Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Gabrielle 05 lip 2008, 18:29
O kurcze! :lol: Jesteście cudowni :D Mam z jedną czwartą albo jedną trzecią nawet takich zachowań i serdecznie się śmieję, bo bardzo dowcipnie piszecie :D
A ja tam nadal twierdzę, że to normalne zachowania, bo czy ktoś nie usiadłby przed wyjściem z domu, jak czegoś zapomniał i wrócił po to? No ludzie! Przecież to wiadomo, że trzeba na chwilę usiąść i jest to obowiązkiem każdego, kto dba o tradycję! Tak samo dżdżownice! No jak można by rozdeptywać żywe stworzonka, w dodatku takie bezbronne, bo pozbawione na moment ochrony swoich domków? A płyty chodnikowe? Ależ to wręcz instynktowne, że należy na nie uważać! I pozostałe rzeczy też!
Kurcze, wnioskuję, że natręctwa to najnormalniejsza rzecz na świecie! Każdy coś ma! :D
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
03 lip 2008, 09:44

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 05 lip 2008, 23:42
Pośmiejcie się ze mnie. Wystarczy poczytać moje posty
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez lampka1 06 lip 2008, 11:42
A ja mam aktualnie takie natręctwo, że jak leżę w łóżku i idę już spać i koło mnie na wysokości głowy, np na stoliku leży komórka to wręcz CZUJĘ jej promieniowanie w głowie, heheh... jak o tym pomyślę, to czuje w głowie takie jakby... fale heheh... I muszę koniecznie położy telefon na podłodze... wtedy mija ;)
lampka1
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez linka 06 lip 2008, 13:28
Jak tak sobie myślę, to też coś w sumie znalazłam, nie usnę w pokoju w którym jest jakieś lustro, jeśłi tak, to muszę je czymś zakryć, u siebie w pokoju mam takie małe lusterko na podstawce i na noc kładę je na podłodze, tak żeby przypadkiem nic się od niego nie odbiło......sama nie wiem czemu, moja siostra się śmieje, że w poprzednimwcieleniu byłam wampirem i w nocy mi się uaktywnia a jak wiadomo wampirki luster nie znoszą :mrgreen: ale jeszcze nikogo nie pogryzłam.
W sumie to nie walczę z tym, bo mi nie przeszkadza, czasem jak zmęczona padam do łóżka i już zasypiam i ta głupia myśl ściąga mnie z wyrka, jak kiedyś szłam na czworaka(byłąm już tak zmęczona i śpiąca, że nie dałam rady podnieść się do pionu) żeby przykryć lusterko akurat weszła do mnie mama........ :D najpierw się wystraszyła apotem uśmiała ze mnie......ludzie są wredni ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Majka111 08 lip 2008, 00:39
Rany, nawet sobie nie zdawałam sprawy z tego, że natręctwa mnie też prześladują. Zwłaszcza przy pisaniu na komputerze - jeśli pomyślę się w jakimś wcześniejszym wyrazie, muszę skasować wszystkie, które napisałam potem - poprawiam ten jeden wyraz i piszę resztę od nowa :) Dlaczego? Mam głupie wrażenie, że wtedy jestem bardziej dokładna! W ogóle mam też inne natręctwo literackie - znaki interpunkcyjne! Zawsze myślę, gdzie wstawić przecinek, gdzie kropkę itp.!
No ale z tego to się uśmiejecie... Mam taką przypadłość, że wydaje mi się, że jak mam na dłoni zegarek, który dostałam od mojego chłopaka, to się z nim nie kłócę, a jak nie mam zegarka, to zawsze się pożremy..! Najgorsze jest to, że ta autosugestia naprawdę niestety działa, więc na wszelki wypadek zawsze mam ze sobą ten zegarek, nawet jak mi kompletnie do stroju nie pasuje. Tak się tylko zastanawiam, gdzie go do sukni ślubnej przypnę?! :)
No i jeszcze majtki... Przyznaję, mam szczęśliwe majtki - dacie wiarę.. ? :)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 lip 2008, 23:53

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez wiex 11 lip 2008, 14:23
Ja miałem podobne do waszych heheeh ..... i wiele wiele innych ...... takie które trwało dosyć długo to np to że codziennie musiałem wywlec sznurówki z butów i wyprać bo inaczej nie mogłem z domu wyjść:D
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 lip 2008, 11:31

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez maryylin 12 lip 2008, 21:49
Ja kiedyś miałam tak ,że nie zasnęłam , dopóki nie wyłączyłam wszystkiego w pokoju z kontaktu , oprócz lampki. Mogłam pare razy wstawać w nocy i sprawdzać , czy wszystko wyłączone. Tak samo z kolejnością ubierania - Najpierw majtki , potem spodnie , potem stanik i bluzka, a żeby założyć skarpetki muszę wyjść z łazienki. Jak idę spać, muszę mieć przy łóżku 3 chusteczki , a kapcie muszą być równo położone na dywanie. Tak samo tym ,że nie mogę iść na środku dywanu , muszę omijać środek. Najpierw otwieram dolny zamek w mieszkaniu , a potem górny. Zamykam i otwieram jeszcze raz , jak się pomylę. Jak wieczorem piję wodę, to muszę wypić 15 Łyków, zakręcić , odstawić, znów podnieść, odkręcić i wypić jeden łyk i odłożyć. Inaczej nie zasnę. Obgryzam skórki. Zanim wyjdę z domu muszę 3 razy sprawdzić czy mam klucze.
To jest ciężkie, ale to jest jak nałóg i przyzwyczajenia.

pozdrawiam wszystkichh.!
Lepszym światem byłby świat
na którym świata by nie było.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 lip 2008, 21:32

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez aleksia1860 05 sie 2008, 17:05
Hej :D jestem tu nowa ale czuje się dość swojsko. Nie wiem czy mam NN bo nigdy nie byłam u lekarza ale mam podobne zachowania do opisanych przez Was. Oprócz standardowego sprawdzania czy jest wszystko powyłanczane, pozamykane itp ( raz sprawdzalam kurki od kuchenki gazowej przez 30 minut) mam jeszcze sporo innych nawyków:

3 lata temu cos mi odbiło i musiałam dotykać gorną wargą nosa żeby przekonać się że jestem czysta, w tym czasie zaczęłam równhież mrugać. Mam czasem takie napady, że muszę przez chwile ciągle mrugać. Te dwie czynności trwaja do teraz i nie potrafie się ich pozbyć inne przeważnie mijają albo pojawiają się okresowo. Musze dodać, że czasemi rutuał z nosem został uwieczniony na jakiejś fotce i każdy miał ubaw z mojej miny oprócz mnie :(

Kostka brukowa to prawdziwe przekleństwo dla mnie - jest za mała, ma dziwny kształt. Kiedyś "coś" mi kazało iść co kostke i tak też musiałam zrobić. Dopiero po jakiś 10 minutach zrozumiałam dlaczego ludzie tak dziwnie się na mnie gapią :shock:

Papierosy, popielniczka, popiól z papierosów - to jest to czego brzydzę się dotknąć. Mam wrażenie, że to jest siedlisko zarazkow i brudu dlatego zawsze jest awantura z rodzicami kiedy mnie proszą abym cos z tych rzeczy podala. Czasami mi sie to uda dotkąć ale potem zaraz idę umyć ręce i szoruję je wtedy baaaaaaardzo dokładnie.

Ojjj tych dziwact jakie mam lub jakie kiedys mi dokuczały jest pełno ale nigdy nie probowałam wziąść tego na wesoło dopiero po przeczytaniu Waszych postów poczułam się troche lepiej. Czasem mam też wrażenie iż jestem kimś wyjatkowym. Niestety takie myśli przychodzą żadko i przeważnie za 10 razem sprawdzenia czy drzwi są zamknięte mam ochote się popłakać i czuję się jak skończona wariatka :/
PRECZ Z KOSTKAMI BRUKOWYMI !!!!!!!!!!!!!!! ]:->
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sie 2008, 15:47
Lokalizacja
Katowice

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez linka 05 sie 2008, 20:32
Czujecie, możemy napisqać encyklopedię natręctw, albo film instruktażowy, jak sprzątać, zamykać mieszkanie, ubierać się, myć ręce i milion innych......jakby tak nakręcili film o tym wszystkim to możnaby się posikać ze śmiechu......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez aleksia1860 05 sie 2008, 23:38
Encyklopedia NN tom I - pozamykane i pozakręcane tom II - najbliżsi tom II - chodniki ojj tego było by sporo choćby tylko spisać moje obsesje :(

Przypomniało mi się, że kiedyś siedziałam w pokoju od rodziców jak oni spali i sprawdzałam czy oddychają, a w pewnej chwili mama się obudziła i patrzyła na minie jak na wariatkę co ja wyrabiam, a ja stałam po prostu jak słup soli, wstrzymując oddech żeby mi nie przeszkadzał w patrzeniu na ich podnoszące się klatki piersiowe. Teraz tez mnie to czasem napada. A jak jestem w swoim pokoju to muszę co jakiś czas sprawdzać, czy jest z nimi w porządku.
PRECZ Z KOSTKAMI BRUKOWYMI !!!!!!!!!!!!!!! ]:->
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sie 2008, 15:47
Lokalizacja
Katowice

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez vacuity 06 sie 2008, 09:27
ja też sprawdzałam czy moi rodzice (i babcia) oddychają jak śpią... do tego czasem w nocy wydawało mi się, że mój tata nie jest moim tatą tylko obcym mężczyzną w masce i próbowałam mu tą maskę zdjąć... nie muszę dodawać co się działo jak się przypadkiem obudził :roll:
Na krawędzi ja tu stoję,
Gdy poruszę się, to po mnie.

<><
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
14 lut 2008, 13:55
Lokalizacja
LBN

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez nanom1 06 sie 2008, 13:02
Wychodząc z garażu patrzę 2 i więcej razy ,żeby szmatki do wycierania były ułożone tuż przy scianie w przeciwnym razie (wyobrażam sobie) może się samochód zapalić (choć nie ma takiego zagrożenia):-| .Jak coś się piecze w piekarniku ,to myśle ,że zaraz gaz wybuchnie.Podobnie jest z bojlerem i kranem w łazience .W nocy też czasmi sprawdzam czy rodzice oddychają (ewentulanie chrapią ;) ). :mrgreen:
Idąc po kafelkach staram się nie ''nadepnąć'' na przerwę pomiędzy nimi -tylko na powieszchnię kafelki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
21 lut 2008, 17:42

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 07 sie 2008, 23:46
może to nie najlepiej zabrzmi, ale naprawdę niektóre posty mnie rozśmieszyły;) ja (chociaż nigdy nie myślałam o tym jak o chorobie, i dalej nie myślę) muszę dopisać tu kilka moich dziwactw;)

1. zawsze zamykam wszystkie drzwi, nie wyobrazam sobie, jak mogłabym zasnąć przy otwartych, albo chociaż uchylonych drzwiach, po prostu nie zasnę... jak mam się uczyć - nie zacznę dopóki drzwi nie będą zamknięte;)

2. gdy idę do łóżka spać, wchodzę do pokoju, albo do wanny - zawsze muszę porządnie sprawdzić czy nie ma w pobliżu pająków i innych robaków... ostatnio nawet doszło do tego, ze przed ubraniem butów patrzę do środka czy nie ma tamżadnych pająkopodobnych stworków ;)

3. gdy nastawiam budzik - ostatnia cyfra to musi być 7... 6.27, 8.57 - a szczyt szczęścia jest jak nastawiam na 07.07 ;)

4. mam totalnego fioła na punkcie faz snu (jedna faza - 1,5 h) zawsze wyliczam o której muszę iśc spać żeby było tyle a tyle pełnych faz (nie można zbudzić się w środku fazy), czasami nawet nie śpię pól godziny, żeby później upłyneło np. 4 równe fazy;)

oprócz tego zdarzały mi się często sporadyczne przypadki gdzie np. musiałam stanąć na czymś (najczęściej na jakiejś charakterystycznej płytce) lub czegoś dotknąć - gdy tego nie zrobiłam, musiałm się wracać, bo to naprawdę nie dawało mi spokoju:P na szczęście takie sporadyczne przypadki zdarzają się już bardzo rzadko;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez vacuity 08 sie 2008, 14:30
To mi przypomina, że gdy jeżdżę do babci na wieś i zakładam tam moje stare buty, stopy owijam ściereczkami, bo nie da się sprawdzić, czy tam w głębi nie ma przypadkiem pająków... ;)

A moją cyfrą do ustawiania na budziku jest 1. Tak więc 6.01, 7.01, 8.01 itd... :)
Na krawędzi ja tu stoję,
Gdy poruszę się, to po mnie.

<><
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
14 lut 2008, 13:55
Lokalizacja
LBN

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do