
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

Avatar użytkownika
przez Róża 24 sty 2007, 17:58
Cholera,ale mnie wzięło wczoraj wieczorem.W ogóle nie mogłam wyjść z kuchni-wszystko sprawdzałam i obmacywałam po kilka razy. :lol: W końcu zdecydowałam,że będzie tego dobrego,to nie mogłam oderwać się od drzwi.Klamkę musiałam dotknąć z każdej strony.A jak to zrobić po zamknięciu drzwi?Z drugiej strony??No więc stałam i otwierałam i zamykałam nie wiem ile razy.Wreszcie się odczepiłam i powędrowałam na zasłużony odpoczynek.Leżę,ale coś mi mówi,że koniecznie,koniecznie muszę póść i dotknąć drzwi od lodówki,które pewnie są niezamknięte zresztą :roll: Ale byłam już tak zmęczona tym rytuałem,że mówię sobie:o kurde,nie mogę,bo dzieciaki się zorientują,że coś z mamą jest nie teges.I...na szczęście padłam i zasnęłam.Uff,co za ulga.A już tak ładnie mi się udawało tego hopla zwalczać :?
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez viper_88 25 sty 2007, 15:33
Po przeczytaniu waszych postów i przyjrzeniu się samemu sobie, dostrzegam, że ja także mam takie obsesje. Np. większość ludzi piszących w Internecie totalnie olewa polskie znaki. Ja natomiast nie jestem w stanie wytrzymać, kiedy nie napiszę czegoś tak, jak należy, natychmiast się denerwuję. Innym natręctwem jest natomiast cały rytuał spożywania kolacji: Ilość kromek (i anologicznie połówek po przedzieleniu kromki na pół) zawsze musi być parzysta. Dlatego też nigdy nie zjem np. 3 kromek, tylko koniecznie 2, albo 4. Tak samo zawsze zjedem połówki takich kromek na zmianę, popijając po każdej (nigdy w trakcie jedzenia takiej połówki), co oznacza, że np.: Jak mam cztery kromki z czego dwie są z serem żółtym, a kolejne dwie z jaką wędliną, to zjadam to np. tak, że najpierw leci połówka z serem, potem z wędliną i tak w kółku, aż do końca kolacji. Czasem napada mnie też nieodparta chęć powtórzenia sobie w myślach całego alfabetu, razem z polskimi idiogramami, aby upewnić się, że pamiętam kolejność wszystkich liter w alfabecie (takie samo natręctwo dotyczy cyfr, czyli liczenia od 0 do 10). Tak samo nie jestem w stanie spokojnie oglądać jakiegokolwiek filmu w TV, żeby nie tłumaczyć wszystkiego na angielski (mam tak od zdania pierwszej klasy LO z angielskim, jako przedmiotem wiodącym). Co do filmów mam też coś takiego, że kiedy oglądam z kimś taki, w którtm zaczynają występować jakieś większe sceny miłosne, to ja natychmiast robie się spięty i mam wrażenie, że osoba, z którą siedzę w pokoju myśli sobie, że oglądam coś, czego nie powinienem. Czsami miewałem też taką manię, iż wmawiałem sobie, że jeżeli nie zdąrzę zrobić czegoś w określonym przez siebie czasie (np. powtórzyć w głowie jakiejś regułki), ta na pewno będę miał pecha
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
21 sty 2007, 19:17

Avatar użytkownika
przez Róża 25 sty 2007, 18:15
No to Viper 88-witanko :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez viper_88 26 sty 2007, 10:36
Oj, witanko, witanko :D Chyba zacznę się tu czuć jak w jakiejś rodzinie, bo widzę sporo podobieństw między mną, a wami wszystkimi :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
21 sty 2007, 19:17

przez hackthebrain 29 sty 2007, 14:13
WitaJ po ciemnej stronie :twisted:

"The force is with you, young Skywalker... but you aren’t a Jedi yet - Gwiezdne wojny Imperium Kontratakuje"
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

Avatar użytkownika
przez punca24 31 sty 2007, 20:06
ech, ja kombinacje z płytkami chodnikowymi też mam opanowane już od dzieciństwa. Nadeptywanie na kamienie też nie jest mi obce. Najtrudniej było z moim psem: on chce iść do przodu i ciągnie smycz a ja muszę się wrócić parę kroków i nadepnąć kamień, który minęłam. ach, a ile razy spóźniłam sie do szkoły, a później na uczelnię bo dziesiątki razy musiałam sprawdzić czy woda zakręcona, czy gaz wyłączony, czy żelazko wyłączone (chociaż wcale nie prasowałam!!!!) i wreszcie czy drzwi zamknięte..... nie raz byłam w połowie drogi do szkoły ale coś mi kazało się wrócić i sprawdzić jeszcze raz. śmiechu trochę było jak wyjeżdżaliśmy z moim facetem na wakacje. wyjeżdżalismy z jego domu i oczywiście musiałam sprawdzić czy zamknęliśmy drzwi i tak się zapamiętałam w tym sprawdzaniu, że urwałam klamkę, hihi. ludzie na uczelni zauwazyli również, że jak coś piszę w ćwiczeniach ołówkiem (studiuję filologię obcą) i zrobię jakiś błąd to nie mogę po prostu tego skreślić, muszę wymazać. nie mogę zostawic również żadnych innych śladów w zeszytach. wszystko musi być wymazane, nieskazitelne. zaczeli nazywac mnie monk. o innych moich natręctwach możecie przeczytać w temacie powitalnym
pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
31 sty 2007, 19:43

przez Eutedemis 01 lut 2007, 16:03
jeju tyle ludzi podobnych ... Myslalam ze jestem z tym sama:( Tak ciezko jest sie przyznawac do tego ze "to sie ma" ... Ja np. myłam rózne rzeczy dotykane przez innych, kiedy uwazalam "ze oni maja brudne ręce" bałam sie kontaktu z innymi, teraz jest juz lepiej ale to mi pewnie i tak wroci bo ręce myje dosc czesto, a kiedys potrafilam bez przerwy prawie. Kilka razy wracałam pod drzwi sprawdzac czy je zamknelam, miałam natretne mysli, ktorych sie wstydzilam, płytki chodnikowe tez nie nowosc. Ciezko zasnac no i czasem umiem wstac w nocy wlaczyc komputer czy komorke po prostu o tak potrzebuje. Moze jestem nienormalna ale na psychoterapie nie chcialam chodzic, do psychologa poszlam raz i juz nigdy w zyciu.

[ Dodano: Czw Lut 01, 2007 3:03 pm ]
I jeszcze mam jakis przesadny lęk ze sie wszystko zawali, jak juz mi sie uklada i jest dobrze, to sie boje ze szybko sie skonczy. Czuje strach, jak cos "mi sie wydaje" i to sie sprawdza, to pozniej w innych sytuacjach boje sie jeszcze bardziej. A posmiac sie mozna z mojej fobii, juz rzadziej to robie, oprocz gaszenia swiatla nogą, bo i to kiedys robilam, to branie rekawa od bluzki do reki i w ten sposob zamykanie drzwi lub czegos innego. Bo skorzystaniu z ubikacji, koniecznie rece mydlem umyc i pod wode bywalo i tak ze po kilka razy.Poza tym jak czytam ksiazke na przyklad to musze kilka razy sprawdzic poprzednia strone czy czytam po kolei, czy wszystko przeczytałam:/Kiedys sie wydalo ze drzwi "otwieram bluzką" zdziwilam sie jak mama to powiedziala myslalam ze nie zauwazyla :D Strach pomyslec co ze mna bedzie za kilka lat.
Taniec jest ostatnią drogą życia. w tancu wszystkie drogi się zbiegają.
Spróbuj zapalić małą świeczkę zamiast przeklinac ciemnosc.
Każdy taniec jest odkryciem nas samych.
Bo życie to tylko część wielkiego planu, o którym nie mamy pojęcia.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 15:14

Avatar użytkownika
przez punca24 01 lut 2007, 18:53
Eutedemis napisał(a):Poza tym jak czytam ksiazke na przyklad to musze kilka razy sprawdzic poprzednia strone czy czytam po kolei, czy wszystko przeczytałam:/


kurde, no to mam kolejny objaw :( a myślałam, że to normalne.... czasami czytanie zajmuje mi o wiele więcej czasu niż powinno, bo ciągle sprawdzam i sprawdzam....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
31 sty 2007, 19:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do