Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez jemioła 31 maja 2008, 19:58
Witam Wszystkich! :D

Trafiłam tu przypadkiem, poczytałam, uśmiałam się i opiszę kilka moich :) Płytki chodnikowe jak widzę standard więc nie opisuję :) Parę innych:

1) to w dzieciństwie: wyobrażałam sobie pomarańczowe i zielone kwadraciki i ustawiałam je symetrycznie, np: zielony pomarańczowy pomarańczowy zielony. Mój mózg jednak się buntował i non stop mi je "przestawiał" tak, że były niesymetryczne, więc znowu je układałam symetrycznie - tak czasem po kilka godzin, miałam już tego dość, obwiniałam się za to, ale po śmierci mojej prababci przeszło ;)

2) też z dzieciństwa: gasząc światło miałam zawsze w głowie jakiś rytm, który musiałam wystukać wyłącznikiem ("pam-pa-ra-ram-pam, pam pam na przykład), i jeżeli po ostatnim naciśnięciu światło zostawało zapalone, to dalej z innym rytmem, do skutku. Pamiętam, że kiedyś usłyszałam kroki mamy (a wiecie ze nie można bawić się wyłącznikami ;) ), więc zaczęłam w panice wymyślać te coraz to nowsze rytmy i k...a ciągle na włączonym się kończy! I jak można się domyśleć mama na mnie nakrzyczała i kazała natychmiast przestać, a ja potem miałam duży problem, bo musiałam się tak zakraść jak już się wszyscy sobą zajmą i wystukać 2 ostatnie "sylaby" :lol:

3) lżejsza forma poprzedniego, "po ewulocjii" - ten rytm ciągle mam, ale przeszło mi na wpisywanie adresu w przeglądarce - teraz jest trudniej, bo wszystkie sylaby adresu muszą się zmieścić w rytmie - www.grono.net już obcykałam, bo biorę to "pam para ram pam, pam pam!", z tym ze zamiast "kropka" mówię z angielska "dot" - i wychodzi: wu-wu-wu dot gro no-net!" (ostatniej kropki nie wymawiam i jakoś idzie ;) Przy dłuższym adresie zwykle od razu jakiś kawałek piosenki mi wpada do głowy i muszę się przez chwilę zatrzymać i zastanowić "jak to zaśpiewać' :lol:

4) tez w dzieciństwie, pocieranie górną wargą "podnosia" a dolną "nadbrodzia", co kilka sekund, tak ze w koncu jakos to zwalczyłam, bo wyglądałam jak śmiejący się koń non stop.

5) dotykanie poręczy i cofanie się jeśli "źle dotknęłam" - do tej pory mi się zdarza, to samo ze stanięciem tak, żeby poczuć wnętrze stopy (a płaskostopia nie mam, więc zawsze szukam jakiegoś wypukłego kamienia)

6) etykietki oczywiście musiały być przodem, do tego jak coś ruszyłam to potem musiałam układać dokładnie tak jak było, przesuwając w skupieniu o milimetry aż "było dobrze"

7) jeszcze wkurzająca sprawa, jak jako dziecko próbowałam sobie przypomnieć lub wyobrazić jakąś sytuację w domu - zawsze podłoga nie wytrzymywała i lądowaliśmy w piwnicy, więc do jakiejkolwiek sytuacji był już później wstęp: wyobrażanie sobie, że kładę kilka warstw betonu na podłogę, zabijam deskami, kilka warstw w ten sposób, itd: i jak mi się na przykład kolega z podstawówki podobał i chciałam sobie wyobrazić jak do niego idę i prowadzimy "romantyczne rozmowy", to najpierw mu pół chałupy w myślach demolowałam i wzmacniałam podłogę, a że czasem i tak spadała, to się wk..wiałam i w końcu pytałam go w myślach, czy wyjdzie na podwórko :roll:

Pozdrawiam! :D
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
31 maja 2008, 12:27

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez rudzik 01 cze 2008, 22:43
hej:) mam 17 lat i juz jakies pare lat mecze sie z tymi natrectwami ale sa juz one czescia mojego zycia i jakos nie bardzo wyobrazam sobie rozstanie z nimi:) kiedys sie tym przesjmowalam bo nie wiedzialam co mi dolega ale teraz juz z moimi przyjaciolmi mamy z tego niezly ubaw:) hehe
1) majac 13 lat to zaczelo sie strasznie nasilac i mialam z tym duzy problem bo praktycznie na kazdym kroku cos sie wiazalo z nar\trectwami. kiedy wstawalam z lozka musialam zawsze wstac prawa noga a jesli sie przypadkowo pomylilam to musialam sie jeszcze na chwile polozycz polezec ok 5s moze troszek dluzej i wstawalam prawidlowo czyli prawa noga ale oczywiscie wchodzic do lozka tez musialam prawa noga nie bylo innego wyjscia:D:D:D:D:D a tak w ogole to wlasnie teraz kiedy to pisze to licze ile buziek zrobilam bo mam wytypowane liczby i musze sie ich trzymac:):):):):) sa to:
1, 2, 3, 5, 7, 8, 10, 12, 13, 15, 17, 18, 20, 22, 23, 25, 27, 28, 30 itd. :D:D:Dchociaz zazwyczaj dochodzi tak mniej wiecej do 10:)
2) kiedy np. slodze herbate to musze wsypac cukier 3 razy najpierw wsypuje 1 lyzeczke plaska potem ok. polowe lyzeczki a nastepnie jeszcze odrbinke tak zeby bylo 3 razy:):):) jesli czasem za malo poslodze to wsypuje jeszcz
e 2 razy po odrobince zeby wtedy bylo 5:D:D:D:D:D
3) wracajac jeszcze do wieku kiedy mialam 13 lat to zawsze musialam sie ubierac w tej samej koljenosci powiedzmy ze najpierw skarpetki potem spodnie a potem bluzka a gdy sie pomylilam to musialam zdajc zle zalozona rzcze i zakladalam wtedy w odpowiedniej kolejnosci:):):)
4)swoja bizuterie ukladalam rowniez w takiej samej kolejnosci: najpierw zdjemowalam zegarek ladnie go ukladalam nastepnie bransoletke potem lancuszek i tez musial byc ladnie ulozony praktycznie zawsze tak samo, potem kolczyki (to byly takie wiszace 3 paski) najpierw zdejmowalam prawego i ukladalam go prosto tak zeby nie bylo zadnych nierownosci natspenie zdjemowalam lewego i tez oczywiscie musial byc idealnie polozony i na koncu ukladalam pierscionki:):):)
5) teraz mam taki rytual ze kiedy wchodze do lozka to nadal musze wchodzic prawa noga i wychodzic z niego tez prawa ale jeszcze doszly mi inne czynnosci:):) po wejsciu prawa noga siadam bardziej przy scianie prawa noge mam wyprostowano a lewa zgeita i polozona pod prawa nastepnie zbieram koldre i 3 razy zsuwam ja bardziej w strone sciany tak zeby w nocy mi nie spadla potem na calej jej dlugosci tak ja troszeczke zsuwam 5 razy pozniej zarzucam ja na ramie zeby mi nie bylo zimno(choziac czasem jakl juz sie poloze to wyjme i tak reke spod koldry:):):) ) i przejezdzam reka po wlosach 5 razy tak zeby byly w miare proste bo musze je prostowac rano:) a zazwyczaj jeszcze poprawiam poduszek 3, 5 albo 7 razy czasme nawet wiecej to zalezy od ulozenie poduszki:):):)
6) kiedy myje twarz i zeby tez robie to oczywiscie w ustalonej koljenosci :lol: najpierw myje twarz uprzednio ja oplukujac 3 razy po 3 razy kazdy potem myje ja zelem i splukje pozniej oblewam sczoteczke do zebow woda nakladam paste i znowu polewam i myje zeby:) wypluwam paste 3 razy a po drugim splukuje ja 3 razy woda (to mi doszlo nie dawno :D ) a po 3 razie wyplucia pasty najpierw oplukuje szcoteczke potem otrzasam ja z wody 10 razy ale to jest szybko nastepnie oplukuje usta a potem plukam 3 razy buzie z pasty :lol: kiedy smaruje sie kremem to najpierw smaruje wieksza czesc czola ale zostawiam jeszcze suche miejsce tak przy wlosach potem smaruyje nos nastpenij prawy policzek a potem lewy pozniej te zostawiona sucha czesc czola i brode:):):) hehehehehehe
7)zakladajac buty oczywiscie najpierw zakladam prawego a pozniej lewego jelsi nawet bym sie spieszyla a mialabym tylko lewego buta i musialabym poszukac prawego to nie zaloze tego lewego dopoki nie bede miala prawego :lol:
8) w szafie kazda moja rzecz ma swoj wieszak i wisi w okreslonym miejscu ale wyobrazcie sobie jakie to jest trudne bo musze zapamietac wszytskie miejsca rzeczy i ich wiezaki:D hehehe
9) a tak w ogole to ostatnio musze marszczyc czolo ale nie wiem czy to jest natrectwo czy tez nie bo wyczuwam taki lekki dyskomfort gdy go nie zmarszcze bo czuje jak by tam mi cos przeszkadzalo i musze go zmarszczyc ale pod koniec dnia to jest bradzo uciazliwebo musze je coraz dluzej marszczyc i nawet kiedy to teraz pisze to zdazylam juz je zmarszczyc ok 20-30 razy :lol: hahaha naprawde niezly ubaw ze mnie jest :lol: :lol: :lol: hehehe

ALE DA SIE Z TYM ZYC :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: HEHEHEH

jak jeszcze mi sie cos przypomni to dopisze:D:D pozdrawiam wszytskich z natrectwami:D:D:D hehe
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 cze 2008, 22:01

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez nerwusss 03 cze 2008, 20:43
kurde ale te schorzenie jest okrpone..
ja musiałam dotykać kiedyś różnychy rzeczy itp
i tak mnie wzieło że musiałam dotknąć przednim żebym jakiegoś przedmiotu
jak wyszłam z koleżanką polatać po dworze to mnie wzieło i zaczełam dotykać drewnianej huśtawki itp
koleżanka na mnie się dziwnie spojrzała i się spytała ale poco całujesz to drewno?? (czy jakoś tak) :p
Pozdrawiam i zapraszam --> nerwusek.blog.pl :)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 maja 2008, 18:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez clover 10 cze 2008, 07:59
Czasami gdy ide zapalic, szukam miejsca zeby nikt nie widzial bo gdy odpalam papierosa to przynajmniej raz musze stanac na prawej nodze liczac przy tym lub gadajac szeptem do tego wychylam sie w prawa strone, chwieje sie przy tym jak glupia ale gleby jeszcze nie zaliczylam ;)
Wiecie jak to wyglada ... :mrgreen:
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez Kucyk 14 cze 2008, 13:04
Proponuje oglądnąć Dzień Świra główny bohater cierpi na Nerwice Natręctw można sie z tego nieźle pośmiać
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 cze 2008, 13:01

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez krwiopijca 17 cze 2008, 13:55
Ja kiedyś ilekroć naciskałem spację to odmierzałem i musiałem to zrobić dokładnie w połowie długości tego klawisza...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 cze 2008, 13:31

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez summer 17 cze 2008, 14:26
Kiedyś miałam taki przymus jak wychodziłam z mieszkania i zamykałam drzwi i już wychodząc z klatki (mieszkam w bloku) kilka razy musiałam się wracać by zobaczyć czy zamknęłam te drzwi czy nie i tak biegałam sobie w kółko a mieszkam na 4 piętrze.Raz widział to wszystko mój sąsiad i mówi - ja cię nie rozumiem po co ty się tak odchudzasz. Naszczęscie innych przymusów niemam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
28 maja 2008, 12:18

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez martuska007 18 cze 2008, 11:29
haha to Ja bede kolejna i powiem wam ze to jest dobijajace juz ! Ja np. mam ze musze okrecic fotel 3 razy haha :P :P albo dotknac czegos 3 razy..fajnie chociaz popisc sobie na forum z ludzmi ktorzy to maja ;d
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 cze 2008, 11:22

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez mena 18 cze 2008, 11:46
a ja musze zobaczyc wszystkie godziny na wszystkich zegarkach w domu w ciagu minuty haahaha
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 cze 2008, 11:31

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez MadziaNSP 18 cze 2008, 20:09
Ja trafiłam na moją chorobe przypadkiem poniewąż zdaje jutro testy psychologiczne do policji i tam są pytania o to czy liczysz rzeczy itd. a własnie ja liczę i pytałam sie znajomych oni mówią że nie więc wpisałam i jestem hehe:P Mam to od jakiś 2 lat wkołko coś licze albo sylabuje czasami jak wychodze z domu mam wrażenie że mam na sobie 2 różne buty i sprawdzam Jeżdze takze skuterem i co jakieś 3minuty sprawdzam czy oby na pewno włączyłam światła też sie nie daje wyprzedzać albo wkurza mnie gdy ktoś jedzie ze mną na skuterze i jest z tyłu a ja go nie widze Jutro mam nadzieje uda mi sie przytrzymac język za żebami bo głupio by było zmarnowac marzenia przez takie coś...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 cze 2008, 12:09

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez MadziaNSP 18 cze 2008, 20:14
Hehe jeszcze mi się coś przypomniało że mam wszystko wyliczone do kościoła wyhcodze o 10:10 moja mama się śmieje że mam coś z głową wstawałam do szkoły o 6:50 y 7 wychodziłam z łazienki jadłam do 7:10 potem do łazienki i o 7:15 wychodziłam z łazienki i wtedy na przystanek Tak samo wydawało mi się na spacerze że ktoś za mna idzie ale teraz mi to przeszło Ciągle ruszam nogą z góry na dół musze wkółko robić coś z rekami Masakra:P Pozdro dla wszytskich natrętów:P
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 cze 2008, 12:09

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez martuska007 18 cze 2008, 21:56
hehehe widze kreci sie nasze forum ;d no MadziaNSP Ja w sumie takiego czegos nie mam ale niestety te liczenie tez czasem Mi przyjdzie na mysl i znów wszystko sie zaczyna od nowa wyliczaja blee ;( :twisted: ale moze z czasem to minie hehe pozdrawiam ;d
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 cze 2008, 11:22

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez MadziaNSP 19 cze 2008, 20:30
Ja myśle ze to nie minie ale czasami już mnie to zaczyna wkurzać:P Na psychologa nie mam czasu ale że tak powiem dobrze jest być jebniętym świat wydaje się ciekawszy hehe Pozdro
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 cze 2008, 12:09

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez martuska007 19 cze 2008, 22:35
haha chociaz roznimy sie od innych czyms ;d myslalam ze to kilkaset osob ma ta chorobe ale widze ze to ma u hu hu .. ;d nieskonczenie wiele ze tak powiem..do psychologa troche tak glupio isc ;p znaczy kto jak kto ale Ja to bym siw wstydzila hehe pozdro ;d jebnieci hehehehe
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 cze 2008, 11:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do