Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Matthias 21 lis 2011, 14:15
No dobra na mnie kolej:
-sprawdzanie czy zamknąłem drzwi od domu,
-sprawdzanie czy wyłączyłem wszystkie światła, czy zamknąłem okna, czy gaz wyłączony, czy woda zakręcona! Norma
-w pracy zazwyczaj 20 razy sprawdzam pismo nim oddam szefowi do podpisu,
-po kilkanaście razy sprawdzam, czy koperta dobrze zaadresowana, czy znaczek dobrze naklejony,
-kilka razy sprawdzam, czy SMS-a wysłałem do właściwej osoby,
-wieczorem przed zaśnięciem 30 razy sprawdzam, czy drzwi od domu zamknięte,
-przed zaśnięciem trzy razy muszę iść do toalety, poduszka musi leżeć na odpowiedniej stronie, telefony muszę mieć położone na biurku, 150 razy sprawdzam, czy dobrze nastawiłem budzik (ostatnio w środku nocy się obudziłem i sprawdzałem),
W związku z tym, nie lubię zamykać domu jak gdzieś wychodzę, nie lubię ostatni opuszczać pracy bo wtedy wszystko muszę sprawdzić i robi się polka...
aha czasami po parę razy sprawdzam, czy wyłączyłem telefon iPoda,
-jak pomyślę o czymś złym co może spotkać moich bliskich to muszę trzy razy potrząsnąć głową by im nic złego się nie stało.
-jak jestem na mieście to setki razy sprawdzam czy mam klucze portfel, iPoda,
Śmieszne nie..... :D
W środę idę pierwszy raz do psychiatry zobaczymy co powie... ale powoli coraz ciężej mi z tym wszystkim żyć! Ciężki mi na duszy, i nie jest mi do śmiechu... bo czuje się coraz gorzej sam z sobą.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 cze 2011, 09:04

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Luluconfaboulu 26 lis 2011, 04:02
Pisalam kiedys na tym forum ze mam fobie i boje sie zarazeniem HCV .Niedawno wlasnie zdalam sobie sprawe ze to nie fobia tylko nerwica natrectw .Jesli jade srodkami komunikacji miejskiej ,to po powrocie do domu musze sie wykapac z myciem wlosow wlacznie koniecznie .Oczywiscie przed tym dezynfekcja spirytusem rak , twarzy ,koncowek wlosow ...wedlug okreslonego rytualu .Robie tak bo mam obsesje ze w autobusie moze byc gdzies na oparciu jakis skrzep krwi i moze sie przyczepil akurat do wlosow i jesli tego nie zrobie to moze akurat dzisiaj zaraze sie HCV.
Od niedawna doszedl mi lek przed opilkami metalowymi .Boje sie przejsc kolo mezzczyzn w ubraniach roboczych , bo mam obsesje ze moga miec jakies opilki na spodniach .Boje sie opilkow bo mam obsesje ze moga wbic sie w przewod pokarmowy i spowodowac raka .Odkad pojawila sie obsesja opilkow podjelam decyzje ze musze sie leczyc farmakologicznie i wybieram sie do lekarza .Kiedys przeczytalam o kobiecie co zuzywala 4 kostki mydla dziennie ...ja zuzywam 0,6 litra spirytusu na 2-3 dni (spirytus w zelu do dezynfekcji rak specjalny ).Pozdrawiam .
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 cze 2009, 23:17

Pośmiejmy się z siebie :D

przez vifi 27 lis 2011, 01:09
Przed pierwszą wizytą u psychologa obawiałem się że nerwica mi minie i zrobię z siebie idiotę.
Nie minęła
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Stylow 27 lis 2011, 17:26
vifi, ja mam to teraz. Dlatego odkładam wizyte już ze 3 tygodnie.
Stylow
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 27 lis 2011, 17:30
brun3r, Mirek :lol: :lol: :lol:
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Sabaidee 27 lis 2011, 17:38
brun3r napisał(a):1.liczenie
- jadąc samochodem liczę słupki przy drodze - raz dodaje widoczny na słupku kolejny kilometr drogi do kolejnych metrów i odwrotnie - misi być w dwie strony bo liczenie będzie nieważne :mrgreen: , lub mnożę widziane km x 2 - muszę to robić szybko, żeby zdążyć do następnego słupka z pełnym kilometrem

ja mam dokładnie tak samo jeśli gdzieś jadę czymkolwiek. Nie dość że liczę to jeszcze zamieniam później na procenty pokonanej trasy z trzema miejscami po przecinku. :D
Sabaidee
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez lady17 27 lis 2011, 18:02
ja mam fobię na punkcie zarazków i brudu nie dotykam do róznych rzeczy np. klamek, włączników od światła i wielu innych rzeczy do których wiem ze dotykało przede mnąś wiele osób dotyczy to nie tylko miejsc publicznych ale takze mojego mieszkania...
jeśli już muszę dotknąć np. do klamki w miejscu publicznym np. w szkole to zaraz musze myc ręce bo inaczej obsesyjne myśli nie dają mi spokoju...w domu drzwi otwieram łokciem albo nogą:) moi rodzice juz sie do tego przyzwyczaili...

kiedys mialam tez wiele natręctw liczbowych, robiłam wszystko według liczb nieparzystych np 1,3,5,7,9, albo wg liczb dwucyfrowych których cyfry po dodaniu do siebie dają liczbe nieparzystą np 12,21 wiem ze to nieżle pokręcone:) wg tych liczb np myłam ręce,ustawiałam głośność w telewizorze,nawet kiedy pisałam w zeszycie w linijce musiała być określona ilosc wyrazów itd...

na szczęście odkąd zaczełam sie leczyc udało mi sie wyeliminowac niektóre z tych natręctw chociaz niektore nadal utrudniają mi zycie...
mam teraz zdecydowanie większy dystans do siebie i nauczyłam sie śmiać z moich natręctw inaczej juz dawno bym zwariowała

pozdrawiam
Zamknęłam się sama ze swoim bólem nie wiedząc, że zamykając innym dostęp do swojego serca, odcinam sobie drogę ucieczki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
05 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja
W świecie własnych myśli...

Pośmiejmy się z siebie :D

przez vifi 30 lis 2011, 01:29
Mirabeleee napisał(a):vifi, ja mam to teraz. Dlatego odkładam wizyte już ze 3 tygodnie.

Byłoby super gdyby akurat ta obawa się spełniła co nie?
Ale nie ma co czekać :time: . Ja czekałem znacznie dłużej aż zrobiło się nieciekawie.

Wracając do tematu zdarza się że w supermarkecie okrążam i śledzę półkę z wybranym produktem - zwykle jakimś drobnym - dajmy na to długopis. Po jakimś czasie go odkładam i zawieszam się w zamyśleniu nad wpływem jego kupna na środowisko naturalne i nad oszczędnością w kupieniu wkładów zamiast nowego długopisu. Potem okazuje się że wkłady nie pasują do długopisu, a ja straciłem pół dnia na nie wiadomo czym.
Często okrążam też nowe budynki przed wejściem - jeśli mam czas to zanim wejdę kręcę się kilka razy w kółko.
Myślę czy ktoś się na mnie nie patrzy i co sobie myśli (zwłaszcza ochrona).
Jak jestem w głośnej sali to jest ok. Ale jak jest cisza (np w bibliotece) i coś pika, albo ktoś szura długopisem, albo nogami, albo coś szepcze albo fryka, albo połyka ślinę albo mlaska albo żuje albo jeszcze coś tam to mnie potrafi rozdrażnić.

Gdybym mógł sprzedawać natręctwa :roll:
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Stylow 30 lis 2011, 01:57
vifi, juz trzeci atak, działania podjęte.


- mycie rąk (aż mnie ojciec zawluk do dermatologa)
- skubanie ust, rąk, twarzy, czego się da
- trzymanie własnych ręczników w pokoju
- oblizywanie ust
- "strzelanie" koścmi
- tak, wiem - fuu - bekanie, dłubanie w nosie
- mycie się w określonej kolejności (części ciała, wycieranie, ect.)
- poranny plan dnia ( z reguły nie potrafie się rozganizować)

jak mi co jeszcze do głowy przylezie to napisze
Stylow
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

przez callichen 02 gru 2011, 10:02
iwonka26 napisał(a):Witam serdecznie
Ja mam pare natręctw, które nie dają mi spokoju :D
Zawsze zanim pójde spać, ale jestem już w łóżku muszę pójść wysikać się dwa razy.Chociażby nimuta po minucie ale musi byc dwa racy.
Zanim wyjdę z domu sprawdzam gaz kilka razy,woda po dwa razy, czy jest dokręcona na maxa.Czasem jak cos powiem to licze sobie ile literek uzyłam w zdaniu i jak nie ma równej 10, 20 ,30...to musze przerobic to zdanie żeby było równo :D :D :D



Mam dokladnie to samo jesli chodzi o litery, zawsze musi byc parzysta liczba! :D A myslalam ze tylko ja tak mam hehehe.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:41

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez norma_baker 07 gru 2011, 21:06
e tam omijanie łączeń w płytkach chodnikowych ! ja nie dść, że wracając ze szkoły miałam misję omijania owych łączeń, to jeszcze sobie ubzdurałam, że muszę nadepnąć tylko co drugą płytkę [co drugi kawałek płytki!]. to dopiero były piruety. najzabawniej jak się ludzie patrzyli na mnie jak stałam na jednym kawałku, bo zapomniałam, czy to parzysty czy nieparzysty kawałek był ;D
ChAD + EPI

arypiprazol30, piracetam1200, lewetiracetam2000, etosuksymid1500, kwetiapina200
Avatar użytkownika
Offline
Posty
748
Dołączył(a)
13 paź 2011, 17:14
Lokalizacja
szczecin

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Wolny 10 gru 2011, 15:03
Ja kiedyś miałem natręctwo że muszę zajrzeć do każdego samochodu i zobaczyć jak wygląda deska rozdzielcza,skończyło się to na tym że właściciel pewnego auta zobaczył jak się gapię mu do auta,był dość przypakowany,zapytał mnie czy nie chcę mieć ..... pod okiem:D Prawie bym oberwał,a było blisko.Teraz jak o tym myślę to widzę że mogło być gorzej.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 gru 2011, 14:37

Pośmiejmy się z siebie :D

przez figafigaa 16 gru 2011, 13:31
Ja myślałam,że to powód do wstydu,że nikomu o tym nie powiem i nie napiszę,a tu proszę...inni się potrafią z tego śmiać :D
No to napiszę swoja śmieszną sytuację.Kiedyś jadłam chrupki po 4 (na szczęście w paczce nie było ich dużo) i mi brakło,bo zostały 3...........











poszłam do sklepu po kolejną paczkę
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 gru 2011, 13:25

Pośmiejmy się z siebie :D

przez renesme88 19 gru 2011, 20:54
No to fajnie że ktoś sie potrafi z tego śmiac. I tyle ludzi na to cierpi...ja mam tak że myslę ża np.muszę jakiś słup obejść dookoła bo coś mi sie stanie.Albo musze zrobić ileś tam kroków bo inaczej coś się stanie, np.dom sie zawali :P Własciwie to dopiero dzisiaj znałam sobie sprawe że mam tą nerwice...mam jednak nadzieje że to przejdzie...poczytam sobie różne śmieszne hidtorie z tym związane to mi pomaga.Że ktos jednak potrafi z tego zartować, że to nie jest żadna taka straszna choroba :) Tez czasem tak mam z tymi płytkami w chodniku :D W ogole często mam takie nienormalne myśli "musze zrobic coś bo stanie się coś złego" :smile: czasem to takie bez sensu :"musze zrobic krok jeszcze do tyłu bo inaczej dom sie zawali" :smile:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 gru 2011, 20:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do