Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Hakkarainen 16 mar 2014, 23:46
U mnie jest jakaś masakra. Mam manię... dotykania siebie. Konkretnie swoich rąk i ryjca. Często nieświadomie głaskam się po brwiach, bawię się dłońmi, byleby je tylko pomacać, lub "przecieram" dłonią całą twarz. Denerwuje mnie to, bo poza faktem, że psychicznie czuję się źle, jeśli tego nie zrobię, to mam na tej skórze takie dziwne uczucie, czuję się po prostu... niedotknięta w sensie fizycznym i muszę się po danej części ciała pogładzić, podrapać, pomiziać. Muszę też gładzić, muskać inne rzeczy. Na przykład podczas jedzenia, zawsze odruchowo już jeżdżę sobie sztućcami po brzegach talerza/miski, lub podczas pisania, co kilka słów muszę przejechać ręką po zeszycie. O ile panuję nad dotykaniem siebie, to dotykanie właśnie na przykład talerza widelcem bez powodu, co kęs, stało się już dosłownie uzależnieniem i robię to często machinalnie. Moje 3 najbardziej wkurzające mnie natręctwo, to przymus splatania palców. Po prostu zakładam na siebie, "krzyżuje" palce małe i serdeczne u tych samych dłoni, na obu dłoniach zazwyczaj. I tutaj też występuje to uczucie, że czuję się taka "niedotknięta" i po prostu muszę. Czasami kilka muśnięć wystarczy, czasami tak się macam i bawię palcami przez godzinę i nie przechodzi. Masakra...
Pamiętam jednak jedną zabawną sytuację, bo generalnie, może to zabrzmi dziwnie, ale poza momentem samego "ataku" lubię moje natręctwa, fajnie, śmiesznie i ciekawie jest być dziwakiem (bez obrazy dla innych, uważam siebie za dziwaka, niekoniecznie innych). No i... siedziałam sobie w kuchni na fajce z chłopakiem mojej siostry i z nim gadam normalnie. Przyjechali znajomi, w sumie nas z 6 osób w tej kuchni było, i ktoś coś opowiada, a ja słucham w skupieniu i nie do końca świadomie gładzę sobie brwi. Nagle kumpel do mnie: "Julka, dlaczego się macasz po brwiach?". Chwila osłupienia i nagle wszyscy łącznie ze mną w śmiech :mrgreen:
To jakaś masakra... Ale bywa zabawnie, przynajmniej we wspomnieniach :D
I'm insane. It's your fault.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
08 sty 2014, 22:31
Lokalizacja
Łańcut

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez mark123 16 mar 2014, 23:55
Też się często dotykam, głaskam, tyle, że w różnych miejscach ciała; bawię się dłońmi, palcami; ale mnie akurat to nie denerwuje.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Nenox 22 mar 2014, 13:19
Boję się, że jako jedyny przeżyje wojnę nuklearną czy inwazję zombie :D
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 mar 2014, 13:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

przez tomasz_xyz 23 mar 2014, 14:53
A ja czuję przymus pójścia na studia, dzienne. Żeby było śmieszniej, byłem już na dwóch ale przerwałem (w sumie 5 lat chodziłem). Skończyłem tylko szkołę policealną i może dlatego takie myśli ;-)
tomasz_xyz
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

przez marieann18 28 mar 2014, 22:45
Teraz to i tak jest nieźle, ale:
-przed pójściem spać kilka razy muszę podskakiwać (zazwyczaj 5 razy), 5 razy sprawdzić, czy mam ustawiony budzik i niewyciszony telefon oraz 5 razy wyłączyć kalkulator przed obawą, że mi się bateria rozładuje
-śpię z książkami i przed zaśnięciem kilka razy dotykam okładek i otwieram szybko i zamykam, jak się przekręcam na bok to razem z książkami tak, żeby ta część, którą się otwiera była skierowana w moją stronę, żeby czasem nauka nie uciekła
-zanim pójdę spać to sprawdzam kilka razy, czy lodówka na pewno jest zamknięta
-jak opuszczam deskę od sedesu to potem kilka razy podskakuję jednocześnie dotykając tą deskę
-przed zjedzeniem śniadania muszę sprawdzić, ile jest stopni na dworze
f.50.2
sertralina 150mg
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
26 lis 2013, 21:54

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Perplessa 01 kwi 2014, 12:06
Odkad pamietam przeprowadzam oczami przekatne na wszystkim co jest kwadratowe lub prostokatne. Najgorzej jak na scianie gdzies wisi milion obrazkow haha. Tv to norma, nawet czesci scian odslonietych w formie czterokata i malutkie jakies tam kwadraciki. Nie wiem co to kurde jest. To mam od bardzo, bardzo dawna. Nawet nie wiedzialam,ze to sie natrectwo zwie-rzeczywiscie takie to natretne :) Kiedy bylam przedszkolakiem przy robieniu kupy ( a trwalo to dlugo) z mozaiki podlogowej robilam klase dzieci i kazde wyobrazeniem bralam na kolana i wykonywalam juz ruch rekami sciagania majtek i lalam w tylek :D szlo to tasmowo. Ja nie wiem czy to smieszne haha biedne dziecko bylam chyba.
No i zdarza mi sie wysiasc z samochodu jakos nie w te strone i musze sie odkrecic by byc w odpowiednim kierunku. Teraz juz mniej ale tak bylo z siadaniem jakimkolwiek. Czy kazdy ma jakas schize i moze nawet nie wie o niej?
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez deader 01 kwi 2014, 12:47
Perplessa napisał(a):Czy kazdy ma jakas schize i moze nawet nie wie o niej?

Ponoć nie ma ludzi zdrowych psychicznie, są tylko ci niezdiagnozowani ;)

Dzisiaj przykleiłem dwustronną taśmą klejącą do biurka w pracy notesik i kalkulator, bo mnie wkurzało że co i rusz ktoś korzystając z nich nie odkłada ich na miejsce prostopadle do reszty rzeczy na blacie, tj. klawiatury i podstawki od monitora :D Raz że poradziłem sobie z "bałaganiarzami" a dwa - beka jaką miałem patrząc jak kolejne osoby odkrywają ze zdumieniem że ktoś "przyspawał" kalkulator do biurka była warta nawet prawdopodobnego opierdzielu jaki zgarnę od szefa za niszczenie wyposażenia firmy (u tego gościa nawet szurnięcie krzesłem po podłodze je "psuje", więc...)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Perplessa 01 kwi 2014, 13:53
[quote="deader"]

Dzisiaj przykleiłem dwustronną taśmą klejącą do biurka w pracy notesik i kalkulator, bo mnie wkurzało że co i rusz ktoś korzystając z nich nie odkłada ich na miejsce prostopadle do reszty rzeczy na blacie, tj. klawiatury i podstawki od monitora :D

Wyobrazam sobie spojrzenia, jesli wiedza,ze to Ty ha ha ha... i wyrazy twarzy. Musiales miec niezlu ubaw i adrenalinke,ze zaraz szef opieprzy :)
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez deader 01 kwi 2014, 14:04
Perplessa napisał(a):Wyobrazam sobie spojrzenia, jesli wiedza,ze to Ty ha ha ha

Wiedzą, bo to "moje" biurko, tyle że akurat nie w "całkowicie moim" lochu, a w biurze, dostępne dla wszystkich i reszta ekipy często z niego korzysta (jedyny komp w firmie oprócz księgowości na którym szefu się szarpnął zainstalować Office'a :roll: ) i generalnie mi to nie przeszkadza, za to wkurza mnie tendencja do burdelizacji mojego miejsca pracy :D Długopis zaś już od dawna mam przywiązany na sznurku bo średnia długość życia długopisu na biurku w naszej firmie to mnie-więcej dwa dni; po tym czasie można go znaleźć wszędzie tylko nie tam skąd ktoś go "na chwilę" pożyczył ;)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Perplessa 01 kwi 2014, 14:48
deader napisał(a):
Perplessa napisał(a):Wyobrazam sobie spojrzenia, jesli wiedza,ze to Ty ha ha ha

Wiedzą, bo to "moje" biurko

No to gratulacje za obrone swojej przestrzeni :smile:
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez Zelda Sayre 01 kwi 2014, 21:57
Ja ostatnio wpadłam w strasznie denerwującą obsesję - dwadzieścia razy wracam się do łazienki i sprawdzam światło. Widzę, że wyłączyłam, więc jest w porządku, ale stoję i gapię się dwie minuty, bo mam wrażenie, że może umysł płata mi figle? Może tak naprawdę światło jest włączone? :-D Ewentualnie - spojrzę się raz i idę do łóżka, a za chwilkę się wracam, bo już nie jestem pewna. To jest kompletnie irracjonalne. :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 kwi 2014, 21:40

Pośmiejmy się z siebie :D

przez tomasz_xyz 02 kwi 2014, 15:17
Zelda Sayre napisał(a):Ja ostatnio wpadłam w strasznie denerwującą obsesję - dwadzieścia razy wracam się do łazienki i sprawdzam światło. Widzę, że wyłączyłam, więc jest w porządku, ale stoję i gapię się dwie minuty, bo mam wrażenie, że może umysł płata mi figle? Może tak naprawdę światło jest włączone? :-D Ewentualnie - spojrzę się raz i idę do łóżka, a za chwilkę się wracam, bo już nie jestem pewna. To jest kompletnie irracjonalne. :-D


leki mogą przynieść ulgę, psychoterapia być może też choć wg. niektórych źródeł takie uporczywe myśli mają powód w nieprawidłowym funkcjonowaniu ośrodka mózgu związanego z karą i nagrodą.

"nagrodą" jest więc poniekąd ulga towarzysząca sprawdzeniu, upewnieniu się
tomasz_xyz
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez mark123 03 kwi 2014, 14:49
Przed chwilą aby uspokoić swoje libido oraz aby zaspokoić pewne swoje potrzeby emocjonalne, moczyłem dłonie w wodzie z proszkiem do prania :mrgreen:
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Perplessa 03 kwi 2014, 15:46
mark123 napisał(a):Przed chwilą aby uspokoić swoje libido oraz aby zaspokoić pewne swoje potrzeby emocjonalne, moczyłem dłonie w wodzie z proszkiem do prania :mrgreen:


No i jakie wrazenia :lol:
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do