Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa myśli...

przez Gocha123 31 mar 2009, 14:11
Jak to nie są grzechem? Raczej są i to dość cieżkim. Jeżeli nie będę się spowidac z tego to jak moge liczyć na odpuszczenie win? Chociaż w sumie w trakcie spowiedzi wyznawanie takiego czegos nie ma sensu, ponieważ ksiądz i tak najczęściej nie rozumie o co mi chodzi.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2009, 15:23

Re: Natręctwa myśli...

przez zbych 31 mar 2009, 14:27
MIKA33101 napisał(a):Dzieki za radę!Ale sprubóje u psychologa nic mnie to nie kosztuje mam za darmo wizyte zobacze jak to jest.Mam do ciebia jeszcze jedno pytanie czy oprócz natrętnych mysli miałes jeszcze jakies objawy i czy np. na wieczór czułes sie dobrze i czy rano było najgorzej.



Oprócz natrętnych myśli było nieuzasadnione ogromne poczucie winy, ciagłe zmeczenie,zupełny brak koncentracji nad czymkolwiek,brak zainteresowań,brak ludzkich uczuć takich jak miłość czy nienawiść. W moim przypadku cały dzień było źle. W każdym przypadku depresji czy nerwicy mamy do czynienia z zabużeniami chemicznymi w mózgu.Psychoterapeuta nie nałoży Ci do głowy swoimi słowami serotoniny czy też innych neuroprzekaźników odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie mózgu. dlatego niezbędne są lekarstwa,bez leków się nie da wyleczyć(tak powiedział mój lekarz) wiem to z własnego doświadczenia. Możesz pójść do psychoterapeuty nic nie zaszkodzi ale jeśli chcesz szybko uporać się z chorobą idz do psychiatry
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
22 gru 2008, 12:55

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MIKA33101 31 mar 2009, 22:32
DZIĘKI!jutro ide i napisze co mi przepisał i co stwierdził.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 mar 2009, 22:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

przez ewelinka 31 mar 2009, 22:48
ja tez dodaje liczby na rejestracji samochodow ale nie miałam pojecia ze to cos oznacza zle myslałam ze to tak sobie licze
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 mar 2009, 22:27

Re: Natręctwa myśli...

przez zbych 01 kwi 2009, 16:12
Jeżeli nie przeszkadza ci to to nic nie oznacza
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
22 gru 2008, 12:55

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MIKA33101 01 kwi 2009, 21:01
CZEŚĆ!Byłam u lekarza przepisał mi przeciwdepresyjne kuracja 6 miesiecy a zaczyna działać po3-4 tygodniach.Od jutra zaczynam troche sie boje te pierwsze dni brania ponoć sa troszkę cięzkie,ale musze!!!!!!!!!!!!Mam jeszcze jeden problem pracuje a jest mi cięzko skupic sie w pracy obsługuje klientów i mam doczynienie z pieniędzmi juz raz zrobiłam sobie manko nie duże ale oddac musiałam,chce iśc na zwolnienie lekarskie ale znów boje sie że mnie zwolnia jak wróce i kółko sie zamyka.Koleżanki nie umieja mnie zrozumiec że żle sie czuje słysze wez sie w garśc albo masz jakies problemy,ale ja nie mam problemów jedyny to ta okropna depresja!!!i jeszcze jutro wysyłaja mnie na jakies szkolenia do innego miasta a ja czuje ze nie dam rady bo nie moge sie skupić na tym co robie to nawet jest bez sensu dla mnie,ale kierowniczka stwierdziła że zachowuje sie jak dziecko mogłam jej powiedzieć o tym wczesniej że nie chce jechac ale ja nie wiedziałam że tak będe sie czuć i nie wymysliłam tego sobie mam problem teraz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 mar 2009, 22:23

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez renegatt 01 kwi 2009, 23:52
Ja mam od 2 lat natrętne myśli związane z piosenkami cały czas od rana jakieś piosenki, byle co co mi przyjdzie do głowy alboo coś co słyszałem przed chwilą czy wczoraj w radiu. Nie potrafię się nawet przez to skupiać. Ktoś do mnie gada a ja mam w głowie Britney Spears ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Natręctwa myśli...

przez neurotic__ 02 kwi 2009, 01:59
Gocha123 napisał(a):Jak to nie są grzechem? Raczej są i to dość cieżkim. Jeżeli nie będę się spowidac z tego to jak moge liczyć na odpuszczenie win? Chociaż w sumie w trakcie spowiedzi wyznawanie takiego czegos nie ma sensu, ponieważ ksiądz i tak najczęściej nie rozumie o co mi chodzi.


Grzechem jest cos co robimy z wlasnej woli. Wiec jesli masz takie mysli jako wynik NN to to nie jest grzech. Powinnas miec raczej jednego i tego samego spowiednika i pogadac z nim wczesniej o swoich problemach, wyjasnic. To tez ludzie i to z reguly dosc inteligentni, bo seminarium chyba nielatwo przetrwac. A tak w ogole to takie myslenie, ze te mysli to grzech jeszcze bardziej je nakreca. Probujesz sie bardziej przed nimi bronic, a one bardziej atakuja. Tez zrobilem sobie przerwe w "kosciele" na jakis czas i pomoglo - troche glowa odpoczela i lepiej jest :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2009, 14:06

Re: Natręctwa myśli...

przez Gocha123 02 kwi 2009, 19:06
Może to i racja. Po takiej spowiedzi raczej nigdy nie czuje się lepiej... Do księdza wybieram się w najbliższym czasie, ale boję się co powie.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2009, 15:23

Re: Natręctwa myśli...

przez zbych 02 kwi 2009, 20:01
Cześć MIKA!!! Bardzo dobrze że byłaś u lekarza. Jak możesz to napisz jaki lek ci przepisał. to prawda ze leki przeciwdepresyjne nie działają od razu,na ich działanie trzeba troszkę poczekać ,czasami nawet kilka tygodni. W moim przypadku pierwsze efekty działania leku było widać już po kilku dniach. Wiem doskonale jak to jest pracować,spotykać się z ludźmi i do tego chorować. Ja nie szedłem na zwolnienie a również mam odpowiedzialna pracę. Musisz Mika wziąść się w garść i wytrzymac te kilka a może nawet kilkanaście dni i pamiętaj że teraz może być już tylko lepiej!!!
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
22 gru 2008, 12:55

Re: Natręctwa myśli...

przez neurotic__ 02 kwi 2009, 23:13
Gocha123 napisał(a):Może to i racja. Po takiej spowiedzi raczej nigdy nie czuje się lepiej... Do księdza wybieram się w najbliższym czasie, ale boję się co powie.


Nie bedzie chyba tak zle? Przeciez Cie nie zje :)) A jak powie Ci cos niemilego to powinien zmienic zajecie :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2009, 14:06

Re: Natręctwa myśli...

przez robson 03 kwi 2009, 11:59
renegatt napisał(a):Ja mam od 2 lat natrętne myśli związane z piosenkami cały czas od rana jakieś piosenki, byle co co mi przyjdzie do głowy alboo coś co słyszałem przed chwilą czy wczoraj w radiu. Nie potrafię się nawet przez to skupiać. Ktoś do mnie gada a ja mam w głowie Britney Spears ;/


Mam to samo. Musze spiewac piosenki ostatnio zaslyszane, obojetnie gdzie. Oczywiscie w myslach. Bardzo mnie to meczy.
Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz, cudne manowce...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
30 maja 2007, 14:37

Re: Natręctwa myśli...

przez Gocha123 03 kwi 2009, 16:59
Zjeść raczej nie zje... tyle, że się pewnie bedzie dziwnie patrzył :P
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2009, 15:23

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MIKA33101 04 kwi 2009, 12:47
DZIĘKI ZBYCH! LEKARZ PRZEPISAŁ MI AUREX 40 PO PÓŁ TABLETKI NA DOBE.TERAZ JESTEM TROCHĘ OSŁABIONA NAJGORSZE JEST TO ŻE NIE CHCE MI SIE JEŚĆ SCHUDŁAM I JESZCZE DZIECIAK MI ZACHOROWAŁ A MAM 6 LETNIEGO SYNKA.JA WOGULE JESTEM OSOBĄ NERWOWĄ.ZAWSZE JAK COS NIEDOBREGO SIE DZIEJE ZARAZ BARDZO SIE DENERWUJE I ZARAZ MAM DZIWNE WYOBRAŻENIA OCZYWIŚCIE PESYMISTYCZNE.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 mar 2009, 22:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do