Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

przez naranja 22 kwi 2011, 16:36
Ja może tak z innej beczki, ale czy Wy nie widzicie sensu i logiki w Waszych natręctwach..?
Przecież one nie są bez powodu.
No bo tak, wyśmiać natręctwa można, ale to w sumie niczego nie zmienia... w końcu one utrudniają życie i są przyczyną cierpienia...
Jak sobie przeczytałam całą stronę to miałam przynajmniej kilka skojarzeń do każdego natręctwa.
Oczywiście pomijając takie normalne odruchy, jak np. sprawdzanie, czy się po sobie spłukało ;) Chyba, że ktoś to robi 10 razy.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Pośmiejmy się z siebie :D

przez CichoCiemny 22 kwi 2011, 22:08
naranja napisał(a):Oczywiście pomijając takie normalne odruchy, jak np. sprawdzanie, czy się po sobie spłukało ;) Chyba, że ktoś to robi 10 razy.


No właśnie a to jest bez sensu i nie ma w tym żadnej logiki ;)
Sens jest wtedy, gdy dana czynność nam nie przeszkadza w niczym innym, nie opóźnia pracy, itd.
Wyśmiewać jest czasami dobrze, bo nabiera się dystansu do siebie i swoich natręctw.
CichoCiemny
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

przez naranja 23 kwi 2011, 14:28
KeFaS napisał(a):
naranja napisał(a):Oczywiście pomijając takie normalne odruchy, jak np. sprawdzanie, czy się po sobie spłukało ;) Chyba, że ktoś to robi 10 razy.

No właśnie a to jest bez sensu i nie ma w tym żadnej logiki ;)
Sens jest wtedy, gdy dana czynność nam nie przeszkadza w niczym innym, nie opóźnia pracy, itd.


Chodzi mi o powody i cele, jakie natręctwa spełniają.
Nie ma nic bez przyczyny. Z pozoru bezsensowne czynności, sens ukryty mają, po coś są.
Czytałeś coś więcej o nerwicy? Karen Horney na przykład?
Generalnie wszystkie objawy psychopatologiczne sprowadzają się do zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa, tyle, że w chory i "dziwny" sposób. Czy stukanie 100 razy w podłogę przed snem (jak ktoś tak ma) różni się czymś od chociażby powtarzania "Zdrowaś Mario" x10?
Freud mawiał, że o ile zorganizowana religia to zbiorowa nerwica natręctw, to nerwica natręctw jest religią indywidualną. I coś w tym chyba jest ;)


KeFaS napisał(a): Wyśmiewać jest czasami dobrze, bo nabiera się dystansu do siebie i swoich natręctw.


To zależy, co się w sobie "wyśmiewa". Wolałabym tu użyć innego stwierdzenia - podchodzenia do pewnych swoich problemów z przymrużeniem oka i humorem. Potrafię. Ale "wyśmiewanie" kojarzy mi się z pogardą. Zwłaszcza objawów patologicznych, które świadczą o problemach w sferze emocji i poczucia własnej wartości. A z tym się wiążą natręctwa. Wyśmiewanie ich jest więc dla mnie brakiem szacunku do swojego cierpienia i uczuć. Wyśmiewałam je, wyśmiewałam, a jakże, a z czasem mi się pogarszało, aż w końcu zaczęłam lądować w psychiatrykach. Mam nauczkę, aż się nauczę poważnie traktować to, co się ze mną dzieje.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 kwi 2011, 14:34
NoOneLivesForever napisał(a):
He he przed napisaniem posta muszę popatrzyć na uśmieszki przy pisaniu posta a także przeczytać w myśli nick poprzednika a jak avek to patrzę ok 3 sek na niego.
Czyli, że gdybym umieścił swoje zdjęcie w awatarze, to byś na mnie zawsze patrzyła przez 3 sekundy? Kurcze, fajnie. :P



Fajne ? :lol:
To męczące :nono:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pośmiejmy się z siebie :D

przez naranja 23 kwi 2011, 15:34
psyche. napisał(a):A ja zauważyłam jeszcze kolejną natrętną kompulsję .

He he przed napisaniem posta muszę popatrzyć na uśmieszki przy pisaniu posta a także przeczytać w myśli nick poprzednika a jak avek to patrzę ok 3 sek na niego. :mrgreen:
Parodia. :lol:


Kurcze, zaraz przewertuję foldery kompa w poszukiwaniu mojej najbardziej korzystnej foty, obrobię niepozornie w photoshopie i zacznę się tu częściej udzielać :mrgreen:
Ja kompulsywna raczej (już) nie jestem, za to narcyzm się odzywa, narcyzm ;)
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Pośmiejmy się z siebie :D

przez NoOneLivesForever 23 kwi 2011, 20:09
A ja mam anty-narcyzm i nie chcę, żeby mnie ktokolwiek oglądał. Nigdy tego nie rozumiałem, jak to jest, że ludzie są z siebie dumni, chwalą się sobą, swoim wyglądem, dla mnie to abstrakcja.
Freud mawiał, że o ile zorganizowana religia to zbiorowa nerwica natręctw, to nerwica natręctw jest religią indywidualną. I coś w tym chyba jest
Ciekawe porównanie.
NoOneLivesForever
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 kwi 2011, 20:24
naranja napisał(a):
psyche. napisał(a):A ja zauważyłam jeszcze kolejną natrętną kompulsję .

He he przed napisaniem posta muszę popatrzyć na uśmieszki przy pisaniu posta a także przeczytać w myśli nick poprzednika a jak avek to patrzę ok 3 sek na niego. :mrgreen:
Parodia. :lol:


Kurcze, zaraz przewertuję foldery kompa w poszukiwaniu mojej najbardziej korzystnej foty, obrobię niepozornie w photoshopie i zacznę się tu częściej udzielać :mrgreen:
Ja kompulsywna raczej (już) nie jestem, za to narcyzm się odzywa, narcyzm ;)

narcyzm w związku z czym ,z natrętnym patrzeniem na avek poprzednika i czytanie jego nicku w mysli ?
Mylenie pojeć
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pośmiejmy się z siebie :D

przez NoOneLivesForever 23 kwi 2011, 20:29
Nie zrozumiałaś. Narcyzm, bo chce umieścić swoją fotkę, żebyś na nią patrzyła.
NoOneLivesForever
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 kwi 2011, 20:34
już zakumałam to w tym sensie napisała he he :mrgreen:
Myślałam ,że moją kompulsje ocenia jako narcystyczne zachowanie ;)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pośmiejmy się z siebie :D

przez naranja 23 kwi 2011, 20:40
NoOneLivesForever napisał(a):A ja mam anty-narcyzm i nie chcę, żeby mnie ktokolwiek oglądał. Nigdy tego nie rozumiałem, jak to jest, że ludzie są z siebie dumni, chwalą się sobą, swoim wyglądem, dla mnie to abstrakcja.


W takim razie wytłumaczę, jak to bywa u mnie. Ja nie czuję z siebie dumy. Wręcz przeciwnie - odczuwam tak potworną rozpacz w środku, spowodowaną tak mega niedowartościowaniem, dużą niechęcią do siebie, że czasem zwracanie uwagi na siebie, na różne sposoby, próby bycia w centrum uwagi albo przykładanie zbyt dużej wagi do wyglądu to dla mnie jedyny ratunek, ucieczka przed związanym z moim wnętrzem okropnym poczuciem, że nic nie znaczę. Na zasadzie: "Nic nie znaczę jako człowiek osoba, z charakteru, więc może chociaż można o mnie powiedzieć, że ładna jestem...". To jest takie zabieganie o JAKĄKOLWIEK wartość....... A to wtórnie nakręca rozpacz, bo tak naprawdę chcę być kochana i lubiana za środek...

Narcystyczne zaburzenie osobowości ma niewiele wspólnego z narcyzmem w potocznym rozumieniu. Słyszałeś o narcystycznej ranie na pewno? Boli, jak cholera. Ja mam mocno zakorzenione, że jeśli się nie chwalę czymś, nie zwracam uwagi na siebie jakoś, nie wyróżniam się, TO JESTEM NIEGODNA MIŁOŚCI, SAMOAKCEPTACJI, SZACUNKU, ba - prawa do życia. A jeśli zaczyna do Ciebie docierać, że na dobrą sprawę nie ma w Tobie takich rzeczy, którymi można się pochwalić lub takich, w których byłbyś lepszy od innych ludzi (bo wiem, że tak jest, jesteśmy równi) - uuuu, wtedy trudno jest siebie nie skreślić totalnie i pohamować się od samobójczych zapędów :( Ja musiałam przynosić 6 ze szkoły i chwalić się tym dzień w dzień (jakby było czym) - inaczej byłam przezroczysta dla matki i czułam się gówno warta. Dobra, nie mogę już pisać więcej, bo cała się trzęsę :cry: (a to dlatego, że te mechanizmy zaczynają się u mnie walić, a nie ma na razie nic w zamian...).
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Pośmiejmy się z siebie :D

przez NoOneLivesForever 23 kwi 2011, 21:03
dużą niechęcią do siebie, że czasem zwracanie uwagi na siebie, na różne sposoby, próby bycia w centrum uwagi albo przykładanie zbyt dużej wagi do wyglądu to dla mnie jedyny ratunek, ucieczka przed związanym z moim wnętrzem okropnym poczuciem, że nic nie znaczę. Na zasadzie: "Nic nie znaczę jako człowiek osoba, z charakteru, więc może chociaż można o mnie powiedzieć, że ładna jestem...".
Znam to, też nie wydaje mi się, że ludzie mogliby mnie doceniać, lubić tak po prostu, zawsze jestem wobec tego podejrzliwy, niewygodnie mi z tym jeśli ktoś mnie docenia za nic, tak po prostu, czuje się winny, niegodny. I też trochę nie do końca wierzę w to, bo sam siebie nienawidzę, głęboko w środku. Na zewnątrz tego nie widać, mocno już to stłumiłem, ale gdzieś pod powierzchnią to uczucie wciąż tkwi.
To jest takie zabieganie o JAKĄKOLWIEK wartość....... A to wtórnie nakręca rozpacz, bo tak naprawdę chcę być kochana i lubiana za środek...
Każdy chce. :smile: ;)
Ja musiałam przynosić 6 ze szkoły i chwalić się tym dzień w dzień (jakby było czym) - inaczej byłam przezroczysta dla matki i czułam się gówno warta. Dobra, nie mogę już pisać więcej, bo cała się trzęsę (a to dlatego, że te mechanizmy zaczynają się u mnie walić, a nie ma na razie nic w zamian...).
A ja się wstydziłem, że byłem jednym z najlepszych.
NoOneLivesForever
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

przez paradoksy 23 kwi 2011, 21:05
ej, halo, to nie temat o nerwicy natręctw :!:
paradoksy
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

przez CichoCiemny 24 kwi 2011, 01:31
naranja napisał(a):Generalnie wszystkie objawy psychopatologiczne sprowadzają się do zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa, tyle, że w chory i "dziwny" sposób. Czy stukanie 100 razy w podłogę przed snem (jak ktoś tak ma) różni się czymś od chociażby powtarzania "Zdrowaś Mario" x10?
Freud mawiał, że o ile zorganizowana religia to zbiorowa nerwica natręctw, to nerwica natręctw jest religią indywidualną. I coś w tym chyba jest ;)


Masz racje. Ogólnie zawsze uważałem religię za coś głupiego i bez sensownego, ale faktycznie, ludzie wierzą w te bzdury, żeby czuć się bezpieczniej i tak samo każdy ma jakieś swoje natręctwa, większe lub mniejsze. Tyle, że jak się nad tym zastanowić to ani religia, ani natręctwa nie dają faktycznego bezpieczeństwa, to tylko pozory, dlatego napisałem, że to nie ma sensu z logicznego punktu widzenia.
Literatury "specjalistycznej" nie czytałem, może kiedyś sięgnę po to.

Co do "wyśmiewania się" to chodziło mi właśnie o "przymrużanie oka". Inne określenie po prostu.


paradoksy, a o czym w takim razie?
CichoCiemny
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

przez NoOneLivesForever 24 kwi 2011, 11:17
dlatego napisałem, że to nie ma sensu z logicznego punktu widzenia.
Ludzie nie są logiczni, not at all.
NoOneLivesForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do