Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nie wiem co zrobić :(

przez Maciek 13 lip 2006, 14:04
Mam narwice natręctw i nie wiem co zrobić.

Wciąż atakują mnie jakieś myśli, uczucia, nakazania , których nie chcę !

Pomóżcie mi , proszę :(

Miałem już różne kombinacje leków, różne konsultacje i nic ....

[ Dodano: Sob Lip 15, 2006 9:00 am ]
pomożecie ?

[ Dodano: Sro Lip 19, 2006 3:35 pm ]
dlaczego nikt nie odpowiada ?
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:43
Lokalizacja
okolice Bydgoszczy

ocd...just little help...:(

przez samotny 24 lip 2006, 23:52
Mam pytanko jak sobie radzicie z strasznymi myślami...jak przełamujecie te fobie w sobie...czy bierzecie jakieś leki w waszej terapii?

I czy widzicie u siebie rezultaty...i normalnie potraficie się cieszyć i żyć bez zadręczania się nad tym dlaczego się tak pomyślało...

:cry:
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez madeline20 25 lip 2006, 09:25
ja jestem juz od pol roku czysta ale chodze na terpaie , bo inaczej bym chyba zwariowała:(
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Napisz jakie to są myśli, uczucia, nakazy.

przez Malinka 26 lip 2006, 16:22
Napisz jakie i w jakich sytuacjach cię atakują.
Jeśli to nerwica natręctw to musisz wiedzieć, że leczenie może być długie. Dużo o tym czytałam i wiem, że sama choroba jest przewlekła a więc i leczenie musi trwać długo. Ale wiem, że następuje pełne wyleczenie a to jest chyba pocieszające. Jest nas wielu nieszczęśliwych udręczonych, cierpiących ale kiedyś to się musi skończyć.
Czytałam, że bardzo często na ten rodzaj nerwicy zapadają luczie o bardzo wysokim ilorazie inteligencji. Może duża wrażliwość i wyobraźfnia sprzyja chorobie.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 lip 2006, 22:24
Lokalizacja
Szczecin

przez samotny 26 lip 2006, 23:47
Rozumiem cie w 100% mam to samo, ostatnio dużo się dzieje w moim życiu i boję się że nie dam rady...przede mną studia i wiele marzeń...jedynym wyjściem żebym znowu zaczął ŻYĆ!!! Jest porada u specjalisty ja jutro zapisuję się na pierwszą wizytę u psychiatry(oni najlepiej się znają na tym schorzeniu)...trzeba coś robić

bo z dnia na dzień jest gorzej...ciężej a odwlekanie wizyty nic nie daję ból i cierpienie pozostaje nadal

staram się być dobrej wiary bo jedyne co mnie trzyma to fakt że jest to uleczalne i staram się już nie winić za swoje natrętne myśli gdyż nie mam na nie wpływu

im szybciej skorzystamy z porady specjalistów tym szybciej wyjdziemy z tego bagna...różnie ludzie z tego wychodzą u jednych trwa to pół roku u jeszcze innych po 2 miesiącach wszystko znika...kiedyś czytałem historię jedego pisarza z nerwicą natręctw i udało mu się wyleczyć po 3 miesiącach przyjmowania leków i chodzenia na terapię...także każdy z nas ma szanse...a przez swoją bierność która także jest elementem tej choroby podwajamy szanse rozprzestrzenienia się nerwicy w nas na dobre...dlatego mimo iż czasami płaczę po nocach i zaczynam żyć przeszłością (jaki byłem szczęśliwy) staram się działać małymi krokami...bo jednak ta choroba sama nie ustąpi :?
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez Maciek 27 lip 2006, 00:15
dzięki kochani

PS
leczę się juz 3-4 lata
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:43
Lokalizacja
okolice Bydgoszczy

przez samotny 27 lip 2006, 14:38
I nie ma żadnych rezultatów??? To powinnienneś zmienić lekarzy.

U mnie to pewien paradoks bo interesowałem się psychologią i kiedyś nawet chciałem zostać psychologiem ale z czasem zmieniły mi się zainteresowania a teraz sam chodzę do psychologa :)


Mnie się wydaje że w oprócz terapii powinniśmy mieć intensywny kontakt z ludźmi, w ten sposób próbować przełamać własny lęk...ja przynajmniej zaczynam próbować...teraz czekam na wyniki czy zostanę przyjęty na studia i mam nadzieję że wkońcu mi się wszystko ułoży...ale potrzebne są chęci wtedy szybciej się zdrowieje musimy dać radę i damy kiedy czytam posty o ludziach którzy z tego wyszli to aż się miło robi...bo wtedy wiem że i ja mam szanse wyzdrowieć...

pozdrawiam
3maj się
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez themollka 27 lip 2006, 16:33
Ale na to sa leki, na fobie np seroxat.
Sa osoby, ktore sie wyleczyly, trzeba zaufac farmakoterapii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
12 lip 2006, 21:52

przez Aga1 27 lip 2006, 16:57
Samotny zdecyduj sie wreszcie na leczenie, to powoli zaczniesz z tego wychodzić.Szkoda życia... :D
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez RamzesWielki 28 lip 2006, 22:18
jedynym sposobem na nie przejmowanie sie jest zrozumienie samego siebie i dojscie do wniosku ze to tylko moja wyobraźnia i to nie realne, a wszystkie myśli miną jak z bata strzelił...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 lip 2006, 09:26

Nerwica natręctw

przez poetanonclarus 03 sie 2006, 18:36
Samo przekonywanie siebie, że to tylko wyobraźnia - nie pomaga. Te myśli są silniejsze niż wola człowieka - a im bardziej chce się je powstrzymać, tym są one silniejsze... Przede wszystkim leki - to podstawa. Co zażywacie, bo ja leczę się dopiero od 2 miesięcy - biorę pernazynę (bo mam też inne schizy) i fluoksetynę na depresje - te 2 leki także pomagają na N. NATRĘCTW, przede wszyskim fluoksetyna. Ja po fluoksetynie widzę wyraźną poprawę, ale jestem dopiero na początku leczenia i wiem, że muszę jeszcze długo poczekać zanim się wylecze. POZDRAWIAM WSZYSTKICH!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sie 2006, 18:24
Lokalizacja
Bielsko-Biała

NATRĘTNE MYŚLI

przez hipohondryk19 07 paź 2006, 12:03
Witam wszytskich. 8)
Nerwica natręstw dopadła mnie jakieś 3 lata temu. Przez te lata natrętnych myśli miałem poprostu mnóstwo. Jednak moje myśli, które do teraz nie dają mi spokoju to:

-Lęk przed rakiem- ten lęk występuje od kiedy pamiętam. Boję się każdej plamki, zmiany, nawet małego bólu. Potrafię dużo czasu spędzić w internecie, żeby upenić się, że nic mi nie jest.
-Lęk przed zwariowaniem- boję się, że kiedyś naprawde zwarjuje i posadzą mnie w jakimś zakładzie zamkniętym.
-Lęk przed zrobieniem komuś krzywdy. Z jednej strony boję się, że mógłbym coś komuś zrobić z drugiej strony i tak wiem, że nie jestem odważny, żeby to zrobić. Czasem bywa tak, że boję się, żeby nie zostać np: zboczeńcem itd. (trochę to pomieszane, ale nie wiem jak to napisać)

Kiedy nie dopadają mnie natrętne myśli jest wszystko OK, jest fajnie i aż chce się żyć. Jednak gdy dopadają mnie takie mysli nie czuję się najlepiej
( co nie oznacza, że zamykam się w sobie, ale już nie jest tak fajnie)

:(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 paź 2006, 18:10

Re: NATRĘTNE MYŚLI

przez lucky 07 paź 2006, 12:26
Tez wlasnie mecze sie z tym porblemem...mam takie mysli juz od kilku miesiecy...nie daja mi poprostu normalnie zyc. Odwiedzilem juz 2 psychiatrow ktorzy przepisali mi lek Sertahexal ktory zazywam juz od 3 tygodni ale jakos nie widze poprawy...do tego dopadla mnie depresja...jestem zalamany i juz nie wiem co robic.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 sie 2006, 20:52

przez monika73 07 paź 2006, 18:30
witaj lucki!ja lecze sie juz 4lata na nn i depresje i przeszlam przez ok. 20 lekow i niestety zlikwidowaly mi tylko napady leku,natomiast niechec do zycia/mysli samobojcze/zostala.ciagle mam tez natrectwa myslowe,wszystko analizuje,prowadze autoobserwacje i ciagle racjonalizuje/wszystkie uczucia chce poznac przez glowe/.korzystalam z psychoterapi na oddziale dziennym codziennie przez 3 miesiace i potem zaraz wyladowalam w szpitalu zamknietym.teraz od 3 lat mam swietnego psychologa klinicznego z ktorym widze sie raz w miesiacu.ale czuje ze moja nerwica poglebia sie.lekarka robi co moze i pyta za co ja sie tak kaze.bylam nawet na hipnozie,ale i to nic nie dalo,a tu mam meza i coreczke i jak tu zyc?ile oni to wytrzymaja?ale musze zyc...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 paź 2006, 20:16
Lokalizacja
wadowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do