Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 25 mar 2016, 17:02
Jedynym ratunkiem dla mnie jest ignorowanie natręctw. Dość często jest tak, że uderzają one w sens mojego życia.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

przez tomek23 25 mar 2016, 17:14
Phobos1 napisał(a):
tomek23 napisał(a):To napięcie jest nie do zniesienia dlaczego do cholery lekarka powiedziała ze to depresja skoro to ewidentnie jakis rodzaj nerwicy. Wprawdzie odczuwam przygnębienie ale spowodowane jest ono tym napięciem i tymi myslami. Powiedziała ze mam depresje z elementami natręctw


To się jakoś łączy często. Ciężko mi powiedzieć co było pierwsze i co powoduje. Jest jeszcze nerwica lękowa - może towarzyszy nerwicy natręctw, a może to je wytwarza ? A moze z organizmem coś nie w porządku i to źle wpływa na mózg.
A jak tam twoje leki - działają ?

U mnie ostatnio lepiej - w tym tygodniu poza okresem wtorek wieczór-środa do popołudnia jest całkiem dobrze - może zioła już dobrze działają, albo udało mi się wystarczająco zracjonalizować moje wszystkie ostatnie natręctwa.
Realizacja programu, który napsialem idzie słabo -w te 2 tygodnie miałem 3 wypady rowerowe (zamiast 6) i 2 treningi siłowe (zamiast 6) - po części przez kiepskie dni, gdy nerwica i depresja za bardzo przeszkadzały. Mam nadzieję, ze będzie lepiej w kolejnych tygodniach.



Tak nie bardzo wprawdzie powiedziała mi ze na efekty mogą pojawic sie dopiero po paru tygodniach więc czekam. Moze tez wezme sie za sport za bieganie to napięcie chociaz zeby gdzies uszło
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 25 mar 2016, 20:41
Moze to i jest depresja zmusiłem sie zeby wyjsc pobiegac. Zrobiłem z parę okrążen i taką niechęc poczułem skupiałem sie na swoich uczuciach do dziewczyny i tam nadal pustka napełnia mnie to strasznym smutkiem ze osoba która kiedys była mi taka bliska teraz wydaje sie obca, I ja to rozumiem ze po 3 latach mija ta ciekawosc i zauroczenie i juz dawno byłem tego swiadomy ze ta pierwsza faza dawno minęła ale jednoczesnie cieszyłem sie tego bo zdawałem sobie sprawę ze juz znamy sie tak długo ze mozemy byc dla siebie nawzajem najlepszymi przyjaciółmi i nie musimy sie nawzajem siebie krępowac. Moze ta pustka jest wynikiem depresji nie wiem sam szukam logicznego wytłumaczenia. Czuje taki lęk i napięcie nie wiem i chyba jedyne co mi pozostaje to brac dalej leki i czekac na mozliwe efekty a jak efekty nie nadejdą to umówię sie na kolejną wizytę
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 25 mar 2016, 21:16
U mnie się trochę poprawia. Kobietą bym teraz za nic nie chciałbym być. Seks z facetem mnie brzydzi, jednak w związek z kobietą bałbym się wejść, bo może w przyszłości okaże się, że to prawda, a ja nie chce nikogo skrzywdzić. Jak i też wydaje mi się, że za wrażliwy jestem, żeby kobiecie dogodzić.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 25 mar 2016, 22:18
tomek23, depresja może towarzyszyć NN. Z resztą zaburzenia psychiczne potrafią być naprawdę poplątane. Ja bym na razie skupiła się na leczeniu i nie podważała diagnozy. Na razie zobaczysz, jak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2205
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez tomek23 25 mar 2016, 22:23
Racja zobaczymy moze jednak te leki za jakis czas dadzą jakis efekt
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 26 mar 2016, 12:58
Wiem ze to pierdoła ale irytuje mnie fakt ze nie moge czytac ksiązek. To napięcie podczas czytania jakos sie zwiększa i chodzbym czytał jedno zdanie po 20 razy to i tak nic nie zapamiętam
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez DDasia25 26 mar 2016, 16:03
Tomek23 - A od zawsze tak masz ? Czy tylko od jakiegos czasu ?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
25 mar 2016, 14:01

Natręctwa myśli...

przez tomek23 26 mar 2016, 18:58
DDasia25 napisał(a):Tomek23 - A od zawsze tak masz ? Czy tylko od jakiegos czasu ?



No od kiedy jakies 2 miesiące temu zacząłem sobie wkręcac ze jestem gejem. Ale to dłuzsza historia na wiele stron
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 26 mar 2016, 19:09
@Tomek23
To widzę, że ja mam już dłuższy czas od ciebie o miesiąc.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 27 mar 2016, 21:56
Mimo tego, że generalnie czuję się lepiej to nadal nie mogę sobie z wieloma rzeczami poradzić. Przykładowo nadal nie mogę raz sprawdzić czy drzwi są zamknięte albo żelazko wyłączone. Muszę co najmniej kilka razy. Przed leczeniem było dużo gorzej oczywiście ale zwyczejnie mnie to wkurwia już. Wkurwia mnie to, bo nie wiem czy kiedykolwiek będę w stanie żyć normalnie, bez lęków, depresji, natręctw, wahań nastroju, myśli samobójczych itp. Aż boję się pomyśleć co by się stało gdybym tak teraz odstwił leki.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 27 mar 2016, 22:10
Ja mimo, że rąk już tak myć nie muszę, to i tak mam problem z brudem i zarazkami. Jak wracam do domu z zajęć na uczelni, to muszę odkazić mój telefon (co sprowadza się do przetarcia go chusteczką antybakteryjną), żeby móc go używać w domu. Inaczej mam wrażenie, że jest brudny i roznoszę ten brud na inne rzeczy. Jak pogłaszczę mojego kota (który siedzi w domu, nie wychodzi na dwór), to często muszę umyć ręce, bo toksoplazmoza albo jakieś inne rzeczy żyjące w kocim przewodzie pokarmowym :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2205
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez oliwkazp 27 mar 2016, 22:36
Ja też cierpię na nerwicę natręctw, czasami mam natrętne myśli....jakieś nieprzyzwoite dotyczące świętych, religijnych osobowości, albo jakieś powtarzające się zwroty, liczenie, mycie rąk, czasami dotykanie przedmiotów, rytuały, boję się liczby 37 (nawet jak to piszę to czuję lek), nie zostawiam skrzyzowanych sztuccy... W sumie to nauczyłam się z tym żyć, zaakceptowalam to i traktuje to jako nieodłączną część mnie. Dzisiaj natomiast pojawiły się myśli że mogłabym kogoś albo siebie skrzywdzić...np moich rodziców, a przecież ich kocham... To akurat jest okropne, co jeśli rzeczywiście coś zrobię głupiego? Bardzo mnie to niepokoi.... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2012, 16:15

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 27 mar 2016, 23:03
Nie zrobisz. Ja miałam takie myśli już jako dziecko. Nadal mam, nikomu krzywdy nie zrobiłam.

oliwkazp napisał(a):jakieś nieprzyzwoite dotyczące świętych, religijnych osobowości

To też mam. Przez to unikam niektórych tematów dotyczących religii.

oliwkazp napisał(a):boję się liczby 37 (nawet jak to piszę to czuję lek), nie zostawiam skrzyzowanych sztuccy...

To ciekawe. Dlaczego, z czym to związane? (jeśli mogę wiedzieć, oczywiście)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2205
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do