Tematy o egzorcyzmach

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Tematy o egzorcyzmach

przez pomarancza44 06 kwi 2013, 12:09
ludzie, o czym wy piszecie, jakies mowienie innymi jezykami, jakies dziwne pojecia. zaraz mi sie natrectwo jakies wlaczy. ide sobie stad i juz wiecej nie wchodze w ten temat, choc to ja go zalozylam. :p
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
03 gru 2012, 20:23

Tematy o egzorcyzmach

przez Ezekiel 06 kwi 2013, 13:54
Warto opuścić ten temat, bo ilu ludzi tyle opinii. Istnienie fundacji, które sponsorują nagrody dla udowodnienia zjawisk paranormalnych ma taki sam sens jak organizacje, które znajdują lekarstwa na stworzone przez siebie choroby. Oczywiście nie twierdzę, że takie w ogóle istnieją - daję tylko plastyczny przykład.
Istotą zjawisk paranormalnych w sensie stricte naukowym jest nadanie im statusu niewytłumaczalnych. Zjawisko wytłumaczone nie może być paranormalnym, a co za tym idzie - za co przyznawać nagrodę? Można tu zwodzić prawo w dowolnych kierunkach. Dla wierzących najważniejszym powinna być sama wiara właśnie, a więc jak głosi Pismo "błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli"
Ludzie, którzy wszystko chcieliby wyjaśnić nauką są zwyczajnie pyszni i ślepi - nie widzą bowiem mocno ograniczonych możliwości percepcji ludzkiej. Pyszni, ponieważ chcą wierzyć, że nie ma nic ponad człowiekiem. Stąd powstają terminy, które może nie tyle pozwalają zrozumieć co w jakimś sensie ogólnym objąć wyobrażeniem pojęcia wykraczające poza granice możliwości ludzkiego umysłu. Stąd termin nieskończoność w matematyce, fizyce czy astronomii. W żaden sposób nie wyjaśnia i nie pozwala dosłownie zrozumieć nieskończoności, ale pozwala w jakimś sensie to ogarnąć. Doskonałym przykładem jest paradoks omnipotencji - dowód na to, że jeśli pojęcie czegokolwiek wykracza poza ludzkie możliwości to dla człowieka jest to po prostu niemożliwe, a my nazywamy to zwyczajnie "paradoksem" albo zjawiskiem "niewytłumaczalnym" albo negujemy jego istnienie, aż do chwili kiedy uda się to zrozumieć.
Psychologia jest tym działem nauki, którego uznać nie potrafię przez wzgląd na paranaukowe teorie.
Opisywanie przypadków sawantów w żaden sposób nie tłumaczy jakim cudem ludzie tacy potrafią władać tak doskonałą pamięcią dzięki czemu władają niesamowitą wiedzą i językami. Przy okazji nie można porównywać przypadków sawantów, którzy szybko uczą się języków do przypadków ludzi, którzy opętani władają językiem, z którym nigdy nie mieli styczności.
Dodatkowo 99% ludzi uchodzących za opętanych ma zwyczajnie zaburzenia emocjonalne, które często są wynikiem autosugestii. Niemniej jednak terminologia (w znaczącej większości) stosowana w psychologii to nic innego jak nazewnictwo określonych zjawisk w żaden sposób niewyjaśniająca tych zjawisk. Jest to doskonały przykład dla określenia różnicy między wiedzą, a świadomością. W tym przypadku dochodzi jeszcze różnica między wiedzą, a wiedzą urojoną. Sawantyzm opisuje samo zjawisko, ale go nie wyjaśnia (próby podjęcia tematu wcale nie wyjaśniają jak to jest możliwe) - przychodzą tu na myśl słowa wypowiedziane przez wielkiego naukowca - Izaaka Newtona - na jego w końcu teoriach opiera się niemal cała współczesna fizyka, a mówił On "Fizyka tłumaczy ruch planet, ale w żaden sposób nie wyjaśnia, co lub kto wprawił je w ten ruch"
Mi natomiast przychodzi jeszcze na myśl świetne świadectwo pewnej ateistki, która po nawróceniu zadawała sobie pytanie "po co chciałam udowodnić, że Boga nie ma?" - wyjaśnianie czegoś czego nie ma jest samo w sobie absurdem. To tak jakbym tłumaczył zjawisko rodzącego mężczyzny, który został zapłodniony przez pyłki kwiatowe - to zjawisko nie istnieje, więc co tu do wyjaśniania? Jeśli czegoś nie ma to się o tym nie mówi.
Wspomniana ateistka natomiast wyjaśniała to sobie "misją" uświadamiania wierzących, choć doszła do wniosku, że w istocie chciała upewniać tylko samą siebie, że faktycznie Bóg nie istnieje. Robiła to tak długo, że w końcu musiała uznać, że "coś" jest. Teraz tłumaczy to tym, że w ten sposób Bóg chciał przebijał się przez skorupę, która przesłaniała jej oczy.
Nieważne jednak - wracając do tematu egzorcyzmów jeśli te są fałszywe to tym bardziej czego się bać? Ja wierzę i naprawdę nie widzę innej drogi niż konfrontacji z przedmiotem lęków. Każde natręctwo też jest formą lęku przeobrażonego w natręctwo. Stopniowa desensytyzacja jest chyba (bo pewny nie jestem) jedyną skuteczną metodą, ale zaznaczam - stopniowa :)
"Nie są godni miłości Ci, którzy niczym nie ryzykują"
Teorryt
Prawdziwa miłość - wolna i bezwarunkowa:
http://amor-vincit-omnia-in-finis.blog.onet.pl/
https://www.facebook.com/pages/Amor-Vin ... 5817138999
https://www.facebook.com/PrzezTrudyDoGwiazd
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 gru 2012, 23:31

Tematy o egzorcyzmach

Avatar użytkownika
przez kahir 06 kwi 2013, 22:57
Sawantyzm występuje tylko u osób upośledzonych.

w ogromnej części przypadków, ale na pewno nie tylko. znam przypadek Niemca, który po wypadku samochodowym zyskał zdolność pamięci eidetycznej i operacji na dużych cyfrach, ot tak. miał, a raczej ma wysokie IQ i jest w pełni funkcjonalny społecznie, po prostu - zwykły człowiek.
można też wywołać zdolności sawantyczne za pomocą stymulacji elektrycznej i magnetycznej odpowiednich obszarów mózgu. nie tak spektakularne, ale bardzo zbliżone. no i trzeba otworzyć czaszkę :mrgreen:
Ludzie, którzy wszystko chcieliby wyjaśnić nauką są zwyczajnie pyszni i ślepi - nie widzą bowiem mocno ograniczonych możliwości percepcji ludzkiej.

nie, są zwyczajnie niecierpliwi. jedyne co nas ogranicza to czas. zdolności percypowania mamy wprawdzie nadal takie jak setki lat temu, ale zwiększył się stan wiedzy i możliwości przetwarzania percypowanych informacji. jestem pewien, że gdzieś, na odległych planetach, istnieją istoty o dużo większych zdolnościach percepcji i przetwarzania danych, a z pewnością wyższym poziomie wiedzy. i jestem też pewien, że oni dawno wyjaśnili zjawiska, o których istnieniu nie mamy pojęcia lub których jeszcze nie rozumiemy, choć podobnie jak przed nami, przed nimi również stoi jeszcze wiele wyzwań w wyjaśnianiu. im większy obszar wiedzy, tym większy niewiedzy, przynajmniej do pewnego momentu.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Tematy o egzorcyzmach

przez vifi 06 kwi 2013, 23:31
Ludzie, którzy wszystko chcieliby wyjaśnić nauką są zwyczajnie pyszni i ślepi - nie widzą bowiem mocno ograniczonych możliwości percepcji ludzkiej.

Ale przecież mamy używać tych ograniczonych możliwości żeby badać świat. "Religia bez nauki jest ślepa" - jest w tym trochę prawdy. Wiele "zjawisk paranormalnych" okazywało się wytłumaczalne po przebadaniu. Dla mnie pokorą byłoby powiedzenie: "Nie wiem czy nauka ma ograniczenia i jakie. Najprawdopodobniej wszystkiego nie odkryjemy, może istnieć coś a nawet wiele rzeczy poza naszym zasięgiem".
Nie wydaje mi się że cel tej organizacji od zjawisk paranormalnych jest sprzeczny sam w sobie. Chodzi po prostu o "zagięcie" znanych nam praw fizyki, np ktoś lewituje, a my widzimy że żadna mierzalna siła na niego nie działa, ktoś porusza przedmiotami itp.To dowodziłoby istnieniu jakieś "innej" rzeczywistości której nie znamy, a okazuje się że jest w jakiś sposób dostępna. Pod względem naukowym chyba można coś takiego zrozumieć, aczkolwiek nie widzę powodu sądzić że jakieś "inne" rzeczywistości są podobne do naszych.
Kościół zalecał brak niezdrowej ciekawości w temacie duchów, przewidywania przyszłości itp. Dla mnie taką niezdrową ciekawością byłoby odbycie seansu spirytystycznego żeby zbadać co się stanie, ale mówię to już z perspektywy osoby wierzącej, która jakoś uznaje istnienie świata duchowego.

Bywają też ludzie religijni (także egzorcyści) którzy wszędzie będą widzieć szatana, dlatego trzeba też być uzbrojonym w trzeźwe myślenie.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do