Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez kamil_sz 03 paź 2010, 02:43
Jak do dzisiaj mam tak, że jak jestem zmuszony do siedzenia przez dłuższy czas i patrzenia na jeden nieruchomy obraz (sala wykładowa, zebranie, toaleta, poczekalnia, pociąg itp.), to wyznaczam sobie geometryczne pola - np. okno, podzielone na dwoje, i do tego małe odmykane okienka u góry, czyli już razem cztery pola, poza tym ściana, poza tym połać firany, potem cień drzwi itd. No i w myślach obsesyjnie przeskakuję z jednego pola na sąsiednie, ale tak, żeby była to ciągła linia i żeby żadnego pola nie pominąć i się nie wrócić. Jakaś obsesja geometrii...

I jeszcze jedno: czasem jak słucham mowy (telewizja, nagrania głosu itp.), to wizualizuję sobie w myślach litery i słowa, które układają się na ten tekst. Taka odwrotność czytania - z mowy pismo. Też bezsensowna czynność.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 14:02

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Stary Góral 03 paź 2010, 23:18
kiedy ogladam ciekawy film co kilkanascie minut patrze na zegarek
kiedy jestem poza domem sprawdzam co jakis czas czy nie zgubiłem kluczy
podczas jazdy autobusem wypatruje czy nie wsiadaja kanary mimo ze mam bilet
przed pójsciem spac sprawdzam czy sa zakrecone kórki z gazem
kazdy dzien zaczynam od sprawdzenia jaka jest temperatura powietrza na polu
Stary Góral
Offline

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez kuba94 03 paź 2010, 23:21
A ma ktoś coś takiego, że powtarza usłyszane zdanie, lub wyrazy od tyłu, czy tylko ja na to cierpię? :D
kuba94
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 04 paź 2010, 00:20
LukLuk przynajmniej jesteś solidnym fachowcem ;)
Kuba94 ciągle powtarzam od przodu, ale od tyłu? Oryginalne :D
Ja w sytuacjach nerwowych zaczynam robić zeza :? Np. gdy ktoś siedzi naprzeciwko mnie w autobusie albo gdy spojrzę się w górę w pozycji siedzącej i napotkam czyjś wzrok. Wyglądam wtedy komicznie, zawsze ucieka mi jedno oko co przy mojej dziwnej twarzy jest..pocieszne.

[Dodane po edycji:]

19Marcin87 napisał(a):Ja również mam coś podobnego.Tylko mam tak,że jeśli czegoś nie zrobię to umrę:/


To też mam. Nie tylko ,że umrę, ale tez stojąc na przystanku i czekając na autobus daje sobie zadania "jeśli zrobię tyle okrążeń to spełni się etap 1. Potem etap 2, 3, 4 i tak sobie chodzę jak najszybciej wokół jakiegoś obiektu do momentu przyjazdu autobusu, żeby spełniły się wszystkie zaplanowane etapy. Ludzie się dziwnie patrzą, ale trzeba coś zrobić z wolnym czasem" Kiedyś jak był śnieg, to czyściłam cały przystanek ze śniegu i wyobrażałam sobie , że oczyszczam organizm z toksyn i robaków i powracam do zdrowia" Czasami w miejscach publicznych też daję sobie zadania typu "muszę szybko machnąć ręką lub czegoś dotknąć bo inaczej się nie spełni". Cały czas sobie wyobrażam różne rzeczy i albo prawie zaczynam płakać albo się duszę ze śmiechu, najgorsze że niektórzy myślą, że to z nich i jest mi głupio :? To, że wiecznie na coś wpadam lub w coś wdeptuję w zamyśleniu to też normalka. Kiedyś próbowałam wejść do autobusu ale coś mnie zatrzymywało i nie dawało mi się ruszyć. Słyszę śmiechy za sobą, obracam się a tu całe nogi aż do dupy miałam obwiązane jakimiś taśmami przywiązanymi do płotu. Nie wiem jakim cudem się tak urządziłam po drodze, ale musiałam wysiąść i się doprowadzić do porządku. Tego nie da się opowiedzieć równie zabawnie, to trzeba było zobaczyć. Ogólnie takich historii jest mnóstwo,ale są nie do opowiedzenia, szczególnie w formie pisanej.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Ola55 04 paź 2010, 14:57
Ja np mam tak, że jak odstawiam np garnuszek to muszę go 5 razy obrócić i dotknąć ( również 5 razy ) jego ucha, tak samo mam z kapciami, np w nocy kiedy kładę się już spać, przy łóżku stawiam moje kapcie i zanim na dobre się położę to muszę wziąć te kapcie i 5 razy je rzucić tzn biorę, rzucam, biorę, rzucam i tak robię 5 razy.
Może udałoby mi się to pokonać gdyby nie to, że mam takie coś w głowie, że jeżeli nie dotknę tego kubka 5 razy to wydaje mi się, że coś stanie się moim bliskim, a kocham ich ponad życie i po prostu nie mogę tego nie zrobić ..
Tak samo sprawdzam wieczorem 5 razy czy na pewno zamknęłam drzwi na klucz, ustawiam równo klucz w zamku, 5 razy dotykam drzwi .. w ogóle sama siebie mam czasami dość, a jest mi jeszcze gorzej, bo jakoś nie potrafię powiedzieć swoim bliskim, że jak nie dotknę czegoś 5 razy to wydaje mi się, że im się coś stanie, boję się, że będą mnie traktować jak jakaś nienormalną ..
„Nie ma większej tragedii człowieka od tej, jak nie umie przyjąć szczęścia z obawy przed kolejnym ciosem”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 paź 2010, 14:25

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez LukLuk 05 paź 2010, 20:06
Olu
Postaraj się zrozumieć, że nie tylko Ty borykasz się z tym i owym xD. i Jesteś normalna.

Życie nerwicowca jest pełne dziwactw. a co Ja mam powiedzieć ? .. Ja nie mogę zasnąć jak któraś z szafek jest otwarta, nawet uchylona. Przed spaniem domykam szafki, otwieram drzwi na oścież bo czuje, że jak tak nie zrobie to spokojnie nie zasnę, lol. i tak od kilku lat. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Ola55 05 paź 2010, 21:57
LukLuk napisał(a):Olu
Postaraj się zrozumieć, że nie tylko Ty borykasz się z tym i owym xD. i Jesteś normalna.

Życie nerwicowca jest pełne dziwactw. a co Ja mam powiedzieć ? .. Ja nie mogę zasnąć jak któraś z szafek jest otwarta, nawet uchylona. Przed spaniem domykam szafki, otwieram drzwi na oścież bo czuje, że jak tak nie zrobie to spokojnie nie zasnę, lol. i tak od kilku lat. :)


<pocieszacz> No faktycznie kiepsko ..
Cóż widać musimy jakoś żyć z naszymi dziwactwami :) Mnie pociesza to, że ludzie mają większe problemy niż ja i jakoś sobie radzą, więc tak sobie myślę, że i my sobie poradzimy

Buźka i dziękuję Ci za to co napisałeś, troszkę mi to pomogło, może mniej będę myślała, że jest coś ze mną nie tak
„Nie ma większej tragedii człowieka od tej, jak nie umie przyjąć szczęścia z obawy przed kolejnym ciosem”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 paź 2010, 14:25

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez kamil_sz 08 paź 2010, 01:30
Ja mam tak, że jak coś jem, to muszę powąchać. Niby to jest logiczne, podobno większość zmysłu smaku pochodzi z powonienia, z nie z samego smaku, ale ludzie się dziwnie patrzą, jak wącham kęs pizzy albo napój albo coś. Czasem zdarza się, że nieznajomych tym zarażam - jak mnie widzą, to sami nieświadomie zaczynają wąchać, bo pewnie myślą sobie: "facet ma podejrzenia, czy żarcie w tej knajpie jest świeże, to ja też sprawdzę" :-)))
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 14:02

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 18 paź 2010, 11:28
Ja jak siadam do książki, to zakładam z góry,że nie spodoba mi się . Albo , jak oglądam film to też z góry zakładam, że to będzie kicz .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16480
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Nodame 18 paź 2010, 11:38
Jestem przywiązana do podłogi :lol:
-śpię na materacu, bo bliżej podłogi
-zamiast siedzieć na fotelu siadam na podłodze
-wolę chodzić na boso, bo kapcie odcinają mnie od dotyku podłogi
eh :roll:

Wiecie co to onomatopeje? Ja je wcielam w życie i wymawiam na głos. Wchodząc do pomieszczenia mówię czasami "wziuuum" i inne tego typu rzeczy, moim ulubionym dźwiękiem jest chyba "pah!"
Nodame
Offline

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez karotka81 18 paź 2010, 15:02
Witajcie!
Jestem tu po raz pierwszy i chciałam podzielić się z Wami moimi natręctwami:
- jak usłyszę lub zobaczę karetkę, straż pożarną itp. to muszę polizać palce, najlepiej dwa albo trzy - i wtedy się uspokajam na chwilę, no i wydaje mi się, że dzięki temu nic złego mnie nie spotka;
- podobnie robię kiedy zobaczę inwalidę, osobę na wózku, osobę ranną w wypadku... itp.
- codziennie mam wrażenie, że "duszę" się w jakimś pomieszczeniu - bo np. przeczytam w internecie coś na temat choroby, jakiegoś wypadku, katastrofy, albo jak usłyszę o tym w telewizji - no i wtedy jedynym sposobem radzenia sobie w tym uczuciem jest przełknięcie śliny jednocześnie patrząc na jakąś szparę np. w drzwiach lub uchylone okno... wtedy na chwilę czuję się wolna :oops:
- nie zasnę, jeśli jakaś szafka, szuflada nie jest domknięta;
- wychodząc z domu, z auta... muszę odwrócić się kilka razy dopóki się nie uspokoję; no a wcześniej muszę dotknąć parę razy samochód - tak na pożegnanie ;)
- od dziecka męczą mnie koszmary senne, myśli o potworach, duchach siłach nadprzyrodzonych;
- a tak poza tym, to mam mnóstwo okropnych myśli na temat śmierci mojej i moich bliskich, ciągle wyobrażam sobie, że coś złego nas spotka, towarzyszy mi nieustający lęk o siebie i najbliższych :(

Chyba wreszcie podejmę decyzję o leczeniu, bo strasznie to męczące jest.

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 paź 2010, 13:20

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Ola55 19 paź 2010, 15:30
karotka81 napisał(a):a tak poza tym, to mam mnóstwo okropnych myśli na temat śmierci mojej i moich bliskich, ciągle wyobrażam sobie, że coś złego nas spotka, towarzyszy mi nieustający lęk o siebie i najbliższych



Mam podobnie, tyle, że ja o sobie właściwie się nie boję, tylko o moich bliskich czasem mam wrażenie, że wpadam już w jakąś paranoję ..

A Twoi bliscy wiedzą, że tak się o nich boisz strasznie?
„Nie ma większej tragedii człowieka od tej, jak nie umie przyjąć szczęścia z obawy przed kolejnym ciosem”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 paź 2010, 14:25

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Misiek_NL 19 paź 2010, 15:31
Ja natomiast mam jeszcze inaczej... Ciągle boje się że mi się coś stanie...
Misiek_NL
Offline

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez agi114 19 paź 2010, 16:32
Nie mam żadnych nerwic. Chyba... Ale jak wsypuję sobie kawy rozpuszczalnej do kubka to zawsze kilka ziaranek odejmę, potem dosypuję, potem odejmuję, aż przechodzi mi ochota na kawę.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do