Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez michalsternik1 02 mar 2010, 03:22
to dużo bardziej skomplikowane, nie chce się tu uzewnętrzniać bo to zdaje się że nie ten temat dział i wogóle poza tym na potrzeby chwili zaokrągliłem wersje wydarzeń ponieważ nie do końca byliśmy wtedy razem (taka niby przerwa, coś jak ross i rachel we friendsach:P no ale i tak bardzo trudno to przetrawić jak się to słyszy) a poza tym to ja miałem natręctwo żeby pytać o szczegóły. Jest to trudne tym bardziej że łączy nas silne uczucie tylko musimy jakoś przez to przejść ale jestem dobrej myśli, dziekuje za troskę, naprawde łatwiej jest nie przeżuwać tak wszystkiego kiedy ktoś chce pomóc.

Dodam że mam wrażenie że strasznie łatwo sobie można przyswoić niektóre z natręctw od samego ich czytania także chyba muszę to ostrożnie dawkować bo niektóre pomysły zaczynają brzmieć sensownie...;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 mar 2010, 02:23

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez namiestnik 02 mar 2010, 03:49
No jak przerwa to wiele zmienia. No dział nie ten faktycznie. Jeżeli potrzebujesz o tym porozmawiać to załóż wątek w odpowiednim i koniecznie daj mi na priva info. To wszystko się mocno wiąże. Jak mi ten ku...a haude z żyrardowa namieszał w życiu to aż trudno o tym mówić. Takie szmaty jak on to powinno się wyrywać jak chwasty. Wcześniej nie bez kłopotów ale jakoś żyłem, a teraz to w sumie bardziej udaję człowieka. Ten s..yn poligraf zasrany zniszczył mi życie i sobie w sumie też bo nigdy mu tego nie zapomnę. Eh.. dlatego tak rozumiem i tak bardzo chciałbym pomóc komuś kto ten stan choćby po trosze przeżywa.
Uważaj bardzo mocno. Jak ten "amant" się będzie kręcił blisko to dawaj znać - chętnie pomogę w obiciu mu mordy i zrównaniu jego ego i ścierwa z którego jest złożony z ziemią. Wiesz - ja tergo nie zrobiłem i bardzo żałuję. Też silne uczucie, też musieliśmy tylko jakoś przez to przejść i byliśmy dobrej myśli - ale ten kubuś haude z żyrardowa dalej nap....lał. Ech... Trzeba było mi wtedy zrobić z niego kalekę to by wszystko naprawdę lepiej się potoczyło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Nieperfekcyjna 04 mar 2010, 00:34
Gdy nastawiam budzik w komórce, cyfry składające się na tę godzinę po zsumowaniu muszą dać liczbę nieparzystą. ;)
Nieperfekcyjna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez filips 11 mar 2010, 15:26
somebody_23 napisał(a):Hej! mieliście może jakieś śmieszne sytuacje związane z nerwicą??


No tak, jak ktoś obok mnie skakał przez białe pasy na przejściu dla pieszych :smile:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Rzeszów

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez neo_asia 16 mar 2010, 01:40
dużo czynności robię 3x, a do łóżka wskakuję na jednej nodze (prawej) xD
Moje notatki wyglądają co najmniej dziwnie, bo poprawiam krzywo napisane literki, a w środkach miejskiego transportu nie chwytam sie niczego, tylko opieram :mrgreen:
Każde przygotowanie do wyjścia z domu trwa wieki, bo wszystko musze robić powoli, starannie i w tej samej kolejności :mrgreen:
Fajnie mam... x]
neo_asia
Offline

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 16 mar 2010, 13:24
Jadąc autobusem/samochodem liczę drzewa, domy, krowy itd, zawsze musi wyjśc liczba 10, jak jest za dużo np drzew to liczę od poczatku i tak w kółko aż ostatnie bedzie dziesiąte :roll: ;)
Płytki chodnikowe, oczywiście chodzę w odpowiedni sposób lub staję tylko na liniach, wracać się mogę w nieskończoność jak mi coś nie wyjdzie.
SYMETRIA. Obraz na ścianie mogę pół dnia poprawiać jak krzywo wisi. jakieś szpargałki na regałach, dziecka zabawki, sprzęty w kuchni muszą stać idealnie równo, niedługo będę z poziomicą latać i sprawdzać :mrgreen:
Smsy muszą być bez żadnego błędu,mogę i 5 razyjednego psrawdzać czy aby dobrze napisany. I na wszelki wypadek po napisaniu zapisuję, po jakimś czasie sprawdzam czy wszystko ok i dopiero wysyłam :D
Jak moje dziecko było małe to zużyte pieluchy musiały być w odpowiedni sposób złożone, nie wyrzuciłam dopóki dobrze nie złożyłam.
Ubrania w szafkach muszą być RÓWNIUTEŃKO poskładane, nic nie może wystawać,odstawać itd(ale to akurat zboczenie ze starej pracy w której taki był wymóg)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Czerwona 14 kwi 2010, 21:21
Podoba mi się ten temat więc trochę go odświeżę i napisze swoje natręctwa chociaż są raczej słabe w porównaniu z niektórymi tu wypisanymi.
Po pierwsze kiedyś miałam tak, że większość czynności typu poprawianie ubrań na sobie czy branie głębokiego oddechu musiałam robić 5x ale jakoś to przezwyciężyłam. Po za tym do teraz mam nawyk że jak smaruje czymś kawałek chleba to zawsze musi być posmarowany po stronie gdzie ma większą powierzchnie... jeśli jest inaczej strasznie mnie to irytuje podczas jedzenia. Jak pisze na jakiejś kartce lub w zeszycie notatki i napiszę jakąś literkę krzywo to ją poprawiam aż nie będę miała pewności, że widać jaka to literka (mój zeszyty poprzez właśnie to i brzydkie pismo nie wyglądają zbyt zachęcająco)
A z płytkami chodnikowymi to chyba każdy kiedyś miał.
I taki mały offtop (po przeczytaniu jednego posta w tym temacie) - mój kolega kiedyś wbiegł w latarnie, nie mam pojęcia jak to zrobił :)
No i za każdym razem jak wchodzę do kuchni to muszę otworzyć lodówkę.
Kiedyś też jak się nudziłam to potęgowałam 2 tak długo aż już nie dawałam rady ale to już chyba bardziej zboczenie matematyczne :P
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 kwi 2010, 19:23

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Gringo 14 kwi 2010, 21:44
Czerwona napisał(a):Kiedyś też jak się nudziłam to potęgowałam 2 tak długo aż już nie dawałam rady ale to już chyba bardziej zboczenie matematyczne

Może zostaniesz informatykiem ;-)
Gringo
Offline

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 15 kwi 2010, 16:11
somebody_23 napisał(a):Hej! mieliście może jakieś śmieszne sytuacje związane z nerwicą??


Tak jest, ja miałem taką jedną śmieszną sytuację, że nerwica zrujnowała mi życie, hihihihi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez linka 15 kwi 2010, 16:15
Krzysiek1234, :roll: albo nabierz poczucia humoru albo daruj sobie wypisywanie takich rzeczy......z tym do "jęczarni" zapraszam.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 15 kwi 2010, 16:18
Oj tam :mrgreen: To był właśnie taki żarcik.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez kris1966 15 kwi 2010, 16:28
To nie nerwica rujnuje życie,tylko Twój stosunek do niej.Ja kiedyś uważałem swoja nerwicę(chociaż dziś właściwie jej nie odczuwam),za swoje największe życiowe przekleństwo.Dzisiaj odbieram ją jako błogosławieństwo.
SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE!
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez kari21 16 kwi 2010, 19:54
a ja mam takie: jak robie kanapke to margaryna musi byc rozsmarowana idealnie, wedliny i sera musi byc tyle samo i nie moga wystawac poza granice chleba 8) w lazience wisza moje 3 reczniki: 1 do rak, 2 do ciala, 3 do wlosow 8), mam 3 pary ciapow: jedne do czystych stop, drugie do takich po powrocie do domu gdy zdejme buty i trzecie do stop po smierdzacych butach :mrgreen:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 17:08

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez neverendingstory 19 kwi 2010, 00:13
Jak byłam młodsza... dużo młodsza, byłam w gimnazjum/podstawówce miałam rytuał.. wchodzę po umyciu do pokoju, rzucam pilot na poduszkę, zasłaniam zasłony, poprawiam pościel, sprawdzam czy są zamknięte drzwi, kładę się do łóżka. Inaczej coś złego stałoby się w nocy. Nie mogłam też spać, ciągle wydawało mi się, że ktoś włamuje się do domu. Ten lęk mam do dziś, nie lubię w nocy spać.
We wczesnym dzieciństwie powtarzałam się.. tzn mówiłam coś głośno, a potem powtarzałam pod nosem. Potem to wszystko dało mi spokój... minęło kilka lat, a ja znowu mam to samo. kiedy jadę autobusem, samochodem, idę ulicą.. nieważne. Zawsze kiedy przeczytam jakieś ogłoszenie zakładu pogrzebowego muszę znaleźć inne szyldy bo inaczej ktoś umrze.. to samo z karetką, kiedy ją widzę muszę przygryźć wargi. Czasami bardzo mocno...
muszę się też wieczorem modlić w określony sposób bo inaczej coś się stanie w nocy...

Jestem już starsza.. wiem, że to dziecinne.. nie mogę sobie z tym poradzić.. co to może oznaczać? Co oznaczają nerwice? Mogę być chora? Ktoś podpowiedział mi, że mogę mieć depresje... ktoś kto zna moje inne objawy.. dlatego tutaj jestem. Nie mogę nikomu opowiedzieć o nerwicach

Proszę, nie obrażajcie mnie jeśli wybrałam złe forum :( zły temat...
Każdy ma niezbywalne prawo do zmarnowania sobie życia.
Posty
4
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 00:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do