obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 maja 2013, 08:45
jeżeli ktoś się nie spowiada przez określony czas to jest martwy."
a ja na kazaniu na mszy usłyszałem że człowiek niewierzący nie jest godny miana człowieka i że jest wtedy tylko zwierzęciem. :mrgreen:
A to że grzechy nie są obiektywną prawdą, są nie badalne i nieweryfikowlane to wiadomo i dotyczy to wszystkich religii.
Wedlug mnie każdy kto przejmuje się grzechami, zważa w każdym uczynku, myśli aby ich nie popełniać cierpi w jakimś stopniu na nerwicę natręctw, tylko taką kulturowo akceptowalną a nawet pożądaną.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez libertynka 09 maja 2013, 11:00
lol, gadacie tu o antykoncepcji :D ja jestem za :yeah:
co do księży, ostatni raz u spowiedzi byłam... :lol: przed bierzmowaniem, czyli ładnych kilkanaście lat temu. i mi wtedy jeden księżulo powiedział, że jestem złaaaaa, moje serce nie kocha jezusa ;) pójdę do piekła i w ogóle. za co? aaa za takie typowe grzeszki dziecięce.
wyszłam stamtąd i się trzęsłam. no i tym sposobem mnie księżulo wyleczył z katolicyzmu :twisted:
w sumie jestem wdzięczna, jakby się zastanowić.

w ogóle dorośli ludzie opowiadający księdzu o swoim życiu seksualnych to jest chory pomysł :D
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 09 maja 2013, 11:40
refren-Może trochę źle się wyraziłam. Gdy wyjdę za mąż(jeżeli w ogóle wyjdę) to tylko z miłości, a jeżeli będę kochać męża ze wzajemnością to będę chciała mieć z nim dzieci. Ale troje, ew. czworo, a nie dziesięcioro. Nie chodzi mi o to, że wtedy zostałabym ''kurą domową'', ale nie dałabym na to rady finansowo i fizycznie. Ciąża jest przyjemna? Nie wiem, mama mówiła mi, że w ciąży czuła się fantastycznie, ale wiele kobiet odczuwa nudności, wymiotują(tego się boję już teraz, bo mam emetofobię), są osłabione, mają zawroty głowy, nieprzyjemne uczucie w pęcherzu i kręgosłupie, są rozdrażnione. Drugi fakt z prowadzeniem kalendarzyka-jak mam wyliczyć cykl, jeżeli raz mam 23-dniowy, a innym razem 35-dniowy? W dodatku temperatura cały czas mi skacze(może przez nerwicę) i często łapię infekcję.
Dark Passenger-Dobrze mu zrobił. Szkoda, że ja tak nie umiem przyłożyć, bo chętnie wykorzystałabym tę umiejętność na niektórych ludziach z mojego otoczenia :)
Viii-Wg mojej katechetki z podstawówki już nie żyjesz, a wg niektórych księży już masz zapewnione miejsce w piekle. Na szczęście o wszystkim decyduje Bóg, a nie księża i katecheci. Nie rozumiem ich. Ci ludzie powinni naprowadzać ludzi na wiarę a nie straszyć, bo później są z tego same problemy.
carlosbueno-Ja słyszałam wypowiedź księdza, który nazwał ateistów poganami. Chyba powinien sprawdzić definicję tych dwóch wyrazów.
veganka-Teraz jesteś niewierząca? Jeżeli przez tego księdza to raczej on powinien się bać swojej przyszłości po śmierci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez Viii 09 maja 2013, 11:47
znerwicowana92 - mam wrażenie że Twoja wizja życia po życiu ma tak duży wpływ na Ciebie - że nie pozwalasz sobie żyć tu i teraz w pełni". Analizujesz co robisz, co mówisz i co myślisz - sprawdzasz, cały czas sprawdzasz czy czasami nie popełniłaś grzechu. A jak nie popełniłaś to może nie wiesz że popełniłaś albo nie jesteś pewna czy to był grzech....itd. Czy dobrze mówię?
Robisz to ze strachu. Przed - no właśnie - tym co ksiądz powiedział i katechetka. Piekło, zło, zniszczenie i wiele innych.

Nie oceniam tego. Mam po prostu wrażenie że to Cię męczy - to ciągłe sprawdzanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
24 paź 2011, 13:22
Lokalizacja
Bydgoszcz

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez libertynka 09 maja 2013, 12:04
znerwicowana92, jestem wierząca inaczej, nie uznaję Boga osobowego, w moim słowniku nie ma słowa grzech, uczynki rozliczam według własnego sumienia, moralne i niemoralne, dobre i złe, ale nigdy grzeszne. nie ma żadnego sądu ostatecznego, nie ma wiecznego potępienia, to jedna wielka bzdura. życie jest o tyle łatwiejsze, bo nie trzeba się tak spinać.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 09 maja 2013, 13:16
Viii-Od niedawna mam właśnie tak jak mówisz. Zaczęły mi się myśli obrażające Boga i wtedy zaczęło się to analizowanie, że zostanę potępiona, itp. Gdy poszłam do spowiedzi z jednej strony czułam się spokojna, ale z drugiej niepokój mi się zwiększył, bo musiałam uważać by nie zgrzeszyć myślami. Wydaje mi się, że lepiej, żebym na razie się nie spowiadała, ale zrobiła porządek z nerwicą. Jest tylko problem, że w niektórych sprawach naprawdę grzeszę. Nie umiem zerwać z jednym przyzwyczajeniem, które jest grzechem ciężkim.
veganka-Rozumiem, że dla Ciebie taka postawa jest łatwiejsza, dla mnie byłoby to życie w strachu, bo wierzę w Sąd Ostateczny i potępienie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 09 maja 2013, 13:27
Ale troje, ew. czworo, a nie dziesięcioro. Nie chodzi mi o to, że wtedy zostałabym ''kurą domową'', ale nie dałabym na to rady finansowo i fizycznie. Ciąża jest przyjemna? Nie wiem, mama mówiła mi, że w ciąży czuła się fantastycznie, ale wiele kobiet odczuwa nudności, wymiotują(tego się boję już teraz, bo mam emetofobię), są osłabione, mają zawroty głowy, nieprzyjemne uczucie w pęcherzu i kręgosłupie, są rozdrażnione. Drugi fakt z prowadzeniem kalendarzyka-jak mam wyliczyć cykl, jeżeli raz mam 23-dniowy, a innym razem 35-dniowy? W dodatku temperatura cały czas mi skacze(może przez nerwicę) i często łapię infekcję.


Nie mam sama doświadczeń z tymi metodami, ale z tego co widzę, to nie są aż takie "wpadkowe", żeby mieć 8-ro dzieci. Moi dziadkowie stosowali kalendarzyk - tak sądzę - i to pewnie w przestarzałej wersji- i dorobili się trójki dzieci. Moje dwie koleżanki, które to stosują, mają na razie po jednym. Rodzice koleżanki, bardzo gorliwi katolicy, mają czwórkę i ponoć trójka była planowana, a z czwartym mieli "niepewny" dzień i powiedzieli sobie "trudno, najwyżej będzie". I to już na pewno koniec, bo to emeryci.
Poza tym, jeśli się okaże, że to u Ciebie kompletnie nie działa i masz problem, bo już masz kilkoro dzieci albo ciężką sytuację, to się wtedy możesz zastanowić, a teraz nie ma sensu - bo raczej Cię to męczy. W ogóle takie analizowanie w oderwaniu od aktualnej sytuacji życiowej nie jest za dobre przy takich natręctwach. Jak już będziesz w tej konkretnej sytuacji, to się zastanowisz, co zrobić, uwzględniając wszystkie argumenty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez libertynka 09 maja 2013, 13:27
W dzieciństwie miałam natrętne myśli, wydawało mi się że szatan każe mi w myślach powtarzać "Bóg jest głupi, Bóg jest głupi, Bóg jest głupi.."
prawie codziennie miałam te myśli, jak się domyślacie byłam przerażona tym, że obrażam Boga i pójdę za to do piekła, zawsze kazałam sobie powtarzać, że 'Bóg jest mądry' 2 razy więcej razy niż 'Bóg jest głupi'. Ale te myśli i tak mi przebiegały przez głowę, żebym śpiewała, krzyczała, one i tak mnie dręczyły.
Oczywiście byłam wychowywana w katolickiej rodzinie, babcia uczyła mnie klepać pacierze i opowiadała o sądzie ostatecznym, a ja w to wszystko wierzyłam. Im bardziej byłam 'bliżej Boga' tym bardziej się bałam tego obrażania w myślach, które się oczywiście nasilały.
znerwicowana92, spróbuj sobie ułatwić życie a nie utrudniać.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 09 maja 2013, 13:29
znerwicowana92 napisał(a):Rozumiem, że dla Ciebie taka postawa jest łatwiejsza, dla mnie byłoby to życie w strachu, bo wierzę w Sąd Ostateczny i potępienie.


A w wyznaniu wiary mamy inaczej: "grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny, amen" :)
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 09 maja 2013, 13:35
refren-Myślę o tym już teraz, bo wiem jak może wyglądać moja przyszłość. Wiedząc, że za kilka lat pewnie będę ciężko grzeszyć, trudno jest mi teraz się spowiadać. Najpierw chyba powinnam wyleczyć się z nerwicy, a dopiero później pogłębić moją wiarę, bo w chwili obecnej powstrzymywanie się od czegokolwiek i walka z nerwicą naraz są dla mnie zbyt trudne.
Wiem, co mamy w wyznaniu wiary, ale istnieje też potępienie i to mnie przeraża :(
veganka-Ja też miałam natrętne myśli, najczęściej w czasie modlitwy. Nie zwracałam na nie wtedy uwagi, bo myślałam ''To nie moje myśli, samo mi tak przyszło do głowy''. Ale wtedy moja nerwica była słabsza. Postaram sobie ułatwić życie, nie rezygnując z wiary. W tej chwili najważniejsza jest walka z nerwicą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez fozzie 09 maja 2013, 13:37
znerwicowana92, wysłałem Ci dobrą radę na PW.

-- 09 maja 2013, 13:38 --

o widzę, ze już przeczytałaś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1199
Dołączył(a)
07 sty 2013, 09:58

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 09 maja 2013, 13:41
fozzie, Tak, już przeczytałam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 09 maja 2013, 13:56
znerwicowana92 napisał(a):refren-Myślę o tym już teraz, bo wiem jak może wyglądać moja przyszłość. Wiedząc, że za kilka lat pewnie będę ciężko grzeszyć, trudno jest mi teraz się spowiadać.


Nie wiesz, co będzie za kilka lat. I nie wiesz czy będziesz grzeszyć i ciężko. Może wtedy wcale Ci się nie będzie wydawać, że to aż taki ciężki grzech albo wszystko się dobrze ułoży. Mi się wydaje, że dobrze zaufać Bogu, że ułoży nam życie tak, żeby nas nic nie przygniotło. Nie ma sensu się przejmować zasadami, a nie wierzyć, że Bóg działa w naszym życiu. To najgorszy możliwy wariant wiary i mało logiczny - bo chcesz przestrzegać zasad ze względu na Boga, a nie wierzysz, że może Ci pomóc dobrze przeżyć życie. Że ma jakąś moc. Więc skoro nie ma mocy, nie opiekuje się nami, to jaki sens by miało przejmowanie się zasadami? Bóg daje każdemu wyzwania zgodnie z jego możliwościami, nic ponadto.
Gdybyś planowała morderstwo, aborcję itp, to rozumiem, że ciężko by Ci się było spowiadać. Albo przestała wierzyć w Boga. Ale metody naturalne nie są według mnie tego warte, zwłaszcza że to nie jest problem dla Ciebie na teraz . W wyznaniu wiary nie ma "wierzę w kalendarzyk". Te wątpliwości są od Ciebie nie do końca zależne, bo to trudny temat, to nie wynika z Twojej złej woli, po prostu je masz. I daj sobie teraz do tego prawo i daj Bogu szansę, żeby się tym zajął.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 09 maja 2013, 13:59
refren, Mam pełno wątpliwości i rzeczywiście lepiej będzie dla mnie jeżeli teraz nie będę analizować niektórych spraw. Muszę zaufać Bogu, że dobrze pokieruje moim życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do