Psychoterapia nie zawsze pomaga

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Psychoterapia nie zawsze pomaga

przez kaysha 17 paź 2006, 10:48
Ja z kolei czytałam w pewnej książce napisanej przez znanego psychiatrę, że w nerwicy natręctw należy stosować róznocześnie i leki i terapie, z tym ze zaznaczył że psychoterapia takiemu człowiekowi może pomoc ale też nie na zawsze, tak jak i z lekami. Opisywał przypadki neurotyków którzy chodzili na psychoterapie i wszystko było z nimi przez pare lat dobrze, a tu nagle bum i nerwica powróciła, co tez dalej udokumentował, że psychoterapeuci rozkładaja ręce, ponieważ włożyli wkład pracy by takiemu człowiekowi pomóc a on nagle zawodzi. Także nie wiadomo co jest lepsze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 17 paź 2006, 11:14
Przy walce z jakąkolwiek chorobą zawsze najlepiej "wytoczyć najcięższe działa", to dla naszego zdrowia.
Czyli w przypadku nerwicy najczęściej skutecznie pomaga i psychoterapia, i leki, i wsparcie osób bliskich, i własna wola walki. Czasem jeśli chce się uniknąc np. leków, konieczny jest wzmożony "wysiłek" włożony w trzy pozostałe "bronie", tak by siła z jaką jest zwalczana choroba, nie była zbyt mała.
W każdym razie z nerwicy da się wyzdrowieć. I to jest myśl, której warto się trzymać. :D
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez kaysha 17 paź 2006, 11:40
A jesli nie ma sie takiego wsparcia wśród bliskich co wtedy??
moja mam np. jest dobra osobą , ale ona mnie nie rozumie, nalezy do osób zadowolonych z życia i nidgy nie miała tego typu problemów.Mówi że to mi przejdzie albo weź sie w garść. moim zdaniem takie mówienie nie pomaga jedynie może zdołować że sie nie jest takim normalnym przystosowanym do zycia jak większość ludzi.
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 17 paź 2006, 14:00
A jesli nie ma sie takiego wsparcia wśród bliskich co wtedy??

Wsparcie przyjaciół, chłopaka/męża, forumowiczów...
Prawda jest taka, że zdrowy nie zrozumie chorego, ale za to może go wesprzeć, być przy nim.
Dlatego nabierz dystansu do rad, jakie Ci daje mama lub ktokolwiek inny wypowiadający się w tym tonie. Jej/im to może i pomaga, ale Ty potrzebujesz czegoś innego. I wcale to nie oznacza, że jesteś "gorsza".
Głowa do góry ! ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez kaysha 17 paź 2006, 14:19
Bardzo ci dziekuje za wsparcie. Masz racje tacy ludzie nie zrozumieja takich jak my.Chłopaka obecnie nie mam meża tym bardziej nie hehe,a przyjaciel jakiego mam ostanio sie do mnie nie odzywa wiec pozostajecie mi tylko Wy!!! :D
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

przez Marha 17 paź 2006, 14:25
Takie osoby jak Twoja mama też są bardzo potrzebne. One stawiają na nogi. Miałam podobną sytuację tyle, że wtedy myślałam zupełnie inaczej. Teraz wiem, że to było mi bardzo potrzebne. To mówienie weź się w garść, przesadzasz itp. dzięki niej uniknęłam niejdnego ataku paniki, bo gdyby w tym momencie był przy mnie ktoś kto by się nademną uzalał, to sama też bym się zaczęła dołować. A tak to musiałam wziaść się w garśc i trzeźwo spojrzeć na sytuację. no ale cóż... każdy przypadek jest inny i każdy potrzebuje innego rodzaju wsparcia. A jakby co kaysha to śmiało do mnie pisz ja cie z chęcią wysłucham i poradze co tylko będę mogła. Szczęśliwie mam już chorobę za sobą wiec dokładnie rozumiem przec co się przechodzi.
Pozdrawiam cię serdecznie i pamiętaj, że nie jesteś
sama!!!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
23 cze 2006, 16:37
Lokalizacja
Koszalin

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 17 paź 2006, 14:30
kaysha hmmm chłopaka nie masz, męża też nie... to się tak akurat składa... :mrgreen:
ehh kiedy ja spoważnieję :roll:
Jeśli masz chęć, to pisz czy na forum, czy do kogoś na PW. Na tym forum akurat wsparcia nie powinno braknąć. ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez amellas 20 paź 2006, 17:21
Wszystko zależy od nas. Psychoterapia do pełnego efektu wymaga współpracy obu stron. Jeżeli Ty nie otworzysz się na psychoterapeutę, lub- co gorsza!- nie będziesz widzieć sensu w tym wszystkim, to guzik da ci choćby i wizyta u jakiegoś noblisty...Nawet podświadome zwątpienie, najczęściej będące odbiciem naszych własnych niepowodzeń- tj. wyolbrzymianie skali problemu- zmniejsza efektywność psychoterapii diametralnie, gdyż zawsze pozostanie jeden niezdobyty bastion, jeden punkt zapalny, który będzie rozkręcał wszystko od nowa.
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

przez Aga1 21 paź 2006, 21:12
Czesc, moja lekarka powiedziala mi ze leki pomagaja aby nauczyc sie samodzielnosci.Normalnie funkcjonowac.Potem musi byc psychoterapia. Wazne jest to ze zeby miec do terapii odpowiednie podejscie. Nie byc biernym.Bo nikt za nas z nerwicy nie wyjdzie. Trzeba walczyc i wierzyc w to co sie robi .Jezeli jednego dnia zrobisz 2 kroki do przodu, to nie nalezy sie zniechecac tylko nastepnego dnia starac sie zrobic trzy i miec wiare ze nam sie uda. I tak chocby powolutku brnac do przodu . Pozdrawiam :oops:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 22 paź 2006, 04:06
Schemat postepowania jest jeden i dziala.
1. terapia cognitywno-behawioralna z wystawianiem na leki
-> brak reakcji 2. SSRI z najwiekszym powinowactwem do receptorow serotoninowych (obecnie paroxetina)
-> brak reakcji 3. SRRI wraz z intensywna terapia cognitywna behawioralna polaczona z wystawianiem na leki
-> brak reakcji 4. trojpierscieniowiec z najsilniejszym powinowactwem do receptorow serotoninowych (obecnie clomipramina)
-> brak reakcji 5. skierowanie do placowki specjalistycznej wraz z rozwazeniem kombinowanej terapii lekami wraz z terapia grupowa
-> brak reakcji 6. trafiasz pod opieke profesora z APA albo podobnej organizacji na terenie Twojego kraju i stajesz sie podmiotem badan co moze prowadzic do tej jedynej skutecznej terapii
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 15 gości

Przeskocz do