Mówię do kogoś w mojej głowie

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez bei 28 maja 2014, 22:58
Pearl Jam według mnie jest powód do niepokoju.
Bo na pewno nie jest normalne gdy ktoś idąc ulica lub w miejscach publicznych gada sam do siebie.
Mi zawsze się to dziwne wydawało, bo przecież takie jest. Boje się, że też taka będę, że nie zapanuję nad tym, bo w sumie już nieraz łapię się na tym że zaczynam wypowiadać na głos to o czym myślę.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez Pearl Jam 28 maja 2014, 23:04
Achhhh, w takim sensie! Myślałam, że chodzi tutaj o dialogi prowadzone jedynie w głowie. Wybacz, najwyraźniej nie doczytałam.
what were all those dreams we shared those many years ago,
what were all those plans we made, now left beside the road.
behind us in the road.



sertralina 50mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
28 maja 2014, 15:15
Lokalizacja
Poznań

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez bei 28 maja 2014, 23:10
Chyba będę musiała o tym z psychiatra pogadać :bezradny: , nie ma rady.

W sumie od dziecka mam coś takiego ze jak coś robię to "mruczę pod nosem", tzn. gdy np. coś piszę, zmywam naczynia itd.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mówię do kogoś w mojej głowie

przez teterete 28 maja 2014, 23:19
Ja mam podobnie :> dość często wydaje mi się, że ktoś ze mną gada w mojej głowie. Najczęsciej jest to jeden kolega. Zdarza mi się, że mówie do siebie przez to bo nie potrafie tego w głowie utrzymać. Czasami jak najdzie mnie coś np. Ochota wytłumaczenia czegoś mu to mówie i mówie .... Nie potrafie tego utrzymać w głowie a potem jak z nim jestem albo z kimś to wstyd :P. Tak już jest. Z tym, że mogę sobie odmówić tego mówiąc np. zamknij się lub coś innego. Straszne jest to bo jak ide ulicą i mam potrzebe gadania to gadam z tym że jak nikt nie idzie. Czasem spalam się ze wstydu bo okazuje się ze ktoś idzie za mną albo koło mnie. Raz nie zauważyłem gościa przedemną :P to uciekałem aż się kurzyło. Gadanie do siebie mam odkąd pamiętam. Kiedyś nawet miałem wymyślonych przyjaciół chociaż prawdziwych mi też nie brakowało. Zawsze miałem potrzebę mówienia i jakoś mi z tym dobrze. Nie wiem jak bardzo silne to jest u ciebie ale wydaje mi się, że można z tym żyć. To zależy od ciebie jak na to patrzysz. Z psychologiem pogadaj o tym on ci lepiej doradzi.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
27 maja 2014, 10:26

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez bei 28 maja 2014, 23:34
teterete, czekam dopiero na pierwszą wizytę u psychoterapeuty, tak że na razie nie mogę z nią o tym pogadać.
No niby można z tym żyć, ale sam widzisz jak to wygląda, nie chce uciekać bo ktoś usłyszał że gadam do siebie.
Jak mam rozpuszczone włosy zawsze mogę udać, że rozmawiam przez telefon i mam słuchawkę w uchu :mrgreen: .
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez mark123 29 maja 2014, 00:19
Fajnie jest mieć "ktosiów" w głowie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez bei 29 maja 2014, 01:02
mark123 piszesz z własnego doświadczenia?
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez mark123 29 maja 2014, 01:45
bei napisał(a):mark123 piszesz z własnego doświadczenia?

Ja lubię "ktosie" w swojej głowie i myślę, że ogólnie fajnie je mieć, bo można "porozmawiać" z nimi o wszystkim.
Oczywiście pod warunkiem, że nie wymykają się spod kontroli.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mówię do kogoś w mojej głowie

przez psychidae 29 maja 2014, 08:06
wy bierzecie jakieś leki? bo wam ta nerwica hula

-- 29 maja 2014, 07:09 --

Aranjani napisał(a):niestety są ludzie, którzy wmawiają większości ludzi na tym forum nn :hide:


krytycyzm wobec tych rozmów - dlatego :-P
im wytłumaczysz, że to ich własne cuda, Ahmie nie wytłumaczysz bo ma schizofrenię
psychidae
Offline

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez bei 29 maja 2014, 09:45
psychidae, nie rozumiem twojej wypowiedzi :bezradny: . Wy czyli konkretnie kto?

Tak biorę lek na nerwice natręctw.

mark123, nie wiem jak to jest bo ja nie mam żadnego "ktosia" w głowie.
W ogóle kojarzy mi się to jedną z książek, w której bohater jest przekonany ze coś żyje w jego maszynie do pisania, karmi tego kogoś, rozmawia z nim itd.

Mi chodziło o mówienie do siebie. Wiem ze temat jest "do kogoś", ale nie chciałam zakładać nowego. Wychowałam się w domu, gdzie ojciec nom stop gada sam do siebie, często przeklina pod nosem, jak jest pijany to w ogóle na głos całe rozmowy przeprowadza, odpowiadając za kogoś itd. jak jest trzeźwy to tez, np wczoraj w łazience, jakby ktoś go nie znał to byłby przekonany że ktoś z nim tam jest... .

Mnie to zaczyna męczyć, bo sytuację które sobie wyobrażam (różne czasami bardzo głupie, typu że ktoś mnie porwał, jakieś rozmowy itd, coraz częściej zaczynam mówić na głos), SAMA DO SIEBIE nie do kogoś kto żyje w mojej głowie, a kogo tam wcale nie ma.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez mark123 29 maja 2014, 12:38
Mówienie do "ktosia" to mówienie do siebie z odpowiadaniem samemu sobie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez bei 29 maja 2014, 13:54
mark123, ale to tylko Twoje zdanie, bo chyba nie ma czegoś takiego naukowo stwierdzonego. Mi nigdy żaden "ktoś" do głowy nie przyszedł.
A co jeśli ktoś nie odpowiada, tylko odpowiedzi sobie wyobraża, albo prowadzi monolog?
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Mówię do kogoś w mojej głowie

przez zoloft 17 sie 2014, 01:45
Ja też bardzo często rozamawawiam z kimś w myślach i lubię to. W wyobraźni moi słuchacze są o niebo lepsi od tych w rzeczywistości i mogę wygadać się do woli a oni kiwają głowami ze zrozumieniem :smile: Co więcej: w myslach piszę książkę o swoim życiu, która oczywiście wydaje się być bardzo ciekawa. Do rzeczywistości wracam tylko wtedy kiedy muszę i spotykam tam pełno przeszkód i ograniczeń i najchętniej nie wychodziłabym w ogóle z mojego wyimaginowanego świata. Tam na zewnątrz trwa ciągła walka, jest niebezpiecznie i wrogo a u mnie taka sielanka.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 sty 2012, 01:01

Mówię do kogoś w mojej głowie

Avatar użytkownika
przez rikuhod 18 sie 2014, 11:44
Lunaria, musisz zrozumieć że ta osoba z którą rozmawiasz to poprostu ty, kiedyś jak się modliłem myślałem że to Bóg mówi do mnie by mnie pocieszyć i mi pomóc, ale to co cię pociesza to poprostu ty i to co naprawde sama wiesz że to głupie myśli nie należy ich słuchać

boisz się natręctw, pytasz a to odpowiada ci spokojnie to tylko myśli nie masz się niczego bać, ale tak naprawda to to co sama wiesz że jest prawdą tylko wyrobiłaś sobie takie koło, to co mówi osoba do której mówisz to poprostu to co sama naprawde i szczerze myślisz

na wszelkie natręctwa znam taki sposób, kiedy gorzej się czujesz może pomóc
połóż się na łóżku albo usiądź gdzieś, teraz staraj się wyciszyć
jakiekolwiek myśli przychodzą natrętne czy pozytywne ignoruj je i dawaj im przechodzić
wszelkie myśli niech przechodzą i płyną
w pewnym momencie poczujesz takie uspokojenie i wyluzujesz się
(najważniejsze bądź cierpliwy im bardziej cierpliwy będziesz tym szybciej się uspokoisz, podejdź tak że możesz nawet godzinami tak leżeć, wtedy szybciej sie uspokoić)


nerwica czy depresje coś wywołuje coś cię trapi coś co wywołuje te myśli(tak naprawde te myśli to tylko stres spowodowany tym co cię trapi, nie boisz sie wogóle treści tych myśli tylko dręczy cię sam stres)
nagromadzenie stresu jest tak duże że musisz chwile uspokoić umysł aby poznać co cię trapi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do