Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 14 mar 2016, 20:50
Jak to ogólnie wyglądało? Ona o coś pytała czy po prostu mówiłeś, co chciałeś powiedzieć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2164
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez tomek23 14 mar 2016, 20:53
Nie no kupiłem juz ci mówie. Lorafen dostałem, Paroxinor i na sen Ranofren
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 14 mar 2016, 20:56
Michellea napisał(a):Jak to ogólnie wyglądało? Ona o coś pytała czy po prostu mówiłeś, co chciałeś powiedzieć?


Opowiadałem jej po prostu całą historię o tym jak to sie zaczęło a ona w trakcie zadawała pytania. Jak juz skonczyłem ona tez zadawała pytania np o dziecinstwo i tak dalej. Ogólnie spoko sie wydała bo miałem wrazenie ze nie ma mnie totalnie gdzies . Mówie ci tez idz tez myslalem ze jak powiem o moich lękach to lekarz po prostu powie panie a co ja moge zrobic z tym ze nie kochasz dziewczyny. Ale jednak okazało sie to bardziej skomplikowane
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 14 mar 2016, 21:04
Ja nadal nie jestem przekonana. Jestem gorszym przypadkiem. Poza tym za bycie gejem albo zerwanie z dziewczyną nie zamykają, a za bycie pedofilem tak :( Albo jak ja mam powiedzieć psychiatrze, że mam problem, bo jak widzę przystojnego faceta, który mi się podoba (a nawet mnie podnieca), to zaczynam w nim widzieć swojego ojca i się boję, że albo to jest jakaś dodatkowa podnieta dla mnie albo mnie mój ojciec podnieca :(
Dodatkowo jestem też społecznym dziwadłem, bo zawsze miałam fobię społeczną. I co z tego, że sobie z nią jako tako poradziłam, jak nadal nie mam przyjaciół.
A bezno sobie nie dam wcisnąć, boję się tego. SSRI może być, ale nie benzo.
Na szybko wygooglowałam, co dostałeś i na sen to chyba jest Lorafen, ale nie jestem specjalistą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2164
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 14 mar 2016, 21:08
Michellea, nie bój się. Nie zamkną Cię za natrętne myśli, jakakolwiek byłaby ich tematyka i natura. Uwierz, że psychiatrzy już różne rzeczy słyszeli. Benzo można dostać na początek leczenia żeby niwelowało ewentualne uboki w początkowym leczeniu SSRI lub SNRI ale jak się zaczyna od małych dawek to nie ma żadnych uboków.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 14 mar 2016, 21:10
Ja mam dwie paki alpry w szafce ale nie ruszam, bo nie potrzebuję za bardzo ale też dostałem na początku leczenia.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 14 mar 2016, 21:14
Tez ci mówie będzie spoko. Mi to jakos ładnie wytłumaczyła ze mózg mi nie pracuje mówiła ze neuroprzekazniki mogą nie pracowac odpowiednio czy cos w tym rodzaju nie wiem nie jestem specjalistą. I dlatego sam nie potrafie odróznic moich prawdziwych pragnien od tego czego nie chce. Po za tym stwierdziła ze takie ciągłe napięcie tez moze miec wpływ na prace mózgu
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 14 mar 2016, 21:22
Może mnie nie zamkną, ale nadal się boję.

cozicozicozi napisał(a):Benzo można dostać na początek leczenia żeby niwelowało ewentualne uboki w początkowym leczeniu SSRI lub SNRI ale jak się zaczyna od małych dawek to nie ma żadnych uboków.

Możesz to rozwinąć, bo jestem ciekawa, a wiedzę o tych lekach mam nadal małą?

cozicozicozi napisał(a):Ja mam dwie paki alpry w szafce ale nie ruszam, bo nie potrzebuję za bardzo ale też dostałem na początku leczenia.

Znów, wygooglowałam i czytam. A na Wikipedii: "Lek jest stosowany także w (...) zespole napięcia przedmiesiączkowego" :lol: :lol: :lol:

tomek23 napisał(a):Mi to jakos ładnie wytłumaczyła ze mózg mi nie pracuje mówiła ze neuroprzekazniki mogą nie pracowac odpowiednio czy cos w tym rodzaju nie wiem nie jestem specjalistą

Ponoć pogląd, że to niski poziom serotoniny powoduje depresję już odszedł do lamusa, bo tak naprawdę nie wiadomo, co ją powoduje. Wiadomo tylko, jak ją leczyć Ale też nie jestem specjalistą ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2164
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez tomek23 14 mar 2016, 21:24
Znaczy to chyba nie chodziło o serotonine ale ja nie pamiętac co dokładnie ona mówic bo za duzo trudne słowa
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 14 mar 2016, 22:23
Michellea, benzo sprawdza się na początku leczenia wspomagająco gdyż SSRI mogą na początku nasilać lęki, (benzo mają działanie przeciwlękowe), oraz skutki uboczne SSRI na początku leczenia mogą (ale nie muszą - ja nie miałem żadnych) się pojawić i benzo są wtedy pomocne żeby je niwelować. Ale jak ich nie będziesz chcieć to wątpie, że psychiatra Ci je będzie wciskał. Benzo mają potencjał uzależniający ale bez przesady. Stosowane doraźnie, w niskich dawkach leczniczych nie są groźne do tego stopnia żeby się aż tak ich bać ☺Co do samych skutków ubocznych SSRI/SNRI to kwesta indywidualna. Zauważyłem jednak, że zaczynając leczenie od małych dawek, są one praktycznie nieobecne. Ja np. taką wenlafaksynę zaczynałem od 2x1/4 tabletki. Potem stopniowo zwiększałem dawkę (miałem oczywiście rozpiskę od psychiatry) i jak już doszedłem do tej właściwej to dopiero dostałem kapsułki o przedłużonym uwalnianiu, które po prostu ciężko dzielić i się lepiej sprawdzają (stałe stężenie leku w organizmie itd. ).
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 14 mar 2016, 22:44
Tomek, chyba mamy to samo, ja w podstawówce też byłem odrzucony przez rówieśników. Teraz jest dobrze mam normalne towarzystwo, ale za to się dużo stresuje, czy sprawdzian wypali itd.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

przez tomek23 14 mar 2016, 22:58
Bartoszek napisał(a):Tomek, chyba mamy to samo, ja w podstawówce też byłem odrzucony przez rówieśników. Teraz jest dobrze mam normalne towarzystwo, ale za to się dużo stresuje, czy sprawdzian wypali itd.



Wiesz jesli chodzi o sprawdziany to chyba by nie było ucznia który by sie tym nie przejmował nie licząc tych co całe zycie jechali na dwójach. A co do twoich natręctw to fajnie by było gdybys rodziców przekonał do wizyty u lekarza. Mysle ze wszyscy bagatelizują twoje problemy ze względu na twój młody wiek.
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 14 mar 2016, 23:03
Mama dzwoniła do lekarza oddalonego odemnie o 50 km i powiedzieli, że mają wolny termin dopiero na maj.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

przez tomek23 14 mar 2016, 23:04
A co do mnie to jakos te lęki na razie minęły. Dobrym znakiem jest to ze pomyslałem sobie kurcze jak my dawno w sensie dziewczyna i ja nie robilismy takiego namiętnego seksu przez ten stres i od razu zacząłem myslec nad jakims urozmaiceniem. Pewnie moj stan sie pogorszy ale tak dawno nie myslałem o dobrym seksie z nią ze sie ciesze
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do