Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez RAMM 01 mar 2009, 20:34
Ciężko jest mi sobie wyobrazić kobietę z nerwicą. ;-) A "normalność" to pojęcie względne - dla mnie nienormalny jest brak higieny u innych osób, ale przesadne przestrzeganie jej zasad nigdy (nawet kila lata temu) nie budziło u mnie zdziwienia.
Nie żyć przeszłością, to mieć wszystko w dupie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 lut 2009, 18:10
Lokalizacja
Wołomin/Łódź

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez wiola_jaw 01 mar 2009, 22:14
RAMM, w sumie poniekąd masz rację z tym przestrzeganiem higieny, może niepotrzebnie tak to odbieram czyli jako jakieś odchylenie od normy...a co do tej uwagi o kobiecie z nerwicą to nie bardzo rozumiem ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez RAMM 02 mar 2009, 09:50
Po prostu kobieta jeszcze nie słyszałem o kobiecie z tą chorobą i ciężko jest mi uwierzyć, że kobieta w ogóle może na nią zachorować. Szkoda, że to prawda, ale przynajmniej mężczyźni z ZOK nie muszą czuć się samotnie.
Nie żyć przeszłością, to mieć wszystko w dupie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 lut 2009, 18:10
Lokalizacja
Wołomin/Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez astalavista 02 mar 2009, 11:48
ja chyba też mam natręctwa..

kiedyś przez kilka dni nie jadłam batonów ani cukierków, bo nagle ubzdurałam sobie, że ktoś wstrzykuje tam truciznę.


z tymi schodami jest podobnie, ale ja np liczę do 10 i w tym czasie muszę zdążyć wejść na góre, bo jeśli nie to komuś stanie się coś złego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez wiola_jaw 02 mar 2009, 15:52
RAMM, nie wiem skąd Twoje zdziwienie skoro na tym forum jest wiele kobiet...fajnie by było gdyby kobiety na to nie chorowały ;) taka mała zemsta na facetach ;) niestety tak dobrze nie ma, każdego to może dotknąć...oczywiście każdemu zdrówka życzę!pozdrawiam!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez isj 02 mar 2009, 16:37
Ja się boję wtorku. Kiedyś bałem się poniedziałku, ale się z tego wyleczyłem.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez badcore massacre 02 mar 2009, 17:36
isj, to za pół roku będziesz bał się środy? :lol:

p.s. jutro wtorek ;)
Posty
9
Dołączył(a)
02 mar 2009, 00:02

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez RAMM 02 mar 2009, 18:32
Lęk przed danym dniem i myślenie o truciźnie w słodyczach to raczej nie ZOK, a raczej jakieś lęki, ale ja się tam nie znam.

Zawsze gdy myślałem o nerwicy, widziałem przed oczami mężczyzn, więc to przez to skojarzenie.

A co do "zemsty na facetach" - nie wiem z jakiego powodu niby miałaby ona wynikać, skoro mężczyźni i kobiety choć zupełnie inni - są dokładnie tacy sami.
Nie żyć przeszłością, to mieć wszystko w dupie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 lut 2009, 18:10
Lokalizacja
Wołomin/Łódź

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Rani 02 mar 2009, 19:17
RAMM napisał(a):Lęk przed danym dniem i myślenie o truciźnie w słodyczach to raczej nie ZOK, a raczej jakieś lęki, ale ja się tam nie znam.

To właśnie ZOK, gdzie wymyśla się różne teorie spisku. Sama na to cierpię i taką diagnozę postawiło mi dwóch lekarzy (chociaż jestem kobietą :D ).
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez RAMM 02 mar 2009, 19:33
Oprócz tego, że nie wierzę w zamachy Talibów z 11/09/01 to na szczęście nie wietrzę żadnych teorii spiskowych. 8)
Nie żyć przeszłością, to mieć wszystko w dupie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 lut 2009, 18:10
Lokalizacja
Wołomin/Łódź

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Rani 02 mar 2009, 20:07
To się ciesz, bo to naprawdę koszmar.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez wiola_jaw 02 mar 2009, 21:45
RAMM, żartowałam z tą zemstą no ;) ja też nie wietrzę żadnych teorii spiskowych, ale mam jedną niedorzeczną obsesję...panicznie boję się, że coś mnie opęta, że zaraz komuś zrobię krzywdę, a potem się obudzę i moje życie będzie koszmarem...

[*EDIT*]

generalnie panicznie boję się złych duchów...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez RAMM 03 mar 2009, 09:36
Mnie czasem dopada takie uczucie, że chciałbym komukolwiek przy... z byle powodu. Czasami lubię to uczucie, ale niestety zawsze muszę poczekać, aż samo przejdzie.
Nie żyć przeszłością, to mieć wszystko w dupie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 lut 2009, 18:10
Lokalizacja
Wołomin/Łódź

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez monolog 03 mar 2009, 10:08
ja musze przyznac ze rowniez mialem z plytkami ulicznymi (nie moga zrobic jednolitego chodnika :D) musialem stapac tylko po plytkach, nie moglem stanac na laczeniach pomiedzy jedna plytka a druga, a jak sie nie wyrabialem skakalem na nastepna plyte co wygladalo napewno dziwnie :D - dzieki Bogu minelo
kiedys rowniez mialem jakas dziwna sytuacje, co jakis czas, jak sie czegos obawialem wydawalem dziwny dzwiek :D nie dawno mi sie to przypomnialo ale ten dzwiek czesto sie powtarzal, rodzice mowili zebym tego nie robil (nie mieli pojecia ze to cos zlego :[ ) a znajomi sie czesto smieli pytajac co mi jest ... chwała ze juz tego nie mam
w tym momencie mam rownie zla dolegliwosc, czesto robie cos i sie cofam, ide do przodu i zaraz do tylu albo siadam ale cofam sie i wstaje, siadam znowu, wstaje az nie usiade w przekonaniu ze teraz usiadlem "prawidlowo" :D, w szczycie tej dolegliwosci kladlem sie na luzko nawet parenascie razy .... okropnie uciazliwe a jak mozna sie zmeczyc :D, na szczescie prawie zawsze nikt tego nie widzial ;/
rowniez mam manie liczenia, uwazam ze kazda liera cos znaczy i musi wyjsc odpowiednie rownanie ktore mowi mi cos (czy jestem wrozka?:D) tak samo sms, jak sie pomyle, musze okreslona ilosc razy (zalezy od humoru) zmieniac okreslona liczbe znakow, zazwyczaj ostatnich ale jak slowo sie dopiero zaczyna to cale slowo, tak samo jak wychodze z wanny czesto jest ogromna roznica czy zaloze najpierw bielizne czy podkoszulke, jak zrobie zle zdejmuje i probuje od nowa, tak samo i to mnie tez bardzo meczy, "duzo w moim zyciu zalezy od" tego na ktorym boku spie w nocy ;/ i zawsze musze spac na lewym boku :D bo jak na prawym to "Bedzie zle" czasem jak to "nie oddzialuje" na mnie ciesze sie ze wreszcie jakas odmiana i moge sie wyspac na prawym boku :D niestety jest to bardzo zadkie ... dodatkowo mam urojenie ze wszyscy wazni ludzie w moim zyciu mieszkaja na okreslonym pietrze po okreslonej stronie bo przypadkiem duzo osob tak ode mnie ma :D, jesli mieszka jest to wazna osoba (chociaz sa wyjatki co sprawia ze ta obsesja jest dziwna :D )

Przypomnialo mi sie jeszcze, tak samo droga, MUSZE wracac ta sama droga ktora poszedlem gdzies, jak nie wroce to cos w moim zyciu zmienie a ja nienawidze zmian. Tak wiec czesto wracam dluzsza droga do domu :| Kiedys troche przegialem poniewaz mialem korepetycje kilometr od domu, i moglem wrocic duzo lepsza droga i oswietlona (bylo juz bardzo ciemno) a ja oczywiscie przez kompletnie nie oswietlona polna droge pod mostem sam w nocy gdize bylo duze prawdopodobienstwo ze spotkam sie z jakas banda dresikow ktorym bedzie sie nudzilo ale nie moglem wrocic inna droga. Teraz tez patrzac, jak pisze cos, nie moge zmieniac slow ktore juz napisalem, jakichs w srodku, chyba ze skasuje wszystkie slowa od konca do tego wyrazu, jak cos jest na poczatku juz lepiej napisac z bledem :D

O chorobie dowiedzialem sie nie dawno zwazajac ze mam ja od dziecinstwa ;/ i jestem pelnoletni ;/. Dzieki programowi w MTV, chwała tej stacji. Niestety jeszcze nie podjalem leczenia ale zamierzam w przyszlym miesiacu :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 mar 2009, 09:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do