Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 maja 2016, 21:40
No umiem, ale na chwilę. Ja bym tak chciała na cały dzień.
W ogóle ostatnio zamiast lęku albo mam depresyjny nastrój albo jestem lekko rozdrażniona albo jedno i drugie. Chyba mój mózg już zmęczył się tym ciągłym lękiem. Zastanawiam się, czy ktoś też tak ma?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2146
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez aliosza 11 maja 2016, 11:34
czy wizyty u psychologa Wam pomagaja? dzis ide i zastanawiam sie czy byc szcera do konca, niektore mysli sa takie ochydne i patologiczne, ze bardzo sie ich wstydze. nie wiem czy psycholog zrozumie....
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Natręctwa myśli...

przez aliosza 11 maja 2016, 18:40
zastanawiam sie czy nie zglosic sie na oddzial psychiatryczny, juz nie wytrzymuje, moja lglowa peka, mam dossc, mm ochte wyskoczyc przez okno, ale jesli tam sie zglosze bede uz na zawsze oznaczona przez spoleczenstwo jako ta ktora byka w psychiatryku..... boje sie tego ale wiem, ze juz nie wytrzymam, co robic?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 11 maja 2016, 18:42
aliosza napisał(a):zastanawiam sie czy nie zglosic sie na oddzial psychiatryczny, juz nie wytrzymuje, moja lglowa peka, mam dossc, mm ochte wyskoczyc przez okno, ale jesli tam sie zglosze bede uz na zawsze oznaczona przez spoleczenstwo jako ta ktora byka w psychiatryku..... boje sie tego ale wiem, ze juz nie wytrzymam, co robic?
jeśli czujesz, że jest bardzo źle to nie bój się zgłosić do szpitala. Przecież nikt nie musi wiedzieć o tym.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 11 maja 2016, 19:36
aliosza napisał(a):zastanawiam sie czy nie zglosic sie na oddzial psychiatryczny, juz nie wytrzymuje, moja lglowa peka, mam dossc, mm ochte wyskoczyc przez okno, ale jesli tam sie zglosze bede uz na zawsze oznaczona przez spoleczenstwo jako ta ktora byka w psychiatryku..... boje sie tego ale wiem, ze juz nie wytrzymam, co robic?



Moim zdaniem isc i nie powiedziec całej prawdy jest bez sensu. Ja sam szedłem z nastawieniem ze powiem szczerą prawdę bo gdybym kłamał to równie dobrze mógłbym nie isc
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez aliosza 11 maja 2016, 19:39
nie wiem, nie mam juz sily. moze swiruje dlatego ze nie mam pracy i za duzo mysle? nie mam na czym skupic mysli? jak mialam zajecie bylo lepiej.

po jakim czasie zaczynaja dzialac psychotropy?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 11 maja 2016, 19:47
aliosza, zależy jakie xD
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez aliosza 11 maja 2016, 20:10
cozicozicozi napisał(a):aliosza, zależy jakie xD

ja biore Arketis- lek przeciw depresyjny opsi jest taki: Leczenie epizodu depresyjnego, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego, lęku napadowego z agorafobią lub bez agorafobii, fobii społecznej, zespołu lęku uogólnionego, zespołu stresu pourazowego. skład: paroksetyna
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 maja 2016, 21:28
aliosza , a ile czasu już bierzesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2146
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez arminn 11 maja 2016, 21:29
Od jakiegoś czasu męczą mnie natręctwa myśli :-| Nie daję sobie już powoli rady. Boję się, że coś komuś zrobie..To jest okropne! :why: Jak z tym żyć? Co zrobić by przeszło? :(
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Natręctwa myśli...

przez aliosza 11 maja 2016, 22:24
Michellea napisał(a):aliosza , a ile czasu już bierzesz?

tzn to są te tabletki kotre mi pomogly zminimalizowac natrectwa, potem je odstawilam na pol roku, jak worcila (w sobote) to do razu od niedzieli zaczelam brac. zaczelam od 1 tabletki (niedz,pon) wtorek, sroda -juz po dwie. w piatek zamierzam juz łyknac trzy zeby szybciej zadzialaly. osttanio nie mialam efektow ucznych wiec mam nadzeje ze teraz jak tak szybko zastosuje duza dawke tez nie bede miec.....
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 11 maja 2016, 22:45
aliosza napisał(a):
Michellea napisał(a):aliosza , a ile czasu już bierzesz?

tzn to są te tabletki kotre mi pomogly zminimalizowac natrectwa, potem je odstawilam na pol roku, jak worcila (w sobote) to do razu od niedzieli zaczelam brac. zaczelam od 1 tabletki (niedz,pon) wtorek, sroda -juz po dwie. w piatek zamierzam juz łyknac trzy zeby szybciej zadzialaly. osttanio nie mialam efektow ucznych wiec mam nadzeje ze teraz jak tak szybko zastosuje duza dawke tez nie bede miec.....
lepiej zacząć od mniejszych dawek. Paroksetyna potrzebuje trochę czasu na rozkręcenie się w organizmie więc nie sądzę, że branie od razu dużych dawek coś przyśpieszy. A najlepiej to brać tak jak lekarz zaleci. Sam jestem bardzo ciekawy działania paroksetyny, szczególnie w depresji z natręctwami. Dobrze mi w miarę na moich lekach ale ta paroksetyna mnie strasznie ciekawi.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez aliosza 12 maja 2016, 08:19
cozicozicozi napisał(a):
aliosza napisał(a):
Michellea napisał(a):aliosza , a ile czasu już bierzesz?

tzn to są te tabletki kotre mi pomogly zminimalizowac natrectwa, potem je odstawilam na pol roku, jak worcila (w sobote) to do razu od niedzieli zaczelam brac. zaczelam od 1 tabletki (niedz,pon) wtorek, sroda -juz po dwie. w piatek zamierzam juz łyknac trzy zeby szybciej zadzialaly. osttanio nie mialam efektow ucznych wiec mam nadzeje ze teraz jak tak szybko zastosuje duza dawke tez nie bede miec.....
lepiej zacząć od mniejszych dawek. Paroksetyna potrzebuje trochę czasu na rozkręcenie się w organizmie więc nie sądzę, że branie od razu dużych dawek coś przyśpieszy. A najlepiej to brać tak jak lekarz zaleci. Sam jestem bardzo ciekawy działania paroksetyny, szczególnie w depresji z natręctwami. Dobrze mi w miarę na moich lekach ale ta paroksetyna mnie strasznie ciekawi.

mi ona wtedy bardzo pomogla, mam nadzeje ze teraz tez tak bedzie.......... tzn ja myslalam, ze mniejsze dawki sa na poczatku po to zeby zminimaliowac wystapienie ewentualnych skutpkow ubocznych... czyli co teraz, jak juz zaczelam brac po dwa? narazie zostac na tych dwoch tak? psychiatre mam dopiero 1 czerwca, wiec do tego czasu chce brac lekarstwa tylko nie wiem w jakiej ilosci w koncu....


ps: macie jakies sposoby zeby nie dac sie natrectwom? gdy czujecie przymus analizy czegos zeby nie zrobic tego mimo ogromnej checi zreaalizowania natrectwa?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 12 maja 2016, 09:28
2 tabletki to znaczy ile mg? Przeczytaj w ulotce jaka jest minimalna dawka lecznicza i do czasu wizyty się jej trzymaj. Ja bym tak zrobił. A potem lekarz Ci powie co i jak. Jak u Ciebie z działaniem antydepresyjnym tej paroksetyny? Dawała radę jak brałaś za pierwszym razem. O ile miałaś oczywiście objawy depresyjne.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do