Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 kwi 2016, 21:31
Mam wrażenie, że coś jest inaczej w stosunku do tego co bylo np. miesiąc temu. Wtedy te myśli bardziej mnie przerażały, a teraz jakby jestem bardziej z nimi pogodzona. Ale na zasadzie, że jeśli jestem pedofilem itp. to ok, będę nim, nie odraża mnie to, skoro mnie coś podnieca to tego chcę. Help! :cry: :cry: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2230
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 11 kwi 2016, 22:26
Spokojnie też myslałem że mnie podnieca jak by mnie ktoś ruchał teraz przeszło. Z natręctwami sobie radzę, ale napady lęku zostały.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 kwi 2016, 23:27
Ja właśnie pierwszy raz od dawna spanikowałam i trochę mi lepiej. Ale znowu mnie ogarnia jakaś obojętność. I jakiegoś nieokreślonego lęku dostałam, bo nie śpię dziś w domu i zawsze tak mam tylko nie aż tak :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2230
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 12 kwi 2016, 00:10
Michellea napisał(a): Ale na zasadzie, że jeśli jestem pedofilem itp. to ok, będę nim, nie odraża mnie to, skoro mnie coś podnieca to tego chcę. Help! :cry: :cry: :cry:


Nie podoba Ci się to, tylko wymaltretowana psychika nie mówi Ci prawdy, bo jest zaburzona. Badasz sama siebie, żeby się przekonać czy jesteś pedofilem czy nie, tymczasem zarówno to, co badasz, jak i to czym badasz jest znerwicowane i zamącone. Z dystansu, kiedy minie lęk i natręctwa nie będą dokuczliwe, wszystko będzie wyglądać inaczej --> dlatego trzeba odwracać swoją uwagę od natręctw.
Kiedy się czegoś neurotycznie boję, też mi się wydaje, że tego chcę. Miałam jazdy, że jestem alkoholiczką i patrząc na bary, puby wydawało mi się, że mam nieodpartą, zniewalającą chęć, żeby sobie walnąć drinka. To było nerwicowe i chwilowe, taka wkrętka. Jeśli boję się, że na przykład identyfikuje się z magicznym myśleniem, to zaraz to myślenie mi się pojawia i mam wrażenie, że mu się "oddaję".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 12 kwi 2016, 00:31
refren, dzięki. Już mi lepiej. Z tym odwracaniem uwagi to prawda, że pomaga. Tylko ja czasem robię tak, że wręcz uciekam od tych myśli w jakaś inną aktywność, ale wciąż mam je z tyłu głowy. I tak cały dzień potrafi minąć aż się skapnę, że to dlatego jestem rozdrażniona i się źle czuję :? No ale to nie jest prawdziwe odwrócenie uwagi tylko ucieczka.

W ogóle sorry, że czasem z taką paniką spamuje ten wątek, ale samo pisanie mi pomaga. Trochę lepiej ogarniam co się dzieje w mojej glowie jak widzę co napisałam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2230
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez USE90 12 kwi 2016, 05:43
Akurat z odwracaniem uwagi roznie bywa. Jesli przez odwracanie uwagi rozumienie nie analizowanie natretnych mysli, to tak - ewidentnie szukanie logiki w obsesjach nie jest produktywne. Natomiast jesli rozumiecie przez to unikanie natretnych mysli to - nie chce sie madrzyc bo nie jestem ani psychologiem ani amatorskim milosnikiem tej dziedziny, - np. wedlug psychoterapii behawioralnej wszelkie zachowania majace na celu unikniecie czy zredukowanie obsesji sa z gory skazane na porazke, wrecz nasilaja problem. Osoba chora nie moze od tak przerwac mysli ktore ktore wywoluja u niej lek, przerwania obsesji jest poza kontrola takiej osoby (gdyby bylo to nie byloby zadnego problemu, nie istnialoby cos takiego jak ZOK). Innymi slowy, nie nalezy blokowac mysli ani - w przypadku obsesji - dokonywac kompulsji w celu zmniejszenia leku. Pozwolic tym obsesjom byc, po jakims czasie osoba chora przyzwyczaja sie do nich na tyle ze te przestaja wywolywac lek, dopiero wtedy te mysli znikaja. Przynajmniej tak jest w teorii.*

A jak w praktyce to trudno powiedziec, tradycyjnie przy problemach psychicznych latwiej mowic niz zrobic. Od jakiegos czasu staram sie nie blokowac natretnych mysli, ale roznie z tym bywa (potencjalny lek wydaje sie nie do udzwigniecia). Staram sie nie uciekac do kompulsywnych zachowan, rowniez roznie z tym bywa (lek wydaje sie nie do udzwigniecia). I tam gdzie chyba najgorzej sobie radze, to analizowanie obsesji. Na przyklad, przy danych sytuacjach ktore sprzyjaja wystepowaniu natrectw (nazwijmy je, czynnosci X) pojawiaja sie natrectwa zwiazane z diablem i/czy krzywda najblizszych mi ludzi. W moim przypadku zachowaniem kompulsywnym jest powtorzenie czynnosci X, obsesje sprawiaja ze czuje ze jesli jej nie powtorze to okreslona bliska mi osobe spotka okreslona straszna rzecz, albo ze ja sprzedam dusze, itp. Wytrzymuje (staram sie), mimo stresu, tlumacze sobie ze to tylko choroba, ani diabel nie istnieje (nie wierze) ani myslami nikt nie moze w zaden sposob wplynac na rzeczywistosc (w taki sposob jaki w ZOK). I potem przykladowo ide do sklepu - kupuje dwie rzeczy - i akurat tak sie zlozylo ze sprzedawczyni wydaje mi 6,66 (serio, tydzien czy dwa temu) :bezradny: Oczywiscie w tym momencie mimowolnie lacze czynnosc X z reszta 6,66, i dupa blada. Albo z marszu niezdolny sie oprzec powtarzam czynnosc X od nowa, albo, jak w tym przypadku, opieram sie stresowi kosztem ciagnacego sie dniami analizowaniem danego natrectwa i sytuacji w ktorej dostalem 6,66 reszty. Innymi slowy, mozna powiedziec ze obsesyjne mysli atakuja mnie z dwoch frontow, obsesyjna mysl sama w sobie i obsesyjne szukanie "dowodow" zewnetrznych na potwierdzenie autentycznosci obsesyjnej mysli.

Na razie trudno mi powiedziec czy unikanie unikania pomaga, z mojego doswiadczenia moge napisac ze chyba raczej nie pogarsza. A to juz cos, od stycznia (pojawienie sie problemu) przez dwa miesiace natrectwa, wachlarz i intensywnosc, tylko rosly. Ostatnio mam wrazenie ze nastapila stabilizacja a moze nawet lekki regres, choc nie byl on natychmiastowy.

*Pytaniem otwartym jest w jakim stopniu sama zmiana nastawienia moze ograniczyc problem ZOK. Przeciesz ta choroba to przede wszystkim okreslone wadliwe funkcjonowanie mozgu, chocby na poziomie biochemicznym. Zawodowy slang sympatycznej pani psycholog nie sprawi ze ci w mozgu skoczy poziom np. serotoniny, prawda?
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
02 sty 2012, 02:26

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 12 kwi 2016, 08:37
USE90 napisał(a):wedlug psychoterapii behawioralnej wszelkie zachowania majace na celu unikniecie czy zredukowanie obsesji sa z gory skazane na porazke, wrecz nasilaja problem. Osoba chora nie moze od tak przerwac mysli ktore ktore wywoluja u niej lek, przerwania obsesji jest poza kontrola takiej osoby (gdyby bylo to nie byloby zadnego problemu, nie istnialoby cos takiego jak ZOK). Innymi slowy, nie nalezy blokowac mysli ani - w przypadku obsesji - dokonywac kompulsji w celu zmniejszenia leku. Pozwolic tym obsesjom byc, po jakims czasie osoba chora przyzwyczaja sie do nich na tyle ze te przestaja wywolywac lek, dopiero wtedy te mysli znikaja. Przynajmniej tak jest w teorii.*


Odwracanie uwagi powoduje, że napięcie nie narasta i jeśli natręctwa wracają, to znowu się zaczyna napięcie od 0, a nie kumuluje. Taką wersję mam po swojej poznawczo-behawioralnej :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

przez USE90 12 kwi 2016, 09:36
Byc moze sie nie rozumiemy, co rozumiesz dokladnie pod odwracaniem uwagi? Ogladanie telewizji?
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
02 sty 2012, 02:26

Natręctwa myśli...

przez tomek23 12 kwi 2016, 19:30
Juz dwa tygodnie zbieram sie zeby zadzwonic do lekarza i nie moge sie zebrac. Leki ograniczyły poziom napięcia do poziomu sredniego a czasami nawet jest minimalny no ale to i tak nie sprawi ze problem będzie rozwiązany
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez tictac 12 kwi 2016, 19:53
Jak sobie radzić z myślami że kogoś skrzywdze, zabije , najbardziej te myśli dotyczą bliskich , unikam noży ostrych narzędzi, i caly czas gdzieś z tylu głowy te myśli są a nawet dziwne skojarzenia, że czym lub jak bym mógł kogoś zranić, okropne to jest i nie chce tego mieć , a towarzyszą mi dzień w dzień takie myśli. Poczatkowo wywolywaly u mnie lęk ale teraz po prostu mnie męczą, boję się ze całe zycie i dzień w dzień będę miał jakieś takie agresywne mordercze myśli.
Czy ktoś miał podobne myśli jak sobie z tym radzić ?
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 12 kwi 2016, 19:59
tictac napisał(a):Poczatkowo wywolywaly u mnie lęk ale teraz po prostu mnie męczą, boję się ze całe zycie i dzień w dzień będę miał jakieś takie agresywne mordercze myśli.

Mam tak samo. Nie, nie wiem jak sobie poradzić... oczywiście ignorować, ale to nie jest takie proste :(

Czy ktoś z Was ma wrażenie, że większość jego myśli to albo natręctwa albo kompulsywne sprawdzanie tych natręctw?
Znowu czuję się beznadziejnie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2230
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez tictac 12 kwi 2016, 20:00
Michellea,
Masz takie same myśli czy takie same obawy ?
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 12 kwi 2016, 20:04
Ten sam mechanizm, że kiedyś mnie przerażały, a teraz mam wrażenie, że mnie "tylko" męczą. Przez to też wydaje mi się, że skoro się ich nie boję to naprawdę tak myślę. A morderczych prawie nie mam, jakoś wytworzyłam w sobie skuteczny odruch odwracania uwagi, jak tylko się pojawią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2230
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez tictac 12 kwi 2016, 20:08
Jest w ogóle szansa na odwrócenie uwagi od tak przerażajacych i derastycznych myśli?
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do