Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez moniqe33 02 sie 2012, 21:54
wczoraj wyszłam na szluga w pracy, siedzę sobie myślę o tym , ze muszę sie zwolnić, kolo mnie siedziała jakaś para i sie lizali a ja sibie pierdłam tak strasznie głośno :P
anoreksja bulimiczna, depresja
dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
26 lut 2011, 17:31
Lokalizacja
Kraków

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez andre143waw 02 sie 2012, 22:08
a mnie dzis starsza pani Ośmieszyła ;) mianowicie ja młody chory czekajac w kolejce źle sie czulem i położyłem sie centralnie na podłodze opierajac głowe o ściane, a nie opodal siedza na krzeselkach pacjenci,i tak mowi do kogoś zciszonym głosem ,,Ja stara baba siedze a on taki młody i nie ma sił,, ;)
Gdybyś miał jeden strzał, lub jedyną szanse by zdobyć to czego pragniesz, wykorzystałbyś ją czy po prostu pozwolił jej się wyślizgnąć ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
04 maja 2012, 13:30
Lokalizacja
Z głową w chmurach

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Witalina 06 sie 2012, 17:09
Ja, chora na Trichotillomanie- niemożność powstrzymania wyrywania własnych włosów/rzęs/brwi. Sytuacja w autobusie, usiadła koło mnie kobieta, w wieku 50-60 lat. Nawet nie zwracałam uwagi na wyrywanie podczas gdy starsza pani co chwila coś strzepywała z ramion. Okazało się, że włosy odruchowo 'wyrzucałam' w jej kierunku, zrozumiałam to kiedy kobieta wstając ujawniła swój czarny sweterek z masą blond kłaków na plecach. :oops: Wzrokiem chciała mnie zabić.
"Dlacze­go za­biliście M.M. i różowy ko­lor miłości? Te­raz jest sza­ra i tra­gicznie by­le jaka, a blon­dynki mają ru­de włosy." W. Lachowicz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 sie 2012, 16:42
Lokalizacja
Piła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Rodzer 17 sie 2012, 21:48
Wczoraj usłyszałem od pracowników myjni że mam chorą głowę bo 3 razy w ciągu dnia przyjechałem do nich myć samochód i to kompleksowo bo przetarłem rękawem po błotniku i została delikatna smuga a za trzecim razem po 3 godzinach przyjechałem na kolejne mycie ponieważ wjechałem w kałuże kołem i był ślad na oponie . Temat opisałem swojej chorej głowy w poście. Niestety tu nie ma się z czego śmiać tylko jest nad czym zapłakać. :why:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 sie 2012, 21:18

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Justyś88 22 sie 2012, 13:07
Wręcz przeciwnie, w dzisiejszych czasach mieć czyste i zadbane auto to rzadkość :)
Stylowe i klasyczne krzesła.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 sie 2012, 13:04

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Keji 28 paź 2012, 16:14
Przez 3 godziny przeżywałam, że zrobiłam zdjęcie scenerii cmentarnej, po czym wstawiłam je na fejsa i nie mogłam tego faktu wytrzymać (Bo po co takie coś robić, zawala mi tablicę, takie zdjęcia są zbędne i ogólnie fotografowanie mnie zaczęło do szału doprowadzać), więc w końcu skasowałam po parudziesięciu minutach wewnętrznej walki. Teraz biję się z tym, że "polajkowałam" parę stron i burzą one minimalizm i porządek na moim profilu...
Keji
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

przez inwigilatorRER 28 paź 2012, 22:07
Jesli chodzi o mnie to moja bolaczka jest kilkukrotne sprawdzanie drzwi czy na pewno zamknalem(sprawdzam nawet po kims , choc nie jest to regula) , raz sie zdarzylo ze zamykajac od wewnatrz , a dokladnie przekrecajac klucz w zamku tak mocno dociskalem do konca ze go zlamalem w polowie 8)

Na szczescie jest rezerwowy , powtorze ...jest na chwile obecna :shock:

I mam tu jak kazdy(w cudzyslowiu) tutaj szereg innych problemow , podobnych jak i innych - jak od jakis skomplikowac rytualow z liczbami (obliczen) do tego czy wychodzac z domu wylaczylem listwe od kompa jak i czy spodnie polozylem na trzeciej polce w szafie . No i lepiej zeby moj recznik lub poduszka(i) nie wyladowaly na podlodze , lub generalnie po tym po czym sie chodzi ...

No i z upiorem maniaka licze pieniadze , zawsze sie musza zgadzac ... co do 10 groszy , zdarza sie licze dajmy na to 20 razy czy 10zl + 7zl to 17 zl :D :D :D :D :D
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 paź 2012, 19:43

Pośmiejmy się z siebie :D

przez bedzie.dobrze 07 lis 2012, 12:16
ja jak miałam jakies 8 lat wkreciłam sobie, ze jak połkne włosa to dojdzie do zapalenia wyrostka robaczkowego ech..no i miałam wrazenie, ze mam tego włosa w gardle i co chwile szłam wypluwac sline zeby go nie polknac. Tak samo sprawdzałam ciagle czy wszystkie pieprzyki sa na miesjcu, bo uslyszałam,ze zdrapanie pieprzyka moze skonczyc sie rakiem.
bedzie.dobrze
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez bigfish 07 lis 2012, 13:00
za dużo tego by opowiadać, ech :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Pośmiejmy się z siebie :D

przez ladywind 07 lis 2012, 13:13
bigfish, opowiedz, posmiejemy się:)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez mark123 17 lis 2012, 16:31
Moje najśmieszniejsze natręctwa to np. gdy miałem jakieś 13-14 lat brudziłem sobie dłonie dłonie, wiele razy mnie matka przyłapała, wiedziałem, że będzie krzyczeć, ale nadal tak robiłem i zdarzało się, że z takimi rękami byłem wśród ludzi.. Inne natręctwo, które mam od paru lat to związane z napojami gazowanymi, które czasem też przy ludziach robię. Muszę dokręcić konkretną ilość razy, bo inaczej mam uciążliwe myśli, że się całkiem wygazuje. Zaraz potem muszę tak jakby posmerać nakrętkę w drugą stronę, inaczej mam myśli, że gwint się zniszczy. Jeszcze mam też tak, że jak wieczorem gaszę światło, to muszę jeszcze popukać w przełącznik, mimo, że widzę, że światło jest zgaszone. Ze śmiesznych, to chyba tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Pośmiejmy się z siebie :D

przez showmustgoon5 15 sty 2013, 00:10
U mnie te natręctwa zmienieniają się jak w kalejdoskopie. Jedno znika, żeby mogło się pojawić drugie.
Najgorzej wspominam chyba przymus spluwania (wzięło się to oczywiście z tego, że widziałam jak ktoś coś powiedział a potem splunął, żeby nie wykrakać) o rany jak ja ze sobą walczyłam, żeby nie pluć na wszystkich dookoła ;D

Był taki czas kiedy bałam się, że wszyscy mogą przeczytać moje myśli i jeśli pomyślałam o kimś coś złego a on był w pobliżu to od razu próbowałam to odkręcić np: Cholera, Tomek znowu zgubił klucze, ale z niego gapa (on się na mnie popatrzył, ja oczywiście cała zestresowana bo mnie przejrzał haha) i zaczynam mówić: no ale każdemu może się zdarzyć, nie martw się bla bla. Wszystko żeby go udobruchać. Jak z kimś rozmawiałam to potrafiłam mówić do niego też w myślach że wiem że potrafi odczytać moje, żeby się przyznał itp.
Potem jak docierało do mnie jakie to niedorzeczne i że raczej nie może ich odczytać to wybuchałam smiechem, nabijając się z własnej "głupoty".
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Pośmiejmy się z siebie :D

przez grizelda 18 sty 2013, 15:57
hmm wiecie co tak czytam i czytam i spróbuje dac cos od siebie ;) moje dziwactwa

przygryzam usta czesto z nerwow :P
macham noga tez nerwowo :P do niedawna krecenie noga nakrecalo myslenie :D
hmm jak wychodze to mam takie mysli czy wszystko sprzatnelam zamknelam itd. ale nie sprawdzam po x razy :DD za to moja sasiadka z naprzeciwka do podstawowki chodzi dziewczynka tak sprawdza drzwi, ze myslalam, ze ktos sie wlamuje :D Z KOPA DAJE W TE SWOJE DRZWI !
jak robie mleko coreczce to zawsze tak pogmeram lyzeczka w pudelku z proszkiem... nie jakos hmm okreslona ilosc czasu czy razy ale musze dolki porobic ;P
telefon to np czesto jak dzwonie to zanim sie dodzwonie to rozlaczam polaczenie i jeszcze raz wykrecam nr ;)
F.32.1
F.43
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 sty 2013, 15:52

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 18 sty 2013, 16:02
Ja przed snem sprawdzam po kilkanaście razy czy drzwi są oby na pewno dobrze zamknięte, ale jak mój narzeczony sprawdza czy zamknął samochód to mu mówię "oj kochanie, przecież to się robi automatycznie!" :D
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do