Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez macieywwa 25 lut 2014, 13:52
*Ai* napisał(a):przygryzam i naciągam dzyndzla

Mogłabyś jaśniej, moja wyobraźnia nie ogarnia tematu :mrgreen:
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

Pośmiejmy się z siebie :D

przez *Ai* 25 lut 2014, 13:58
macieywwa, ten dzyndzelek w jamie ustnej po wewnętrznej stronie górnej wargi. Jest nas więcej? :roll:
*Ai*
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez macieywwa 25 lut 2014, 14:19
*Ai*, Aaa, moja wyobraźnia krążyła w zupełnie innym kierunku :D nie udaje mi się w żaden sposób go przygrysc, pomagasz sobie dłonią :D
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie :D

przez *Ai* 25 lut 2014, 15:06
macieywwa, nie, bez dłoni. Kulkować bluzę polarową też mało kto potrafi. Właśnie dwukrotnie przekroczyłam granicę obciachu, także jestem z powrotem.
*Ai*
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez cyklopka 25 lut 2014, 17:12
AmnuM napisał(a):Albo jak się dowiedziałem, że nerwicowcy chodzą płytami chodnikowymi, to też zacząłem chodzić i mi to sprawia przyjemność?

Każdy czasem chodzi lub chodził.

Trzeba też odróżnić takie rzeczy, które nas faktycznie męczą i utrudniają życie od takich co są "drobną przyjemnością" czy "małą fanaberią". Bo nie każdy nawyk i nie wszystko co nam się ubzdura to od razu NN.

Jest jedna rzecz, której nie mogę powstrzymać. Jak widzę, że jakieś zwierzątko domowe ma zaschniętego śpiocha w kąciku oka. Każdemu wytrę :shock:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Online
I Miss Forum
Posty
7960
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez mark123 25 lut 2014, 20:03
No właśnie, nie zawsze natręctwa to NN. Są inne zaburzenia, przy których występują natręctwa oraz są też właśnie po prostu małe fanaberie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez tosia_j 26 lut 2014, 09:07
mark123 napisał(a): Apokalipsa nadchodzi. Prognozowana data możliwego zderzenia: [trwa aktualizacja danych

Ty po prostu wyczekujesz apokalipsy......
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4398
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 26 lut 2014, 18:40
*Ai* napisał(a):przygryzam i naciągam dzyndzla



:lol: :lol: :lol: :lol: u made my day :mrgreen: :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10271
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Pośmiejmy się z siebie :D

przez Reiben 26 lut 2014, 18:56
*Ai* napisał(a):macieywwa, ten dzyndzelek w jamie ustnej po wewnętrznej stronie górnej wargi. Jest nas więcej? :roll:

Nic takiego nie mam. Musisz mieć łechtaczkę w gardle, oby było Was więcej :105:
Reiben
Offline

Pośmiejmy się z siebie :D

przez freda 26 lut 2014, 19:32
dobre z tym dzyndzlem :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Pośmiejmy się z siebie :D

przez adrianoos966 06 mar 2014, 22:39
Jestem perfekcjonistą do tego nie potrafię się poddawać, jak coś nie chce wychodzić idealnie to robie to aż wyjdzie coś co będzie mnie satysfakcjonowało. Próbuje się dziesiątki razy nawet. I tu przychodzi moje natręctwo- jak coś robie już kilka razy i w końcu wychodzi, NISZCZE TO :D dlatego muszę się kontrolować np. mówie do siebie "mam to! teraz spokojniutko trzeba iść do końca i będę to miał, IDEALNE!" heh
Teraz już "tego" mam mniej bo bardziej myślę głową jak zrobić żeby było idealne zamiast walić głową w mur
Nawet TEN tekst poprawiałem już 10 razy (poprzez edycję)
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 18:32

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez poem 14 mar 2014, 16:21
Reiben napisał(a):
*Ai* napisał(a):macieywwa, ten dzyndzelek w jamie ustnej po wewnętrznej stronie górnej wargi. Jest nas więcej? :roll:

Nic takiego nie mam. Musisz mieć łechtaczkę w gardle, oby było Was więcej :105:

Ja też mam, ja też!



Ja ostatnio jak ktoś idzie z psem bez smyczy albo z dzieckiem w pewnym oddaleniu i muszę przejść między nimi to wyobrażam sobie, że przerywam jakąś niewidzialną smycz, więź i że ten pies lub dziecko się zgubi/ktoś je porwie gdy ja je "zasłonię" (a przecież to trwa tylko sekundę).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez mark123 15 mar 2014, 22:30
Gdy przeczytam w internecie (np. tu na forum) o kimś, kto ma zniszczone ręce od mycia albo schorzeń skóry i cierpi z powodu tego, że są zniszczone, nasilają się moje myśli o wspieraniu i ratowaniu osób cierpiących z powodu problemów z dłońmi i nakierowują się na tą konkretną osobę. Nasila się także potrzeba wykonania pewnych rytuałów, które dadzą mi emocjonalne poczucie rzeczywistego wspierania lub uratowania danej osoby. Trochę hamująco na moje natręctwo działa to, że nie mieszkam sam, ale czasem... odczuwam złość, że nie mogę częściej wykonać rytuału, bo rodzice by się zorientowali.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Pośmiejmy się z siebie :D

Avatar użytkownika
przez barbieturan 15 mar 2014, 23:29
Reiben napisał(a):
*Ai* napisał(a):macieywwa, ten dzyndzelek w jamie ustnej po wewnętrznej stronie górnej wargi. Jest nas więcej? :roll:

Nic takiego nie mam. Musisz mieć łechtaczkę w gardle, oby było Was więcej :105:


Cholera, chyba jest nas więcej :oops:
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do