Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Cos śmiesznego - dla rozluźnienia

przez Alexandra 14 sie 2006, 15:03
Ja kiedys miałam takie straszne natręctwo czy zapytac sie mojej starej Ciotki czy nosi protezę zębową czy nie....ona była sztywna i akbym sie zapytała to by mnie zabiła, a ja miałam takie natręctwo, że jak sie nie zapytam o proteze, to umrę i nie wiedziałam co zrobic i tak mnie to męczyło..wtedy myslałam ze jestem nienormalna , dzis wiem ze to natręctwa - miałam 13 lat wtedy
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Pośmiejmy się z siebie :D

przez somebody_23 30 paź 2006, 19:31
Hej! mieliście może jakieś śmieszne sytuacje związane z nerwicą??
Kiedyś miałem taką sytuację, natręctwo polegało na tym, że musiałem dotykać różnych rzeczy na klatce schodowej i nie zauważyłem stojącej sąsiadki :oops: :oops: :oops: :oops:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
29 paź 2006, 14:19
Lokalizacja
Olsztyn

przez kaysha 30 paź 2006, 20:25
A jedne z moich śmiesznych natręctw to było uważanie na łączenia płytek ulicznych lub też naulicy jak była jakaś dziura to musiałam ją ominąć.
Na szczęscie mi to minęło ;)
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez soja 30 paź 2006, 21:56
Ja sie bez przerwy zapominam, co powoduje, ze nieraz ktos lapie mnie na wykonywaniu roznych glupich rzeczy. Zaczynajac na gadaniu sama ze soba, po jakies niezrozumiale dla innych zachowania jak np. niedotykanie niczego w autobusie. Zawsze jezdze do pracy tym samym autobusem. Nigdy niczego sie nie tykam, bo czuje straszny wstret do tych wszystkich wymacanych rurek i uchwytow. Konsekwencja tego jest to, ze co najmniej 2 razy w tygodniu przy wsiadaniu, a jest to autobus dwupietrowy, spadam ze schodow kiedy kierowca rusza. W zeszlym tygodniu kierowca nie wytrzymal i poprostu mnie zapytal, czy jestem na cos chora, czy moze ciagle chodze pijana! Myslalam, ze sie ze wstydu zapadne pod ziemie. A tak wogole to zawsze nosze ze soba w torebce mojego ukochanego pluszowego osiolka, ktory jest dosyc duzych gabarytow i zawsze wypada mi z tej torebki w najmniej odpowiednich momentach. Nie ma jednego ucha i oczu, wiec ludzie patrza na mnie jak na wariatke, kiedy np. place za cos w sklepie, a z torebki wypada osiol bez oczu.
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

przez Dolores 30 paź 2006, 22:13
Z tymi płytkami na ulicy też miałam, zwariować można było :? Nie mogłam stawać na tych złamanych i raz się przez to na prostej drodze przewróciłam! :lol:
Albo załatwianie się w miejscach publicznych... miałam natręctwo,że dostane syfa albo w ciążę zajdę, jak na desce usiądę... :lol: :lol: :lol:
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 paź 2006, 21:49

Re: Pośmiejmy się z siebie :D

przez lawyer 30 paź 2006, 22:14
somebody_23 napisał(a):Hej! mieliście może jakieś śmieszne sytuacje związane z nerwicą??
Kiedyś miałem taką sytuację, natręctwo polegało na tym, że musiałem dotykać różnych rzeczy na klatce schodowej i nie zauważyłem stojącej sąsiadki :oops: :oops: :oops: :oops:


Kiedys sie tak mocno natretnie zamyslilem, ze wpadlem na latarnie. :D
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
30 paź 2006, 21:15

Avatar użytkownika
przez anonim 30 paź 2006, 22:25
Kiedys sie tak mocno natretnie zamyslilem, ze wpadlem na latarnie.

Mój kolega kiedyś szedł ulicą i wydawało mu się, że zamiast latarni widzi kobiete,a za chwile walnął w tą latarnie i powiedział: Przepraszam :lol: wyobraźcie sobie minę ludzi na chodniku... A z tymi objawami to jak detektyw Monk :)
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez wariott 31 paź 2006, 04:06
Wjechałem rowerkiem w pana młodego, liczyłem sobie drzewa, a co :? :lol:
Dopiero wyszedł z kościółka i już garnitur poszarpany :roll:

Nie mogłam stawać na tych złamanych i raz się przez to na prostej drodze przewróciłam!

Kurde a myślałem, że to normalne :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
23 paź 2006, 23:22

przez Dolores 31 paź 2006, 07:53
Doszło do tego, że omijałam ulice z płytkami, bo wiedziałam, jak to się skończy :lol:
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 paź 2006, 21:49

przez somebody_23 31 paź 2006, 17:43
A mi jest ciężko zejść z sedesu :D:D:D:D
niestety poważnie!!
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
29 paź 2006, 14:19
Lokalizacja
Olsztyn

przez wk 31 paź 2006, 21:19
Z płytkami i drogami miałam coś podobnego. Np. szłam sobie ulicą, zobaczyłam jakiś kamień i wymyśliłam sobie, że muszę na nim stanąć :]. Potrafiłam cofnąć się kilka (i więcej) metrów, żeby na coś nadepnąć albo coś ominąć (np. dlatego, że wcześniej na tym stanęłam, a "nie powinnam"). Ciekawe czy ktoś kiedyś widział jak się tak kilka razy cofałam :D.
wk
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 20:30

przez kaysha 31 paź 2006, 21:52
To terazm mi sie przypomniało, że również miałam tak że musiałam stanąć na jakimś łączeniu czu dziurze. Nawet miałam przygody z łączeniami płytek w przedpokoju-tez musiałam na tych łaczeniach stanąć.
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 31 paź 2006, 22:45
Nie wiem, czy to natręctwa, ale ja namiętnie liczyłem: dzieliłem, dodawałem, mnożyłem, wyliczałem silnie, równania kwadratowe itd... :lol: Jak i kiedy to zniknęło, nie wiem, więc może to nie były natręctwa ? ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez anonim 31 paź 2006, 23:10
Człowieku takie coś to dar z niebios, przydałoby mi się w szkole(mam profil mat-inf) Cóż ja chyba żadnych tam natręctw większych nie mam :) i to dobrze.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do