w związku

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

w związku

przez ewrona 11 lut 2013, 21:42
sporo przeczytałam na tym forum i - cóż, nie jestem tu przypadkiem:)
jestem kolejną osobą z OCD...
nurtuje i gryzie mnie to, jak osoby z takim zaburzeniem funkcjonują w związku? gdzie jest granica szczerości? ile powiedzieć o tym drugiej osobie?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 sty 2013, 15:09

w związku

przez niewidoczny 12 lut 2013, 03:19
Myślę, że najlepiej bezpośrednio powiedzieć. Wszelkie niedomówienia mogą zaszkodzić...
niewidoczny
Offline

w związku

przez Ezekiel 12 lut 2013, 19:47
ewrona, powinieneś podzielić się z tym. Wtajemniczyć jak najgłębiej i jak najbardziej świadomie. Wszystko na spokojnie. Wsparcie i zrozumienie (choć tego nie spodziewaj się w formie zrozumienia dla mechanizmów nerwicy, ale wyrozumiałości co do treści choroby) jest bardzo ważne w samej walce z nerwicą.
"Nie są godni miłości Ci, którzy niczym nie ryzykują"
Teorryt
Prawdziwa miłość - wolna i bezwarunkowa:
http://amor-vincit-omnia-in-finis.blog.onet.pl/
https://www.facebook.com/pages/Amor-Vin ... 5817138999
https://www.facebook.com/PrzezTrudyDoGwiazd
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 gru 2012, 23:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

w związku

przez desdemona89 13 lut 2013, 10:39
ewrona, Ja postawiłam na 100 % szczerość! I wyszło mi to na dobre. Mój chłopak zrozumiał, pomaga mi i jest mi dużo lżej. Myślę, że trzeba powiedzieć by kiedyś Twoich objawów nie odebrał/ała jako skierowane przeciwko swojej osobie.
Rexetin- 40 mg
21.12.2012- pierwsza wizyta u psychiatry
18.02.2013- terapia początek!
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
03 gru 2012, 19:18

w związku

Avatar użytkownika
przez lovely 13 lut 2013, 15:34
hmm a ja myślę, że to jak dużo chcemy o tym powiedzieć osobie zależy od rodzaju relacji z tą osobą. Związki są różne, różne są etapy znajomości. Przede wszystkim z mojego doświadczenia - nikt, kto nie miał nerwicy nie jest w stanie zrozumieć tego z czym się zmaga osoba z nerwicą - to jest po prostu nie do wyobrażenia. Więc taka rozmowa wymaga sporo tłumaczenia - i teraz - właśnie to czy komuś powiemy o tym czy nie, zależy głównie od tego, czy chcemy brnąć z kimś po tym niepewnym gruncie. Oczywiście ważne jest posiadanie wsparcia i to jest sytuacja idealna - jednak nie każda osoba jest w stanie być tym wsparciem - nawet najlepszy przyjaciel. Część bliskich mi osób wiedziała o moich problemach a część nie. To zależało od tego jakie są te osoby. Trzeba też się liczyć z tym, że mówienie komuś o swoich problemach psychicznych niemal zawsze zmienia relację między osobami, jest się później inaczej odbieranym. I to nie tylko w tematach które wiążą się z nerwicą. Co więcej - przy osobach które wiedzą o naszych problemach zachowujemy się inaczej niż przy osobach które nie wiedzą - mniej się musimy pilnować z naszymi reakcjami - a to nie zawsze jest dobre - bo dajemy nerwicy więcej przestrzeni.
Tak wiec - szczerość jasne - w idealnym świecie. A w naszym świecie... nie byłabym już tak entuzjastyczna.
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

w związku

przez ewrona 13 lut 2013, 15:52
No tak, ale czym innym powiedzieć, że się ma problem, a czym innym relacjonować objawy, które, jak wielu z was wie, bywają głupie i idiotyczne...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 sty 2013, 15:09

w związku

Avatar użytkownika
przez lovely 13 lut 2013, 16:04
Mam wrażenie że jak się powie komuś że się ma ocd bez tłumaczenia objawów - to niczego się nie uzyska. Co najwyżej można się spodziewać, że ktoś uzna to za zabawną przypadłość, jak to pokazuje "dzień świra" albo film z Nicholsonem ;p
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

w związku

przez ewrona 13 lut 2013, 16:55
No tak, ale co innego mechanizm objawu, a konkretne treści myśli :]
głupio byłoby być ocenianym po takich myślach... ale chyba można zrozumieć, że one są z powodu ocd i już?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 sty 2013, 15:09

w związku

przez desdemona89 13 lut 2013, 18:21
ewrona, A ja myślę, że powinieneś powiedzieć o objawach. Bo jak mówi lovely (a jej warto słuchac) powiedzenie drugiej połówce HEJ MAM OCD! nie mówi nic;) Wejdzie na forum zacznie czytać;) Wiesz jakie mamy natręctwa jedne gorsze inne spokojniejsze. Ale dla kogoś kto nie ma o OCD pojęcia każde mogą być głupie straszne wręcz robić z nas dewiantów:| Lepiej sam jej to wytłumacz;) Powiedz, że takie masz objawy. Będziesz mógł chociaż przy niej czuć się swobodniej;) Mój chłopak wie, zna objawy i uwierz mi, że nie boję się przy nim płakać bo się boję kogoś, bo się boję że mnie ktoś zarazie itd:| A on mi tylko tłumaczy, że nie ma możliwości zarażenia itd;) Czuję się wtedy bezpieczna i swobodna;) A to duży plus, że przy kimś tak możesz;)
Rexetin- 40 mg
21.12.2012- pierwsza wizyta u psychiatry
18.02.2013- terapia początek!
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
03 gru 2012, 19:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do