Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

przez wiecznieZagubiony20 15 gru 2012, 09:52
Skąd ja to znam... Analizuje dosłownie wszystko, każdy szczegół, każdą pierdołę. Wiem, ze z tego nic nie wynika, ze nie powinienem tego robic, bo nic mi to nie daje. Ale to silniejsze ode mnie i nie potrafie od tego uciec. Prosty przykład w sklepie. Stoje nad jakimś produktem i się na niego gapie myśląc co sie stanie jak go kupie, a może co się nie stanie, a co ludzie powiedzą, a czy mi się to przyda... I tak stoję...
Posty
25
Dołączył(a)
12 gru 2012, 12:38

Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 gru 2012, 13:25
I nakład czasu/energii/czegobądź na analizowanie przewyższa już wtedy zyski z dokonania najlepszego wyboru prawda?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

przez Lukrecja. 15 gru 2012, 13:47
Boze ile ja analizowalam. Stalam w jednym miejscu i rozmyslalam. To bylo straszne.
Juz tego nie robie.Solian pomogl
Lukrecja.
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

przez wiecznieZagubiony20 15 gru 2012, 19:35
namiestnik napisał(a):I nakład czasu/energii/czegobądź na analizowanie przewyższa już wtedy zyski z dokonania najlepszego wyboru prawda?


Prawda...

Na uczelni teraz mam podobnie. Zamiast starać się rozmawiać z kimkolwiek to stoję, gapię się na innych, słucham i słucham... Nic od siebie. Już pomijam fakt, że zwyczajnie mam jakąś blokadę, że się nie potrafię odezwać :x
Posty
25
Dołączył(a)
12 gru 2012, 12:38

Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 gru 2012, 20:55
Bo musiałbyś powiedzieć coś idealnie doskonałego. A to coś zawsze można nadal udoskonalać. Więc..

oj znam z autopsji - tyle, że u mnie z rozmyślania, projektów, etc.. z mówieniem to mi szło w życiu - bo tu się kierowałem zawsze bezpośredniością, uczuciami. A nie rozumem który by pewnie ciągle myślał i myślał. Żadna skrajność nie jest dobra.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

Avatar użytkownika
przez mark123 13 kwi 2013, 19:51
Ja mam tak, że lubię analizować, rozmyślać, podstawiać różne hipotezy. A gdy coś się niby wyjaśni, to zaczynam się doszukiwać jakiegoś punktu, który być może nie do końca został wyjaśniony i dalej analizuję.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 13 kwi 2013, 20:09
Ja też dużo analizuję, zdecydowanie za dużo. Niestety medytacja średnio na to pomaga.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

Avatar użytkownika
przez mark123 13 kwi 2013, 21:25
Czasem mam tak, że analizuję rzeczy, których przeanalizowanie i tak nie będzie mi w sumie do niczego potrzebne, ale czuję potrzebę ich analizowania.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Overanalyzing, overthinking- jak sobie radzić?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 14 kwi 2013, 02:17
Keji, wiesz kiedyś też miałem troche podobny problem ciągle się zastanawiałem czy dobrze coś powiedziałem, może lepiej było się nie odzywać, czy naprawde lubię ten film, może mi się tylko wydaje tylko u mnie było dużo słabsze. W twoim przypadku sądze że musi ci być bardzo ciężko.

Najlepiej to skontaktu się z psychiatrom on na pewno pomoże :D

Twój umysł jest przeładowany myślami i nie możesz się uspokoić. Inni dobrze doradzają z medytacją, ale wiesz spróbój czegoś prostszego:

1) Ja znalazłem se taki sposób, kłade się na łóżku i staram się dać przejść wszelkim myślom. Nie odpędzam ich i nie wzywam ich. Po prostu czekam cierpliwie aż sobie przejdą. Wsłuchuje się w cisze, albo szum wiatru. Kiedy umysł jest już czysty przychodzi takie miłe uczucie trochę jakbyś się obudził. Ja czasem jak przez dłuższy czas się wyciszałem odkrywwałem (dostawałem taki jakby przebłysk XD) odkrywałem co jest przyczyną moich natręctw i co powoduje ten chaos w głowie.

Dlatego połóż się na uszku, daj przejść wszelkim myślom. Nie odrzucaj ich, nie odpędzaj ich, nie wzywaj ich. To chwile potrwa ale jak będziesz tak je ignorować to w końcu odejdą no i umysł będzie wolny :D .

Jeśli myśli wróciły to znajdź trochę czasu i powtórz to :)

2) Skontaktu się psychiatrom my tu możemy doradzać, ale on pomoże na pewno.

3) Wiesz na twoim miejscu mniej więcej korzystałbym z życia. Rob co chcesz i mów co chcesz ( o ile to moralne :mrgreen: ). Sry nie wiem jak jest u ciebie :( Ale zwykle jak człowiek się na siłę przed czymś powstrzymuje, zabrania sobie to tym bardziej się stresuje. Poza tym sam zapomina kim jest i czego sam chce. Dlatego rób co chcesz nie powstrzymuj się :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do