Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa myśli...

przez Gocha123 04 kwi 2009, 16:42
Ostatnio mam takie dziwne uczucie... Gdy zdaża się, że żadne nie porządane myśli nie przychodzą mi do głowy czuję się z tym dziwnie i nieswojo... Jakby to gdzies tam tkwiło i w pewnym momencie miało wybuchnąć... Czy ktos też może czegos takiego doświadcza?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2009, 15:23

Re: Natręctwa myśli...

przez robson 04 kwi 2009, 17:23
Tez mam takie uczucie. Jak z kims rozmawiam i nie mam akurat natrectw to zaczynam caly drzec. Wywoluje to u mnie lęk przed powrotem natretnych mysli. Ale to ma miejsce tylko jak jestem wsrod ludzi. Jak jestem sam w domu, to nie ma tego.
Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz, cudne manowce...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
30 maja 2007, 14:37

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez nieśfiadomy23 04 kwi 2009, 20:36
dobrze cie rozumiem mam podobnie tylko ja drże z innego powody i przy tym dostaje uczucia gorąca a po ataku natrectwa muśli spokuj na kilka chwil
i jak mam spokuj to jakos natręctow znowy o sobie przypomina.
:-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 lut 2009, 23:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

przez zbych 05 kwi 2009, 07:31
MIKA33101 napisał(a):DZIĘKI ZBYCH! LEKARZ PRZEPISAŁ MI AUREX 40 PO PÓŁ TABLETKI NA DOBE.TERAZ JESTEM TROCHĘ OSŁABIONA NAJGORSZE JEST TO ŻE NIE CHCE MI SIE JEŚĆ SCHUDŁAM I JESZCZE DZIECIAK MI ZACHOROWAŁ A MAM 6 LETNIEGO SYNKA.JA WOGULE JESTEM OSOBĄ NERWOWĄ.ZAWSZE JAK COS NIEDOBREGO SIE DZIEJE ZARAZ BARDZO SIE DENERWUJE I ZARAZ MAM DZIWNE WYOBRAŻENIA OCZYWIŚCIE PESYMISTYCZNE.


Cześć ja biorę anafranil 100mg/dobę już prawie trzy miesiące wcześniej brałem asentrę ale słabo pomagała i trzeba było zmienić. Anafranil nalerzy do grupy TLPD jest to jeden ze starszych leków , co nie znaczy że jest zły,przeciwnie ma wiele skutków ubocznych ale za to jest to bardzo silnym antydepresantem. Bardzo mi pomugł ten lek. normalnie śpię ,normalnie pracuję(przestałem się spuźniać do pracy) optymistyczne nastawienie i uśmiech na twarzy. Czasami miewam natrętne myśli ale jest ich bardzo mało i mam nadzieję że to też z czasem minie.Ogulnie jest całkiem nieźle!!! szkoda tylko że dopiero teraz,cztery lata straciłem przez pieprzoną psychoterapie która wogóle mi nie pomogła. Jedz tabletki i zdrowiej Mika. pa.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
22 gru 2008, 12:55

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wildcat 10 kwi 2009, 21:55
Witam,jestem nowa..
Wpadłam na to forum przypadkiem,gdy starałam się znaleźć jakieś informacje na temat natrętnych myśli,które nie dają spokoju,utrudniają życie.
Od ponad 4 miesięcy męczą mnie różne myśli,tj.że mogłabym coś komuś zrobić,zrobić coś sobie.Jak czytam różne artykuły,m.in.że ktoś kogoś zabił,zgwałcił-zaczynam siebie podejrzwać o takie "zdolności".Jest mi z tym cholernie ciężko,zwłaszcza że mam dość silną osobowość,a od 4 miesięcy jestem załamana.Byłam u psychologa,ale kobieta kompletnie nie znała się na rzeczy i postanowiłam sama się uporać ze swoimi problemami.Niestety...skutki opłakane.Coraz gorzej ze mną.Czasem nawet mam tak,że wydaje mi się,że zrobiłam w przeszłości coś bardzo złego,a teraz po prostu nie pamiętam.Jestem z tym sama,bo z reguły sama staram sobie radzić z problemami,ale chyba dłużej tak nie mogę.Czy ktoś z was jest w podobnej sytuacji?
Jak sobie z tym radzić,co robić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 17:54

Re: Natręctwa myśli...

przez moniczka81 11 kwi 2009, 19:24
cześc doradzcie czy to są natręctwa?kiedyś miałam takie coś że gdy sobie pomyślałam jakieś słowo to patrzyłam na okno i dopasowywałam litery słowa do szyb ile szyb tyle liter,głupie się to może wydawać,teraz mam manie na punkcie sprzątania gdzie zobacze jakiś choć najmniejszy pyłek to po prostu odrazu myje lub zamiatam podłoge po prostu nie daje już rady tak cały dzień sprzątać,nieraz już jestem tak zmęczona ale jak nie posprzątam to jakaś wściekłość mnie bieże...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
11 mar 2009, 11:37

Re: Natręctwa myśli...

przez zbych 12 kwi 2009, 08:32
Witam was Wildcat i Moniczka! jeśli chodzi o natręctwa myślowe to męczę sie już bardzo długo. Bardzo trudno jest z tym walczyć samemu,psychoterapia też nie pomogła. Ukojenie przyniusł czas no i oczywiście leki które bardzo mi pomogły no ale nie do końca,miewam czasami natręctwa myślowe ale bardzo żadko i o małej sile.dzięki lekom normalnie funkcjonuję i ciesze sie życiem
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
22 gru 2008, 12:55

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wildcat 13 kwi 2009, 17:15
Dzięki za odpowiedź,Zbychu:).
Ja się właśnie zastanawiam,czy nie pójść do jakiegoś psychologa...
Ostatnim razem jak poszłam do pewnej pani psycholog-trochę się zawiodłam,tzn. miałam wrażenie,że chodzi jej tylko o pieniądze(liczyła sobie naprawdę sporo) i o to,aby rozłożyć wizyty w taki sposób,żebym poniosła gigantyczne koszta,przy czym kompletnie mi nie pomagała.Staram się z tym walczyć i w te święta udało się,tj. przytupnęłam nogą i powiedziałam,że nie mam zamiaru myśleć o bzdurach i mi się udało.Niestety boję się,że te myśli wrócą.
Najgorsze w tym wszystkim nie są myśli,ale to...że z czasem zaczynam się gubić i nie wiem,co jest rzeczywiste,co się kiedyś w przeszłości wydarzyło,a co moja mózgownica sobie dorobiła-tworząc porąbany scanariusz.
Na dodatek cierpię na migreny i biorę już leki,a jak dojdą mi jeszcze te od psychiatry(gdybym musiała do niego się wybrać)?!Zbliżają się egzaminy i nie chcę,żeby te wszystkie chore myśli zaprzątały mi głowę,bo nie wyrobię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 17:54

Re: Natręctwa myśli...

przez zbych 15 kwi 2009, 17:12
Leki od migreny to nic takiego strasznego,trzeba tylko poinformować psychjatrę. Jeśli psycholog nie pomaga a natrętne myśli nie pozwalają Ci normalnie funkcjonować idź do psychiatry wizyta u niego to nic takiego strasznego nie należy się wstydzić ani bać. Jeśli dobieże Ci odpowiedni lek to będzie naprawdę o wiele lepiej
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
22 gru 2008, 12:55

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wildcat 15 kwi 2009, 20:07
Muszę popytać o dobrego specjaliste i wtedy na pewno się wybiorę,bo coś mi się wydaję,że ten chwilowy brak natrętnych myśli-to cisza przed prawdziwą burzą!
Poza tym taka wizyta na pewno mi nie zaszkodzi.
Chyba powinnam też poinformować bliskich..choć nie za bardzo tego chcę.

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź,
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 17:54

Re: Natręctwa myśli...

przez zbych 16 kwi 2009, 16:13
Ja poinformowałem swoją mamę ale chyba do końca mnie nie zrozumiała(wcale jej się nie dziwię) póżniej już nikomu nie mówiłem 8)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
22 gru 2008, 12:55

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wildcat 16 kwi 2009, 17:20
Hehe,no to świetna zachęta;).
Dzisiaj idę do znajomego,który ma namiary na dobrych specjalistów.
Mam nadzieję,że mi kogoś poleci.Kogoś,kto się zna na rzeczy.
Mam uraz po ostatniej pani psycholog:/.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 17:54

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Estel86 17 kwi 2009, 07:39
Moje natręctwa to typowy strach przed schizofrenią, nachodzą mnie niespodziewane myśli, że mój kot leży martwy itd. Klasyka... Przed snem mam okropny natłok. Kiedy przysypiam pojawiają się jakieś myśli z znikąd... Cały czas mam w głowie muzykę, którą danego dnia słuchałam. Zaczynam bać się, że to "głosy", ale tak na prawdę wiem, że to myśli, które jakby wyprzedzają moją świadomość. Są napędzane przez lęk... Najpierw się boję, potem przychodzą te myśli. Ktoś wcześniej pisał, że przed snem "widzą" mu się jakieś głupoty surrealistyczne. Też tak mam, nagle przypominają mi się jakieś zdarzenia, słowa bez kontekstu... Myślałam, że to schizofrenia, ale to nerwica natręctw. Od lat choruję na nerwicą - najpierw typowa lękowa z agorafobią, potem epizody hipochondryczne, dwa lata temu identyczne natręctwa myśli, co teraz. Z tego da się wyjść - trzeba poczekać na działanie leków, olać te myśli - wiem ,ze to czasem graniczy z cudem! Ale żadnej schizy nie mamy!!
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Natręctwa myśli...

przez thd2000 17 kwi 2009, 21:46
Czesc

Moja NN to glownie jakis paranoiczny strach przed tym ze cos mi sie stanie: wpadne pod pocia g istrac enogi, ulegne ciezkemu wypadkowi komunikacyjnemu po , ktorym bed ewarzywem, albo ze mnie pobija jakies drech yi bed eoszpecony, etc. Mam tez leki przed chorobami: rakiem, Aids..kiedys np wkrecalem sobie ze mam zaplenie opon mozgowych i tym podobne klimaty....

Przez to wszystko jestem domatorem
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 kwi 2009, 21:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do