obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 15:53
Może był wierzący, ale nie czuł potrzeby spowiedzi. Może wiedział, że nie będzie umiał zerwać z grzechem. Nie wiadomo.
Wracając do tematu-dzisiaj znowu byłam u spowiedzi. Zapisałam na kartce grzechy, ale niedokładnie słowami, tylko w większości tak, żebym zrozumiała. I w pewnym momencie źle zinterpretowałam swoje własne słowa. Zapomniałam, że pod tym hasłem miałam powiedzieć coś innego i zapomniałam powiedzieć ten grzech. Boję się, że pisząc rachunek sumienia celowo nie napisałam jakiegoś, ale przecież to nieprawda. Myślę też, że mogłam pomyśleć ''Najwyżej zapomnę, to nie będzie grzech'', ale nie pamiętam teraz dokładnie. Wydaje mi się, że prędzej pomyślałam ''zapamiętam, nie notuję''. To okropne uczucie. Mam po raz kolejny iść do spowiedzi i znowu się wyspowiadać z tego samego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 21 kwi 2013, 15:53
Czy Twoi rodzice czasem nie mają skłonności, żeby Cię ciągle kontrolować?

-- 21 kwi 2013, 15:54 --

To mi się nasunęło a propos Twojego pytania z koleżanką.

-- 21 kwi 2013, 15:58 --

znerwicowana92 napisał(a):Mam po raz kolejny iść do spowiedzi i znowu się wyspowiadać z tego samego?


Spróbuj sobie sama odpowiedzieć :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 15:59
Przed koleżanką nie muszę się tłumaczyć, ale czy minięcie się z prawdą w takiej sytuacji nie jest grzechem?
Co do rodziców-niestety tak. Ojciec musi mieć nade mną i mamą kontrolę. Jemu wszystko wolno, wydziela nam pieniądze. Gdy mama poprosiła go o pieniądze na lek dla mnie. Powiedział, że nie ma pieniędzy(mimo że na siebie wydawał). Mama też mnie kontroluje. Jest dobrą osobą, ale wszystko musi wiedzieć, co dotyczy mojego życia. Może nawet nie zdaje sobie sprawy, że to nie jest dla mnie dobre.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 21 kwi 2013, 16:05
Bidula. Pewnie masz w domu trochę napięć, no i taki styl wychowania sprzyja natręctwom. Też uważam swoją mamę za dobrą osobę, ale jest nadopiekuńcza, nie do końca rozumie potrzebę prywatności i też mam niestety skłonność do natręctw. Miałam w domu sporo nerwowych sytuacji, rodzice się w kółko kłócili - to nie były ostre awantury, ale częste, takie ciągłe jątrzenie. No i nie zrobiło to dobrze mojemu zdrowiu. Za to odkąd się wyprowadziłam, nasze relacje są bardzo dobre, nawet z ojczymem, który przez lata mnie nie znosił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 16:13
Na nerwicę chyba częściej chorują ludzie, którzy nie mieli spokoju w domu. Wydaje mi się, że są bardziej podatni na tą chorobę.
Wracając do tematu spowiedzi(wiem, powinnam skończyć, ale chcę żeby ta spowiedź była ważna). Chodzi o 3 grzechy, które nie wiem czy dobrze powiedziałam.
-powiedziałam, że oglądałam pornograficzne i erotyczne zdjęcia i filmy. I właśnie nie wiem czy dobrze powiedziałam, bo nie byłam do końca pewna czy filmy też, więc chyba tak to powiedziałam.
-nie byłam pewna czy aby na pewno pożądałam żonatych mężczyzn i właśnie tak powiedziałam. Że nie jestem pewna. Ale teraz nie jestem pewna, czy na pewno byłam pewna(ale to poplątane)
-powiedziałam, że ściągałam na klasówkach, prosiłam o podpowiedzi i mimo, że pamiętałam pewną sytuację, to je nie powiedziałam. Chodziło o to, że w liceum pisałam klasówkę, ale nie byłam przygotowana i koleżanki sprytnie podsuwały mi odpowiedzi i jakoś ją napisałam. Same mi to zaproponowały, a ja świadomie się zgodziłam. Nie wiem, czy to można zaliczyć do ściągania albo proszenia o odpowiedzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 21 kwi 2013, 16:13
Przed koleżanką nie muszę się tłumaczyć, ale czy minięcie się z prawdą w takiej sytuacji nie jest grzechem?


Druga część zdania nie zgadza się z pierwszą :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 16:26
Trochę się nie zgadza, ale nie trzeba od razu kłamać. Można powiedzieć, że nie chce mi się o tym gadać :) A ty refren spowiadasz się z takich kłamstw?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 21 kwi 2013, 16:26
-powiedziałam, że ściągałam na klasówkach, prosiłam o podpowiedzi i mimo, że pamiętałam pewną sytuację, to je nie powiedziałam. Chodziło o to, że w liceum pisałam klasówkę, ale nie byłam przygotowana i koleżanki sprytnie podsuwały mi odpowiedzi i jakoś ją napisałam. Same mi to zaproponowały, a ja świadomie się zgodziłam. Nie wiem, czy to można zaliczyć do ściągania albo proszenia o odpowiedzi.


Jeśli chodzi o ściąganie, to szczerze mówiąc były takie sytuacje w życiu, że ściągnęłam i drugi raz zrobiłabym to samo - więc nie żałuję i nie wpadłam na to, żeby się z tego spowiadać. Na przykład ściągnęłam z jednego przedmiotu test zaliczeniowy, ponieważ byłam w takim stanie, że nie dałabym rady się tego przedmiotu nauczyć, przerastał mnie wtedy i inaczej bym go nie zaliczyła. Próbowałam kilka razy i się nie udało, aż w końcu przyszłam z cudzym testem, już wypełnionym. Myślę, że znajomość staro-cerkiewno-słowiańskiego nie była warta tego, żebym nie skończyła studiów. Kiedyś też wzięłam wpis z zajęć, na które nie chodziłam. Brakowało mi punktów do zaliczenia roku, byłam zdesperowana, w jednej sali ktoś dawał wpisy i zobaczyłam, że wchodzą ludzie na pałę - którzy nie znają wykładowcy. I też weszłam.
Przez całe studia czułam się tragicznie, miałam dwa urlopy zdrowotne. Większość rzeczy zaliczyłam uczciwie i włożyłam w to wielki wysiłek. I nie mam specjalnych wyrzutów za te oszustwa, choć może to kogoś oburzyć. Mam wyrzuty, kiedy czegoś nie zrobię, bo mi się nie chciało, z lenistwa, przez zaniedbanie. Ale to nie były te sytuacje.

-- 21 kwi 2013, 16:29 --

Nie zachęcam do ściągania, pytanie tylko czy naprawdę żałujesz i czujesz, że to było coś złego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 16:31
Mnie też się wydawało, ze ściąganie nie jest grzechem, mimo że kilka lat temu się o tym dowiedziałam. Pomyślałam tylko ''a tam, pewnie to nie ciężki grzech''. Teraz upewniłam się, że to podobno grzech.
Nie wiem jeszcze dokładnie jak z tymi dwoma sprawami-nie zataiłam niczego, wyspowiadałam się, powiedziałam tylko, że nie jestem pewna. A właściwie to już nie pamiętam co mówiłam. Jeżeli powiedziałam ''nie jestem pewna, czy to zrobiłam'' to zalicza się jako wyznanie grzechu? Czy raczej to kwalifikuje się do zatajenia i unieważnia spowiedź?

Tak, żałuję, że ściągałam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 21 kwi 2013, 16:34
A ty refren spowiadasz się z takich kłamstw?


Nie, nie przyszłoby mi to w ogóle do głowy.

-- 21 kwi 2013, 16:39 --

Jeszcze a propos ściągania. Moja mama studiowała całkiem niedawno, miała wtedy sporo rzeczy na głowie, zrobiła sobie ściągi na jeden egzamin i potem mi opowiadała:
"Siedzę w tej sali i zaczęłam się modlić "Panie Boże, pomóż mi ściągnąć." I po chwili się złapałam na tym, że to chyba nie najlepsza prośba". :D

Dodam tylko, że tak poza tym, to była nieprzyzwoitym kujonem : )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 16:41
Ja też nie uważałam niektórych kłamstw za grzech, ale ksiądz powiedział, że nie może dać mi rozgrzeszenia, jeżeli za chwilę znowu skłamię. Chodziło o to, że nie powiedziałam mamie prawdy dokąd idę. Skłamałam ją, że idę załatwić coś na uczelni, a w rzeczywistości poszłam się wyspowiadać. Ksiądz powiedział, że jeżeli na pewno wyznam mamie prawdę gdy wrócę do domu(lub nic nie powiem jeżeli mama nie podejmie tematu) to dostanę rozgrzeszenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez refren 21 kwi 2013, 16:55
Skoro tak powiedział, to miał jakiś powód i ciężko teraz gdybać, dlaczego tak. W każdym razie, jeżeli się z czegoś spowiadasz, to znaczy że żałujesz i nie możesz planować, że dalej będziesz robić to samo. Albo w jedną albo w drugą. Albo uważasz, że to nie grzech i się nie spowiadasz, albo nie kłamiesz mamie dokąd wychodzisz. Ewentualnie mówisz, że masz wątpliwości na spowiedzi. Myślę, że problem wynika z tego, że się b. często spowiadasz przez swoje skrupuły i dlatego ciężko Ci się przyznać przed rodziną. I trudno mi ocenić, czy muszą o tym wiedzieć czy nie. Ale po prostu masz problem do wyleczenia, jak Twoja nerwica się zmniejszy, to wszystko będzie prostsze i będziesz pewniej stała na ziemi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

Avatar użytkownika
przez znerwicowana92 21 kwi 2013, 17:03
Ale podejrzewam, że gdyby chodziło o inne kłamstwo, to zareagowałby tak samo.
Nie wiem tylko jak z tymi grzechami, które wyznałam, ale powiedziałam ''nie jestem pewna''. Filmów pornograficznych powiedziałam ''nie jestem pewna'', ale nie dodałam, że czasem obejrzałam fragment, gdy mama oglądała(już wiem po kim ja to mam). Celowo nigdy nie oglądałam a na spowiedzi naprawdę nie miałam zamiaru skłamać. Nie wiem, w takim razie czy spowiedź jest ważna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 12:15

obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?

przez vifi 21 kwi 2013, 17:04
znerwicowana92, Tzn. ksiądz wiedział że masz skrupuły i okłamujesz mamę w tej sprawie że nie idziesz na uczelnię tylko do spowiedzi i powiedział że nie da ci rozgrzeszenia? Może znajdź sobie innego spowiednika, bo się zamęczysz.
Nie masz mnożyć spowiedzi tylko powiedzieć że chorujesz na skrupuły i opisać swoją sytuację.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do