Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez hackthebrain 28 gru 2006, 13:34
A ja mam jeszcze co stakiego ze jak ide z kims to hce ta sama droga wracac "prawie po śladach" no i ide ze znajomymi i wracamy to oni ze tendy to ja wtedy znajduje miliony wyjasnien zeby isc jednak tantendy a malo tego to sa naprawde racjonalne argumenty i ni mam ich jeden tylko pare
a jak juz nie pomaga bo znajdzie sie wstretny "upierdliwy natret" to mowie ze trzeba isc ta strona bo ja jestem nienormalny a kto idzie tanta ten leszcz :twisted: no i na 99 procent zawsze sie zagadzaja i ida jak baranki :twisted:






"Nie ufaj człowiekowi, który mówi, że w życiu nie wypił kropli alkoholu."
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

przez Needles 28 gru 2006, 14:22
Ja mam inaczej. Jak idę z grupą to zawsze tam gdzie wszyscy, bo sobie myślę, że jak pójdę inaczej, to mogę odłączyć się tak samo od drogi życiowej. Albo jako jedyna nie pzreżyć wypadku, kóry wszyscy przeżyli. Zauważyłam, że natręctwa dotyczące własnej oboby często mi nie wystarczają. Często zmuszam kogoś, żeby coś powiedział, albo jak powie coś np. o śmierci często w przenośni, to błagam go żeby powiedział że to tylko żart. Bo panicznie się boję samosprawdzających się przepowiedni i tz. wykrakania czegoć. Najgorsze jest to że ostatnio znalazłam potwierdzenie pożyteczności wykonywania naręctw. Na zajęciach z nudów (a może żeby przezwyciężyć natręctwo) przełożyłam pierśćonek na prawą rękę. Wróciłam do domu i okazało się, że w tym samym czasie moja babcia miała wypdek. Szkoda gadać.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 gru 2006, 18:48
Lokalizacja
Kraków

przez soja 30 gru 2006, 20:58
Zawsze gdy jestem w jakims miejscu publicznym, patrze na ludzi i wyobrazam ich sobie z czesciami cial zwierzat. Np jakas pani , ktora zamiast ludzkich nog, ma nogi kurczaka lub niedzwiedzia. Facet z pyskiem hieny i rekami tyranozaura. To okropne, bo powoduje, ze zazwyczaj smieje sie sama do siebie, jak glupi do sera. Jakos nie moge przestac tego robic. Ale moja kolezanka przeszla niedawno sama siebie. Ma natrectwa na temat wyimaginowanych chorob. Uwaza, ze jest chora na wszystko. Pracowalysmy razem w duzym centrum handlowym, gdzie na tylach budynku znajdowaly sie duze windy przemyslowe, sluzace do dowozenia towarow na pietra. Moja kolezanka twierdzi, ze absolutnie nie wolno wstrzymywac potrzeb fizjologicznych, bo grozi to roznymi groznymi konsekwencjami zdrowotnymi. Kiedy wiec czujemy zew natury, natychmiast musimy sie oproznic, chocby absolutnie nie bylo ku temu warunkow. Jechala wiec sobie na dol winda z towarem, kiedy poczula, ze musi zrobic kupe. Wziela jakies puste pudelko, sciagnela spodnie i narobila w to pudelko. Wyrzucila pudeleczko do smieci i wszystko pozostaloby tajemnica, gdyby nie fakt, ze w windzie byla kamera i na nastepny dzien wszyscy pracownicy centrum widzieli co zrobila. Biedaczka :oops:
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez hackthebrain 02 sty 2007, 15:30
No to do milych raczej nie nalezy

Normalny plebs nie rozumie naszych problemów ora ztego ze jestesmy "oryginalni".

Co do dziwnych zachowań to ja np jak chce cos z @$#@!#$@#$@#$ TESCO to jak ide o mam swoja upatrzona droge i ide nia :) ale czasem hm musze sie cofnac i zaczyna sie liczenie i liczenie cofanie i cofanie i wtedy wyjmuje :roll: telefon i udaje ze rozmawiam z zona i jakby jej szukam i malo tego jeszcze mowie na głos

"No gdzie ty jestes bo ja chodze w ta i ta i ludzie juz myśla ze jestem psychiczny"





"Prozac na chec zycia, Geriavit na sie nie starzenie, Neotropil na lepsze funkcjonowanie metabolizmu mozgu a Ekotropine profilaktycznie. Herbata z nocy popijam to wszystko siedem razy po lyku czwartym oblizujac wargi - Dzień Świra"
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

przez Lena 03 sty 2007, 18:59
Heh, bede mialo oryginalna i powiem wam, ze tez kiedys mialam to z tymi laczeniami plyt na chodniku czy ulicy... najgorzej jak chodnik byl wylozony kostka brukowa :D ale juz mi przeszlo.
Lena
Offline

Avatar użytkownika
przez niebieska* 03 sty 2007, 22:21
Jak sama siedzę w domu, to włączam najpierw muzykę na full, a chwilę potem zastanawiam się czy nikt mnie nie podsłuchuje, zaraz nie wpadnie do domu i mnie zabije...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 gru 2006, 13:08

Avatar użytkownika
przez grown-up19 06 sty 2007, 15:59
wczoraj za namową psychiatry poszedłem do solarium. taka mała fototerapia hehe dałem się zamknąć w tej trumnie niby na 5 minut... owszem 5 minut minęło, ale akurat wtedy dopadły mnie te chore przemyślenia na temat tego czy jestem psychopatą czy nie etc. tak się zamyśliłem, że nawet nie słyszałem pani, która pukała do drzwi, żeby już wychodzić... wyszedłem po 15 minutach :roll: wstyd na grande...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez adelajda11 06 sty 2007, 20:31
a ja miałam kiedyś dziwny trik nerwowy (tak nazywali to rodzice)
Potrafiłam iść i zatrzymać się w pewnym momencie tylko po to, by powąchać kolano. Niby dziwne, ale właśnie tak robiłam.
Zdarzało się, że wąchałam też inne rzeczy (ściany, drzwi, jedzenie przed posiłkiem). Na całe szczescie przeszło :D
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 sty 2007, 20:21

przez Atisarda 06 sty 2007, 23:27
Ogolnie wiekszosc natrectw mi przeszla, ale okresowo pojawiaja sie jakies nowe, na ktore juz nawet przestalam zwracac uwage ;)

W kazdym razie przez dlugi czas kiedy scielilam lozko, to metka w przescieradle musiala znajdowac sie po konkretnej stronie i nie wyobrazalam sobie, by moglo byc inaczej. Zaden przedmiot bedacy w zasiegu mojego wzroku nie moze byc wycelowany we mnie - oczywiscie dorobilam cala ideologie do tego, czyli np. jesli dlugopis zwrocony jest w moja strone, to zwroce czyms uwage osob, z ktorymi wlasnie rozmawiam. Czesto taki wycelowany we mnie dlugopis, widelec czy cokolwiek wywiera na mnie silna presje, ze bede musiala sie czyms wykazac, chocby powiedziec cos zabawnego (w sumie pozytyw ;) ). W zaleznosci wiec, czy chce tej uwagi, czy nie, to albo poprawiam ulozenie tych rzeczy, albo nie :D Oczywiscie dziala, w koncu kazdy z nas wie, jak silna moze byc autosugestia ;)

Zawsze, gdy pojawiaja sie katastroficzne mysli musze w glowie odmowic swoista "mantre" skomponowana przeze mnie juz wiele lat temu, jednoczesnie skupiajac cala swa energie na tym, by uniknac np. wypadku samochodowego czy jakiegokolwiek innego. Jesli zdarzy sie, ze podczas tej mantry ziewne czy kaszlne, to musze skupiac sie na niej z podwojna energia, zeby nie przerwac dzialania tego "zaklecia" :o Nie moge sie przy tym odezwac, wiec kiedy ktos cos do mnie wowczas mowi, zostaje zignorowany :D

Myslenie magiczne towarzyszy mi zawsze i wszedzie, mimo iz jestem niewierzaca (wyglada jednak na to, ze niewielkie ma to znaczenie). Szkoda, ze wielu rzeczy nie pamietam... Ale moze to dlatego, ze wiekszosc z nich staram sie zwalczac.

Fajnie, ze jest taki temat ;)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 gru 2006, 22:50

przez chochlik 08 sty 2007, 19:23
ja z kolei mam takie natręctwo, że chcę się jak najczęściej widzieć jak chodzę. I w dodatku jeśli ktoś się śmieje na mieście to wydaje mi się, że z mojego sposobu chodzenia i muszę przymusowo sprawdzić czy czasem jakoś dziwnie nie chodzę :) no bo z czego ta czy inna osoba się śmiała hehe
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 sty 2007, 20:21

Avatar użytkownika
przez Hen Ichaer 11 sty 2007, 00:33
Hm..To, co teraz opiszę, w żadnym wypadku nie było śmieszne dla mnie, ale dla innych ludzi owszem :evil:
Szłam ulicą i zwalił się na mnie atak nerwicy. Zaczęłam utykać na lewą nogę - bo ja ogólnie mam ubzdurane, że jak będę używać lewej ręki i stąpać na lewej nodze, to się coś złego stanie, albo spełnią się moje obsesyjne myśli i takie tam - i tak szłam. Chwilę potem zaczęłam skakać na prawej nodze. Ludzie pokładali się ze śmiechu, mi się już na płacz zbierało, bo wszystkie natręctwa i obsesje zaczęły mnie atakować na raz i bardzo silnie. W końcu się wyjebałam i tak przez chwilę leżałam. Na to ktoś uroczym głosem powiedział, że niedaleko jest szpital psychiatryczny...
:-|
Cześć i czołem, kluski z rosołem.
Tymczasem, borym lasem..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:58
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez samotniczka 11 sty 2007, 00:50
Ja czasami mam obsesję na punkcie zachowań ludzkich. Nieraz mam taką fazę, że ide ulicą i wkurzają mnie te zastygłe w skupieniu nieruchome twarze, dlatego np. potrafię puścić oczko, uśmiechnąć się, przyglądać uporczywie czyimś częściom garderoby z niesmakiem lub zachwytem w zależności od nastroju lub spojrzeć groźnie spod byka (najczęściej właśnie to) na przypadkową osobę tylko po to, by zobaczyć jak zareaguje <lol>. Niczemu to nie służy, a ludzie z reguły patrzą na mnie z politowaniem jak na jakąś nienormalną... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Hen Ichaer 11 sty 2007, 13:45
Jak wyjdę z kibla to zaraz do niego wracam, żeby sprawdzić czy wodę spuściłam. I tak parę razy :mrgreen: Raz mnie ojciec zapytał: Ty rozwolnienie masz czy postanowiłaś tam zamieszkać? :D
Z kolei jak widzę porozrzucane, zużyte chusteczki i wykałaczki to dostaję k*rwicy serca :twisted: Kiedyś, jak znalazłam na kanapie te właśnie przedmioty, to wydarłam się na cały głos: K*rwa, ojciec, kto zostawił tu ten syf?! Ja patrzę, a z pokoju ojca wychodzi mama, która nie toleruje takiego słownictwa, w przeciwieństwie do mojego taty..Heh :mrgreen:
Cześć i czołem, kluski z rosołem.
Tymczasem, borym lasem..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:58
Lokalizacja
Poznań

przez bebe 16 sty 2007, 20:53
Ja też mam swoje małe skutki uboczne .. liczenie płytek na chodniku ale nas to standard ,przez około 2 lata w domu mialam jak w muzeum -podłoge myłam około 6 razy dziennie ,ostatnie mycie około pólnocy i pierwsze zaraz po przebudzeniu ,na szczescie to mineło, teraz kłade na wszystko laskę i dla mojej przyjemnośći może być nawet nasrane -mam to gdzies. Gorzej jest z piciem ,mianowicie muszę tak podzielic" łyki " wszystkiego co pije ,zaczynam 5 łyków na prawo ,5 na lewo i 5 prosto póżniej zaczynam od lewej itd.jak mi braknie napoju ,muszę szybko go zdobyć i od nowa .Oczywiscie strony lewe i prawe to kwestia mojej wyobrażni .:) i jak mi nieraz coś w nocy odbije to chodzę po całym mieszkaniu włanczam światło i gasze i tak po 3 razy :) ale ze mnie kretynka
...żeby mogło być tak dobrze jak jest żle...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 sty 2007, 13:08
Lokalizacja
Będzin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do