Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 04 mar 2016, 21:49
tomek23 napisał(a):U mnie dzisiaj sprawa wygląda tak ze wreszcie cieszyłem sie ze wreszcie ją zobacze. A jak przyszło co do czego to znowu lęk, napięcię i ten scisk w zołądku. Natomiast teraz jakos teraz nie odczuwam lęku a bardziej czuje niepokój no i te natrętne mysli. Więc czy jesli mam nerwice natręctw to zawsze musi byc przy tym obecny lęk i napięcie ?

Przy natręctwach zawsze występuję niepokój i/lub lęk. Bez względu na to czy są to natęctwa w nerwicy natręctw czy depresji. Są to myśli, których nie chcemy i towarzyszy temu napięcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 04 mar 2016, 22:13
cozicozicozi napisał(a):
tomek23 napisał(a):U mnie dzisiaj sprawa wygląda tak ze wreszcie cieszyłem sie ze wreszcie ją zobacze. A jak przyszło co do czego to znowu lęk, napięcię i ten scisk w zołądku. Natomiast teraz jakos teraz nie odczuwam lęku a bardziej czuje niepokój no i te natrętne mysli. Więc czy jesli mam nerwice natręctw to zawsze musi byc przy tym obecny lęk i napięcie ?

Przy natręctwach zawsze występuję niepokój i/lub lęk. Bez względu na to czy są to natęctwa w nerwicy natręctw czy depresji. Są to myśli, których nie chcemy i towarzyszy temu napięcie.



No własnie nie moge pozbyc sie tych mysli bo zawsze towarzyszy mi jakis niepokój czy lęk mniejszy czy większy. Nawet jak niby te mysli są słabsze to ten niepokój jest odczuwalny
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 04 mar 2016, 23:09
W ogóle pomyslałem sobie ze moze ja nie nadaje sie do bycia z kims i powinienem byc zawsze sam jesli to zadna nerwica tylko cos sie stało z moim uczuciem to tylko zawróciłem niepotrzebnie dziewczynie w głowie. Tylko ze ja nie potrafie sie rozstac zaraz łzy mi lecą jak o tym pomysle i tym bardziej czuje złosc. Próbowałem dzisiaj te mysli odegnac ale to napięcie i niepokój zawsze czuje w mniejszym czy większym stopniu. Nie chce sie rozstawac tylko pozbyc sie tych wstrętnych mysli i tego nie pokoju. Naprawdę dałbym wszystko zeby okazało sie ze to jest tylko jakies zaburzenie chce sie leczyc jesli to naprawdę jest nerwica
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 04 mar 2016, 23:34
Nie podejmuj zadnych decyzji w takim stanie, bo bedziesz potem zalowal. To na pewno jakies zaburzenie.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 04 mar 2016, 23:38
Oby tak było musze wytrzymac do następnego tygodnia wtedy zobaczymy co lekarz powie
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 05 mar 2016, 01:03
Totalnie jej sie teraz rozbeczałem juz dawno nie byłem w takim depresyjnym stanie. Ale tak sobie pomyslałem ze byłbym szczęśliwy jesli ona by znalazła sobie kogos drugiego kto by ją kochał i szanował byłbym zadowolony ze osoba która dała mi 3 lata szczęsliwego zycia tez jest szczęśliwa a ja bym został sam i chyba juz z nikim bym sie nigdy nie związał. Tylko ze zamiast zgodzic sie ze mną powiedziała ze musze isc do lekarza i nie chce słyszec zadnego ale ze potrzebuje więcej czasu
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 05 mar 2016, 02:16
Inna rzecz tez mnie strasznie wkurza. No bo zdarza mi sie fantazjowac o kolezance i wczesniej tez dosc często mi sie zdarzało tylko ze kiedys to traktowałem to jaką czystą fantazję która nigdy nie zostanie spełniona jak 90 procent fantazji a teraz to sie czuje jak nielojalny zdradziecki skurwiel. Do tego naczytałem sie jakiegos babskiego forum w którym laski twierdzą ze fantazjowanie o innej oznacza zdradę. Boze moze naprawdę jestem do tego okropnym czlowiekiem który mając dziewczynę nie potrafi sie powstrzymac zeby nie fantazjowac o innej osobie. Pamiętam ze w czasie seksu tez zdarzało mi sie o niej czasami pomyslec. Nie wiem czy to jest nerwica czy po prostu jest ze mnie okropny skurwiel nie zasługuje na nikogo nie powinienem z nikim sie wiązac.
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 05 mar 2016, 10:28
Gdyby kazdy mial takie rozkminy to 90% zwiazkow by sie rozpadlo. Wytrzymaj do swojej wizyty u lekarza. Wiem, ze Ci ciezko ale tak to dziala. Bedziesz sie ciagle nakrecal i beda powstawac co raz to nowe watpliwosci. Do tego lęk, stany depresyjne tym spowodowane. To jest masakra. Wiem jak natrętne myśli potrafia uttudnic zycie. Zobaczysz co Ci lekarz na to wszystko powie. Dziewczyna Cie widze wspiera i zalezy jej na Tobie. Nie obwiniaj sie o te mysli, bo to nie Twoja wina. To tak jakbys sie obwinial ze bolą cię mieśnie jak masz grype. Te myśli to objaw choroby, Ty ich nie chcesz, wypierasz, a one Cie jeszcze bardziej męczą wtedy.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 05 mar 2016, 14:30
No masz racje to jest masakra do tego znowu nocki nie przespałem i dopiero teraz czuje ze zmęczenie mnie bierze wczesniej przez to napiecie w ogóle nic zero mimo ze oczy masakrycznie bolały i bolą. Ale czas spróbowac zasnąć
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 05 mar 2016, 23:04
Ja też zarywam noce. A jak ostatnio powiedziałam sobie, że dosyć rozmyślania to z kolei zaczęłam panikować, że nie zasnę (i oczywiście tak było).
To wszystko mnie już wykańcza. Jakieś dwie godziny temu się bardzo zdenerwowałam. Do tej pory nie wiem czy to tylko nerwica. Ale teraz mam pustkę w głowie, jakby mózg mi się wyłączył :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2181
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 05 mar 2016, 23:08
Michellea, a masz jakąs diagnozę od psychola? Czy nie byłaś?
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 05 mar 2016, 23:42
Ogólnie przez tą nerwicę to robie głupie rzeczy ktorych wczesniej bym nie zrobił. Nawet tutaj wstydzie o tym mówic bo nerwica nerwicą ale powinienem bardziej sie kontrolowac ale czasami mam wrazenie jak by rozum mi sie wyłączał totalnie
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 06 mar 2016, 02:31
cozicozicozi, nie byłam. Wiem, że powinnam iść, ale ciągle nie mogę. Zawsze bałam się lekarzy, a co dopiero psychiatry :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2181
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Phobos1 06 mar 2016, 03:00
Kiepski tydzień strasznie, chociaż miało być znacznie lepiej. W zasadzie wróciłem do sytuacji z pierwszej połowy lutego. Dzisiaj dzień fatalny, zły na siebie jestem - sprzedałem czołg premium w ulubionej grze (kolejny, tym razem nie wiem jak odzyskam) w wyniku natręctwa - i mnie cały dzień nosiło.
Dziurawiec się skończył wczoraj, wcześniej jeszcze kozłek (z tydzień temu i nie uzupełniałem), to i melissę rzadko piłem. Źle zrobiłem bo mogłem wziąć od razu 11-12 docelowych do mieszanki. Rower zepsuty, cały tydzień nie ruszony, a miałem zawieźć do serwisu (za dużo usterek już, żadnych konserwacji przez wiele lat, ostatnio jechać nie mogłem, potem jeszcze gumę złapałem). Innych ćwiczeń brak, a miałem zacząć. Też źle.
Kupiłem wczoraj zioła, ale brakuje mi jeszcze do sporządzenia mieszanki wg Ojca Gabriela (jest w wątku o ziołach na forum), więc na razie tych nie otwierałem nawet. Muszę czekać do poniedziałku i dokupić. Miałem ułożyć plan do walki z nerwicą, który miałem systematycznie zacząć realizować od poniedziałku-wtorku. A dzisiaj cały dzień byłem rozbity. Źle się toczy ten rok, nawet bardzo źle. A zakładałem, ze musi być lepszy od poprzedniego.
Mój plan wyjścia z nerwicy i depresji post2221231.html#p2221231
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
12 maja 2011, 01:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do