Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez high 27 lip 2015, 11:37
ideaxp, z tym autem to ja też mam, chociaż rzadko wracam :) Pociągnięcia za klamkę, ręczny oczywiście muszę sprawdzić, bo przy domu stoję lekko z górki, więc zaciągam ponownie :P A jak jadę z kimś to pytam się czy zamknął drzwi :D
Wyjścia z domu tez mam czasami kłopotliwe
"Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy..."

Fluoxetinum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
22 gru 2011, 17:12
Lokalizacja
Śląsk, Tarnowskie Góry

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Rebelia 27 lip 2015, 14:35
NN4V napisał(a):
dzikaluna napisał(a):Czytając o Waszych natręctwach przyszło mi do głowy moje - nałogowe gryzienie , jedzenie lodu . takiego w kostkach , zamrażania wody w pojemnikach a jak zabraknie to zostaje skrobanie zamrażalki .
Nawet swoje wyjścia uzależniałam od tego czy tam gdzie się znajdę będzie dostępność do lodu. Zapraszana na randkę prosiłam o spotkanie w lokalu gdzie podają colę z lodem , oczywiście chodziłam do baru po dokładki lodu .
Kiedyś gdy poznałam kogoś i coś zaiskrzyło , facet zaproponował wspólny wyjazd na weekend a ja- tak ale musi być dużo lodu . Cisza w słuchawce a potem słyszę .- Znam dwa takie miejsca , wybieraj - Biegun Północny albo Arktyka . Ten facet nie zaakceptował moich dziwactw . Lód skutecznie ugasił to co zaiskrzyło .

Ciekawe jak kosztowna byłabyś w utrzymaniu. Zakładając zżeranie 1kg lodu o temp. -5 C na dobę.

Policzmy:

Ciepło topnienia lodu: 333,7 kJ/kg
Ciepło właściwe wody: 4.2 kJ/kg*K
Ciepło właściwe lodu: 2.1 kJ/kg*K

Energia jaką należy odciągnąć z kilograma wody przy zmianie temp. z +25C na -5C:
333,7 + 25*4.2 + 5*2.1 = 449.2 kJ

Łatwiej mi operować na watach, więc przeliczam. Dżul to jest watosekunda. Kilodżul to kilowatosekunda (kJ = kW * s). Stąd dzieląc przez ilość sekund w godzinie:

449.2 kWs / 3600 = 1.25 kWh (energii cieplnej)

Czyli potrzeba około pół godziny pracy klimy o mocy chłodniczej 2.5kW.
Klima o mocy chłodniczej 2.5kW pobiera moc elektryczną około 800W.
To daje 0.4kWh na dobę.

W praktyce należy doliczyć jeszcze straty (np. przez niedoskonałość izolacji cieplnej), więc +20%.
Wychodzi zużycie energii elektrycznej 0.5 kWh na dobę.

Jak dla mnie luz.

Geniusz zła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez NN4V 27 lip 2015, 16:59
Rebelia napisał(a):...Geniusz zła.

No co - jedyne dowodzę, że nałogowe wpieprzanie lodu nie jest koszmarnie uciążliwe.
Ma dziewczę nieustającą potrzebę zimnej przekąski, to się fabryczkę zorganizuje przewoźną.
Nie od razu banicja na biegun. :lol:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4301
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Rebelia 27 lip 2015, 17:47
NN4V, no ja ogólnie doceniam to Twoje dowodzenie, stąd w poprzednim poście "geniusz". ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Mag14 27 lip 2015, 22:35
Myślę, mogę się mylić, lecz myślę, że jako jedyna osoba podcieram tyłek mokrym papierem toaletowym :twisted: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
sam, z tego się śmieję :oops: podcieram mokrym, wycieram suchym. Nie robię, tak ciągle, ale bardzo często :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Offline
Posty
397
Dołączył(a)
05 lip 2015, 14:03
Lokalizacja
Z Ziemi Ojców

Pośmiejmy się z siebie :D

przez ideaxp 27 lip 2015, 22:36
high napisał(a):ideaxp, z tym autem to ja też mam, chociaż rzadko wracam :) Pociągnięcia za klamkę, ręczny oczywiście muszę sprawdzić, bo przy domu stoję lekko z górki, więc zaciągam ponownie :P A jak jadę z kimś to pytam się czy zamknął drzwi :D
Wyjścia z domu tez mam czasami kłopotliwe


Jest jakiś plus, dom na nie wybuchnie, a auto nie narobi szkód ;)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 lut 2015, 08:02

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Anna277 18 sie 2015, 18:36
Ja miałam wiele takich natręctw. Niestety były one związane z czynnościami wykonywanymi przed położeniem się spać :( Było tego tak wiele, że aż nienawidziłam czasu, gdy powinnam zbierać się do spania. W tym wątku mieliśmy się pośmiać, ale do dzisiaj nie jest to dla mnie śmieszne :(
Dowiedz się jak podniecić kobietę i umiejętnie ją rozkochiwać.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 mar 2015, 21:41
Lokalizacja
Rzeszów

Pośmiejmy się z siebie :D

przez xKondzio 25 sie 2015, 10:59
ja mam do dzisiaj wiele chorych natręctw, postaram się wymienić kilka
- wszystko najpierw robię prawą nogą: wstawanie prawą nogą, zakładanie buta na prawą nogę, przechodzenie przez próg prawą nogą
- patrzenie na zegar elektroniczny i dodawanie cyferek przed pójściem spać, nigdy nie może być wśród nich liczba 13, będę tak długo siedział i patrzał, aż się zmieni godzina
- kiedyś miałem taki głupi, że musiałem idąc do szkoły prawie ciągle śpiewać jedną piosenkę w myślach i patrzałem na rejestrację każdego samochodu
- albo kiedyś gdy myślałem o jakiejś złej rzecz, strasznej dla mnie idąc gdzieś, to musiałem się cofnąć do tamtego miejsca i pomyśleć i czymś spokojnym, zazwyczaj było to około 10 metrów, aż strach pomyśleć co ludzie pomyśleli

Na szczęście większość to przeżytek, chociaż musiałem się z tym męczyć latami :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 sie 2015, 10:43

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez dojenta 04 wrz 2015, 13:28
Nie jestem w stanie przeczytać wszystkich postów i nie wiem czy ktoś już wymieniał coś równie dziwnego (swoją drogą nie wiem czy można to nazwać natręctwem)... każdy papier używany przeze mnie do wycierania musi być ładnie złożony, p.toaletowy, ręcznik kuchenny, chusteczka higieniczna etc. Poza tym wpadam w szał jak ktoś się brudzi przy jedzeniu... Nie znoszę tego choć zaczęłam trochę nad tym panować odkąd mam dzieci...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
20 sie 2015, 11:41

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Atril 04 wrz 2015, 13:37
Mag14 napisał(a):Myślę, mogę się mylić, lecz myślę, że jako jedyna osoba podcieram tyłek mokrym papierem toaletowym :twisted: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
sam, z tego się śmieję :oops: podcieram mokrym, wycieram suchym. Nie robię, tak ciągle, ale bardzo często :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:





Mylisz się :nono:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 wrz 2015, 13:35
Lokalizacja
Katowice

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez mark123 04 wrz 2015, 15:06
dojenta napisał(a):Poza tym wpadam w szał jak ktoś się brudzi przy jedzeniu... Nie znoszę tego choć zaczęłam trochę nad tym panować odkąd mam dzieci...

Też czasem nie znoszę, jak ktoś się brudzi (niekoniecznie przy jedzeniu, ale ogólnie dotyka na moich oczach czegoś, co brudzi). Nie mam tak cały czas, lecz miewam takie momenty.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10118
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez dojenta 04 wrz 2015, 22:16
mark123 napisał(a):Też czasem nie znoszę, jak ktoś się brudzi (niekoniecznie przy jedzeniu, ale ogólnie dotyka na moich oczach czegoś, co brudzi). Nie mam tak cały czas, lecz miewam takie momenty.

Ja raczej tego nie okazuję, ale w środku się we mnie gotuję :/ jak karmię dzieci to je ciągle wycieram :(

aaa i jeszcze jedno gumę do żucia żuje wyłącznie przednimi zębami :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
20 sie 2015, 11:41

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Morphine90 04 wrz 2015, 22:55
Szczęśliwie to już przeszłość, ale kiedyś wychodzenie z domu i kładzenie się spać było udręką.
Jak gdzieś wyjeżdżałam potrafiłam ciągle liczyć kurki od gazu. Niby to sprawdzałam czy zakręcone, ale musiałam je liczyć: raz, dwa, trzy, cztery. Potem z daleka: raz, dwa..., i znowu z bliska i tak w koło Macieju :mrgreen: To samo przed snem.
Kiedy miałam tego już dosyć przed podróżą i snem robiłam zdjęcia komórką każdego gniazdka i kurka. I najlepsze było to, że jak już je wykonałam, to nigdy nie miałam potrzeby ich sprawdzania... Dobrze, że to już za mną :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Pośmiejmy się z siebie :D

przez s92 05 wrz 2015, 14:20
Witam!
Nie byłbym w stanie przeczytać teraz tych 93 stron Waszych objawów nerwicy natręctw ale na pewno to nadrobię w przyszłości gdy tylko znajdę czas. Dlatego napiszę wam swoje "przygody" z nerwicą, pewnie część się będzie powtarzać z Waszymi.
Udanej zabawy!

1) Liczę łyki wody. Budząc się nawet w środku nocy liczę w półśnie, ile łyków wody wziąłem. Co ciekawe, nie jestem w stanie wypić innej liczby łyków niż wielkrotność liczby 5 (piję zazwyczaj 5, 10 lub 15 bo więcej nie dam rady :D)
2) Sumuję liczby gdziekolwiek widzę (najczęściej na rejestracjach samochodowych, w numerach telefonu) i straszną przyjemność sprawia mi gdy suma jest podzielna przez 5, mniejszą, aczkolwiek też przyjemność gdy jest to liczba parzysta :D

[wtrące tutaj, że jestem osobą o umyśle matematycznym, fizycznym, stąd te zboczenia liczbowe w powyższych przypadkach]

3) To już może mniej śmieszne, ale jakiekolwiek podania, wnioski, potrafię sprawdzać dosłownie kilkadziesiąt razy. Zdarzyło mi się nawet kiedyś, że po złożeniu podania, poszedłem po nie następnego dnia (bo nie mogłem całą noc spać bo wydawało mi się, że ciągle coś jest z nim nie tak) pod pretekstem zmiany numeru konta w podaniu by jeszcze raz je sprawdzić!
4) Wracanie się do domu po kilka razy żeby sprawdzić czy drzwi są zamknięte lub czy zakręciłem wodę czy kuchenkę gazową (ale to to chyba bardzo powszechne)
5) Wszechobecne niestawanie na łączenia płytek chodnikowych :D
6) Skubanie zarostu na twarzy (wkurzających pojedynczych włosków wyrastających na policzkach - przecież to takie nieestetyczne :D)
7) Ustawianie przedmiotów równolegle do krawędzi biurka, stołu (najgorzej jak jest zaokrąglony... :D)
8) Czuję się wiecznie obserwowany (jakby kogoś interesowało moje nudne życie :P)
9) Drapanie skórek przy paznkociach w stresowych sytuacjach.
10) Liczenie stopni na schodach.
Itd. itd. itd... :D Mógłbym wymieniać tego mnóstwo.

Mam nadzieję, że choć trochę poprawiłem humor swoimi przypadłościami :P
Pozdrawiam!
s92
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2015, 14:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do