Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Lady_Bathory 02 kwi 2016, 00:26
Witam Wszystkich! Jestem nowa na serwisie, aczkolwiek ten wątek przeglądam od kilku dni- założyłam sobie, że muszę przeczytać wszystkie posty i przeglądnąć te 95 stron.. Nie wiem na ile to wpływ nerwicy, a ile samej ciekawości ;)
W każdym bądź razie czuję się tu jak u siebie- a niektóre posty jakby o mnie pisane.. Tak analizując siebie dochodzę do wniosku, że mi nerwica i wszelakie fobie towarzyszą od zawsze.. Ciekawi mnie bardzo skąd się takie coś wzięło.. I z całą moją nienawiścią to owej towarzyszki nerwicy mogę powiedzieć, że chyba stała się moją częścią i chyba nawet się już do niej przyzwyczaiłam. Zauważyłam, że i pojawiają się przeróźne "natręctwa" w ściśle określonych porach roku itd.
A co do moich największych natręctw.. Przede wszystkim mam manię pamiętania- potrafię powiedzieć, co robiłam tego dnia kilka lat wstecz.. Ciekawe, czy moja dobra pamięć ma jakiś związek z nerwicą.. Wypowie się ktoś?
Wracając do manii pamiętania (nie muszę wspominać, że jestem niezwykle sentymentalna, a przeszłość chyba nawet skrada mi teraźniejszość) fotografuję wszystko- jedzenie, niebo, ułożenie butów w przedpokoju, lub po prostu inne fotografie- które po jakimś czasie i tak usuwam.
Innym natręctwem, które niestety wróciło- jest pisanie wszystkiego na klawiaturze w mojej głowie.. Piszę tak swoje myśli, fragmenty książek, komentarze. Nie zawsze i nie wszystko- takie szczególne fragmenty...
Obsesyjnie sprawdzam kiedy jakiś wpis został dodany i ile czasu już minęło, liczę tak też komentarze, które czytam, wielokropki, emotikony, czasem i litery w zdaniach... (pamiętam, że jak coś takiego się u mnie pojawiło za bardzo nie wiedziałam o co mi chodzi, jednak coś kazało mi to robić, a o nerwicy dowiedziałam się w sumie niedawno)
Sprawdzam też daty na monetach, ceny rzeczy w sklepach- nawet takich, których nie mam zamiaru kupić.
Mam też swoje rytuały, które powtarzam codziennie- np.od 6 lat mam ustawiony sposób zaśnięcia i ani myślę go zmieniać ;)
Analizuję też swoje zachowania- i najczęściej mam do siebie pretensje o wiele rzeczy, najgorsze, że nie potrafię odpuścić. Do tego dochodzi też lęk przed porażką- zapomniałam nazwy- ale chodzi mi o usilne odkładanie wszystkiego na ostatni termin z obawy przed ewentualnym niepowodzeniem...
Jeśli chodzi o moje natręctwa związane z dotykaniem przedmiotów itd.to bardziej mi głupio przy znajomych, przy obcych jest mi obojętne, co o mnie myślą..
Aa i jeszcze takie zawsze aktualne- to dobre ustawienia przeglądarki- żeby taka to a taka funkcja była już pod paskiem, to już w ogóle znikło itd. Nie umiem tego wyjaśnić... I obsesyjne jeżdżenie myszką po monitorze- tzn. "robienie" jakby ramek...
A niedawno miewam wątpliwości, który np.talerz wybrać, czy od której strony zjeść kanapkę- potrafię zmarnować kilka minut na kilkanaście wyliczanek. I ilekroć razy zrobię błąd w wyrazie muszę wymazać cały wyraz, czasem zdanie, a czasem większą ilość tekstu. Nie wiem po co...
A wszystko to w moim mniemaniu- ma mi przynieść spokój ducha. Inaczej czuję się nieswojo, albo wmawiam sobie, że stanie się coś bardzo złego. I weź tu wygraj ze swoją głową...
Przepraszam za tak długaśny post, ale jest on moim pierwszym i dlatego musiałam się wyładować- a to zaledwie maleńka część moich wszystkich mniejszych lub większych natręctw ;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 kwi 2016, 00:03

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Michellea 02 kwi 2016, 01:04
Lady_Bathory, witaj na forum! ;)
Nie mam takich natręctw, ale na anglojęzycznych stronach chyba mówią na to Just Right OCD. Musisz zrobić coś w dany sposób, inaczej coś jest nie tak. Ja mam podobnie tylko z emocjami.
Nie wiem czy dobra pamięć ma związek z nerwicą. Ja pamiętam różne pierdoły, o których inni dawno zapomnieli. Ale nie dlatego, że muszę pamiętać, tylko po prostu. Z drugiej strony jeśli natręctwa koncentrują się na tym, czy coś zrobiliśmy, to mogą nawet tworzyć fałszywe wspomnienia w miejsce dziur w pamięci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Pośmiejmy się z siebie :D

przez julia1976 11 kwi 2016, 21:34
Witam.Jestem tu pierwszy raz.Jak to dobrze wiedziec ze nie jest sie samemu na swiecie ze swoimi dziwactwami:) Od lat walcze z nerwica natrectw.pare nawykow juz udalo mi sie pokonac.zostalo niewiele ale czasami irytujacych.Boje sie 4.po wyjsciu z domu zawsze musze dwa razy sie obrocic za siebie.potrafie sobie wmowic ze jakis ciuch przynosi mi pecha.obiad jem zawsze tym samym widelcem.przed snem musze dotknac wszystkich kurkow od gazu czy aby zakrecone:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 kwi 2016, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Lady_Bathory 16 kwi 2016, 01:02
Udało mi się przeczytać wszystkie posty i czuję taką ogromną ulgę.. Aż mi się humor polepszył ;)
Przypomniało mi się jeszcze kilka natręctw:
1) uwielbiam symetrię-np.jeśli zrobię coś lewą ręką to koniecznie muszę zrobić to samo prawą, bo inaczej by mi odpadła albo coś..
2) kontynuując jedynkę- ostatni kawałek kromki muszę chwycić dwiema rękami, tak żeby było sprawiedliwie.. Czasem napada mnie coś takiego, że obgryzam całą kromkę ze skórki.. Tak lepiej smakuje
3) Nie muszę dodawać, że "obmacuje" klamki, kontakty, ściany, blaty itd.
4) Zawsze rano jak jem śniadanie wymyślam sobie outfit a jak przypadkiem- spodnie, czy wybrana wcześniej koszulka jest "niedostępna" potrafię szukać jej kilkanaście minut. I tak krok po kroku dochodzi mi tyle rzeczy do zrobienia, że ZAWSZE się spóźniam
5) Boję się słuchać niektórych piosenek do końca.. Zawsze zatrzymam choćby sekundę przed końcem.
6) Gdy tak oglądam filmy/ słucham muzyki zatrzymuję odtwarzacz i liczę ile zostało do końca
7) Jak wiem, że będę robić coś miłego- np.rysować/oglądać film/cokolwiek- muszę być pewna, że wszystko jest idealnie- że nie chce mi się pić( a piję bardzo dużo, tak dla relaksu), że nie mam potrzeby skorzystania z toalety, że wszystko policzyłam, napisałam sobie tytuł filmu w głowie na klawiaturze, że zsumowałam cyferki z zegarka, no i muszę obliczyć kiedy mniej więcej skończę. A uwielbiam jak kończę na ładnych godzinach- czyli zakończonych na 0 lub 5
8) Mam problemy z jelitem drażliwym, nietolerancjami pokarmowami itd- stąd zawsze mam ogromny lęk przed wyjściem w miejsce publiczne. Dlatego zawsze rano na poczekaniu wymyślam cały szereg rzeczy, które MUSZĘ zrobić, bo inaczej na pewno będę w stanie agonii ;)
Na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy, ale jutro planuję spisać dla siebie cały mój "znerwicowany dzień". Ot tak, w ramach ciekawostki
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 kwi 2016, 00:03

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Lady_Bathory 21 kwi 2016, 22:10
julia1976 napisał(a):potrafie sobie wmowic ze jakis ciuch przynosi mi pecha.obiad jem zawsze tym samym widelcem.

Mam tak samo.. Dwa razy miałam założoną fioletową koszulkę i czarny sweter i dwa razy byłam pytana.. Koszulki nie nosiłam od roku.. Nie wiem, czy ją ubiorę ale na pewno nigdy nie założę jej razem z tym czarnym swetrem..
Z widelcem tak samo. Mam 3 takie same widelce i tylko nimi jem. Potrafię wszystkie sztućce wysypać żeby znaleźć TEN ulubiony.. Ale to raczej nie natręctwo ;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 kwi 2016, 00:03

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 22 kwi 2016, 16:42

Łona po mistrzowsku nawiązuje do natręctw
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Pośmiejmy się z siebie :D

przez aliosza 08 maja 2016, 21:23
ja kiedys wmoiwlam sobie ze mam HIV i na pewno na moich ciuchach jest albo krew albo inne tkanki ktorymi moglabym zarazi ludzic (jelsli nie wirusem to innymi paskudztwami ktore na pewno mam). potrafilam przebierac sie po kilkadziesiat minut, zeby tylko nie narazic kogos na zarazenie.... albo wizelam jakis ciuch ale wyolal u mnie jakies skojarzenie i tez juz nie mogl byc. przez natrectwa się spoznialam albo na ostania chwile z domu wychodzilam....

poprawianie wycieraczek zeby ktos sie przeze mnie nie zabil-standard

jak mi krew z dloni leciala (za czesto mylam) to wycieralam klamki chusteczkami (gdy nikogo nie bylo) zeby przypadkiem ktos nie zarazil sie moim wyimaginowanym HIV.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez problematyczka 03 cze 2016, 09:13
Czasem mam wrażenie, że nerwica natręctw ma mnie na celowniku, ale zazwyczaj staram się stłumić napływające myśli. Sprawdzanie 20 razy czy wyłączyłam kuchenkę, żelazko, czy zamknęłam dom, to pewnie wyuczony nawyk po mamie, która zawsze też to robiła, więc tym się nie przejmuje zbytnio. Denerwują mnie jedynie te napływy myśli, że jeśli ubiorę/zrobię coś, to na pewno stanie się to czy tamto... Walczę sama ze sobą, bo życie z NN sprawiłoby chyba, że już w ogóle nie zaznałabym ani chwili spokoju w ciągu dnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 cze 2016, 19:15

Pośmiejmy się z siebie :D

przez ScriptLuaBlox 04 sie 2016, 23:24
Witajcie jestem tu nowy xd
Wiec tak liczenie kafelek zaliczone nie chodzic po liniach na chodniku, zaliczone tez. Jak zawsze za kims ide to mam wrazenie ze jestem z kims zwiazany liną i muszę taką samą drogą przechodzic jak ten ktos, juz tego nie mam xd. I musze myc rece caly czas, jak zle umyje nie dotykajac czegos to od nowa xd. Jak np nie pójde jak sobie zaplanowalem to sie wracam i to robie od nowa. Najczesciej jak sie gdzies spiesze to sie caly czas wracam zebym byl na ostatnia chwile :o XD Najfaniejszy watek na calym forum :D
-Pozdrawiam ScriptLuaBlox
P.S. mam pomysl pod waszym wybranym postem podajcie wasz skype lub snap, jesli ten watek umrze to bedziemy w kontakcie ;)
Mój snap: VermiillionHack
Mój Skype: Wtajemniczony303
Pozdrawiam ponownie! Papa :p
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 sie 2016, 22:47

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 07 sie 2016, 00:23
Witejcie... jestę tu novy... Valę fszysko... i czasem nawet wiencej nish fsysko - ale to tyle na razie bo własnie zwaliłę sfuj własny umys i nie wiem co pisać dalej! :D.........
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Pośmiejmy się z siebie :D

przez foreverfriendzone 14 wrz 2016, 10:08
Wczoraj siedziałem sobie na ławce w galerii śmiejąc się z przypadków w temacie (oczywiście większość dotyczy bezpośrednio mnie [...]), a tu nagle przychodzi dziewczyna z gimnazjum w która była moją pierwszą ,,ukrytą" miłością i pyta się z czego tak się śmieję (miłym tonem)- prawie spadłem z ławki i telefon ledwo uniknął destrukcji, a gdybyście widzieli jej minę... :D
Posty
7
Dołączył(a)
09 wrz 2016, 20:11

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez dari44 19 wrz 2016, 13:38
Ostatnio gdy byłam w parku dotykanie wszystkich drzew było po prostu silniejsze ode mnie. Wszystko było by w porządku gdyby nie to, że była tam z nowymi znajomymi którzy nie wiedzieli o co chodzi :) Gdy im wyjaśniłam robili to samo co ja aby mnie wesprzeć :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
10 sie 2016, 23:06
Lokalizacja
Warszawa

Pośmiejmy się z siebie :D

przez picky 22 wrz 2016, 21:01
Hahahaha świetny wątek też kiedyś coś napisze tutaj :P
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 wrz 2016, 15:34
Lokalizacja
Andrychów

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez WDadi 24 wrz 2016, 16:06
Lady_Bathory napisał(a):Witam Wszystkich! Jestem nowa na serwisie, aczkolwiek ten wątek przeglądam od kilku dni- założyłam sobie, że muszę przeczytać wszystkie posty i przeglądnąć te 95 stron.. Nie wiem na ile to wpływ nerwicy, a ile samej ciekawości ;)
W każdym bądź razie czuję się tu jak u siebie- a niektóre posty jakby o mnie pisane.. Tak analizując siebie dochodzę do wniosku, że mi nerwica i wszelakie fobie towarzyszą od zawsze.. Ciekawi mnie bardzo skąd się takie coś wzięło.. I z całą moją nienawiścią to owej towarzyszki nerwicy mogę powiedzieć, że chyba stała się moją częścią i chyba nawet się już do niej przyzwyczaiłam. Zauważyłam, że i pojawiają się przeróźne "natręctwa" w ściśle określonych porach roku itd.
A co do moich największych natręctw.. Przede wszystkim mam manię pamiętania- potrafię powiedzieć, co robiłam tego dnia kilka lat wstecz.. Ciekawe, czy moja dobra pamięć ma jakiś związek z nerwicą.. Wypowie się ktoś?
Wracając do manii pamiętania (nie muszę wspominać, że jestem niezwykle sentymentalna, a przeszłość chyba nawet skrada mi teraźniejszość) fotografuję wszystko- jedzenie, niebo, ułożenie butów w przedpokoju, lub po prostu inne fotografie- które po jakimś czasie i tak usuwam.
Innym natręctwem, które niestety wróciło- jest pisanie wszystkiego na klawiaturze w mojej głowie.. Piszę tak swoje myśli, fragmenty książek, komentarze. Nie zawsze i nie wszystko- takie szczególne fragmenty...
Obsesyjnie sprawdzam kiedy jakiś wpis został dodany i ile czasu już minęło, liczę tak też komentarze, które czytam, wielokropki, emotikony, czasem i litery w zdaniach... (pamiętam, że jak coś takiego się u mnie pojawiło za bardzo nie wiedziałam o co mi chodzi, jednak coś kazało mi to robić, a o nerwicy dowiedziałam się w sumie niedawno)
Sprawdzam też daty na monetach, ceny rzeczy w sklepach- nawet takich, których nie mam zamiaru kupić.
Mam też swoje rytuały, które powtarzam codziennie- np.od 6 lat mam ustawiony sposób zaśnięcia i ani myślę go zmieniać ;)
Analizuję też swoje zachowania- i najczęściej mam do siebie pretensje o wiele rzeczy, najgorsze, że nie potrafię odpuścić. Do tego dochodzi też lęk przed porażką- zapomniałam nazwy- ale chodzi mi o usilne odkładanie wszystkiego na ostatni termin z obawy przed ewentualnym niepowodzeniem...
Jeśli chodzi o moje natręctwa związane z dotykaniem przedmiotów itd.to bardziej mi głupio przy znajomych, przy obcych jest mi obojętne, co o mnie myślą..
Aa i jeszcze takie zawsze aktualne- to dobre ustawienia przeglądarki- żeby taka to a taka funkcja była już pod paskiem, to już w ogóle znikło itd. Nie umiem tego wyjaśnić... I obsesyjne jeżdżenie myszką po monitorze- tzn. "robienie" jakby ramek...
A niedawno miewam wątpliwości, który np.talerz wybrać, czy od której strony zjeść kanapkę- potrafię zmarnować kilka minut na kilkanaście wyliczanek. I ilekroć razy zrobię błąd w wyrazie muszę wymazać cały wyraz, czasem zdanie, a czasem większą ilość tekstu. Nie wiem po co...
A wszystko to w moim mniemaniu- ma mi przynieść spokój ducha. Inaczej czuję się nieswojo, albo wmawiam sobie, że stanie się coś bardzo złego. I weź tu wygraj ze swoją głową...
Przepraszam za tak długaśny post, ale jest on moim pierwszym i dlatego musiałam się wyładować- a to zaledwie maleńka część moich wszystkich mniejszych lub większych natręctw ;)



A nie sadzilam, ze ktos jeszcze, gdy sie pomyli jedna literka w slowie to kasuje pozniej wszystko... ;) mam tez wiele 'ciekawych' natrectw, ale zdziwilo mnie to, ze ktos moze miec jedno z nich takie samo, cholera, skad to sie bierze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
23 wrz 2016, 12:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do