Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 07 mar 2016, 02:17
Dokładnie. Nerwica - fanaberia albo jesteś dzieckiem, że tak się wszystkiego boisz. Depresja - przestań się nad sobą użalać. Równie dobrze powinni schizofrenikowi powiedzieć "przestań zwracać uwagę na głosy" :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2237
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez tomek23 07 mar 2016, 03:00
No teraz znowu gorzej mi miotam sie pomiędzy natręctwami a wsciekłoscią na samego siebie. Ale chyba musze zacisnąc zęby i wrócic znowu do sportu biegac po 20 km tak jak kiedys
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Agni82 07 mar 2016, 08:04
tomek23 napisał(a):To jest okrutne teraz kiedy mam dłuzszą chwile spokoju moge to ocenic na trzezwo. Kiedy na początku miałem fazę lęku przed orientacją wydawało mi sie to naprawdę realne i sądziłem ze cos mnie podnieca w seksie z facetem. Podczas gdy teraz jestem maksymalnie spokojny budzi we mnie to obrzydzenie i jest to tak jasne jak słonce

Dokladnie w napadzie lęku, tych natretnych mysli, to takie normalne myslenie wylacza się. Dopiero, gdy lek mija, widac jak absurdalne mysli to sa. Mimo wszystko, w napadzie kolejnych mysli, mozg zapomina o tym, co odkryl ostatnio, I znowu to samo :evil:
life begins at the end of your comfort zone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1271
Dołączył(a)
18 sty 2015, 22:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez tomek23 07 mar 2016, 12:29
Najgorsze jest to ze przez te natręctwa robie głupie rzeczy. Nienawidze sam siebie i szczerze mówiąc nie mam ochoty ani zyc ani tym bardziej robic cos w tym kierunku zeby było lepiej. Natomiast zasłuzyłem na to zeby pocierpiec za to ze nie potrafie sam siebie opanowac. Powinni mnie wszyscy opuscic a w szczególnosci dziewczyna na której mi tak bardzo zalezy ale byłbym w sumie zadowolony wiedząc ze jest szczęśliwa z dala od takiego wariata jak ja. Gdybym tylko mógł znalesc jej faceta który szczerze by ją szanował i nie krzywdził. Ale ona niestety trzyma sie mnie nie wiem czemu a ja robie takie głupoty juz dawno przestałem wierzyc w swoją poczytalnosc wiem ze jestem strasznie nieprzewidywalny
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 07 mar 2016, 13:05
No i szczerze mówiąc znowu pojawiają sie mysli samobójcze. Ze powinienem ze sobą skonczyc wtedy nikogo więcej nie zawiodę . Zastanawiałem sie czy picie ojca miało wpływ na to ze mam takie skłonnosci do nerwicy i popadania w uzalanie sie nad sobą. Pamiętam ze kiedys jak biegałem to czułem ze zyje ze jestem kims nieskromnie dodam ze nawet udało mi sie pół maraton przebiec. Planowałem wystartowac w maratonie ale tak jakos nie zebrałem sie do tego. Takie tam dni kiedy wydawało mi sie ze jestem wart tyle co inni
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez Phobos1 07 mar 2016, 15:19
Wczoraj jakiegoś napadu paniki dostałem, poszedłem do wanny, ale nie pomogło, dopiero jak się położyłem, puścilem treningi relaksacyjne Schutza (ze 3x) i Jacobsona i 2 melissy to mi jakoś przeszło. Dzisiaj tak sobie się czuję, ale jestem zły cały czas za sobotę
Mój plan wyjścia z nerwicy i depresji post2221231.html#p2221231
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
12 maja 2011, 01:09

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 07 mar 2016, 16:09
Nie narzekajcie, ze mną też jest fatalnie. Jak czuje niepokój to według natręctw jestem transseksualistą, gejem, lub mam raka. Jak jestem spokojny, to jestem normalnym heteroseksualnym facetem. Najgorsze jest to, że nie mam komu się zwierzyć, bo wszyscy myślą, że ja zmyślam. Ale jakoś musze się brać w garść, żeby zdać te wszystkie sprawdziany, ale z koncentracją, jest fatalnie.
Ostatnio edytowano 07 mar 2016, 16:18 przez Bartoszek, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 07 mar 2016, 16:12
Bartoszek, może warto się zwierzyć lekarzowi w takim razie.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 07 mar 2016, 16:14
Na moim zadupiu, nie ma psychiatry dziecięcego, a dla dorosłych mnie nie przyjmie.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 07 mar 2016, 16:21
Dlaczego Cię nie przyjmie? Przecież zwykły psychiatra Cię przyjmie normalnie tylko pewnie wizyta będzie obecności prawnego opiekuna.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 07 mar 2016, 16:42
Wychodzi na to, że każdy ma dziś zły dzień. Ja rano byłam pedofilem, bo coś tam pomyślałam i to mnie chyba rozśmieszyło. No i kolejne pół godziny na analizowaniu czy to mi się podoba, czy to mnie śmieszy.
No a teraz jestem satanistą, bo pomyślałam, że oni muszą mieć fajne życie i zaczęłam sobie to wyobrażać :shock:
A powinnam się uczyć na poprawę, bo inaczej czeka mnie warunek :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2237
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 07 mar 2016, 16:52
Ja raz miałem natręctwo, że moim przeznaczeniem jest przejść na islam i wysadzić się w powietrze.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

przez Phobos1 07 mar 2016, 20:06
tomek23 napisał(a):Najgorsze jest to ze przez te natręctwa robie głupie rzeczy. Nienawidze sam siebie i szczerze mówiąc nie mam ochoty ani zyc ani tym bardziej robic cos w tym kierunku zeby było lepiej. Natomiast zasłuzyłem na to zeby pocierpiec za to ze nie potrafie sam siebie opanowac. Powinni mnie wszyscy opuscic a w szczególnosci dziewczyna na której mi tak bardzo zalezy ale byłbym w sumie zadowolony wiedząc ze jest szczęśliwa z dala od takiego wariata jak ja. Gdybym tylko mógł znalesc jej faceta który szczerze by ją szanował i nie krzywdził. Ale ona niestety trzyma sie mnie nie wiem czemu a ja robie takie głupoty juz dawno przestałem wierzyc w swoją poczytalnosc wiem ze jestem strasznie nieprzewidywalny


To dobra dziewczyna jak cię nie opuściła w kryzysie. Chociaż to może wiecznie nie trwać, jak nie zaczniesz walki z nerwicą. Bieganie to również twoje osiągnięcie, powinieneś do tego wrócić. Nie wiem czy masz szkołę/studia/pracę, ale to też może się negatywnie odbic. Im dłużej trwa nerwica tym gorzej.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
12 maja 2011, 01:09

Natręctwa myśli...

przez tomek23 08 mar 2016, 00:53
Pracy nie mam miałem ale mnie wylali nie powiem zebym jakos ubolewał bo i tak była do kitu. Szukałem sobie nowej ale pewnego pięknego dnia pojawiłą sie mysl a moze ty jestes gejem no i resztę historii juz znacie na razie jedyna moja aktywnosc na polu szukania pracy opiera sie na codziennym przegladaniu ogłoszen. A co do dziewczyny postanowiłem ze juz nie będę az tak ją obarczał swoimi problemami mogę troche poudawac ze jest wszystko okey. Ale czuje ze moja nerwica sie nasila znowu i te wyrzuty sumienia mnie gryzą cięzko to ogarnąć bardzo załuje ze tak to wszystko sie rozwaliło. Po za tym dziewczynie przyznałem sie do tych głupotek które zrobiłem przez nerwice powiedziałem sobie narobiłes bigosu to teraz miej odwage chociaz sie przyznac. No i jest w miarę spoko nawet zrozumiała. czuje i tak ze to wszystko sie rozwala ten cały zwiazek. Musze pokonac wieczne przygnębienie jesli pózniej sie rozstaniemy to trudno ale jesli to sie rozpadnie z powodu choroby to cięzko kiedykolwiek będzie sie z tym pogodzic. Mam straszne skłonnosci do uzalania sie nad sobą kiedy jestem w takim przygnębieniu jak teraz to cięzko jest mi sie podniesc zauwazyłem tez ze zachowuje sie strasznie egoistycznie w tym sensie ze domagam sie więcej uwagi no bo patrzcie ja tu mam problem. Ale czas to przerwac tylko tak strasznie cięzko juz nawet myslałem jaki sposób samobójstwa jest najmniej bezbolesny ale na to nigdy sie nie zdobędę mam jakąś tam motywację zeby odzyskac dawne zycie. Obiecałem mojej miłosci ze jak wszystko sie ułozy wyjde z tego i znajde prace to pojedziemy gdzies na wycieczke moze do Krakowa zawsze to miasto chciałem zobaczyc to miasto. Tak sobie pisze daje mi to ulge
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 14 gości

Przeskocz do