obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 17:07
vifi-ksiądz się domyślił, że mam skrupuły i powiedział, że nie można przesadzać z tym przesadzać. Powiedział, że da mi rozgrzeszenie jeżeli nie skłamię. Następnego dnia przyszłam, wcześniej powiedziałam mamie prawdę i mogłam się wyspowiadać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 21 kwi 2013, 17:09
Filmów pornograficznych powiedziałam ''nie jestem pewna'', ale nie dodałam, że czasem obejrzałam fragment, gdy mama oglądała(już wiem po kim ja to mam). Celowo nigdy nie oglądałam a na spowiedzi naprawdę nie miałam zamiaru skłamać.

Litości. Powiedziałaś to w dobrej wierze. Chodzi o to, czy masz szczere intencje przy spowiedzi, a nie o dokładne odtworzenie faktów.
To że coś oglądasz przypadkiem się nie liczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3264
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 17:15
refren-przydałoby mi się, żeby ktoś powiedział mi to tak jak Ty prosto w oczy, najgłośniej jak umie i najlepiej, żeby mi przyłożył. To może bym się opamiętała. Pewnie będę tak analizować aż sobie wmówię, że coś źle powiedziałam i pewnie wyspowiadam się od nowa. I z całą pewnością znowu się do czegoś doczepię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 21 kwi 2013, 17:15
znerwicowana92, mam pomysł. Idź wreszcie porządnie nagrzesz, przynajmniej się będziesz miała z czego spowiadać i nie będziesz miała wątpliwości.

Oczywiście żartuję, dla rozładowania atmosfery. Wiem, co to za okropne cholerstwo, takie skrupuły.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3264
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 17:21
refren-problem w tym, że już nieźle nagrzeszyłam. Dlatego teraz muszę mieć 100% pewności, że spowiedź była ważna.
Skrupuły to rzeczywiście coś okropnego. Teraz zdałam sobie sprawę, że te wszystkie fobie, ataki paniki, dolegliwości przez nerwicę to tak naprawdę nic w porównaniu ze skrupułami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 21 kwi 2013, 17:35
refren-problem w tym, że już nieźle nagrzeszyłam.


Uważaj, bo Ci uwierzę... :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3264
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 17:49
Oj, uwierz mi, że święta nie jestem ;) Zresztą jak większość populacji. Nie mogę się doczekać 28 maja-spotkania z moją terapeutką. Mam nadzieję, że uda mi się spotkać z nią częściej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

przez qwertyqq 21 kwi 2013, 18:16
Polecam tę stronkę:
http://www.pogotowieduchowe.pl/

Odwagi, a ksiądz pomoże :) Tylko nie ma co się wstydzić. Warto powiedzieć o wszystkim co męczy.
Polecam księdza Ryszarda Gacyka.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
06 gru 2012, 17:51

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez Viii 22 kwi 2013, 10:08
Znerwicowana - Ty żyjesz według logicznej interpretacji tego, co ktoś powiedział (zazwyczaj Twój autorytet). Zastanawiasz się czy tak trzeba, co by było gdyby, jaka będzie reakcja innych, czy powinnam, co zrobiłam,.... it, itd, itd. Nie twierdzę że to źle - że tak robisz. Chciał bym Ci tylko zadać pytanie - czy to sprawia że przyjemnie Ci się żyje?
Mało jest (w tym co opisujesz) Twojego wnętrza. Mało jest tutaj tego czego próbowałaś i sprawiło Ci to radość - przyjemność.

Ty często (wnioskuję z postów) zastanawiasz się co "się stanie jak" - takie myślenie prowadzi donikąd, bo jak jeden temat się skończy to przyjdzie następny itd, itd, itd.
-jesli chcesz naprawde znac odpowiedz, spróbuj skierować sie ku wnetrzu - tam są odpowiedzi :)

Wydaje mi się że jesteś mało spontaniczna, mało ryzykowna (jeśli się mylę to mnie popraw). Pozwalasz sobie żyć - tak jak chcesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
24 paź 2011, 13:22
Lokalizacja
Bydgoszcz

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 22 kwi 2013, 12:25
Viii-nie do końca tak jest. Wiem co sprawia mi przyjemność, co chcę robić, jakie są moje plany na przyszłość. Od około miesiąca czuję się tak dziwnie, jakby istniały tylko myśli obrażające Boga i że spowiedź była nieważna. Spróbuję od dzisiaj wrócić do tego, co wcześniej. Od nowa zacznę się zagłębiać w moje hobby, uczyć się(bo to związane z moim hobby) i wchodzić na inne strony niż te, które straszą i wprowadzają w zły nastrój. Wyjątkiem jest to forum. Mimo, że rozmawia się na nim na tematy związane z chorobą, to mogę porozmawiać z fajnymi ludźmi. Zdrowi nie są tacy mili(zazwyczaj).
Tak naprawdę jestem spontaniczna i ryzykowna, ale nie mogę być sobą(te spojrzenia ludzi z otoczenia, krytyka).
Wracając do sprawy spowiedzi i kłamstwa-rozmawiałam dzisiaj z księdzem. Powiedział, że miałam dobre intencje, niczego nie zataiłam i żebym nie przystępowała do spowiedzi częściej niż raz na 2tygodnie. I nie każde kłamstwo jest grzechem. Tylko takie, które krzywdzi innych. Nawet księża różnią się między sobą. Ale żeby aż takie rozbieżności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez Viii 22 kwi 2013, 14:38
"Tak naprawdę jestem spontaniczna i ryzykowna" - cieszę się :great: , ale nie mogę być sobą(te spojrzenia ludzi z otoczenia, krytyka) nie cieszę się :cry:

Życzę Tobie więcej dystansu do tych spojrzeń i krytyki.
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
24 paź 2011, 13:22
Lokalizacja
Bydgoszcz

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

przez vifi 22 kwi 2013, 14:49
znerwicowana92, nerwica właśnie czai się na wszelką radość z życia, spontaniczność, przejawy zdrowej religijności i zaraża wszystko na czym nam zależy.
Są rozbieżności między księżmi w wielu sprawach, dobry spowiednik powinien cię zachęcać do używania własnego sumienia. Dla mnie byłoby to dziwne gdyby ksiądz wprost twierdził że każde kłamstwo jest grzechem ciężkim, mimo że w Katechizmie jest napisane inaczej.
Gdybyś znalazła kogoś kto ma też rozeznanie też w sprawach psychiki to by było super, bo to przede wszystkim problem z psychiką. Przy duszpasterstwach akademickich często dyżurują jacyś księża z przygotowaniem terapeutycznym.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez Viii 22 kwi 2013, 16:08
Polecam Tobie książkę "Jedz, módl się, kochaj - Elizabeth Gilbert"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
24 paź 2011, 13:22
Lokalizacja
Bydgoszcz

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 22 kwi 2013, 19:40
Viii-Chyba jestem przewrażliwiona na punkcie ''co kto o mnie myśli''.
vifi-Ta nerwica jest okropna. Od ponad 2 tygodni nie umiem myśleć o niczym innym tylko tak naprawdę o niej. Od miesiąca nie czuję spokoju. Chyba, że chwilę. Wkurza mnie, że nie mogę się skoncentrować na moim hobby, nie mogę być sobą, bo nerwica mi nie pozwala. Co do tego kłamstwa-dlaczego zatem tamten ksiądz powiedział, że nie może mi dać rozgrzeszenia? Przecież takie kłamstwo nikomu nie zrobiło krzywdy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do