Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez khaleesi 21 maja 2011, 01:31
Monika1974, Ty się smiej ja zawsze patrzę na liczbę postów i musi mi sie liczba zgadzać . :mrgreen:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 maja 2011, 01:38
psyche., O Qrde..... Ty też?
...no dobrze, już się nie śmieję. ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez khaleesi 21 maja 2011, 01:43
Monika1974, tak jak mi nie pasuje liczba dobijam przy grach i zabawach :mrgreen:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

przez CichoCiemny 21 maja 2011, 01:44
Robanix napisał(a): bo u mnie natręctwa często kręcą się wokół liczby 4


U mnie też, tak samo na wielokrotnościach, a jak coś się skończy na 16 to jestem szczęśliwy :D
Czasem, jak nie mam czasu, to na 2, ale musi być parzyście.
Chociaż na liczbę postów nie patrzę, więc tutaj mam ten komfort jednak :P
CichoCiemny
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez khaleesi 21 maja 2011, 01:47
no ja tylko zastanawiam sie co będzie jak dobije do 666. W końcu to liczba pomiotu szatańskiego . :twisted:

Często mam tak ,że posty piszę kierując się zasadą 10 . np 510,520 :P itd
Samozaparcie jest jak wyloguje się np przy 527 co jest liczbą ni z gruszki ni z pietruszki.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pośmiejmy się z siebie :D

przez CichoCiemny 21 maja 2011, 02:00
psyche., to się nie wylogowuj, tzn. zamknij przeglądarkę po prostu i przy następnej wizycie na forum ciągle będziesz zalogowana ;) (tam można wcześniej zaznaczyć opcję, żeby być ciągle zalogowanym). Chyba, że korzystasz z wielu komputerów, no to wtedy zostaje spamowanie forum. :P
CichoCiemny
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 maja 2011, 02:05
psyche. napisał(a):Monika1974, tak jak mi nie pasuje liczba dobijam przy grach i zabawach :mrgreen:

:D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Newrus_90 21 maja 2011, 17:22
Czy ktoś z was ma tak że sprawdza kilkakrotnie to czy się wylogował? nawet jak się nie logowałem to sprawdzam czy jestem wylogowany. To okropne że przed odejściem od komputera muszę sprawdzić to czy jestem wylogowany:)
Newrus_90
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Morphine 06 cze 2011, 21:50
Czytam ten wątek i tak sobie myślę, że ma spore właściwości terapeutyczne, toteż i ja podzielę się swoimi natręctwami dla potomnych (tutaj nikt mnie nie weźmie za świra jak to napiszę ;-) ):
zawsze przed snem sprawdzam kurki z gazem i żelazko - zawsze według rytuału. Przy kurkach liczę - raz, dwa, trzy, cztery, i znowu. Najpierw gapię się na nie na stojąco i liczę, potem kucam i liczę, potem patrzę z daleka i liczę, dotykam każdego i liczę - czasem trwa to długo, czasem starczy raz. I najgorsze jest to, że wiem, że są zakręcone, ale liczę i liczę, i liczę, i kucam i wstaję...
To musi naprawdę zabawnie wyglądać, taki kaczy taniec... ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 cze 2011, 20:04
Lokalizacja
Wielkopolska

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Robanix 07 cze 2011, 01:54
Sprawdzanie i liczenie kurków z gazem to u mnie część rytuału wychodzenia z domu - co prawda nie kucam, ale na każdy muszę spojrzeć z odpowiedniej odległości i pod odpowiednim kątem :mrgreen: ...
"Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu."
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
03 maja 2008, 15:49
Lokalizacja
Warszawa

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Morphine 07 cze 2011, 06:58
Robanix - z jednej strony dobrze wiedzieć, że nie jestem w tym dziwactwie sama, z drugiej smutno, że kolejna osoba się z tym męczy. Pocieszam się jednak, że dzięki temu znacznie spada ryzyko śmierci z powodu wybuchu gazu ziemnego i ogromnych rachunków za prąd z powodu włączonego przez noc żelazka :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 cze 2011, 20:04
Lokalizacja
Wielkopolska

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez statusquo 07 cze 2011, 21:00
Też tak kiedyś miałem - z kurkami i wtyczkami. A potem wymyśliłem sobie podejście: sprawdzam raz a potem chrzanie to - najwyżej wybuchnie. Nic nie wybuchło a ja pozbyłem się tych lęków. :D

A liczenie - no cóż - mam skłonność do sprawdzania podzielności wszelkich napotkanych liczb przez 3 - ale nie przeszkadza mi to. Koledzy w liceum nawet żartowali sobie ze mnie, że cały czas coś liczę.
“If you want happiness for an hour, take a nap. If you want happiness for a day, go fishing. If you want happiness for a year, inherit a fortune. If you want happiness for a lifetime, help someone else.” – Chinese Proverb
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
09 maja 2011, 18:32

Pośmiejmy się z siebie :D

przez wk 08 cze 2011, 16:45
Ależ my wszyscy uwielbiamy cyferki :D. Ja na przykład głośność w mp3, winampie czy gdziekolwiek ustawiam tylko na określone liczby. Jak jem winogrona, cukierki albo coś w ten deseń to też przemyślana ilość. Z jedzeniem to jest wyjątkowo irytujące :D.

Z kurkami podobnie, chociaż nie kucam :D. W łazience mam takie coś od prądu, nie gniazdko tylko coś innego, jakieś kable wystają, w sumie nie wiem co to, ale zawsze oglądam to określoną ilość razy, przy zapalonym i zgaszonym świetle. Przyglądam się i przyglądam, żeby sprawdzić, czy jakieś iskry nie lecą.

-- Śr cze 08, 2011 5:04 pm --

O właśnie, a teraz też liczba postów mi nie pasuje, więc napiszę sobie jeszcze jednego xD.

-- Śr cze 08, 2011 5:05 pm --

wk napisał(a):Ależ my wszyscy uwielbiamy cyferki :D. Ja na przykład głośność w mp3, winampie czy gdziekolwiek ustawiam tylko na określone liczby. Jak jem winogrona, cukierki albo coś w ten deseń to też przemyślana ilość. Z jedzeniem to jest wyjątkowo irytujące :D.

Z kurkami podobnie, chociaż nie kucam :D. W łazience mam takie coś od prądu, nie gniazdko tylko coś innego, jakieś kable wystają, w sumie nie wiem co to, ale zawsze oglądam to określoną ilość razy, przy zapalonym i zgaszonym świetle. Przyglądam się i przyglądam, żeby sprawdzić, czy jakieś iskry nie lecą.

-- Śr cze 08, 2011 5:04 pm --

O właśnie, a teraz też liczba postów mi nie pasuje, więc napiszę sobie jeszcze jednego xD. E, lipa, zrobiło się jako edycja. Idę poszukać innego wątku, w którym mogłabym coś napisać :D.


-- Śr cze 08, 2011 5:06 pm --

Ależ my wszyscy uwielbiamy cyferki :D. Ja na przykład głośność w mp3, winampie czy gdziekolwiek ustawiam tylko na określone liczby. Jak jem winogrona, cukierki albo coś w ten deseń to też przemyślana ilość. Z jedzeniem to jest wyjątkowo irytujące :D.

Z kurkami podobnie, chociaż nie kucam :D. W łazience mam takie coś od prądu, nie gniazdko tylko coś innego, jakieś kable wystają, w sumie nie wiem co to, ale zawsze oglądam to określoną ilość razy, przy zapalonym i zgaszonym świetle. Przyglądam się i przyglądam, żeby sprawdzić, czy jakieś iskry nie lecą.

-- Śr cze 08, 2011 5:04 pm --

O właśnie, a teraz też liczba postów mi nie pasuje, więc napiszę sobie jeszcze jednego xD. E, lipa, zrobiło się jako edycja. Idę poszukać innego wątku, w którym mogłabym coś napisać :D.
wk
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 20:30

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Milutki 08 cze 2011, 19:05
statusquo napisał(a):Też tak kiedyś miałem - z kurkami i wtyczkami. A potem wymyśliłem sobie podejście: sprawdzam raz a potem chrzanie to - najwyżej wybuchnie. Nic nie wybuchło a ja pozbyłem się tych lęków. :D

To bardzo dobre podejście - ja też tak próbuję ...
Ale zauważyłem, że tylko czasami mam tak dobry, swobodny stan umysłu (nazwałbym to "stanem czystości umysłu" albo też "umiejętnością nie przejmowania się niczym"), że takie ignorowanie udaje mi się. Wtedy mam wrażenie, że panuję nad sobą i pozbywam się nerwicy - naprawdę niezwykle pozytywne uczucie ! :yeah:
Mówię sobie: sprawdziłem to jeden raz i jest OK, a jakby coś się miało dziać, to nie będzie moja wina. I to działa!!

Niestety, najczęściej mam umysł "zaszumiony" czymś dziwnym i niezrozumiałym.
To "coś" zakłóca swobodną ocenę sytuacji i moje próby spokojnego pozostawienia danej rzeczy, zmuszając do powtarzania sprawdzeń.

Pozostaje problem - jak odtworzyć ten swobodny stan umysłu ... :bezradny:
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do