Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 02 mar 2016, 15:10
tomek23, miłość to nie jest coś, co się wypala, tylko przechodzi różne fazy. Zakochanie-ekscytacja nie trwa wiecznie, nie wiem ile czasu jesteście razem, jeśli ponad dwa lata, to możesz wchodzić w kolejną fazę. Poza tym nawet zakochanie nie jest czymś, co się odczuwa nieustannie tak samo- to może zależeć od różnych czynników. Kiedy się czymś zadręczasz, to Twoje odczuwanie nie jest spontaniczne, żywe, bo jesteś umęczony. Jesteś jakby uczuciowo sparaliżowany, nie odczuwasz radości życia jak wcześniej, więc zakochania też możesz nie odczuwać jak wcześniej, zwłaszcza że to na punkcie związku masz obsesje i obrzydzają Ci temat. Ale miłość to nie tylko uczucia, to też przekonanie.
Nie powinieneś zrywać czy podejmować innych decyzji pod wpływem natręctw czyli lęku. Jeśli ta dziewczyna nie jest dla Ciebie, to prędzej czy później się o tym przekonasz bez natręctw, w zwyczajnym byciu ze sobą. Nie bierzecie na razie ślubu, więc wyluzuj. Jesteś teraz skołowany, masz natręctwa, niekończące się wątpliwości - w takim stanie tego nie rozwiążesz, musisz poczekać aż Ci przejdzie.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3261
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

przez tomek23 02 mar 2016, 20:52
Juz dawno czułem ze ta pierwsza faza minęła i nie miałem z tego powodu zadnych obaw tylko cieszyłem sie bo tym bardziej wiedziałem ze to dziewczyna dla mnie. A teraz jednoczesnie chce zeby sie do mnie wtuliła i boje sie ze jak ja zobacze to znowu to napięcie sie zwiększy i zaczne jakies bzdury wynajdywac. To jest bardzo bolesne zwłaszca ze to tak nagle sie zaczęło w jednej chwili martwi mnie inne natręctwo a w drugiej chwili przeskakuje na nią. Nie chce zeby to sie skonczyło bo cos mi sie ubzdurało po cholere tak napierałem na te walentynki gdybysmy wtedy sie nie spotkali moze by mi sie nic nie wlączyło to jest bardzo bolesne naprawdę. Dlaczego mogę jednoczesnie martwic sie ze cos mogło sie stac gdy nie odpowiada długo na telefon i miec te mysli. Albo bardzo chciec sie zobaczyc i bac sie tego , co mi do cholery jest
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 02 mar 2016, 21:18
Pisze to dlatego bo chce potwierdzenia ze to jest tylko iluzja. Nie wiem czy to moze byc swego rodzaju kompulsja
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 02 mar 2016, 22:05
To jest kompulsja. Tak to jest, ona stała się pewnym "wyzwalaczem" lęku, więc niedziwne, że jak ją zobaczysz to myśli wrócą.
Kiedyś czytałam czyjś post na ten temat, w którym ta osoba radziła sobie z natręctwem przez częste przytulanie się do partnera. Próbowałeś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2193
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez tomek23 02 mar 2016, 22:15
Michellea napisał(a):To jest kompulsja. Tak to jest, ona stała się pewnym "wyzwalaczem" lęku, więc niedziwne, że jak ją zobaczysz to myśli wrócą.
Kiedyś czytałam czyjś post na ten temat, w którym ta osoba radziła sobie z natręctwem przez częste przytulanie się do partnera. Próbowałeś?



Akurat tego konkretnie nie ale zauwazyłem ze rozmawianie z nią o tym co mnie martwi i wypłakiwanie sie jakos mi pomaga. Chociaz od paru dni tylko odliczam dni kiedy wreszcie sie wtule tak porządnie. Nie za bardzo rozumiem czemu czasami takie bzdury wydają mi sie w niej frustrujące no totalne bzdury np to ze nie interesuje sie polityką i wtedy tez taki ucisk w zołądku odczuwam i niepokój. I to jest bardzo bolesne bo nie chce zebysmy sie rozstali. Juz wiele razy tutaj pisałem jak to sie zaczęło w jednej chwili martwie sie orientacją a w drugiej na nią przeskakuje i ja za nic nie moge tego zrozumiec
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 02 mar 2016, 22:20
tomek23 napisał(a):Pisze to dlatego bo chce potwierdzenia ze to jest tylko iluzja. Nie wiem czy to moze byc swego rodzaju kompulsja


Owszem, piszesz jakbyś chciał przekonać siebie i nas, że to tylko iluzja. Skoro te myśli są dla Ciebie udręką, to znaczy że są przeciwstawne z tym, czego chcesz. Tylko że ciągłe przekonywanie siebie nie działa i kręcisz się wśród szczegółów, szukając na siłę ich znaczenia, szukasz ciągle nowych potwierdzeń. Dlaczego nie możesz tego zostawić na jakiś czas? I zobaczyć co życie przyniesie? Jeśli nie możesz sam do końca siebie przekonać, to może życie Cię przekona, przyjdą jakieś doświadczenia, które rozwiążą wątpliwości. Albo spróbuj sobie zdefiniować miłość, tak ogólnie co dla Ciebie oznacza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3261
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

przez tomek23 02 mar 2016, 22:23
refren napisał(a):
tomek23 napisał(a):Pisze to dlatego bo chce potwierdzenia ze to jest tylko iluzja. Nie wiem czy to moze byc swego rodzaju kompulsja


Owszem, piszesz jakbyś chciał przekonać siebie i nas, że to tylko iluzja. Skoro te myśli są dla Ciebie udręką, to znaczy że są przeciwstawne z tym, czego chcesz. Tylko że ciągłe przekonywanie siebie nie działa i kręcisz się wśród szczegółów, szukając na siłę ich znaczenia, szukasz ciągle nowych potwierdzeń. Dlaczego nie możesz tego zostawić na jakiś czas? I zobaczyć co życie przyniesie? Jeśli nie możesz sam do końca siebie przekonać, to może życie Cię przekona, przyjdą jakieś doświadczenia, które rozwiążą wątpliwości. Albo spróbuj sobie zdefiniować miłość, tak ogólnie co dla Ciebie oznacza.



To nie jest takie proste to zostawic bo nawet jesli zapominam o tym to i tak nadal gdzies w srodku czuje lęk i niepokój nawet nie mysląc o tym. Dlatego w następnym tygodniu jestem umówiony u psychiatry najwyzszy czas
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 03 mar 2016, 11:01
Czuje ze cos we mnie wybuchnie. Znowu czuje takie silne napięcie i stres dodatkowo pomyslałem sobie a co jesli tylko siebie i ją oszukuje co tylko z potęgowało moją frustracje. Dodadkowo jak jest jakas okazja zeby wyluzowac umysł to mysle sobie ze nie moge pozwolic sobie na relaks musze byc czujny bo inaczej okaze sie prawdą ze chce ją zostawic. To samo było z orientacja musze byc czujny bo jak sie wyluzuje to podniece sie facetem. Nie wiem jaki wpływ na mnie moze miec to ze od dwóch dni prawie nic nie sypiam ale czuje sie bardziej wykonczony psychicznie
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 03 mar 2016, 12:16
tomek23 napisał(a):Czuje ze cos we mnie wybuchnie. Znowu czuje takie silne napięcie i stres dodatkowo pomyslałem sobie a co jesli tylko siebie i ją oszukuje co tylko z potęgowało moją frustracje. Dodadkowo jak jest jakas okazja zeby wyluzowac umysł to mysle sobie ze nie moge pozwolic sobie na relaks musze byc czujny bo inaczej okaze sie prawdą ze chce ją zostawic. To samo było z orientacja musze byc czujny bo jak sie wyluzuje to podniece sie facetem. Nie wiem jaki wpływ na mnie moze miec to ze od dwóch dni prawie nic nie sypiam ale czuje sie bardziej wykonczony psychicznie

Brak snu ma bardzo duży wpływ, wiem sam po sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 03 mar 2016, 21:46
Kiepsko jest zadzwonił kumpel z propozycją spotkania. Problem jest w tym ze pewnie przyjdzie z dziewczyną w której kiedys sie dosc mocno podkochiwałem i jak o tym pomyslałem to napięcie sie zwiększyło. Tylko nie wiem czy unikanie ludzi to jest taki dobry pomysł. Po za tym zauwazyłem ze jak zdarza mi sie czasami fantazjowac o seksie z innymi kobietami to czuje wyrzuty sumienia i tez mnie to stresuje. O tej dziewczynie tez mam swoje fantazje i dlatego troche sie tego wystraszyłem. Wczesniej miałem swoje fantazje i uwazałem to za cos normalnego no bo jestem facetem i to ze mam takie mysli to nie musi oznaczac ze chciałbym to spełniac a teraz inaczej na to reaguje
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 03 mar 2016, 21:59
Tomek, nie przejmuj się wyjdziesz z tego. Masz dziewczynę, która cie kocha i masz w jej osobie wsparcie. Ja mam gorsze natręctwo od ciebie, jestem dużo młodszy i muszę radzić sobie z nim sam.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

przez tomek23 03 mar 2016, 22:06
Chyba troche sobie wkręcam ze kocham tamtą laskę zamiast mojej dziewczyny . Prawda podkochiwalem sie w niej dosc mocno ale to było jakies 5 lat temu. Hormony buzowaly po prostu i juz od dawna mam ją gdzies. A teraz cos mi wmawia ze jest ladniejsza i ogólnie byłoby mi z nią lepiej. Ja musze sie leczyc bo mnie to wykonczy
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Agnieszka_Kk 04 mar 2016, 13:46
U mnie też jest tak, że mam natręctwa myślowe, związane z tym, że być może na jakiś czas będę musiała wrócić do domu, w którym mieszka matka. W domu nie mieszkam już od 9 lat, od momentu kiedy wyprowadziłam się na studia. Mam takie różne myśli natrętne, takie skrajne, że albo się dobrze dogadujemy i ona się o mnie troszczy albo się kłócimy. Mam też natrętne myśli związane ze szpitalem psychiatrycznym, że tam jestem. Mój ojciec ma różne zaburzenia i jest schizofrenikiem. Jako kilkunastoletnie dziewczyna musiałam patrzeć jak mój ojciec choruje. Do tego rodzina czasem porównywała mnie do ojca, że jestem do niego podobna. Nie lubię jak mnie ktoś porównuje do kogoś, każdy jest inny.
Ktoś napisał, że płacze, żeby obiżyć napięcie. Też popłakuję, gdy za dużo czuję. Pomaga mi też muzyka relaksacyjna.
Jest we mnie takie małe dziecko, które potrzebuje jak tlenu czułości, troski i zainteresowania...


https://zrzutka.pl/7j7zcc - Proszę o wsparcie finansowe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
330
Dołączył(a)
04 mar 2015, 00:56

Natręctwa myśli...

przez tomek23 04 mar 2016, 21:13
U mnie dzisiaj sprawa wygląda tak ze wreszcie cieszyłem sie ze wreszcie ją zobacze. A jak przyszło co do czego to znowu lęk, napięcię i ten scisk w zołądku. Natomiast teraz jakos teraz nie odczuwam lęku a bardziej czuje niepokój no i te natrętne mysli. Więc czy jesli mam nerwice natręctw to zawsze musi byc przy tym obecny lęk i napięcie ?
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do