jasne kryteria relacji międzyludzkich

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

jasne kryteria relacji międzyludzkich

przez zmienny 16 gru 2012, 04:28
witam, cierpie na obsesję na punkcie tego czy ktoś coś mi zrobił, nie jestem w stanie znieść jak mi coś ktoś zrobi, uczucie gniewu na kogoś, zwlaszcza i zdecydowanie najczęściej na osoby nieestetyczne, stało się tematem moich natręctw i ciężko poradzić sobie z tym za pomocą racjonalizacji, bo tak jak kiedyś gwizdałem i kręciłem się w kółko jednocześnie dotykając się w pięte czy wykonywalem inne absurdalne rytuały, odprawiane po to by nie stało się coś złego co było jawnie myśleniem magicznym i łatwo to było wyperswadować, tak obsesja na punkcie doznanej krzywdy wydaje się mniej irracjonalna i trudniejsza do logicznego rozwiązania.

Mój umysł od razu przedstawia tą sytuację jako taką, w którejś ktoś pojechał ze mną, to słowo dobrze oddaje pojawiające się odczucie bycia dojechanym, zbrukanym, upokorzonym. Pół biedy, że myśli tak przedstawiają sytuację, ale bywa, że wmawiają mi, że ktoś pojechał z kimś kto jest dla mnie bliski. Wtedy czuje się strasznie i pałam żądzą zemsty.

Wielu ludzi tak ma, mowi sie o nich, ze sa msciwi, zawistni itd.
Tylko, ze u mnie to się zmieszało z chorobą bo jest wyolbrzymione i wielokrotnie pewnie urojone, ciągle udowadniam sobie i analizuje z różnych stron, by wiedzieć jaka jest sytuacja, czy moje odczucia są uzasadnione czy nie.
Przedstawię przykład: jakiś dureń pisał różne wulgarne rzeczy na ludzi w internecie, nie było to skierowane do mnie ale ogólnie, przeczytałem to i od razu pojawiła mi się myśl, że tak jak on myśli o tych ludziach, tak ja myślę wobec mojej rodziny i pojawił się u mnie obrazek wulgarny obrzydliwy. I zacząłem analizować czy on ze mną pojechał tym, że wywołał myśl obrzydliwą wobec mojej rodziny i czy tylko ze mną skoro ta myśl nie tyczyła tylko mnie? Zastanawiam się zaraz, jak ta sytuacja się by przedstawiała gdybym pod wpływem tego zrobił coś co by spowodowało szkodę mnie i mojej rodzinie? Np. byłbym zajęty tą myślą i spowodowałbym nieszczęście. Czy wtedy byłaby jego wina, jak duża? Jak to postrzegać. Ta myśl, jako, że jej treść była obrzydliwa, nadała jeszcze rzeczonej winie takiej obrzydliwości.
Tłumaczę sobię, że nie była to jego wina, ale za chwilę pojawia się myśl, że przecież przyczynił się do tego, jego wypowiedź obraźliwa przyczyniła się do tego, była tego punktem zapalnym, zaraz po niej pojawia się myśl, czy cieszył by się tym, że wywołał u mnie uczucia i myśli takie paskudne, czy napawałby, się, że ze mną pojechał?

Nim się obejrzę i już czuję sie jakby jakiś wszarz zbrukał mnie i moją rodzinę, odczuwam gniew, odrazę, frustrację, chęć zemsty, podejrzewam, że podobnie, zaznaczam podobnie, moze sie czuć zgwałcona kobieta.
Oczywiscie wraz z tymi okropnymi stanami umysłu, pojawia się pragnienie do analizowania tej sytuacji.

I tak analizuje codziennie coś, babrze się w tych obskurnych myślach, sytuacjach, moje myśli ciągle kręcą się wokół jakiegoś syfu. :(



W związku z tym potrzebuję jasny zbiór reguł, jakichś wytycznych zgodnie z którymi mógłbym interpretować i jasno postrzegać różne sytuacje i już nie analizować ich, nie zadręczać się nimi. Nie wiem, jakiś system etyczny, moralny? Znacie literature, na ten temat?

Nie piszcie mi bym się zajął czym innym, bo emocje trzymają mnie przy tym i tak jak ktoś komu ktoś zabił ulubionego pieska, moze zajmie się czymś innym, ale nie odpuści tego tematu, nie zapomni, nastrój ani uczucia nie odejdą, bywa, że siła wyższa i muszę się oderwać od tych analiz bo fizycznie tego sytuacja wymaga, która angażuje mój umysł, np. jazda samochodem, ale i wtedy myśli atakują i po godzinach podróży temat wraca, nawet po tygodniu pod wpływem impulsu, wszystko wróci i noc nieprzespana.

Więc muszę to rozwiązać na poziomie intelektulanym, zrozumieć sytuację, nie mogę odpuścić i zająć się czymś innym, tak jak może odpuścić osoba której natręctwem jest układanie butów i przedmiotów pod kątem prostym czy też myje ręce 100 razy dziennie, bo choć emocje również może odczuwać paskudne, to wie, że to jest irracjonalne, wie, że to choroba, u mnie ta granica się zatarła i przymus analiz jest jeszcze większy.
Pamiętam, że w przeszłości odczynianie natręctw i ich tematyka zmieniały się ale były łatwe do określenia jako irracjonalne, tutaj sytuacja jest nowa, gorsza i ten temat już funkcjonuje u mnie bardzo długo, na nim się zafiksowałem.
zmienny
Offline

jasne kryteria relacji międzyludzkich

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 16 gru 2012, 04:32
A co bylo poczatkiem takich mysli u Ciebie?? Co spowodowało ,że takie natrectwo sie pojawilo??
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

jasne kryteria relacji międzyludzkich

przez zmienny 16 gru 2012, 04:40
trudno powiedzieć, nerwica natręctw rozwijała się u mnie od wielu lat, dodatkowo w przeszłości występowały, rożne toksyczne relacje, różne niemiłe doświadczenia ze strony innych ludzi, skłonność do analizowania, duża wrażliwość ogólna i na punkcie higieny, estetyki, wiele wiele czynników mogło się na to złożyć.
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jasne kryteria relacji międzyludzkich

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 16 gru 2012, 04:44
Hmm... leczysz to jakoś??
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

jasne kryteria relacji międzyludzkich

przez zmienny 16 gru 2012, 04:51
Dodam jeszcze, że to są bardzo złożone sprawy, w natręctwach najpierw pojawia się jeden element potem dochodzi drugi, by stworzyć skomplikowaną mozaikę, system różnych sztywnych znaczeń, zachowań i sposobów reagowania, to wszystko jest dynamiczne i płynne, ale faktycznie, te akurat natręctwo jest bardzo trudne i tak jak wcześniejsze irracjonalne natręctwa religijne, spowodowane myśleniem magicznym wytrzebiłem za pomocą światopoglądu naukowego, tak tutaj potrzebny jest chyba jakiś system etyczny, jasne kryteria relacji międzyludzkich.

Tak to już jest z natręctwami, wyparte z jednego pola drążą szczeline i przebijają się na inne pole tematyczne.

Lecze farmakologicznie, ale nie wiem czy to coś daje.

Wydaje mi się, że te leki powinny być wsparciem tylko i powinienem rozwiązać to na poziomie światopoglądowym, nie tylko biologicznym i stąd ten temat.
zmienny
Offline

jasne kryteria relacji międzyludzkich

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 16 gru 2012, 04:56
Ech,... No nie wiem co napisac..
Moze wiecej da jak wypowie sie ktos kto ma podobnie..

ja czegos takiego nie mam..

Zapewne to cholerstwo bardzo meczy..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

jasne kryteria relacji międzyludzkich

przez zmienny 16 gru 2012, 05:02
oj męczy bardzo, uniemożliwia normalne funkcjonowanie, byle jaki wpis w internecie i już zamiast zajmować się życiem to człowiek pogrąża się w analizach i bardzo negatywnych emocjach. Oczywiście wpływa to też na zachowanie wobec innych i wykonywanie zwykłych spraw.

No trudno, dzięki za samo zainteresowanie...
zmienny
Offline

jasne kryteria relacji międzyludzkich

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 16 gru 2012, 05:06
Nie dziwie sie..

Podobnie jest do innych zaburzen /chorob..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

jasne kryteria relacji międzyludzkich

przez fionaona7 16 gru 2012, 16:03
a moze zacznij wierzyc w Boga!!! :tel2:

-- 16 gru 2012, 15:06 --

moze własnie zasady moralne ułatwia Co zycie":)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:02

jasne kryteria relacji międzyludzkich

przez zmienny 16 gru 2012, 19:12
no właśnie szukam moralności, takiego prostego systemu, ale opartego na sprawdzonych danych a nie na religii.

I wiara nie jest dla mnie kwestią wyboru, albo się wierzy albo nie, ja nie umiem tak na zawołanie.

Zobacz, coś takiego znalazłem, ale nie wiem czy kwestie relacji międzyludzkich będą tam wyjaśnione pod kątem który mnie interesuje.


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/156834/p ... c-wartosci
zmienny
Offline

jasne kryteria relacji międzyludzkich

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 16 gru 2012, 19:57
Może warto to sprawdzic.. :D
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

jasne kryteria relacji międzyludzkich

przez zmienny 16 gru 2012, 20:27
tak popatrze, jutro idę do księgarni.

Ale może znacie jakieś inne jeszcze? Jakimi Wy się systemami etycznymi kierujecie w życiu?
zmienny
Offline

jasne kryteria relacji międzyludzkich

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 16 gru 2012, 20:36
Hmm.. U mnie jest tylko czarne i białe.. i ten schemat ciągle ulega zmianie.. Nie mam stałej reguły..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

jasne kryteria relacji międzyludzkich

przez zmienny 16 gru 2012, 20:45
a jak ktoś Ci coś powie, np. że jesteś głupia, i po godzinie od tego zdarzenia, myśląc o tym, że ktoś Cię tak nazwał zapomnisz o umówionym spotkaniu w sprawie pracy, to powiększasz krzywdę doznaną od tej osoby o to wydarzenie czyli: 'nazwała mnie głupią i spowodowała, że straciłam pracę' - czy tylko - 'nazwała mnie głupią, a strata pracy to nie jej wina'?
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do