Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 lip 2009, 13:01
o matko
przestancie sami sie leczyc bo wpedzicie sie w obled
ksiazki , internet , szukanie odpowiedzi na wlasna reke, potem interpretacaja na wlasny sposob , dopowiadanie sobie , ukladajie soebie wlasnego scenariusza, ja sam sie na tym zlapalem , chciallem byc madrzejszy od specjalistow, nikomu nie wierzylem wierzylem sobie , i wpedzilem sie w masakryczne stany,
moj lekarz powiedzial, ze mysli ma kazdy czlowiek , glupie , straszne , smieszne , chore, zboczone, przerazajace, to s mysli - kazdy czlowiek o czyms mysli, wazne jest to ze mysli pozostaja w swerz mysli, ze ich nie realizujemy,
u nerwicowcow chec bycia idealnym doprowadza do tego ze najlepiej chcielibysmy miec same szlachetne mysli slowa i czyny - a tak sie poprostu nie da.
Nerwicowcy BOJA sie tych mysli i zaczynajua z nimi walczyc- i tu powstajje LEK i samonakrecanie , a mysli jesli sie z nimi walczy jesli je odsuwa staja sie bardziej natretne,
nalezy pozwolic im PLYNAC nawet te straszne niech plyna , niech przejda przez nasza glowe niech plyna i niech odplyna , to tylko mysli
druga wazna sprawa
osoby chore psychicznie nie zdaja sobie sprawy ze swej choroby
nerwicowcy boja sie choroby i zdaja sobie sprawde ze swoich objawow
jesli np:
jestes w tramwaju i myslisz - o matko mam mysli ze wszystkich rozwale pozabijam i boje sie ze to zobie bo bede strasznie zlym czlowiekiem i bedzie tragedia - nic ci nie jest i nie zrobisz tego - nie jestes chory
osoba psychiczna wsiada do tramwaju po to zeby wlasnie to zrobic - ot taki drastyczny przyklad ale podany przez mojego lekarza
tak wiec mniej paniki glowa do gory
pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: Natręctwa myśli...

przez Data 12 lip 2009, 13:31
Sadi dzięki za te uspokajające słowa. Najgorzej jest zostać samej z tymi wszystkimi głupimi myślami, one się wtedy znowu rozrastają . A jak się usłyszy, że każdy normalny człowiek ma głupie myśli to od razu robią się malutkie :smile:
Data
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez retro 12 lip 2009, 13:43
StahuPL - nie strasz mnie, nie strasz innych ludzi, bo to forum nie temu ma służyć. Od czytania o chorobach nie można dostać choroby - to tak, jakby od czytania o raku płuc naprawdę dostało się raka płuc; to tak, jakby od czytania o schizofrenii naprawdę dostałoby sie schizofrenii - nie! to jest nie-mo-żli-we!
retro
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 lip 2009, 14:08
Data napisał(a):Sadi dzięki za te uspokajające słowa. Najgorzej jest zostać samej z tymi wszystkimi głupimi myślami, one się wtedy znowu rozrastają . A jak się usłyszy, że każdy normalny człowiek ma głupie myśli to od razu robią się malutkie :smile:

hehe a powiem ci cos jeszcze ja kiedys mialem takie mysli - zreszta czasami je mam nadal , ale czasem tak mysle jak mijakm ludzi na ulicy ze oni tez pewnie maja takie mysli jak ja a mimo jakos sobie ida dalej, mysli to mysliu nie dajmy sie zwariowac ))))
tahuPL - nie strasz mnie, nie strasz innych ludzi, bo to forum nie temu ma służyć. Od czytania o chorobach nie można dostać choroby - to tak, jakby od czytania o raku płuc naprawdę dostało się raka płuc; to tak, jakby od czytania o schizofrenii naprawdę dostałoby sie schizofrenii - nie! to jest nie-mo-żli-we!

gdyby od czytania o chorobach zapadało by sie na nie to w bibliotekach szkól medycznych byłoby pełno wariatów, nowotworowców , trup słał by się gęsto a po ulicach chodzili by sami schizofrenicy, lekarze mieliby wszystkie choroby o ktorychy sie uczyli, no po prostu śmiech na sali ))))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: Natręctwa myśli...

przez Gosikmag 12 lip 2009, 21:33
Sadi,
dokładnie jest tak jak piszesz!!!
Nie warto szukać informacji w necie, książkach itp, oczywiście każdy z nas przez to przeszedł, ja zresztą też, ale starszam się podchodzić do tych informacji spokojnie i ich nie analizować, bo można w ten sposóbsobie tylko krzywdę zrobić!!!
Najważniejsze jest to, żeby nie zatrzymywać się nad tymi myślami, które nam do głowy przychodzą, tak jak piszesz NIECH PŁYNĄ DALEJ!!!Im częściej będziemy się nad nimi zatrzymywać tym gorzej dla nas.
Osoby chore psychicznie nie zdają sobie sprawy z tego ZE SĄ CHORE i ten przykład z tym tramwajem jest jak najbardziej słuszny :D
Nerwcia natręctw a szczególnie natręctwa myśli polegają na tym, że myśli które nas męczą sąnie zgodne z naszymi zasadami moralnymi i kiedyś w przeszłości zostały przez nas odrzucone a teraz niestety wracją...ważne żeby się nad nimi nie zastanawiać i ich nie analizować...
Ja się jeszcze na terapię nie zdecydowałam...
ale od kiedy pozwalam myślom POPROSTU płynąć jest lepiej...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
17 cze 2008, 18:41

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 12 lip 2009, 22:33
wystarszy poczytać forum i już można być chorszym
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez kasia000 13 lip 2009, 07:36
dokładnie-hehe
kasia000
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez Aneta22 13 lip 2009, 08:46
jestes w tramwaju i myslisz - o matko mam mysli ze wszystkich rozwale pozabijam i boje sie ze to zobie bo bede strasznie zlym czlowiekiem i bedzie tragedia - nic ci nie jest i nie zrobisz tego - nie jestes chory
osoba psychiczna wsiada do tramwaju po to zeby wlasnie to zrobic

a co jeśli ja nie boje sie takich mysli? co jeśli mam myśl tak już w tej chwili coś zrobie w tym momencie ide to zrobic???
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: Natręctwa myśli...

przez vanderlei 13 lip 2009, 09:47
aneta gzies czytałem że w większości przypadków występuje lęk (natręctwa) ale nie zawsze,za to zawsze występuje krytycyzm i umęczenie i to cię odróżnia od takiego co by to zrobił ale wiesz jaka jest prawda ( nn) że nie wiem jakbym ci to udowadniał to zawsze bedziesz(nie tylko ty) doszukiwac czegos i wątpic .pozdrawiam
vanderlei
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 13 lip 2009, 10:49
co jeśli mam myśl tak już w tej chwili coś zrobie w tym momencie ide to zrobic???

a idziesz ??? robisz??? nie masz myśl ze idziesz
a co czujesz jak masz myśl ze idziesz i to robisz
jaki masz odczucia
- podniecenie , czy lęk ???
radość czy obawę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: Natręctwa myśli...

przez Aneta22 13 lip 2009, 11:14
sama niewiem co czuje, nie mam strachu czy ogromnego paralizującego mnie lęku, nie robie tego, nie podnieca mnie to, sama niewiem ...
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: Natręctwa myśli...

przez neurotic__ 15 lip 2009, 09:07
Aneta22
Do tego właśnie doprowadza zbytnie zagłębianie się w natrętne myśli. Próbujesz je zrozumieć, ale jakkolwiek sobie ich nie wytłumaczysz to za chwilę znów pojawią się wątpliwości. Te myśli nie pozwolą się logicznie do końca wytłumaczyć - trzeba je, brzydko mówiąc, olać :) Zadaj sobie pytanie i szczerze odpowiedz (bez rozmyślania i dumania) czy byłabyś kiedykolwiek w stanie fizycznie spełnić te natrętne myśli. Ale jeśli jesteś tu i piszesz o tym wszystkim i Ci to przeszkadza to chyba odpowiedź raczej brzmi NIE :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2009, 14:06

Re: Natręctwa myśli...

przez Aneta22 15 lip 2009, 12:40
dzisija jest tak ,że mam wrazenie ,że chce komuś coś zrobic.. Boże jak tak dalej pojdzie to to zrobie .. juz nic nie potrafie sobie logicznie wytłumaczyc, 7 tyg anafranil 150 mg narazie gówno i z tego co wiem to nie ma co jeszcze spodziewac sie efektów, elkarz na urlopie, wizyta za 2 tyg, chce stabilizaotr o którym on mi mówił, a za 1,5 miesiaca wesele a ja sie czuje jak morderca, jak psychopata :/
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 16 lip 2009, 15:55
Aneta22 napisał(a):dzisija jest tak ,że mam wrazenie ,że chce komuś coś zrobic.. Boże jak tak dalej pojdzie to to zrobie .. juz nic nie potrafie sobie logicznie wytłumaczyc, 7 tyg anafranil 150 mg narazie gówno i z tego co wiem to nie ma co jeszcze spodziewac sie efektów, elkarz na urlopie, wizyta za 2 tyg, chce stabilizaotr o którym on mi mówił, a za 1,5 miesiaca wesele a ja sie czuje jak morderca, jak psychopata :/


myśli cię dobijają bo ty myslisz że taka jesteś jak w twojej wyobraźni, a wcale tak nie jest, mnie dużo uświadomiła terapia w tym temacie, nie leki a terapia. Psychopata nie czuje lęku przed tym co mu w głowie zaświta i pójdzie i zrobi to a ty nie bo się boisz i to cie odróżnia od psychopatów
1507
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do