Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez aleksia1860 09 sie 2008, 18:34
Drogi Wróbelku Elemelku z drzwiami mam ten sam problem zawsze muszą być zamknięte za to okno muszę mieć w trakcie snu chociaż uchylone bo inaczej mam wrażenie, że się duszę.
PRECZ Z KOSTKAMI BRUKOWYMI !!!!!!!!!!!!!!! ]:->
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sie 2008, 15:47
Lokalizacja
Katowice

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 09 sie 2008, 18:54
ooo tak, zapomniała napisać, chociaż nie wiem czy to w tym temacie... jak wszystko jest pozamykane, i jeszcze jak w pomieszczeniu albo autobusie jest dużo ludzi - to opanowuje mnie taka myśl: "przeciez tu wogóle nie ma tlenu!!" i się zaczyna:P
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez LetMeStayHidden 12 sie 2008, 20:59
Juz od pewnego czasu obserwuje ten temat i w koncu zdecydowalem sie na rejestracje. Zawsze tu wracal mi humor, duzo z tych rzeczy o ktorych opowiadacie mam tez ja:
1. Zawsze jak ide spac to musze telefon polozyc na guziku na pufie, inaczej nie zasne. Jesli mam ogladac cos o 18;30 ustawiam budzik na 18;25 a jak o 17;30 to na 17;27 nie wiem czemu tak. Jak wychodze do szkoly to zawsze 6;14 i nie wyobrazam sobie ustawic inaczej :D
2. Zawsze jak siadam do kompa to musze isc po chusteczke, polozyc ja obok, wyczyscic myszke, polozyc telefon pod katem okolo 45 stopni do laczenia na biurku, ale tak zeby rogiem dotykala tego laczenia :D
3. Jak jem np skrzydelka czy jakies mieso to wiadomo - rekami :D I mam tak, ze ugryze i musze wytrzec rece w recznik bo jesli zostanie mi cos na rece i dotkne skrzydelka to to co mam na rece wydaje mi sie ze juz troche czasu minelo i nie pasuje do reszty wiec nie moze tam byc bo skrzydelko nie bedzie jednolite :D
4. Kiedy wychodze, musze zamknac drzwi, pociagnac z okreslona sila, potem otworzyc, zamknac i pociagnac z taka sama czy na 100% byly zamkniete.
5. Jak ide przez dom to zawsze zamykam wszystkie drzwi ale to normalne przy tym "urazie" :D
6. Jak ide ulica zawsze wydaje mi sie ze ludzie siedza w oknach i na mnie patrza jak ja sie zachowuje i czy jestem wart ich uznania, wiec nawet jak ide przez kompletna wies z zaslonietymi oknami i pusta ulica to ide idealnie.
7. Kostka brukowa - poradzilem sobie z tym tak ze jak leci pionowo 1 rzad, to obok wiadomo - jest drugi :D i tym torem zawsze ide, najczesciej to sa 2 zlaczone rzedy, rzadko 3.
8. Jak ogladne cos ladnego np w komputerze, to poogladam a potem otwieram to jeszcze 50x zamykajac po sekundzie i tak kazdy szczegol bo zawsze zapominam. Wydaje mi sie ze "drugie ja" tego nie widzialo i czasem nawet z czegos rezygnuje zeby zobaczyc cos po raz setny chociaz wiem jak to wyglada.
9. Mowie do siebie :D

Sie rozpisalem, to chyba tyle moze wiecej sobie przypomne :D
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 sie 2008, 20:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 12 sie 2008, 21:29
hehe, niezły ten punkt 3 :lol: też tak czasami miałam ale na szczęście nie było to "natrętne" ;) no i punkt 9 obowiązkowo, ale wstydziłam się napisać ^^'
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez irish_dancer 12 sie 2008, 23:01
przeczytałam kilkanaście stron tego tematu i przy niektórych natręctwach się uśmiałam. :D a teraz napiszę kilka moich:
1) odświeżanie kilkukrotne pulpitu przed wyłączeniem komputera lub po opróżnieniu kosza. xD
2) natręctwo zabijania małych muszek :twisted: ogólnie lubię owady, ale nie mogę się opanować, jak widzę te małe muszki, aaargh. Dodatkową atrakcją jest to, że najczęściej muszę je złapać w dłoń, wtedy czuję taką dziką satysfakcję. :P
3) wystukuję rytmy piosenek, utworów palcami, ale w ten sposób, żeby zawsze skończyć z frazą piosenki albo ostatnim dźwiękiem na KCIUKU :D :D
4) wiecznie bawię się kolczykami w uchu w ten sposób, że palcem wskazującym i kciukiem wyjmuję i zakładam wtyczki (w uchu lewym mam dwa kolczyki i tylko w nim się nimi bawię :P planuję sama sobie zrobić trzeci, wtedy dopiero będzie xD)
5) 100 razy sprawdzam, czy mam w torbie legitymację. To jest moje najbardziej denerwujące natręctwo. Jestem w domu, zaraz wychodzę - sprawdzam. Jestem przed klatką i mimo, cholera, że sprawdziłam 5 min. temu - sprawdzam drugi raz! xD i potem jeszcze w autobusie muszę się uspakajać, żeby nie sprawdzić, ale czasem nie wychodzi :P:D

jest tego jeszcze kilka, jak przyjdzie mi później do głowy, to napiszę :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 sie 2008, 22:15

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez nienormalna. 15 sie 2008, 18:20
Im częściej myślę o tym wszystkim, tym więcej sytuacji sobie przypominam.
Omijałam złączenia między płytkami chodnika, bałam sie stanąć na dżdżownicy.
Odświeżałam pulpit po tysiąc razy, drapałam telewizor, dotykałam jednego miejsca. Ciągle sprawdzałam czy zamknęłam drzwi, wzięłam klucze, bilet, kasę.
O i teraz mam taką dziwną kulkę na myszce, i przed prawie każdym kliknięciem, muszę ją przycisnąć, bo inaczej ręce mnie swędzą i rozwala mnie od środka.
Hah i jeszcze miała taki dziwny tik, wycieranie brody o ramię.
Ale na szczęście już mi przeszło.

Nom i ostatnio naszło mnie na obsesyjne sprzątanie. Na początku sie z tego cieszyłam, bo w sumie porządek jest ważny. Ale teraz widzę, że to jeden z objawów nerwicy. Nigdy nie sprzątałam, zawsze miałam bałagan w pokoju, teraz nie może być deka kurzu, wszystko musi być idealnie ułożone, przeze mnie, pod kątem prostym oczywiście.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sie 2008, 11:36

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez robertw89 01 wrz 2008, 16:02
w sumie nie wiem czy śmieszne ale na szczescie niegroźne:

1) sprawdzanie przez kilka minut czy zamknalem drzwi od domu jak gdzies wychodze
2) wieczorem sprawdzanie czy drzwi od mieszkania sa zamkniete i czy moje klucze sa na szafce (kiedyś jak mialem chyba z 17 lat wrocilem wieczorem do domu polozylem sie spac a rano okazalo sie ze zostawilem klucz w zamku po drugiej stronie drzwi :roll: )
3) także wieczorem sprawdzanie po kilka minut czy zakręcona jest woda w łazience, czy zamknieta jest lodówka i wyłączony gaz w kuchence

czasami sprawdzanie trwa krócej czasami dłużej staram sie zapamietywac wzrokowo, najgorzej gdy jestem pijany bo nie mam pewnosci czy rzeczywiscie wszystko jest dobrze sprawdzone
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:37

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Kisiu 11 wrz 2008, 13:30
hm kedys jak chodziłem po choniku [mnie wiecej przez 4 lat mineło mi, teraz jest gorzej:( ]z płyt betonowych zawsze
musiałem srodkiem stopy trafic na zlaczenie płyt powaznie czylem w tedy ulge i wygodnie mi było tak jak ze skarpetkami zawsze mam je na tej samej wysokosci czasem zanim sobie je ustawie mija o 5min. Mieszkam na 4 pietrze w bloku wiec jak wchodze po schodach omijam po jednym schodku tylko na swoim pietrze omijam po 3 a zdazalo sie jak bylem duzo mlodszy ze staralem sie nie dotykac wcale wchodzilem przy poreczy znaczy stawiałem nogi miedzy drutami poreczy mialem wtedy okolo 13 12 lat minelo mi to juz. Objawy nerwicowe mialem jak bylem mlodszy tak mniej wiecej od 12 do16 roku zycia. Wiem ze to jest o nerwicach ale napisze jeszcze o innych opcjach w mojej glowie. Mam teraz 22 lata i od 3 lat wydaje mi sie ze głosno mysle wiem ze całe moje miasteczko male mnie zna i jak ide przeznie to slysze jak coagle mowia np to on, zobacz kto idzie , to ten itd. Mam jeszcze taka jazde ze jak ide wydaje mi sie ze zatrzymuje sie bez ruch ale tylko na ułamek sekundy tez to mam od 3 lat mniej wiecej, dosc czesto wydaje mi sie ze pokazuje ludziom fack you nawet nie wiem dlaczego nie jestem taki albo wyzywam ich ( najczesciej ludzi ktorych lubie )
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 11:02

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Michaldziwolong 02 paź 2008, 11:08
Moja matka kiedyś wysłała mnie z przymusu na spotkanie z papieżem w 2005roku(by otrzaskać sie z równieśnikami)wraz z kuzynem który sie mną opiekował
Mieliśmy wtedy po 18lat.
I pewnego razu jechaliśmy niemieckim tramwajem i tak sie zamyślilem(myślałem żeby wrócic do domu) że zablokowalem pasazerom wyjscie z pojazdu :oops:
Ohhh a potem kuzyn aż sie potarł o czoło z rozczarowania
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
01 paź 2008, 16:03

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Glupi? 06 paź 2008, 20:25
Hmm moje natrectwa ?? ..
1. Gdy slysze muzyke automatycznie poruszam czesciami ciala czy to wystukujac rytm palcami , czy tez kolenem tupajac lub inne podobne .
2. Sprawdzam czasami po 5 razy czy zamknalem dom.
3. Z plytkami chodnikowymi tez mialem okres.. czasami wraca.
4. przechodze przez Ulice "na słuch" niepatrzac czy cos jedzie tylko jakies 25 metrow przed pasami staram sie nasluchiwac dzwieki.
5.Odswiezam pulpit automatycznie.
6.Zawsze zdaje mi sie ze jak ide po ulicy to wszyscy na mnie w jakis sposob spogladaja.
7. tak jak niektorzy czasami obieram cel na ulicy i musze tam stanac. lub trzymac okreslony rytm jakis szczegolow ;)
8. Czasami jak poczuje zapach papierosow to staram sie nieoddychac (wstrzymac oddech )i isc w inne miejsce ..
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
06 paź 2008, 02:21

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez namiestnik 06 paź 2008, 21:27
Niektóre całkiem logiczne i słuszne mi się wydają - np. 8.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Rafał9 10 paź 2008, 20:09
Kurde ja prawie zawsze coś musze mieć w ręce - jak ide ulicą są to klucze, telefon komórkowy, a teraz kasztany mam w kieszeni. W domu jak słucham muzyki to mam piłeczke do tenisa i zawsze nią rzucam z ręki do ręki i zazwyczaj chodze po pokoju (lubie się też położyć ale to sporadycznie). Jak się ucze to też nie moge na siedząco tylko chodze w kółko. Przystanki też chodze w kółko - albo kucam - ale w tym przypadku to chyba uzasadnione bo jak stoje to mnie plery bolą :lol:
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Michaldziwolong 12 paź 2008, 00:23
Kurde ja prawie zawsze coś musze mieć w ręce - jak ide ulicą są to klucze, telefon komórkowy

Hehe skąd ja to znam
Gdziekolwiek jestem w miejscu publicznym zawsze trzymie klucze po czym zaciskam je pięścią
A zimą jak jestem na wykładach to na przerwie układam swoją kurtke i trzymię się jej jak najmocniej
Wydaje mi się że to kwestia lęku chcemy sie poczuć pewni siebie by uniknąć kompromitacji:p
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
01 paź 2008, 16:03

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez sebcio 12 paź 2008, 08:08
Ja w reku tez czesto cos miewam, najczesciej bilet, kiedys czesto lazilem tez z karta telefoniczna, teraz z dlugopisem
sebcio
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do