obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 15 kwi 2013, 12:49
A te okropne fantazje z krzyżem? To też przez nerwicę?
Co do ochoty na seks-wiem, że się jej nie pozbędę, ale boję się, że nie dam rady nie fantazjować, więc jak mam się spowiadać i przystępować do komunii? I znowu się tym stresuję, że zacznę mieć fantazję. Poza tym naczytałam się, że przez masturbację i seks poza i przedmałżeński można idzie się do piekła(jeżeli nie zdąży się tego żałować przed śmiercią). Nie wiem jak mam przerwać to błędne koło. Z dolegliwościami fizycznymi i atakami paniki było łatwiej. W końcu nauczyłam się je ignorować, myśli? Nie wiem, czy mi się uda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 15 kwi 2013, 13:05
Fantazje erotyczne nie muszą być grzechem. To jest rzecz, która jest potrzebna do zdrowego funkcjonowania - masz się przecież w kimś zakochać, wyjść za mąż i uprawiać seks. Więc potrzebujesz też tej cząstki siebie. Chodzi o to, żeby być w tym w zgodzie z sobą - żeby Twoje fantazje erotyczne się nie oddzieliły od serca. Mają wspierać Twoją zdolność do miłości, a nie jej przeszkadzać.
Myślę, że robisz sobie za duży zamordyzm i przez to jesteś niestabilna. Z granicami jest tak, jak z prowadzeniem samochodu - nie można jeździć od krawężnika do krawężnika, bo stwarza się zagrożenie. Trzeba jechać środkiem.
Do piekła, wydaje mi się, nie trafia się za żaden grzech, tylko za miłość do swoich grzechów, gdy staje się ona silniejsza niż miłość do Boga i z tego powodu Go wyrzucasz ze swojego życia.

-- 15 kwi 2013, 13:15 --

W dodatku musisz trwać w tej postawie do końca życia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 15 kwi 2013, 13:19
Fantazje erotyczne podobno są grzechem. To znaczy kościół katolicki tak mówi, a w Biblii nie jest napisane, że są, bo w ogóle nie ma nic o fantazjach(są grzechem gdy przynajmniej jedna osoba jest w związku małżeńskim). A fantazje z krzyżem już tym bardziej. Chociaż z drugiej strony one nie były moje(mam taką nadzieję).
Co do piekła to przed chwilą czytałam, że to sam człowiek podejmuje decyzję, czy chce zostać potępiony(odrzucając Boga) czy chce zostać zbawionym(przyjmując miłość Boga). Wychodzi na to, że ostateczną decyzję podejmuje się w momencie śmierci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 15 kwi 2013, 13:25
Też mi się tak wydaje, że ostateczną decyzję się podejmuje w momencie śmierci. Chodzi o to, żeby nie być zatwardziałym wobec Boga, bo wtedy nawet w momencie śmierci można go odrzucić.
Co do fantazji - a w którym miejscu Kk tak mówi? Spróbuj porozmawiać o tym z jakimś księdzem, może Cię to uspokoi. Kiedyś przerabiałam takie rozmowy i pomogły, choć się ich bałam. Najlepiej znaleźć jakiegoś, który będzie mądry i będzie trafiał do Twojej wrażliwości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 15 kwi 2013, 13:33
Tylko, że ja boję się, że za życia odrzucę Boga, że za mało Go kocham. Nerwica nieźle pomieszała mi w głowie.
O fantazjach erotycznych czytałam na wielu stronach internetowych. Tam wszyscy księża i zakonnicy pisali, że fantazje erotyczne są grzechem, jeżeli się je podtrzymuje i tworzy do nich dalsze obrazy. Jeżeli fantazje i myśli o seksie same przyjdą do głowy i zaraz się je odrzuci, to już nie grzech.
Co więcej nie wiem, czy liczy się całkowicie moja spowiedź, bo powiedziałam tylko ''Miałam fantazje erotyczne''. Zapytałam, czy mam opowiedzieć jakie, ale ksiądz odpowiedział krótko ''nie''. Tylko, że były to też świadome fantazje z żonatymi(raczej ze znanymi), homoseksualne(jestem heteroseksualna, ale zdarzyły mi się takie), oralne. Więc nie wiem czy spowiedź się liczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez sadi31 15 kwi 2013, 13:35
polecam wszystkim
książkę
''Demoniczne obrazy Boga ''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 15 kwi 2013, 13:56
Myślę, że fantazje erotyczne to sprawa, którą ciężko ująć w regułki, bo dotyczy czegoś wewnętrznego, subiektywnego i nikt nie prześwietli Twojej wrażliwości. Każdy wie w swoim sumieniu, kiedy robi coś nie tak - z tym że w nerwicy może to być rozchwiane. Ale nadal masz w sobie oprócz nerwicy zdrową cząstkę, zdrowe sumienie, które potrafi Ci powiedzieć, kiedy robisz źle, a kiedy nie.

Tylko, że ja boję się, że za życia odrzucę Boga, że za mało Go kocham.


Kolejny lęk. Można tak bez końca. Każde wyjaśnienie wzbudzi w Tobie kolejne wątpliwości. Jest w Tobie tendencja, żeby sobie zupełnie nie ufać.

Co do spowiedzi - ksiądz powiedział nie - to znaczy nie. Wziął odpowiedzialność za to. To jego kompetencje, nie Twoje. Grzech to grzech, szczegóły nie są ważne. Miejmy litość nad księżmi - po co mają tego słuchać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 15 kwi 2013, 14:04
sadi31-Zdaję sobie sprawę, że ludzie często spostrzegają Boga w sposób demoniczny i nieprawdziwy, a w rzeczywistości jest pełen miłosierdzia. Tylko, że z drugiej strony istnieje też piekło.
refren-Też tak myślę, że raczej nie muszę dokładnie przedstawiać swoich fantazji jeżeli ksiądz nie chciał ich słyszeć. Ja byłam gotowa je opowiedzieć. A z tym brakiem zaufania do siebie to prawda. Mam różne wątpliwości-czy na pewno dobrze zrozumiałam? czy na pewno dobrze przekazałam informacje? czy na pewno dobrze to zrobiłam? ja właściwie to lubię, czy nie lubię? czy ja na pewno myślę w ten sposób? czy ja mam takie poglądy? I wiele innych wątpliwości. Nawet dzisiaj doszłam do wniosku, że już nie mam własnego zdania na żaden temat. Tylko ciekawe dlaczego miesiąc temu jeszcze miałam. Może nerwica przerzuciła się na moje myśli i uczucia, bo jeszcze niedawno wiedziałam co lubię, a czego nie, co chcę a czego nie chcę. Teraz wszystko wydaje mi się obojętne i jednakowe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 15 kwi 2013, 14:10
Więc może powinnaś robić teraz rzeczy, które Ci sprawiały przyjemność, na przykład wybrać się do kina, teatru, obejrzeć film, spotkać się z kimś - żeby przewietrzyć sobie mózgownicę i przypomnieć sobie, poczuć, co lubisz, co Cię zachwyca, inspiruje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 15 kwi 2013, 14:18
Chyba rzeczywiście powinnam. Pamiętam jeszcze satysfakcję i zadowolenie kilka miesięcy temu jaką dawały mi studia(łączą się one z moim hobby) a teraz w trakcie wykładu, nauki lub czytanie o moich zainteresowaniach mam wrażenie, że wcale się tym nie interesuje, nie mogę się skoncentrować. Mam nadzieję, że to naprawdę ''tylko'' nerwica i niedługo wszystko wróci do normy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 15 kwi 2013, 14:23
Wróci, nie poddawaj się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 15 kwi 2013, 14:24
Dzięki za wsparcie :)
Spróbuję nie przejmować się tymi myślami i żyć tak jak wcześniej. To paskudztwo ma się poddać a nie ja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 15 kwi 2013, 15:12
Super, ale też nie wymagaj od siebie działania na pełnych obrotach, bo nie dasz rady. Daj sobie prawo do gorszego okresu, ważne, żeby się nie załamać i nie odizolować od nowych wrażeń i tego, co lubisz - nawet jeśli natręctwa trochę Ci będą przeszkadzać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez Viii 15 kwi 2013, 15:50
Ja rozwiązałem problem zwracając się do Boga. W jego stronę idąc - zacząłem go szukać. I już na samym początku zdałem sobie sprawę z tego że nazywam się jego synem a tak mało o Nim wiem. Jakie też było moje zdziwienie kiedy w ramach szukania odnajdowałem co róż to zaskakujące materiały.
Każda nowa publikacja pozbywała mnie innego lęku czy stresu. Prawda jest taka że my często żyjemy zabobonami. Historiami które ktoś nam opowiedział. Ktoś nas wystraszył kiedy byliśmy mali. Kiedys błyskawice oznaczały gniew Bogów dziś już wiemy że są to wyładowania atmosferyczne. Wiedza czy to z Biblii czy innych źródeł jest na różnych blogach odświeżana nabierząco i opisywana w taki sposób bysmy ja jeszcze lepiej rozumieli. Nie ograniczaj się tylko do Księdza i mszy Świętej.
Radze Ci znerwicowana - zacznij szukać. Wiara nie polega tylko na informacji odnośnie tego że jestem Katolikiem, Chrześcijaninem, wierzącym w Jezusa.
"szukajcie a znajdziecie" - to się tyczy także spokoju, ukojenia i miłości. Ty w okresie jakim jesteś pomóż sobie i obdarz się miłością. To jest niebywale próba tego jaki masz stosunek do samej siebie. Ja nie dosyć że miałem natrętne myśli i modliłem się przez nie kilkanaście razy dziennie to jeszcze dokładałem sobie tym że je w ogóle mam. KOCHAJ SIEBIE :) Jesteś Cudem a Bóg wie co pomyślisz zanim Ty w ogóle pomyślisz :)

Polecam Tobie wykłady Ojca FABIANA BŁASZKIEWICZ
http://www.youtube.com/watch?v=dxhpHZOo70Y
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
24 paź 2011, 13:22
Lokalizacja
Bydgoszcz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do