Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 24 kwi 2011, 14:27
NoOneLivesForever napisał(a):
Ja musiałam przynosić 6 ze szkoły i chwalić się tym dzień w dzień (jakby było czym) - inaczej byłam przezroczysta dla matki i czułam się gówno warta. Dobra, nie mogę już pisać więcej, bo cała się trzęsę (a to dlatego, że te mechanizmy zaczynają się u mnie walić, a nie ma na razie nic w zamian...).
A ja się wstydziłem, że byłem jednym z najlepszych.


haha, ja to samo... a dokładniej - w środowisku klasowym, głównie w gimnazjum... W domu było bardzo podobnie do tego co pisze naranja.
Ale w klasie, w tamtych czasach to nie było u nas w dobrym tonie mieć dobre oceny, o nie :>> W ogóle u nas w klasie panował kult ee... skurwielstwa, madafakerowatości, no siły po prostu. Nauka, nawet taka "od niechcenia", przejmowanie się ocenami na pułapie 5+ to była oznaka cipowatości :)

-- 24 kwi 2011, 14:07 --

mam nadzieję, ze nie zniesmaczyłem forumowiczów dosłownym przytaczaniem niegdysiejszego żargonu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez kahir 24 kwi 2011, 22:40
paradoksy napisał(a):ej, halo, to nie temat o nerwicy natręctw :!:

tylko o jasełkach i świętej Scholastyce.

jako dziecko miałem dość zabawny sposób mycia zębów: każdą powierzchnię zębową musiałem myć dokładnie 3 sekundy, później 7 sekund. nie było to uciążliwe, a będąc chłystkiem nie rozważałem tego w kategorii natręctwa, miałem przynajmniej czyste zęby. z perspektywy czasu wydaje mi się całkiem zabawne. obecne natręctwa są w ogóle nieśmieszne. może dla sąsiadów, gdy widzą mnie na klatce polerującego klamkę ściereczką z mikrofibry :mrgreen:
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Pośmiejmy się z siebie :D

przez paradoksy 24 kwi 2011, 22:50
zaczeliście jakąś dyskusję merytoryczną odnośnie nn i zeszliście trochę z tematu właściwego :roll:
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez kahir 24 kwi 2011, 23:07
paradoksy napisał(a):zaczeliście jakąś dyskusję merytoryczną odnośnie nn i zeszliście trochę z tematu właściwego :roll:


kto ustala co jest, a co nie jest "tematem właściwym"? zauważyłem denerwującą tendencję moderatorów do wciskania komentarzy o offtopie wszędzie gdzie tylko się da. wiem, że chodzi o utrzymanie porządku na forum, ale mam wrażenie, że sporo osób robi to dla samego faktu zwrócenia komuś uwagi. temat tworzą użytkownicy, temat rozwija się i ewoluuje w czasie dyskusji. co z tego, że ktoś wychodzi odrobinę za margines? nawet jeśli wychodzi trochę bardziej, nie widzę w tym nic złego. dopóki nikt nikogo nie obraża, dyskusja powinna trwać. jeśli ktoś pisze "nie na temat", znaczy, że temat się wyczerpuje. znaczy, że użytkownicy mają potrzebę chwilowego odejścia od tematu. znaczy, że są ciekawsze (w danej chwili) motywy do przedyskutowania.wybacz paradoksy, ale leżało mi to na wątrobie.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Pośmiejmy się z siebie :D

przez NoOneLivesForever 24 kwi 2011, 23:11
Ma rację. 8)
NoOneLivesForever
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Sean1 24 kwi 2011, 23:15
kahir dobrze mówi :) zresztą wspominałem o tym w innym temacie sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Pośmiejmy się z siebie :D

przez paradoksy 24 kwi 2011, 23:18
spoko, możecie przecież komentować.
trzymajcie się głównej idei tematu i będzie ok.
paradoksy
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

przez CichoCiemny 25 kwi 2011, 00:44
kahir, to ja mam coś takiego, że jak myję zęby to dzielę sobie na prawą cześć, środkową i lewą i każdą muszę przejechać dokładnie 4 razy, potem znów i tak żeby było 4x4 :D I potem znów od początku. Najlepsze, że czasem jak się o czymś zamyśle to się potem wkurwiam, że nie umyłem na 4 :lol:


paradoksy, wyluzuj ;)
CichoCiemny
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez kahir 25 kwi 2011, 13:45
KeFaS, też dzielę zęby na trzy części :mrgreen: i każdą część na trzy powierzchnie :] teraz już jednak nie szoruję każdej powierzchni określoną ilość razy. gdyby nie to, że natręctwa mogą bardzo utrudnić i uprzykrzyć normalne funkcjonowanie (bądź w ogóle uniemożliwić), to powiedziałbym, że są śmieszne :mrgreen:
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez khaleesi 25 kwi 2011, 13:52
Temat w dziale o NN więc wszystkie natrętne zachowania podchodzą pod Nerwicę Natręctw. :lol:
Też myję zęby ,całe ciało w określony sposób .
Zauważyłam u siebie tendencje przepłukiwania kurka od kranu . :mrgreen: :mrgreen:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Sean1 26 kwi 2011, 20:19
kurde, jaki ja jestem idiota, jakbym napisał jakie ostatnio mam zagmatwane natręctwa albo już chooy wie co to jest nawet, to normalnie chyba byłoby z 10 postów czy leczę się u psychiatry... takie pojebane jazdy, które powodują normalnie w jednej sekundzie siedzę wkurviony, a potem się śmieje w ogóle wtf ze mną xD ale nie napiszę o co kaman, bo to takie debilne i skomplikowane, że brak słów :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 maja 2011, 12:39
Ja dziś w sklepie prosiłem o mąkę z, której można kluska zrobić :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16466
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Pośmiejmy się z siebie :D

przez mirr 11 maja 2011, 19:41
moje natrectwa nie są jakos specjalnie zabawne ale moja pani psychiatra opowiadała mi ze raz miała pacjeta który na ulicy musiał obejsc 3 razy dookoła stydzienke kanalizacyjną, albo takiego który po załatwieniu swojej potrzeby w ubikacji musiał nad nią stanąć i się jej porządnie w okreslony sposób przyjrzec ;p
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 lip 2010, 13:32

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Milutki 11 maja 2011, 19:51
mirr napisał(a):... pani psychiatra opowiadała mi ze raz miała pacjeta który ... po załatwieniu swojej potrzeby w ubikacji musiał nad nią stanąć i się jej porządnie w okreslony sposób przyjrzec ;p

z tym przyglądaniem się ubikacji, to chyba nie jest takie rzadkie jak się wydaje
ja też tak mam... :hide:

przy czym te moje sposoby "weryfikacji" stanu klozetu stale ewoluują
(na szczęście jeszcze nie wkładałem tam głowy ... :mrgreen: )
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do