Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa myśli...

przez zepsuta 19 paź 2008, 19:58
Mam do was pytanie;
czy mozna mieć nerwicę lekową i nerwicę natręctw razem?
Podejrzewają u mnie nerwicę lekową... Natomiast mi się wydaje, że mogę mieć też natręctw.
Muszę sto razy sprawdzać czy jest zamknięte pomieszczenie, wyłączony gaz, kiedy nie spełnię tego 'rytuału' boję się, panikuje. W autobusie nawet gdy jest tłok, muszę sprawdzać czy mam komórkę i klucze. Za każdym 'sprawdzeniem' rzeczy boję się, że ktoś mnie okradł. Ostatnio ciągle mam włączone światło w pokoju, boję się go wyłączyć tylko dlatego, że obawiam się, że coś może stać się złego. I tak jest ze wszystkim: Jeśli nie pomodlę się przed ważnym sprawdzianem to boję się że go zawalę...
Tak więc jak myślicie?
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rafał9 19 paź 2008, 20:12
Można mieć obie razem i to często występuje
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez linka 19 paź 2008, 20:27
Tak samo jak kolejna bombowa mieszanka :
Nerwica lękowa+depresja.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

przez amandia 19 paź 2008, 22:57
chyba podstawą każdej nerwicy jest lęk - tak gdzieś, kiedyś wyczytałam
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Re: Natręctwa myśli...

przez Misiek 20 paź 2008, 14:00
Tak to wszystko bierze się z nadmiernego lęku...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Natręctwa myśli...

przez Ninfa 20 paź 2008, 19:24
Amandio, przeczytalam wszystkie Twoje posty i moge stwierdzic,ze jestes do mnie podobna...mam na mysli to "dziecko" o ktorym piszesz...Tak!Ja tez emocjonalnie jestem bardzo zwiazana z moja rodzina,kocham ich bardzo...mam tez psa,ktorego wrecz uwielbiam!Moj narzeczony bardzo mnie kocha,ja Jego tez...(przynajmniej tak mi sie wydaje),tylko,ze czasami mysle sobie,ze bardziej to wiem niz czuje...Jestesmy ze soba juz trzy lata,to dosc sporo...W przyszlym roku planujemy slub i tez strasznie sie przed nim denerwuje...Chce byc z moim ukochanym,chce wyjsc za niego,ale jest we mnie jakis strach,ktory mnie paralizuje...Czesto czuje sie jak mala dziewczynka,ktora jeszcze nie dorosla i kurczowo trzyma sie spodnicy mamy...Nie wiem co jest tego przyczyna...Czesto wspominam moje szczesliwe dziecinstwo,takie beztroskie i czuje zal,ze to juz minelo i nigdy nie wroci...ta jedna strona mnie wciaz chce pozostac ta mala dziewczynka,natomiast ta druga strona chce dorosnac...Czesto mysle sobie: Oh my God,przeciez mam juz ponad 20 lat,czas najwyzszy wziac sie w garsc a nie uzalac sie wiecznie nad tym,ze czas nieublagalnie mija,ze z kazdym rokiem jestem starsza...Tak...to jest to co mnie przeraza...Mijajacy czas...Tez tak macie?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
30 lip 2008, 13:19

Re: Natręctwa myśli...

przez konewkaa 23 paź 2008, 16:54
ja mam dopiero 18 lat i perspektywa wyprowadzki itp nie ma prawa mnie przerazac.
chcialam zapytac czy ktos z Was dowiedzial sie ze byc moze ma nerwice właśnie z tego forum? w moim przypadku to bylo tak ze szukalam odpowiedzi na to czy to normalne ze w zwiazku ma sie watpliwosci, mysli ze sie nie kocha. Trafilam na to forum i rzeczywiscie - wszystko mi przypasowalo. Boje sie po prostu ze sobie wmowiła, bo nie wyobrazalam sobie rozstania z chlopakiem a w nerwicy odnalazłam alibi na swoje watpliowsci, prawdziwe niekochanie.
są wsrod Was tacy ktorzy rzeczywiscie zmagaja sie z nerwica a podejrzenia ze moga ją wlasnie miec pojawily sie za sprawą tego forum ??
konewkaa
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez Valijka 24 paź 2008, 09:44
Od tygodnia biorę setaloft...

Lęki się zmniejszyły, ale natręctwa bardzo nasiliły...Zmieniają się z dnia na dzień...

Wczoraj przechodziłam obok jakiegoś faceta i pojawiło się natręctwo, że mógłby mnie zgwałcić...Okropność.

Ale to nie jest najgorsze...

Dziś idąc do pracy pomyślałam, że mogłabym zwariować i zrobić krzywdę osobie którą kocham...i teraz się boję, bo nie zrobiłabym tego przecież...to skąd te myśli...
Od razu pomyślałam o tych wszystkich psychopatach, którzy zabijają ludzi, których kochają...Filmy, w których był taki wątek.
Nie chce tych myśli....!!! Jestem normalna, nie skrzywdziłabym muchy....

Poza tym miałam tez jazdy, że osoba, którą kocham mi szkodzi, że od niej zwariuję...Irracjonalne...że już jej nie kocham, bo mi szkodzi. A przecież wiem, że to nieprawda...

Kocham ją. Jak mogłabym ją skrzywdzić? Najpierw miałam myśli, że sobie, teraz że jej mogę zrobić krzywdę...


To takie męczące. Płakać mi się chce, bo uderzyło w to co dla mnie najważniejsze. W coś co kocham, co jest dla mnie ważne. Może najwazniejsze. Ryczę z tego powodu, czuję się winna.

a jeszcze niedawno życie było takie piękne...

Wogóle mam ostatnio tyle natręctw. Wystarczy impuls i spirala się nakręca...Jedyna nadzieja w leku, bo jeszcze nie zaczął działać...

Boję się że zwariuję, albo już zwariowałam ( choć lekarz mówi że nie)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 paź 2008, 16:28

Re: Zabojcze Mysli!!

przez Meredith 26 paź 2008, 20:02
Oj jak ja Ciebie rozumiem.
Nie wiem tylko czy cieszyć się z tego czy płakać?hmmm chyba poprostu się uśmiechnę:)
Myśli mam podobne do Ciebie z tymże czasem zamiast noza występuje młotek:/
Męczy to sprawia,że człowiek zaczyna siebie zbytnio analizować-boi się czy aby "w przypływie jakiegoś impulsu" nie ulegnie i nie zabije jakiejś niewinnej jednostki.
A potem np. więzienie i zmarnowane życie...itp.
Albo myśli innego rodzaju np. może lepiej zabić siebie aby nie skrzywdzić kogoś...
Trudne to wszystko-zwłaszcza bardzo bolesne.

Najgorsze w tym wsyztskim jest to,że "wszystko zaczyna sie od jednej małej myśli...."a potem rusza caly młyn...nakręcania.Człowiek nie może przestac ..choc bardzo chce.

W nerwicy podbno jest tak,że człowiek obawia się najgorszej możliwej ewentualności i tak np. dla jednych jest to choroba psychiczna dla innych choroba śmiertelna np. zaawansowane stadium guza mózgu a dla innych pozbawienie kogoś zycia...

Achg.nerwicowe myśli są bardzo uprzykrzające życie i niby człowiek wie,że to nerwica...ale zawsz epozsotaje ta mała obawa "co jesli"...itp
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:50

Re: Zabojcze Mysli!!

przez Gosikmag 26 paź 2008, 20:52
Meredith, mam doladnie tak jak Ty:(
U mnie nie tylko młotek czy nóż wchodzi w grę, ale pojawia się np. poduszka, żeby iść i udusić...poporstu skrzywdzić, zabić...
i po takiej myśli przychodzi następna...:po co mam to zrobić, przecież pójdę do więzienia i zmarnuję sobie życie...:(
Ten typ nerwicy jest najbardziej przykry i bolesny...
Warto jest wybrać sie do specjalisty ja obecnie zbieram siły i jestem coraz bardziej zdeterminowana...
pomaga mi też zajęcie się czymś...wtedy myśli odchodzą!!!
Życzę odwagi!!!
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
17 cze 2008, 18:41

Re: Zabojcze Mysli!!

przez Meredith 27 paź 2008, 17:14
Gosikmag.
Wiadomo raz jest lepiej z tymi myślami raz gorzej.
Bardzo przykre jest to,ż eone są tak dołujące.
Dla mnie życie jest największą wartością ...ech.a te okropne myśli sprawiają,że boję się iż jestem niebezpieczna.
Choć niby znam "wszytskie podłoża nerwić od strony i medycznej i psychologicznej" to jednak boję się,że no wlasnie coś mi odbije i ....
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:50

Re: Zabojcze Mysli!!

przez sebcio 27 paź 2008, 18:15
Ja tez mam mysli zeby komus zrobic krzywde, glownie tym ktorzy mn9e skrzywdzili, na razie to tylko glupie mysli
sebcio
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 paź 2008, 00:41
Czesto czuje sie jak mala dziewczynka,ktora jeszcze nie dorosla i kurczowo trzyma sie spodnicy mamy...Nie wiem co jest tego przyczyna...Czesto wspominam moje szczesliwe dziecinstwo,takie beztroskie i czuje zal,ze to juz minelo i nigdy nie wroci...ta jedna strona mnie wciaz chce pozostac ta mala dziewczynka,natomiast ta druga strona chce dorosnac.


ja mam 24 lata i tez czuje sie jak dziecko psychicznie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Zabojcze Mysli!!

Avatar użytkownika
przez midaa 31 paź 2008, 15:42
skąd ja to znam, miałam to długi okres czasu,przeszło,ale nie odrazu, teraz jest to dla mnie tylko wspomnienie- przykre,ale juz tylko wspomnienie :smile:
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do