Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez samotny 09 lis 2006, 23:51
ja mam coś takiego że jak wyłączam gaz w łazience to muszę 3 razy sprawdzić czy dobrze wyłączyłem i sam do siebie w lustrze które jest obok powiedzieć check i wtedy mam pewność że jest ok
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez anonim 09 lis 2006, 23:57
Z tym gazem to nawet dobrze :) moja mama też tak ma, a co do lustra to przed wyjsciem do szkoły też co chwile staje i patrze :smile:
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez Jacekk 12 lis 2006, 01:36
Ja na przyklad po napisaniu posta, sprawdzam kilka razy czy przypadkiem nie popelnilem bledu ortograficznego. :D
"Nie istnieje nic oprócz atomów i pustej przestrzeni, reszta jest opinią"
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
13 paź 2006, 19:41
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez korres1 15 lis 2006, 01:12
Hehe. Ja z tymi pęknięciami płyt miałam jako dziecko. Teraz tylko jak wracam pijana, to staram się iść według linii wyznaczonej przez chodnikowe płyty. Gorzej, kiedy to jest kostka.
Jak czytam w tramwaju, nawet kiedy jadę na ważne spotkanie, jest duża szansa, że przegapię przystanek.
Wypisuję wiele razy to samo bezsensowne słowo na kartce papieru np. rozmawiając (najczęściej służbowo) przez telefon. W końcu zapominam o rozmówcy i tylko przytakuję, a tak naprawdę chcę, żeby już skończył, bo ja piszę wyrazy!
A ostatnio tak schowałam w domu prawie 1 tys. zł, że od dwóch m-cy nie mogę go znaleźć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez gusia 15 lis 2006, 01:54
Mycie i szcotkowanie włosów to chyba moje największe "natręctwo" :?
Sama wiem i zdaję sobie sprawę z tego że przesadzam,no ale cóż...tak już mam.Wpadam w rozpacz jeśli zapomnę do torebki włożyc szczotki do włosów......hehehehe,śmieję się,bo naprawdę nie ma co czesac ;)
Myję codziennie,a niekiedy dochodzi nawet do trzech razy dziennie.Ale co mi tam... ;) tak już mam.
Pozdrawiam gusia

Ech,,,,zapomniałam---mycie okien(przynajmniej 2 razy w tygodniu)Debilizm!Ja to wiem ,ale nic na to nie poradzę :?

[ Dodano: Sro Lis 15, 2006 1:57 am ]
dobrze że nie mam ich dużo(okien) ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez aga261 15 lis 2006, 17:58
moje natrectwa minely po psychoterapii ale tez teraz sie z nich czasem smieje , bezprzerwy sprzatalam zwlaszcza wc i klamki gaz spr chyba z 10 razy zanim poszlam spac bo sie balam ze sie spale w nocy albo czy drzwi sa zamkniete od domu zeby ktos nie wszedl. Teraz to wydaje mi sie smieszne ale mialam juz takie schizy ze myslalam ze o mnie w tv mowia ze cos zrobilam np w 997 , mialam problem z chodzeniem po kostce brukowej bo mi sie z trumna kojarzyla i mylam rece zeby sie czyms nie zarazic i itp. Dziwie sie tylko ze nikt z bliskich tego u mnie nie zauwazyl ja to teraz odrazu rozpoznam taka osobe ale pewnie dlatego ze sama to przeszlam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 lis 2006, 12:08
Lokalizacja
Gorzów Wlkp.

Avatar użytkownika
przez anonim 16 lis 2006, 00:07
Odnosnie otwierania drzwi (etc.) noga. U mnie przez pewien czas otwieranie klapy od sedesu noga bylo standardem. Przeciez to istne siedlisko zarazkow i bakterii Razz


Ja mam to samo ze śmietnikiem :twisted:
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez meskalina 19 lis 2006, 00:35
Ja mam ze smietnikiem i z toaletami takze, ale nie wiem czy to takie nienormalne. To faktycznie sa siedliska zarazkow!!! :evil: Ogolnie mam fiola na punkcie mycia rak, ostatnio przylapalam sie na tym, ze brzydze sie dotykac pieniadze bo przeciez nie wiadomo kto je wczesniej wymacal.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez ant_ant 20 lis 2006, 11:43
Ja mam to samo co wiele z was, tez czasami musze na cos nadepnac, albo dotknac czegos 7 razy jak zle dotkne, najwiekszy problem mam z wlaczaniem i wylaczaniem swiatla, zawsze musze to powtarzac,bo wydaje mi sie ze zle dotknelam, a kiedys nawet drapalam telewizor, bo mi sie wydawalo, ze cos go swedzi, ale to na szczescie juz mi przeszlo. Jak tak na to patrze to to naprawde jest smieszne, ale w codziennym zycia bywa meczace, staram sie z tym walczyc, ale wydaje mi sie ze jak czegos nie zrobie 7 razy to cos sie stanie, jak czytam ksiazki to tez czesto powtarzam jakies slowo 7 razy a czasami 7 po 7, po prostu rewelacja!!!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 lis 2006, 12:28
Lokalizacja
śląskie

przez reymond 27 lis 2006, 11:29
aga261 napisał(a):Teraz to wydaje mi sie smieszne ale mialam juz takie schizy ze myslalam ze o mnie w tv mowia ze cos zrobilam np w 997 , mialam problem z chodzeniem po kostce brukowej bo mi sie z trumna kojarzyla i mylam rece zeby sie czyms nie zarazic i itp. Dziwie sie tylko ze nikt z bliskich tego u mnie nie zauwazyl ja to teraz odrazu rozpoznam taka osobe ale pewnie dlatego ze sama to przeszlam


:) uff, w końcu ktoś ma podobne natręctwo - wiesz, ja ze swoją ogólną tendencją do obwiniania sie, potrafię sobie wmówić, że za zły uczynek (że tak religijnie tu zajadę) zostanę na pewno ukarany i będą o tym mówić w Wiadomościach...dlatego staram się (a to trudne) wykonywać dobre uczynki, za które zostanę wynagrodzony (ale mniei jakaś katechetka musiała zastraszać w przedszkolu:)). W ten sposoób gubię się i ciąglę obwiniam, ze nie mam prawa żyć jak chce. I tu jest konflikt. W ogóle mam ciągłe poczucie bycia obserwowoanym i kontrolowanym...to ciągłe Super Ego nade mną wisi:) Tematyka łazienkowo-czystościowa też nie jest mi obca. Z tą różnicą, ze potrafie to olać i zupełnie nie sprzątać, ale w momencie, gdy coś złego mi się przydarza, to wmawaiam sobie, że to dlatego, ze chaty nie posprzątałem:D (myślenie magiczne na maksa). Głupota. Poza tym liczenie wszystkiego (motywy łazienkowe wskazane, tj. liczenie kafelków na wszystkie strony - mnożenie i dodawanie dominują:)) wszystko musi leżeć w okreslonym miejscu, żadnych mydlin w mydelniczne:)), aha i papier toaletowy musi wisieć w określony sposób (Trudno mi to opisać). Zachowania dotykowa oczywiscie - dotykamy drzewek, bo jak nie, to coś złego się zdarza( kur...co za bzdura), liczymy drzewka, liczymy laterenki i wszelkie, wszelke płytki chodnikowe. Jadąc samochodem liczymy jeszcze (z odpowienią prędkościa, a jakże:)) przerywane linie oddzielające pasy ruchu. I dodajemy jeszcze cyfry - na zegarach, sumując je w poszukiwaniu jakiejś magicznej...ale to mnie akurat męczy:-(. No i multum obsesyjnych myśli. A tym wszystkim rządzi LĘK. Szczerze, to chciałbym się od tego uwolnić (co być moze nie jest możliwe). Zauwazyłem tylko akceptacja tych kompulsji w jakimś stopniu pozwala je ograniczyć, ale większość z nich jest juz w ogóle nieświadoma. Pozdrawiam i się z siebie śmieje.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lis 2006, 22:00
Lokalizacja
p-ń

przez wk 27 lis 2006, 20:10
O, papier toaletowy to ja przez jakiś czas starałam się rwać idealnie równo :D.
Chyba był też okres, w którym za często myłam ręce. Już słabo to pamiętam.
Skojarzenia z trumną też mam. Albo z krzyżem. Aż dziwnie mi się pisze te słowa...
wk
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 20:30

Avatar użytkownika
przez anonim 27 lis 2006, 21:41
Mycie rąk nie jest takie złe...Przynajmniej eliminuje się wiele zarazków. Ja tam często myje ręce i nie widzę w tym nic złego :smile:
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Iskiera^^ 27 lis 2006, 23:03
Parę lat temu (mialam jakieś 13 lat) miałam takie natrętne myśli że np. zostawię włączoną kuchenkę albo dosypię komuś jakiejś chemii do herbaty :lol: w rezultacie nie wchodzilam do kuchni.


Bałam się, że coś zlego stanie się któremuś z moich rodziców, np wypadek samochodowy... Te myśli byly okropne :roll:
I'm a Joker in the pack! :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lis 2006, 23:20
Lokalizacja
PsychoForum

przez lukas2030 29 lis 2006, 15:13
ja tylko mialem faze z tymi plytkami chodnikowymi :P ale chyba juz teraz nie mam :P teraz jak jestem w kuchni to caly czas obmacuje lodowke :roll:

ps zaluwazylem ze wszyscy prawie maja ten sam problem :/ tj brak koncentracji i te plytki chodnikowe (z tego co tu czytam)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2006, 09:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do