terapia4kroków

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

terapia4kroków

przez karola21101987 09 sty 2013, 12:15
Viii, moze byc ucieczka zgadzam sie, ale wtedy kiedy strasznie boisz sie samotnosci, kiedy wiazesz sie z kims kto Ci chce dac uczucie tylko po to by nie byc samotnym np. Ja np nie uciekalam do zwiazku, a ze zwiazku. Kiedy bralam leki, mialam poczucie zadowolenia z zycia, nie nie pokoilo mnie nic. Poznawalam wtedy wielu facetow, tych dobrych tez, ale wcale nie mialam potrzeby wiazania sie z nimi. Dopiero jak poznalam jego to zaczelam myslec o nim intensywnie, zaczelam wrecz oczekiwac, ze to On wlasnie gdzies mnie w koncu wyciagnie, gdzies mnie zaprosi i zaprosil i sie zwiazalismy z czasem. I bardzo bylam zadowolona z zycia, z naszego zwiazku, z mojego partnera, na tle innych wrecz wydawal mi sie o wiele wiele lepszy! Zwiazek moze byc forma ucieczki, ale tez trzeba sobie zadac pytanie - jesli jest forma ucieczki to dlaczego tak wybrzydzam w poszukiwaniu partnera. Poczulam sie, ze wygralam z nerwica i odstawilam leki, zreszta wierzylam, ze On tez mi pomoze z ewentualnymi nawrotami, ze bede miala oparcie. Pomylilam sie, nawet jesli mialam oparcie to i tak tego nie odczuwalam, jedyne co czulam to ze nikt mnie nie rozumie. Balam sie ciagle tego co bedzie, jak skonczy sie moj zwiazek z nim, czy go pokocham. Moje natretne mysli to byly leki o przyszlosc, o to co jeszcze sie nie wydarzylo przeciez. Nadal mam te mysli, ale teraz juz nie chce uciekac. Wiem, ze ucieczke wywoluje kompulsja, ale wiesz tez, ze ucieczka nie jest rozwiazaniem tylko jakas ulomnosci mojego charakteru...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 sty 2013, 10:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do