Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa myśli...

przez Gocha123 26 kwi 2009, 14:35
Musze przyznać, że również próbowałam bicia się po głowie lub uderzania nią o cokolwiek. Momentami pomaga momantami nie. Teraz mam jeszcze nowy problem. Tak już chyba przywykłam do NN, że kiedy mam lepszy dziś i nie mam cały czas natrętnych myśli to czuje się dziwnie, jakbym miła pustkę w głowie. Nie myśle o niczym i wtedy przychodzi mi do głowy myśl, że może warjuję i robię się otempiała. Boję się też w takich momentach, że te moje myśli się gdzieś tam kłębią w ukryciu i potem wybuchną jeszcze silniej niż zwykle.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2009, 15:23

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Estel86 26 kwi 2009, 14:55
Też tam mam jak Gocha123... Boję się, że wariuję...
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez jaaa 26 kwi 2009, 23:42
DanceWithTheWind napisał(a):neurotic, swoją wyobraźnie traktuję, jak ostoję w ciągłej tułaczce. Miejsce, gdzie mogę się schronić, gdy dokuczają mi trudy, z jakimi się zmagam. Dzięki niej umiałam odpocząć się, uzyskać spokój, wyciszyć się. Cierpię, gdy jedyne miejsce przynoszące ukojenie, zawodzi i przyczynia się do dodatkowych męczarni. W dodatku, kiedy wytwarza tak potworne obrazy i powoduje urojenia. Wiem, że skuteczne jest poszukanie zajęcia i odciągnięcia się od brutalnych myśli, ale nie mogę ciągle znajdować się w ruchu, potrzebuję odpoczynku. Kiedy tylko przysiądę i zacznę się zastanawiać, wszystko wraca. Nie wytrzymuję.


a leki jakies bierzesz na natrectwa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

przez marynarz1100 27 kwi 2009, 00:10
jest noc siedze i mysle..... co za paranoja.....
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 kwi 2009, 05:26

Re: Natręctwa myśli...

przez Katja001 28 kwi 2009, 18:21
No cóż... Chyba też się do waszej dyskusji przyłączę... Również bowiem mam owa nerwicę natręctw, której moja lekarka nadała miano "zespołu natręctw".
Jest to dla mnie, podobnie jak dla was, przeklęciem.
Moje objawy to:
-mycie rąk co 5-6 minut, będąc w stwierdzeniu, że są nieumyte...
-ciągłe sprawdzanie gazu, drzwi, wyłączników świateł, kranów...
-niepewność i sprawdzanie czy długopis jest zamknięty, czy zeszyt schowany do plecaka itd...
-sprawdzanie czy najbliżsi są w domu, czy oddychają (to w nocy-wstaję i klęczę przy mamie...)...
Najgorzej jest wieczorem. Kiedy kładę się spać, włączają się wszystkie włączniki-światło nie zgaszone, drzwi nie zamknięte....I to nie żeby raz, dwa, ..., dziesięć, tylko po 30 lub więcej razy. Wiecie o której ja się w końcu kładę?!
Ostatnio wzięłam się na sposób: proszę mamę, żeby mnie odprowadzała przed snem do pokoju i zgasiła mi światło. Wtedy "tylko" krótka "rundka" i muszę, pod presją się położyć i w końcu zasnąć....

Są jeszcze inne... :cry: :cry: :-|
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 18:08

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Estel86 28 kwi 2009, 22:38
Nie cierpię tej choroby, potrafi tak utruć życie... Nawet do głupiego kina nie mogę iść, bo zaraz zaczyna się myślenie. Jako, że moim natręctwem jest lęk przed schizą, dziś w kinie znowu zaczęłam o tym myśleć i zastanawiałam się jak schizofrenicy oglądają filmy, pewnie widzą jakieś znaki, zapisują je, analizują itd. Od razu pojawiły się myśli typu: a jak ja tak zacznę zapisywać, a jak coś zobaczę, ble, ble, ble. Lęk popsuł mi całą zabawę :/ Oczywiści nerwowe huśtanie nogą poszło w ruch, obgryzanie paznokci, ściskanie torby, pocenie się dłoni, płytki oddech. Rozrywka pierwsza klasa...
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Natręctwa myśli...

przez neurotic__ 29 kwi 2009, 01:43
Estel86 - nie jest lekko to sobie wytlumaczyc, ale schizofrenia czy wszystko inne moze Ci sie przytrafic niezaleznie od tego czy o tym rozmyslasz czy nie. Mozna spedzic cale zycie myslac o czyms nigdy tego nie doswiaczajac... wiec szkoda czasu na zamartwianie sie, bo zycie ucieka i swiat szarzeje. Wiem, ze nerwicy nie wszystko da sie przetlumaczyc, ale od czegos trzeba zaczac :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2009, 14:06

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Estel86 29 kwi 2009, 08:09
To samo mówi mój terapeuta i dodaje, że dolega mi głupota. :shock:
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Natręctwa myśli...

przez robson 29 kwi 2009, 11:17
Estel86 - to nie terapełta tylko konował. Leki czesciowo rozwiazuja problem ale dobrze tez jest pracowac nad soba. Ja mimo nerwicy natrectw mysli nadal studiuje, choc nie jest lekko a bylo bardzo ciezko. Dobrze jest powiedziec sobie ze sie nie przejmuje tymi myslami i nie grac z nimi w kotka i myszke. To jest bardzo trudne ale mnie to pomaga.
Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz, cudne manowce...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
30 maja 2007, 14:37

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Estel86 29 kwi 2009, 12:10
Ja też studiuję... dwa kierunki dziennie... Już nie wyrabiam, boję się, że zawalę ten semestr. A zawsze miałam dwa stypendia, uznanie wśród wykładowców... Ech...
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Natręctwa myśli...

przez neurotic__ 29 kwi 2009, 13:25
Estel86 - Nie wiem jak terapeuta, ale ja mowie z wlasnego doswiaczenia... A co do tego ze mowi, ze dolega Ci glupota to........ Mam nadzieje, ze mu nie placisz!! :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2009, 14:06

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Estel86 29 kwi 2009, 15:57
Płacę i to dużo, ale my sobie tak żartujemy ;) Wolę jak mówi, że głupota niż coś gorszego :D
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Natręctwa myśli...

przez neurotic__ 29 kwi 2009, 17:23
No mam nadzieje, ze za kase Cie nie obraza ;) Chociaz podobno na glupote lekarstwa nie wymyslili wiec nie wiem czy to takie fajne by bylo :D
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2009, 14:06

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Estel86 30 kwi 2009, 06:58
No :) Chociaż kto, wie, przy dzisiejszym rozwoju może niedługo wszystko będzie dało się wyleczyć. Postuluję na początek uwolnić nerwicowców od ich lęków i natręctw. Świat będzie piękniejszy.
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do