obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 22 kwi 2013, 23:24
Co do tego kłamstwa-dlaczego zatem tamten ksiądz powiedział, że nie może mi dać rozgrzeszenia? Przecież takie kłamstwo nikomu nie zrobiło krzywdy.

Ciężko powiedzieć, czemu. Może uznał, że skoro się z tego spowiadasz, to widać czujesz, że zrobiłaś coś źle. Może chciał Cię nauczyć konsekwencji. Może nie zauważył, że masz już swoje lata i mama nie musi wiedzieć, gdzie jesteś. Albo uznał, że to ważna sprawa, bo dotyczy Twojego zdrowia i lepiej, żeby rodzina wiedziała. Albo z innych powodów.
Ale na szczęście trafiłaś do innego spowiednika i widać tak miało być, żebyś się uspokoiła.

Ale to nie jest tak, że są duże rozbieżności, zauważ, że wszyscy tu na forum mówimy Ci to samo, to samo mówi katechizm, drugi ksiądz i jest to zgodne ze zdrowym rozsądkiem- co do kłamstwa. Przy skrupułach jest taki lęk, że nawet jeśli ktoś powie Ci, że reguły nie są tak ścisłe, jak się boisz, to że okaże się, że ma on niedokładne informacje (albo nieaktualne, bo w między czasie Kościół to "odwołał"), myli się, albo jest za mało "ortodoksyjny". Te wszystkie myśli są absurdalne, wynikają z braku zaufania do swojego zdrowego rozsądku, sumienia i z patrzenia na wszystko pod kątem regułek. Zachowujesz się jak prawnik przed procesem, który szuka odpowiednich paragrafów, kruczków prawnych itp, żeby przeciwnik na pewno go nie zagiął. Ale Bóg nie jest prawnikiem. Zasady, według których mamy żyć, mają służyć temu, żeby życie było lepsze, żeby pomnażało się dobro. Nie są po to tylko, żeby były. Żyjmy dla dobra, a nie dla zasad, zasady są czymś wtórnym. Jeśli nie przynoszą tego efektu, nie mają sensu. Kiedyś słyszałam takie zdanie na kazaniu "Każdy będzie sądzony według swojego własnego sumienia, pod warunkiem, że jest ono dobrze ukształtowane i zgodne z dekalogiem". To znaczy, że nawet jak dwie osoby różnią się w interpretacji jakiegoś zdarzenia, a nie dotyczy to spraw fundamentalnych, oczywistych (określonych w Dekalogu czy w inny wyraźny sposób), to Bóg uwzględni to, co te osoby czuły, myślały na ten temat. Jestem o tym przekonana. Masz prawo do interpretacji, czy jakieś zachowanie jest dobre czy złe, co więcej nie unikniesz tego, bo nie ma regułki na każdy przypadek życiowy, więc musisz mieć taką zdolność. I jeśli działasz w dobrej wierze, ale okaże się, że się pomyliłaś, to nie jest to Twoja wina. Nie zawsze od razu widać, które rozwiązanie jest słuszne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 23 kwi 2013, 17:23
Wiecie może, czy telefon do Pogotowia Duchowego jest płatny?
refren-Znowu mam te myśli. Spowiadałam się 2 dni temu, wczoraj miałam wątpliwości co do ważności spowiedzi. Ksiądz powiedział, że spowiedź jest ważna. Wczoraj po tym, gdy już czułam się spokojna nadeszły nowe wątpliwości. Znowu dzisiaj rozmawiałam z księdzem, który powiedział, że spowiedź jest ważna. A ja co? Nadal uważam ''ale ja chyba wtedy celowo nie powiedziałam'' albo ''teraz źle to powiedziałam księdzu i on mnie nie zrozumiał''. Tylko, że z drugiej strony nie wiem czy w ogóle musiałam się z tego spowiadać, jeżeli nie roześmiałam się z pewnej sprawy, tylko pojawiła mi się myśl w głowie, że ktoś się z tego śmieje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 23 kwi 2013, 17:30
Znowu dzisiaj rozmawiałam z księdzem, który powiedział, że spowiedź jest ważna.


Przestań już o tym myśleć. Nie analizuj, bo nigdy nie skończysz. Trzeba to uciąć i tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 23 kwi 2013, 17:36
refren-ale ja się boję, że ta spowiedź była nieważna. Co jeżeli pomyślę ''na pewno jest ważna'' i przestanę o tym myśleć, a tak naprawdę okaże się nieważna?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 23 kwi 2013, 17:43
No właśnie, co się wtedy stanie?

A co, jeśli te myśli nie mają sensu, są chorobliwe, niepotrzebne i wcale nie sprawiają, że Twoje życie jest lepsze a wiara głębsza? A co, jeśli zastanawianie się nie zaprowadzi Cię do niczego nowego, tylko będziesz to młócić przez wiele godzin? A co, jeśli wpadnie do Ciebie Jezus, powie Ci że spowiedź była ważna, a Ty i tak nie uwierzysz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 23 kwi 2013, 17:48
Co się wtedy stanie? Musiałabym wyspowiadać się ze wszystkiego od nowa przy następnej spowiedzi. Jeżeli nie wymieniłabym wszystkich grzechów, a przystąpiłabym do komunii, to popełniłabym świętokradztwo, czyli grzech śmiertelny.

Jeżeli to tylko myśli to byłoby dobrze, że tak naprawdę to ''tylko'' myśli. Na pewno to myślenie nie zaprowadzi mnie do niczego innego. A jeżeli sam Jezus by mi to powiedział to wtedy bym uwierzyła. Albo znając siebie zastanawiałabym się, czy naprawdę przeżyłam objawienie, czy może mi się wydawało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 23 kwi 2013, 17:59
To musisz chyba zacząć zapisywać grzechy, bo na pewno coś zapomnisz, a nie wiadomo ile Cię czeka jeszcze spowiedzi z zaczynaniem od nowa.

A tak serio, to idź może na spacer. Bóg to nie urząd skarbowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 kwi 2013, 18:01
a ja się chce pochwalić że od 2000 roku nie popełniłem żadnego grzechu więc do spowiedzi też nie muszę chodzić. :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 23 kwi 2013, 18:05
refren-Zapisałam wszystkie grzechy, ale jednego nie powiedziałam dokładnie. Powiedziałam, że pomyślałam o tym, by się zaśmiać gdy go sobie przypomniałam, a tak naprawdę pomyślałam o tym gdy uświadomiłam sobie pełną pomyłkę dotyczącą grzechu. To trochę skomplikowane, ale nie chcę opisywać tego grzechu na forum.
carlosbueno-Albo żartujesz albo nie żyjesz od 2000r. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 23 kwi 2013, 18:05
Carlos, a co zrobiłeś w 2000-ym? Za późno złożyłeś pita? Czy nie byłeś na wyborach prezydenckich?

-- 23 kwi 2013, 18:09 --

Wiem, śmieci nie posegregował ! :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 kwi 2013, 18:09
znerwicowana92, po prostu przestałem wtedy wierzyć a co za tym idzie przestałem uznawać pojęcie grzechu, które stało się i jest dla mnie czystym wymysłem jednych ludzi żeby kontrolować drugich.

-- 23 kwi 2013, 18:11 --

Carlos, a co zrobiłeś w 2000-ym? Za późno złożyłeś pita? Czy nie byłeś na wyborach prezydenckich?
PiTu to w życiu jeszcze nie składałem, a na wybory to chodzę zawsze nawet jak za granicą byłem. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 23 kwi 2013, 18:12
A już myślałam, że ateiści też mają jakiś kodeks i grzechy. No nic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

przez graddis 23 kwi 2013, 18:15
dałem się już parę razy nabrać na ateistyczne rady dla wierzących, by przestali wierzyć.
ale jakoś nie udało mi się na dłuższą metę ich posłuchać.
graddis
Offline

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 kwi 2013, 18:15
refren, zasady moralne a grzechy to dwie różne rzeczy, większość grzechów chrześcijańskich zwłaszcza te odnośnie sfery seksu, bluźnierstw to z etycznego punktu widzenia nie są w ogóle szkodliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do