Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re:

przez insane 01 lut 2010, 20:12
somebody_23 napisał(a):A mi jest ciężko zejść z sedesu :D:D:D:D
niestety poważnie!!


Kiedyś też tak miałam, ale to jak jeszcze byłam młodsza.

*Jeśli chodzi o płyty chodnikowe, to teraz jakoś rzadziej zwracam na to uwagę, może to dlatego, że ciągle jestem zamyślona.
*Od zawsze męczy mnie powtarzanie. Jeśli dany wyraz powiem źle, coś przekręcę, cokolwiek w tym wyrazie, to później muszę go powtórzyć przynajmniej dwa razy, żeby utkwił mi w głowie, ale jeśli znowu coś będzie w nim nie tak, to znowu muszę powtarzać go tak długo, aż w końcu będzie dobrze i przestanie mnie to męczyć :D
*Poza tym nie mogę mieć rzeczy nieparzystych. Zawsze, kiedy jem pierogi, muszę wziąć parzystą liczbę. Nie zjadłabym siedmiu, bo przecież "jak tak można?", więc muszę wziąć osiem :D
*Jak coś robię (na przykład poprawiam włosy), to muszę to zrobić dwukrotnie. Strasznie to denerwuje, bo jest tak samo jak z tym powtarzaniem wyrazów, jeśli wciąż jest źle, znowu muszę dwukrotnie poprawić dajmy na to te włosy xD
Kolejne:
*Nie znoszę rzeczy nieidealnych. Wszystko musi być ładne, równe, beż żadnych niedoskonałości. Książki zawsze układam równo z brzegami ławki, tak samo z zeszytem i piórnikiem na książkach :P
*Denerwują mnie błędy ortograficzne. Jeśli widzę, że ktoś pisze z błędem, od razu zapala mi się czerwona lampka i jak najszybciej poprawiam tę osobę.
*Jak piszę smsa i jakaś literka w wyrazie jest źle, to muszę wrócić do tego wyrazu, choćby był na początku dłuuuuugiego smsa i poprawić tę literkę na taką, jaka ma być. A jak wyślę smsa z chociażby jedną przekręconą literką, to sobie myślę "jaka ja jestem głupia, co za wstyd..." ^^,
*Albo ciągle pocieram palcem o nos. Co minutę, czasami nawet częściej, to zależy od humoru.
*Co chwilę poprawiam okulary, nawet jeśli wiem, że wszystko jest ok, i tak muszę je poprawić : D
*Zawsze jak idę do łazienki, a jest ciemno i wszyscy w domu już śpią, to mam wrażenie, że ktoś za mną idzie i zaraz mnie zabije :mrgreen:
*Czasami mam dziwne myśli, w których robię różne dziwne rzeczy, jak na przykład uderzenie kogoś. Oczywiście zaczynam się wtedy śmiać i powstrzymuję się, żeby tego nie zrobić, choć trudno jest.

No to chyba tyle z takich powtarzających się ^.^
Nie ma ludzi zdrowych na umyśle. Wszyscy jesteśmy wariatami.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 lut 2010, 19:18

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez ..!.. 04 lut 2010, 17:42
Ja też posiadam takie zaburzenie nerwicy natręctw :P. Dręczą mnie paproszki na dywanie, napis na telewizorze kiedyś przez co nie mogłem oglądać telewizji, nie jem z rodzicami, bo mam natręctwo na punkcie ich mlaskania. Nie przebywam z tatą, bo mam natręctwa na punkcie jego ruszania stopą. Myję ręcę około 20 razy dziennie :P. No i dużo by wymieniać. A właśnie i rzeczy nie symetryczne, nie równe nie mają prawa istnieć, na moim stole jest idealnie czysto, tak samo na biurku :P.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez beatrix 05 lut 2010, 13:37
mycie rąk chyba najczęściej występuje, oczywiście też to mam :D muszę mieć wszystko poukładane dokładnie tak jak sama to zrobiłam, marny los tego kto mi coś przestawi, nawet jak ktoś wejdzie do pokoju kiedy mnie nie akurat nie ma to ja po powrocie i tak wiem :twisted: firanki muszą być idealnie powieszone - poprawiam je co chwilę, ubranie musi pasować kolorystycznie, buty nie mogą być ani trochę niewygodne - większość po pierwszym założeniu ląduje w szafce i nigdy już ich nie ubieram, wariactwo :lol: oczywiście płyty chodnikowe też mam zawsze policzone, zawsze idę wg jakiegoś zamysłu.. kiedy się budzę jako pierwsze muszę widzieć swoje płyty cd haha i muszą być ułożone następująco : od prawej strony : jazz, reggae, rap i w tych kategoriach jeszcze muszą stać od najlepszych do najgorszych i chronologicznie.. mój dzień musi przebiegać wg systemu, jeśli coś jest zaburzone to od razu robię się nerwowa..
mam dużo więcej natręctw ale są wesołe i nie mam z nimi problemu :D
beatrix
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez patrycja3986 10 lut 2010, 17:06
Ja nie mogę się powstrzymać od sprawdzania i dotykania wszystkiego gdy wychodzę z jakiegoś pomieszczenia. Przez to czasem dłużej trwa zbieranie się do wyjścia niż samo wyjście bo zanim sprawdzę klamki, wyłącznik światła i inne tego rodzaju rzeczy to mija strasznie dużo czasu. Poza tym długo zajmuje mi napisanie czegokolwiek bo wszystkie literki muszą być równe a przecinki, kropki i inne znaki dobrze widoczne ;))
patrycja3986
Offline

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Paranoja 10 lut 2010, 17:59
ja mam dziwne przyzwyczajenie, że nie lubie na klatce schodowej kogoś spotkać, jak słyszę że ktoś idzie za mną to robię wszystko, czyli przyspieszam kroku lub wręcz biegnę by tej osoby nie spotkać i nie powiedzieć dzień dobry, albo jak widzę jak ktoś idzie w strone bloku to też staram się uciec jak najszybciej do domu, żeby mnie nikt nie zobaczył.

Poza tym mam w bloku sąsiadkę wróżkę, i od momentu jak się o tym dowiedzialam to ją codzień spotykałam na korytarzu (miałam wrażenie że mnie prześladuje), nie patrzyłam jej w oczy mówiąc dzien dobry bo bałam sie że pozna moje myśli albo dowie się o mnie czegoś, nie mówiąc o tym, że mialam wrażenie że i tak wszystko o mnie wie.

miałam i mam jeszcze kilka innych dziwnych zachowań, ale chyba nieszkodliwe.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 10 lut 2010, 18:21
Ja obsesyjnie sprzątam łazienkę, codziennie zamiatam i odkurzam włosy leżące na podłodze, a mam żółte kafelki, więc każdy najmniejszy widoczny włosek wyzwala u mnie potrzebę natychmiastowego posprzątania.
W myślach przezywam ludzi, wszystkich, nawet tych mi najblizszych. Doprowadza mnie to do rozpaczy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez MOCca 10 lut 2010, 18:59
Paranoja, podobno wróżki potrafią leczyć nerwice i depresje :lol: ale z tymi sąsiadami to mam podobnie, a tym bardziej jak wracam do swojego rodzinnego miasta to prawie w ogóle nie wychodze w dzień, te same zakazane mordy....
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez MoNiKa199 12 lut 2010, 13:36
To było ze dwa lata temu
Dziwne strasznie, zawsze jak chodziłam do łazienki, musiałam dotykać ileś razy jakiś przedmiot, liczyło się też to po której stronie, czy dokładnie
Różne natręctwa miałam, ale wyszłam z tego, bo religia mi w tym pomogła, zeszłam na Ziemię
Ostatnio edytowano 12 lut 2010, 13:49 przez MoNiKa199, łącznie edytowano 1 raz
MoNiKa199
Offline

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Paranoja 12 lut 2010, 13:47
MOCca, ja się jej boję

[Dodane po edycji:]

i do tego mam wrażenie że ona i tak wszystko o mnie wie :shock:
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez solipsea 12 lut 2010, 13:56
Honey_lady napisał(a):Ja obsesyjnie sprzątam łazienkę, codziennie zamiatam i odkurzam włosy leżące na podłodze, a mam żółte kafelki, więc każdy najmniejszy widoczny włosek wyzwala u mnie potrzebę natychmiastowego posprzątania.
W myślach przezywam ludzi, wszystkich, nawet tych mi najblizszych. Doprowadza mnie to do rozpaczy...


Ja też mam jakiś problem z łazienką... Otóż myję fugi szczoteczką do zębów (starą - już nieużywaną :mrgreen:). Zdzieram dłonie przy szorowaniu, czasami i krew pocieknie... To chyba jakieś masochistyczne upodobania - nieświadome rzecz jasna :mrgreen: .
solipsea
Offline

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Paranoja 12 lut 2010, 16:12
solipsea, ale jakie pożyteczne :D
solip zapraszam do mojej łazienki ;)
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez solipsea 12 lut 2010, 16:26
Paranoja napisał(a):solipsea, ale jakie pożyteczne :D
solip zapraszam do mojej łazienki ;)


Paranoja - szczoteczka do zębów, tak na prawdę jest wielofunkcyjna. :mrgreen:
Mogę wpaść i umyć - o ile masz jacuzzi i dwóch przystojnych Włochów wewnątrz (ale to po robocie bym się zajęła :mrgreen: )
solipsea
Offline

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez michalsternik1 02 mar 2010, 02:47
Słuchajcie, dzisiaj odbyłem ciężką rozmowę z dziewczyną która w szczegółach opowiedziała mi o tym jak mnie zdradziła... zabolało mnie to cholernie i wszedłem przypadkiem na to forum w poszukiwaniu informacji o chyba znanym Wam leku; Stilnoxie, żeby móc dzisiaj zasnąć (matka alkoholiczka, prawie całe opakowanie jest po niej) bo jeszcze 45min mu byłem cieniem samego siebie ogarniętym przez jakąś straszliwą ciemność, i musze wam powiedzieć że doszedłem niechcący na temat o nn i tak sie uśmiałem czytając niektóre z Waszych wypowiedzi, że popłakałem się ze śmiechu i jest mi dużo dużo lepiej niż pewnie byłoby po tym stilnoxie :) mam nadzieje że nie macie mi za złe bo rozumiem że to naprawdę uciążliwa choroba, ale jak sami widzicie jej ekspresja bywa po prostu nieziemsko komiczna. A żeby nie było to napisze wam o moim natręctwie którego akurat udało mi się pozbyć, mianowicie kiedyś musiałem prostować ręce w łokciach i to zawsze w takich sytuacjach kiedy np niosłem gorącą po brzegi herbatę albo talerz zupy ale no z dwojga złego wolałem się oblać wrzątkiem niż spowodować koniec świata i oczywiście prawie zawsze się oblewałem :D
pozdrawiam i dziękuje za zaoszczędzenie mi lub przynajmniej odłożenie w czasie rozpoczęcia przygody ze środkami nasennymi
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 mar 2010, 02:23

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez namiestnik 02 mar 2010, 02:59
Pomijając inne sprawy to bardzo Ci współczuję. A jak z dziewczyną? Czego w tej sprawie Ty chcesz? A Ona? Czy mówiła czemu to mówiła? Bo może to być bardzo czuła osoba która zbłądziła i sumienie nie dałoby jej żyć, a zależy jej na Tobie na Tyle, że nie mogła Cię trzymać w kłamstwie. Tzn. może tak jest. Może też być inaczej. Tak czy inaczej to bardzo trudne - i jeżeli coś Cię śmieszy z naszego codziennego życia to nie krępuj się śmiać do rozpuku. :) Jak czytam niektórych to sam się śmieję czasami tak, że trudno powietrze złapać. A nawet jak widzę, że coś sam napisałem ... tylko wtedy myślę sobie, że miewam tak samo jak ten gość.. a tu patrzę ja :)

Trzymaj się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do