Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez adam syn ahmeda 21 lut 2016, 21:28
tomek23 idz lepiej po leki do psychiatry on ci wypisze benzodiazepiny one uzalezniaja ale sa bardzo skuteczne na natretne mysli moze po nich zrozumiesz ze to tylko iluzja a te mysli o gejostwie to musza byc straszne wspolczuje ci. swego czasu mialem mysli o telepatii i tylko dzieki benzodiazepiona i marihuanie mi to przeszlo ale nie wiem jak ty bys to zniusl. ja lykalem tabletke albo jaralem sobie jedno bongo i mysli tak szybko lecialy jak w grze need for speed jednak nigdy nie polecam ci pic do tego alkoholu jak sie upilem to wydalem na siebie wyrok bo zaczelem zaczepiac ludzi na ulicy i im mowic czemu mnie bombarduja swoimi myslami dlatego polecam ci sie dobrze zrelaksowac i zapomniec o problemach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
15 lut 2016, 02:25

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Bluepb 21 lut 2016, 22:12
Są inne lekarstwa na to a Ty polecasz akurat te które uzależniają?
Z resztą psychiatra sam zadecyduje co będzie na recepcie.
Sertralina 200mg
Polecam farmakoterapie! :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

Natręctwa myśli...

przez tomek23 21 lut 2016, 22:21
Najgorsze są natręctwa o tym ze nie kocham swojej dziewczyny zresztą te dwa lęki tak jak by na przemian sie pojawiają o gejostwie i o zwiazku. Tylko ze jak wczoraj moja kobieta miała problem to od razu poleciałem z pomocą i nie zastanawiałem sie kocham czy nie. Ale czytałem ze natręctwa uderzają w cos co jest dla nas najcenniejsze dlatego nie spodziewam sie natręctw na tle religijnym bo we mnie nie ma religijnosci. Po za tym dołujący jest fakt ze mam poczucie utracenia kontroli nad swoim zyciem oswiadczyc sie chciałem w tym roku miałem tyle planów. Powiedziałem o tym rodzinie ze moge miec problem ale oni wzięli to za zwykły stres więc biorę sobie te ich ziółka i niech sobie myslą ze jest wszystko w porządku juz mam dosc tłumaczen co mi moze dolegac
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 21 lut 2016, 22:25
tomek23 napisał(a):Najgorsze są natręctwa o tym ze nie kocham swojej dziewczyny zresztą te dwa lęki tak jak by na przemian sie pojawiają o gejostwie i o zwiazku. Tylko ze jak wczoraj moja kobieta miała problem to od razu poleciałem z pomocą i nie zastanawiałem sie kocham czy nie. Ale czytałem ze natręctwa uderzają w cos co jest dla nas najcenniejsze dlatego nie spodziewam sie natręctw na tle religijnym bo we mnie nie ma religijnosci. Po za tym dołujący jest fakt ze mam poczucie utracenia kontroli nad swoim zyciem oswiadczyc sie chciałem w tym roku miałem tyle planów. Powiedziałem o tym rodzinie ze moge miec problem ale oni wzięli to za zwykły stres więc biorę sobie te ich ziółka i niech sobie myslą ze jest wszystko w porządku juz mam dosc tłumaczen co mi moze dolegac

Stary, idź do lekarza. Dobrze Ci radzę. Sam widzisz, ze to wszystko Cie wpedza w depresje. Lekarzowi opowiesz to dostaniesz pewnie jakies ssri czy cos. Chyba sprobowac nie zaszkodzi, prawda? Co masz do stracenia? Wiele za to mozesz zyskac. Serio, nie ma sie co meczyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 21 lut 2016, 22:29
Pójde ale moze po prostu potrzebuje jeszcze troche czasu zeby to wszystko ogarnac zobaczymy moze wyjde z tego. Dobrze jest tutaj pisac z ludzmi którzy mają podobne problemy
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 21 lut 2016, 22:35
No ja Ci powiem, ze ponad trzy lata choruje na depresje z lękiem i natrętcwami. Leczę się od 4 miesięcy i jedyne czego żałuje to to, ze nie poszedłem po pomoc wczesniej. Przez to jest mi duzo trudniej sie z tego wygrzebac, bo nie leczone zaburzenia sie poglebiaja. Trafilem do psychiatry dopiero jak bylem serio w katastrofalnym stanie z powaznymi zamiarami samobojczymi. Teraz jak sie lecze to czuje sie troche lepiej. Nie meczy mnie tak wszystko juz chociaz do remisji mi jeszcze daleko. Nie siedze w Tobie i nie wiem jak sie czujesz ale pamietaj, ze im szybciej pojdziesz po pomoc, tym szybciej poczujesz sie lepiej ☺sprawdzone info ☺
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 21 lut 2016, 23:05
Szczerze to w rodzinie znalazły sie osoby które twierdziły ze sobie cos wymyslam. Więc nie wiem moze faktycznie sobie ubzdurałem ze mam nerwice
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 21 lut 2016, 23:29
tomek23 napisał(a):Szczerze to w rodzinie znalazły sie osoby które twierdziły ze sobie cos wymyslam. Więc nie wiem moze faktycznie sobie ubzdurałem ze mam nerwice

Wiesz, ja Ci choroby nie wmawiam. Tylko doradzam. Ale wiem, ze jesli ktos nie przechodzil czegos podobnego to czesto tego nie rozumie i stad takie gadanie, ze sobie "cos wymyslasz". Zreszta, najlepszym sędzią w tej sprawie będzie lekarz. To masz sie meczyc z tymi myslami, bo ktos w rodzinie Cie nie rozumie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 21 lut 2016, 23:41
Mam pytanie. Często jak dopada mnie jakaś myśl (głównie obraz) to próbuję ją zablokować, zdusić w sobie. To się nie udaje, ona wraca z jeszcze większą mocą. I tak się siłuję z tą myślą i narasta we mnie jakieś psychiczne napięcie. W końcu czuję, że muszę o tym pomyśleć i to robię. Ma ktoś tak? :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2205
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 22 lut 2016, 00:01
Michellea napisał(a):Mam pytanie. Często jak dopada mnie jakaś myśl (głównie obraz) to próbuję ją zablokować, zdusić w sobie. To się nie udaje, ona wraca z jeszcze większą mocą. I tak się siłuję z tą myślą i narasta we mnie jakieś psychiczne napięcie. W końcu czuję, że muszę o tym pomyśleć i to robię. Ma ktoś tak? :?

Mnie się wydaje, że to jest jak z atakami paniki. Jesli ktos doswiadczył to będzie wiedział o co mi chodzi. Im bardziej się bronisz w trakcie takiego ataku, tym gorzej. Trzeba sie mu poddać, przeczekać. Musi sam minąć i już. Im bardziej walczysz, tym dłużej to trwa. Podobnie wygląda walka z takimi myślami. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Ja też miewam takie myśli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 22 lut 2016, 00:11
Ostatnio uświadomiłem sobie, że gdzieś podświadomie pociesza mnie myśl o śmierci. Nie mowie o myslach samobojczych. Te miewam nie zbyt często odkąd leczę depresję choc pojawiaja sie. Chodzi mi o swiadomosc tego, ze kiedys to wszystko sie skonczy. To bardzo dziwne, bo zamiast mnie to w jakims sensie martwic, podswiadomie ta mysl jest czyms pozytywnym. Troche mnie to przeraza. To nie tak, ze chce umrzec. Zdałem sobie jednak ostatnio sprawę, że swiadomosc smierci daje mi jakies pocieszenie. Czy to nie dziwne? Czuł ktoś coś podobnego?
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez _marcin 22 lut 2016, 00:13
tomek23 napisał(a):znowu wpadam w ciąg rytuałów np oglądanie gej porno i sprawdzanie swoich reakcji. Jak to jest ze rytuał który niby ma dac mi spokój i mnie uspokoic wpędza mnie tyko w gorszy nastrój bo umysł zawsze cos wymysli ze nie bylo perfekcyjnie



Masz świadomość że nie jesteś i nie będziesz gejem , a każde "co jeśli" albo "może jednak" jest natrętną myślą która nie odejdzie jeśli będziesz dostarczał jej paliwa przez sprawdzenie reakcji i uzyskanie chwilowego spokoju. Mam nadzieję że nie zrozumiałeś mnie źle wcześniej kiedy napisałem o akceptacji niepewności bo nie chodziło o próbę akceptacji tego że mógłbyś zostać kimś kim nie jesteś i nie chcesz być tylko o samą niepewność czyli to że ok nie jesteś w tej chwili pewny i gnębi cię ta niepewność ale nie sprawdzasz tego bo trzymasz się rzeczywistości,szukasz logiki, nie idziesz za lękiem i przepuszczasz niechciane myśli , które przychodzą i odchodzą.
Wierzę w to że znajdziesz drogę do wyzwolenia się z tego wszystkiego jeśli nie sam to z pomocą jakiegoś psychoterapeuty dzięki któremu uważam jest o wiele łatwiej zrozumieć istotę problemu.
_marcin
Offline

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 22 lut 2016, 15:00
Mam na imię Bartek mam 14 lat i ja już nie mogę cały czas mam myśli, że jestem transeksualistą chociaż w głębi czuje się facetem. Odczuwam przy tym straszny lęk i duszności. Wcześniej miałem natręctwo z gejem, ale nie było tak przerażające. Waszym zdaniem to nerwica, czy moje prawdziwe myśli. Psycholog mi powiedział, że sobie wkręcam i nie mam nerwicy, ale ja nie dam rady się uspokoić.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 22 lut 2016, 15:12
Bartoszek napisał(a):Mam na imię Bartek mam 14 lat i ja już nie mogę cały czas mam myśli, że jestem transeksualistą chociaż w głębi czuje się facetem. Odczuwam przy tym straszny lęk i duszności. Wcześniej miałem natręctwo z gejem, ale nie było tak przerażające. Waszym zdaniem to nerwica, czy moje prawdziwe myśli. Psycholog mi powiedział, że sobie wkręcam i nie mam nerwicy, ale ja nie dam rady się uspokoić.

Idź do psychiatry, a nie do psychologa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do