wewnętrzne dialogi

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

wewnętrzne dialogi

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 kwi 2013, 18:55
Ja tak mam i zdiagnozowaną schizofrenię,a nie nerwicę. :D

-- 09 kwi 2013, 21:18 --

aha..nie słyszę żadnych głosów! tylko wyobrażam sobie co powiem i co ktoś mi odpowie i tak prowadzę rozmowy z samą sobą w dwóch osobach jakby :roll:


wiesz co - hmmm albo cos namieszales i cie zle zdiagnozowano - albo nie umiesz opisac tego co masz

prowadzenie dialogow ze soba to nie jest schozofrenia tylko normalny zdrowy objaw
rozmawianie ze soba - tez jest zdrowym objawem - co za lekarz cie leczy - ludzie

wyobrazanie sobie cudzej odpowiedzi na wlasne problemy - to tez nie jest nic zlego - wiele osob przeciez tak ma ze mysli - co inni powiedza - lub co inni pomysla - czasami sobie te obawy sami ze zoba werbalizujemy

wiesz co
albo cos motasz
albo przebadaj sie jeszcze raz - bo byc moze ktosci sprzedal zonka

-- 12 kwi 2013, 17:59 --

:shock: to mnie zaskoczyłaś i trochę zmartwiłaś zawsze myślałam, że to normalne i że problem jest wtedy kiedy zaczynamy je mylić z rzeczywistością...


amelia - i bardzo dobrze myslisz

pamietaj kochana - nawet w internecie nigdy nie bierz za dogmat wszystkiego co przeczytasz - najlepsi sa od tego specjalisci niz domysly -bo moga z tego wyjsc takie kwiatki jak wyzej

zaburzenia schizoidalne to nie schizofrenia

spokojnie - nic ci nie jest

ja tez gadam sam ze soba czasem - zawsze jesl lepiej z kim madrym se pogadac nie ??? :105: :yeah:

problem bylby wtedy kiedy bus rozmawiala sama ze soba - ale bys np siedziala sobie przy stoliku na kawe a po drugiej stronie widziala sama siebie jako realna postac ( nie mulic z wyobrazeniem) albo gdybys zadawala sobie pytanie a odpowiedz bys slyszala jako realny glos ( nie mylic z glosem mysli- wyobrazen )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

wewnętrzne dialogi

Avatar użytkownika
przez stx 12 kwi 2013, 20:03
Nie no tak nie mam. tzn ''wszystko kontroluję'', może poza tym że to mnie dekoncentruje.

ogólnie nie przeszkadzałoby mi to aż tak, ale ciężko np. uczyć się z takim czymś
Avatar użytkownika
stx
Offline
Posty
362
Dołączył(a)
11 sty 2013, 18:16

wewnętrzne dialogi

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 12 kwi 2013, 20:38
sadi31 napisał wszystko, co należałoby napisać.

Jesteśmy w takim towarzystwie, że wmawianie sobie chorób jest naturalne (sama automatycznie odhaczam objawy czytając temat o hipochondrii), ale nie straszmy nikogo bez powodu ;)

stx dialogi wewnętrzne są jak najbardziej normalne. W niektórych okresach naszego życia zdarza się, że są wyjątkowo hałaśliwe i nam przeszkadzają. Jeśli na przykład masz do siebie o coś pretensje, albo martwisz się jakąś sytuacją, możesz ją w kółko odgrywać w głowie. Ja aktualnie jestem na etapie, w którym przy takiej ruminacji (ciągłe myśli, tu akurat o przyszłości), jak tylko ją sobie uświadamiam, zadaję sobie pytanie o cel tych myśli i one sobie idą:) Ale do tego trzeba trochę poćwiczyć samokontrolę.

Ja na razie polecam Ci poćwiczyć koncentrację. Przepiszę tu kilka metod, ale nigdy ich nie wypróbowywałam (zresztą skutki są bardzo zindywidualizowane), więc musisz zwyczajnie potestować. Jeśli coś zadziała choć trochę, ćwicz, ćwicz, ćwicz!:)

Skupianie się na jakiejś mało interesującej rzeczy. Po prostu taka analiza np. długopisu. Niech myśli przelatują, a Ty zastanawiasz się nad nim do momentu, aż będzie ich coraz mniej. Nie skupiaj się na nich i na tym, by je przegonić- to jedna z najgorszych metod;)

Z tego co pamiętam, to Pasterski wielokrotnie zachwalał metodę polegającą na wizualizacji jednej rzeczy. Wyobrażasz sobie jeden konkretny obiekt. Nie patrzysz na niego, tylko wyobrażasz sobie i starasz się dostrzec każdy najmniejszy szczegół. Przekręcasz go w umyśle, nasycasz kolory itp. Takie zajęcie się czymś też podobno "wycisza" umysł.

Poza tym ja też ostatnio pisałam o spisywaniu tego, co Cię dręczy. Jeśli myśli, rozmowy, rozważania dotyczą czegoś konkretnego, jakieś problematycznej sytuacji- po prostu spisz wszystko (wszystko!) co Cię trapi i się tam pojawia i pomyśl sobie, że każdy ten problem jest już zapisany, później go rozważysz i teraz możesz na chwilę zapomnieć.
http://cloudymind.pl/wordpress/genialne ... e-uzywasz/

Aha, i musisz te metody powtarzać i ćwiczyć, im dłużej będziesz ich używał, tym lepiej.
Powodzenia:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wewnętrzne dialogi

przez szczypiorek86 12 kwi 2013, 23:18
nie potrafie sie skupic nawet na wlasnych wewnetrznych dialogach
szczypiorek86
Offline

wewnętrzne dialogi

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 kwi 2013, 23:31
szczypiorek86,

to sie nie skupiaj
badz szuriety badz zapedzony bbadz niezorganizowany
masz prawo taki- taka być
to nic złego
i nikogo nie skrzywdzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

wewnętrzne dialogi

przez szczypiorek86 13 kwi 2013, 00:16
sadi31 napisał(a):szczypiorek86,

to sie nie skupiaj
badz szuriety badz zapedzony bbadz niezorganizowany
masz prawo taki- taka być
to nic złego
i nikogo nie skrzywdzi




ale wlasnie w tym rzecz ,ze krzywdzi mnie samom
szczypiorek86
Offline

wewnętrzne dialogi

przez Croatoan 13 kwi 2013, 00:24
Usiądź wygodnie w fotelu, zamknij oczy i obserwuj. Niech myśli skaczą, hałasują i chodzą. Nie wymuszaj niczego. Po prostu usiądź w tym bezwysiłkowym poczuciu istnienia. Oddziel się od umysłu, patrz na niego. Rób tak raz dziennie. Żadnych intencji, tylko obserwacja. Zaufaj mi :)
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 13:51
Lokalizacja
Łódź

wewnętrzne dialogi

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 13 kwi 2013, 14:29
nie potrafie sie skupic nawet na wlasnych wewnetrznych dialogach


No wiem. Hałasują, a jak próbujesz któryś złapać, to ucieka i na jego miejscu pojawia się kolejny i dostajesz kurwicy w rezultacie. Znam to uczucie. Spróbuj rozwiązać któryś ze swoich problemów i wtedy zobaczyć, czy jesteś w stanie się zrealaksować, na przykład przy telewizorze. Po prostu zrób coś, co długo odkładasz albo spróbuj coś bardzo konkretnego zrobić. Wtedy postaraj się skupić i zrobić te zadania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

wewnętrzne dialogi

przez graddis 13 kwi 2013, 17:44
dołączam to wątku o wewnętrznych dialogach.

kiedyś miewałem je częściej. prowadziłem dialog z samym sobą względem przeszłych rozmów. wyglądało to tak, że wracałem w swoich myślach do przeszłej rozmowy i poprawiałem to co już powiedziałem. w dialogi takie wpadałem jeszcze tego samego dnia podczas kompieli, bądź dnia następnego podczas toalety, czy śniadania, które to czynności zwykle czynie w samotności.

jakiś czas temu te dialogi ustąpiły, po tym jak spostrzegłem, że na tego typu myśli mogę mieć wpływ.
graddis
Offline

wewnętrzne dialogi

przez szczypiorek86 13 kwi 2013, 18:01
Croatoan napisał(a):Usiądź wygodnie w fotelu, zamknij oczy i obserwuj. Niech myśli skaczą, hałasują i chodzą. Nie wymuszaj niczego. Po prostu usiądź w tym bezwysiłkowym poczuciu istnienia. Oddziel się od umysłu, patrz na niego. Rób tak raz dziennie. Żadnych intencji, tylko obserwacja. Zaufaj mi :)




Wiesz w tym rzcz,że nawet Ci ufam bo czmeu nie,ale włąśnie w tym problem,że ja nie potrafię zrobić tego o czym piszesz.Tzn.potrafię na w porywach 10 minut z przerwami i powrotam i wszystko to w tych całych 10 minutach.



wysłowiona napisał(a):
nie potrafie sie skupic nawet na wlasnych wewnetrznych dialogach


No wiem. Hałasują, a jak próbujesz któryś złapać, to ucieka i na jego miejscu pojawia się kolejny i dostajesz kurwicy w rezultacie. Znam to uczucie. Spróbuj rozwiązać któryś ze swoich problemów i wtedy zobaczyć, czy jesteś w stanie się zrealaksować, na przykład przy telewizorze. Po prostu zrób coś, co długo odkładasz albo spróbuj coś bardzo konkretnego zrobić. Wtedy postaraj się skupić i zrobić te zadania.




Właśnie to "spróbuj rozwiązać ,któryś ze swoich problemów" tak wiem,rozumiem,jestem przekonana,że to by mi pomogło ,ale nie umiem,nie mam szans,perspektyw na rozwiązanie któegokolwiek z problemów no po za psychotropami.Cała reszte zupełnie tak samo a KURWICA to idealne oddanie tego stanu...
szczypiorek86
Offline

wewnętrzne dialogi

przez Croatoan 13 kwi 2013, 18:27
Piszesz k..wica. Widzisz.. to stan w którym nie akceptujesz tego co się dzieje. Zaakceptuj te dialogi, one ucichną.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 13:51
Lokalizacja
Łódź

wewnętrzne dialogi

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 13 kwi 2013, 18:34
Ok, nie jesteś w stanie znaleźć żadnej sprawy do wykonania i odhaczenia? Tak kompletnie żadnej? To nie musi być duże.

A co do tych 10 minut. To dużo. Tylko musisz ćwiczyć codziennie i starać się wprowadzać w ten stan wyciszenia coraz szybciej. A potem za każdym razem jak na przykład natrętne myśli biorą górę nad skupieniem, stosujesz taktyki, które rozwinęłaś.

kiedyś miewałem je częściej. prowadziłem dialog z samym sobą względem przeszłych rozmów. wyglądało to tak, że wracałem w swoich myślach do przeszłej rozmowy i poprawiałem to co już powiedziałem. w dialogi takie wpadałem jeszcze tego samego dnia podczas kompieli, bądź dnia następnego podczas toalety, czy śniadania, które to czynności zwykle czynie w samotności.

jakiś czas temu te dialogi ustąpiły, po tym jak spostrzegłem, że na tego typu myśli mogę mieć wpływ.


To wracanie do przeszłych rozmów mają chyba wszyscy, a przynajmniej znakomita większość ;) I właśnie to poczucie panowania nad nimi. Jak raz się uda, to znaczy, że można to powtórzyć. Warto próbować. W sumie to jeśli nie będziemy próbować, możemy tylko z nimi żyć, co nie wydaje się miłą perspektywą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

wewnętrzne dialogi

Avatar użytkownika
przez stx 13 kwi 2013, 20:05
ktoś napisał żeby zaakceptować te dialogi, to ucichną...

ja mam je od dawna i po prostu nie zwracałem uwagi i jakoś nie ucichły
Avatar użytkownika
stx
Offline
Posty
362
Dołączył(a)
11 sty 2013, 18:16

wewnętrzne dialogi

przez szczypiorek86 13 kwi 2013, 20:08
Croatoan napisał(a):Piszesz k..wica. Widzisz.. to stan w którym nie akceptujesz tego co się dzieje. Zaakceptuj te dialogi, one ucichną.




ehh...za skomplikowana jestem bo nawet zaakceptować ich nie umiem.Po prostu wielka bezradność,bezużyteczność...
szczypiorek86
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do