Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 lut 2016, 16:40
refren, z tym satanizmem to ja mam tak, że nie wiem czy to co myślę to już takie mówienie w myślach czy po prostu boję się, że coś powiem w myślach i myślę o tym zdaniu, które wypowiem., którego się boję. Np. wczoraj przed spaniem znowu mnie dopadł ten temat. To najgorsza pora. I jakoś sobie na początku radziłam. I tu mam pytanie: czy natrętne myśli mogą być pytaniami? Bo wtedy mnie dopadło "A może zostać satanistą?". Już nie do końca pamiętam, jak to było, bo byłam już w dużym lęku i to było wczoraj, ale tak jakby to pytanie wracało i w końcu musiałam się nad nim zatrzymać i to przemyśleć - zostać czy nie zostać. Ciągle jakby się kontrolowałam, żeby nie zostać, ale już samo to rozważanie mnie przeraża. Jak ja mogę się nad tym zastanawiać?! Ale czuję, że muszę. Nie wiem po co, może żeby poznać prawdę o sobie. Jak pozwolę tej myśli popłynąć, żeby zobaczyć co będzie dalej to wcale nie jest lepiej. "A może zostać? A może to moje przeznaczenie? A może wtedy będę czuła się lepiej? A może chcę? A może to zrobić?" Kur.a, przecież ja się tego boję i tego tak naprawdę nie chcę! Ale mnie "kusi" żeby to sprawdzić, żeby o tym myśleć. I tak jest z każdym moim natręctwem, nie tylko z tym tematem. Mam tak od poniedziałku wieczorem i nie mogę się tego pozbyć. Ciągle się zamartwiam jak ja mogę się zastanawiać czy zrobić te okropne rzeczy?
A że nie ma żartów to wiem. I ta świadomość tylko napędza mój lęk i przez to robię (w myślach) różne dziwne rzeczy w trakcie analizowania, zapętlam się, nie wiem co pomyślałam i potem analizuję poprzednią analizę. :cry: I przez to zaczęłam się bać, że moje kompulsje zrobią się niebezpieczne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2233
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 10 lut 2016, 18:21
Myślę, że to się mieści w wolności każdego człowieka, żeby się zastanawiać nad różnymi sprawami i stawiać sobie pytania. Nie jest też tak, że jesteś niewolnikiem każdej swojej myśli, zdania, które Ci się nasunie. Od pomyślenia "chcę być satanistką" nie staniesz się nią, tak samo jak od pomyślenia "chcę być czerwonym kapturkiem" się nim nie staniesz.
Problem będzie, jeśli wyrazisz na to zgodę, w sposób wolny i będziesz jakoś za tym podążać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 lut 2016, 19:13
Tylko, że to jest dla mnie z drugiej strony ewidentnie natrętne. Ja podejrzewam, że natręctwa w formie pytań potem służą mi jako kompulsje, na zasadzie"A może zostać...?" jako zamiennik "Czy ja tego chcę?" - czyli wstęp do kompulsywnego sprawdzania. Tak mi się wydaje i taką mam nadzieję, ale nie jestem pewna czy tak jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2233
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez USE90 11 lut 2016, 17:07
Od 2-3 tygodni mam takie ataki natrectw ze nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac, nic zrobic. W przypadku wykonywania konkretnej czynnosci pojawiaja sie mysli ze sprzedalem dusze diablu po to zeby wszystko wyszlo dobrze lub tak jak chcialbym zeby wyszlo, i pod wplywem lekow czuje sie zmuszony anulowac wszystko i zaczynac od poczatku. I tak w kolko. Zdaje sobie sprawe z absurdu tego mechanizmu - nawet nie jestem wierzacym! - ale nie potrafie tych mysli, i lekow jakie uruchamiaja, kontrolowac. Po krotkim oporze zawsze ulegam.

Wiem ze to brzmi cholernie absurdalnie nawet jak na standarty tego dzialu, nie wiem nawet czy to nie podpina sie pod cos powazniejszego anizeli zwykla nerwica natrectw (schizofrenia?), ale w obecnym stanie jestem praktycznie niezdolny do niczego. Wystarczy ze w trakcie konkretnej czynnosci pojawi sie jakkakolwiek mysl zwiazana z tematyka duszy i diabla i koniec - czuje potrzebe by zaczac wszystko od poczatku.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
02 sty 2012, 02:26

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 lut 2016, 17:35
Ja kiedyś tak miałam, że ciągle myślałam, że sprzedaję duszę, żeby coś się udało. To nerwica, nie jesteś sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2233
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez tomek23 11 lut 2016, 19:02
Ja pisałem setki postów o moim natręctwie ze moge byc albo homo albo bi. Cały czas mam manie oglądania gejowskich filmów porno i sprawdzania czy mnie to podnieca nawet czasami na siłe masturbuje sie do tego. Najgorsze są chwile kiedy przychodzą mysli zeby umówic sie z jakims gosciem przez internet i spróbowac cos mi wtedy mówi no dalej przeciez chcesz tego . Ale ja tego nie chce jak ja moge tego chciec skoro nawet porno mnie nie pociąga :?: :?: :?: :?: :?: :?: i druga najgorsza mysl a co jesli to nie jest nerwica tylko ujawniła sie moja prawdziwa orientacja a ja sie tego boje. Chciałbym zebrac sie do psychologa ale czekam cały czas moze minie moze potrzebuje więcej czasu. Ale to jest straszne nie mogę sie skupic na swoim zyciu nie mogę znalesc pracy bo pól dnia przesypiam . Wolę spac cały dzien bo wtedy nie czuje lęku i jest dobrze
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 11 lut 2016, 19:12
Michellea- myslałem ze tylko ja mam mysli zeby spróbowac tego co mówią mi moje natręctwa . Ale nie zrobie tego brzydzi mnie to w srodku i wiem ze gdybym tak zrobił prawdopodobnie nie zniósłbym ciężaru tego co zrobiłem
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 12 lut 2016, 04:19
Michellea, czy chodzisz na terapię?
To forum ma charakter doradczy, natomiast natręctwa i kompulsje to ciężka sprawa i nie wystarczy "terapia" forumowa. Polecam poradnię na Bednarskiej w Warszawie -Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskich. Mam jak najlepsze doświadczenia. Są też tam księża-terapeuci, z którymi można się konsultować w kwestiach sumienia, duchowych. Moim zdaniem nawet jak się jest spoza Warszawy, ale z nie z krańca Polski, to warto przyjechać raz w miesiącu na konsultację. Dla osób wierzących to jest duża pomoc rozmawiać z księdzem czy psychologiem, który szanuje kwestie sumienia.
http://www.opp.bednarska.warszawa.pl/

Co do "sprawdzania" - ja mam swoją metodę "dwóch guzików". Jeśli się na przykład łapie na tym, że komuś źle życzę, to sobie wyobrażam, że mam do wyboru dwa przyciski - jak wcisnę jeden, to moje życzenia się spełnią, a jak drugi, to nie. No i wyobrażam sobie, że muszę w tym właśnie momencie zadecydować i że naciskam guzik. To jest czynność nad którą w wyobraźni mam kontrolę, w przeciwieństwie do myśli, nad którymi mogę nie mieć kontroli.
U mnie to działa, nawet nie robię tego już żeby się chronić przed natręctwami, tylko żeby sobie czasem uświadomić co ważne i podtrzymać to, kim chce być, a odciąć się od chęci zła.
Uleganie kompulsjom działa na chwilę, niweluje lęk, ale on zaraz wraca, bo nie dostał żadnych sensownych powodów, żeby sobie pójść. Irracjonalnemu strachowi powinien się przeciwstawić rozum.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

przez tomek23 12 lut 2016, 19:55
Znowu swiruje podnieciła mnie dzisiaj mysl o wspólnej masturbacji i seksie oralnym z facetem. Ale przeciez tysiące filmów porno oglądałem o tej tematyce nawet na siłe próbowałem sie masturbowac i nic więc czemu umysł mi sugeruje ze to jest podniecające całe zycie byłem 100 procent hetero a na widok gejowskiego porno reagowałem obrzydzeniem. Więc czemu czemu kuzwa teraz nie chce zadnych kontaktów seksualnych z facetem juz mam dosc nawet dzisiaj chciałem umówic sie na cyber sex z gejem przez skejpa ale nie dlatego ze czułem silne podniecenie do zrobienia tego tylko zeby wreszcie te lęki minęły juz mam dosc. ale nie odwazyłem sie serce mi waliło okropnie i bałem sie jak nigdy w zyciu. Jesli naprawdę objawiło mi sie teraz jakies zainteresowanie facetami to znienawidze siebie i cały swiat no bo dlaczego teraz a nie wczesniej. Zaakceptowałbym to gdyby to wczesniej sie objawiło a tak to mam wrazenie ze spadła na mnie jakas kara. Było przeciez dobrze jako pełny hetero więc czemu czemu do cholery
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 12 lut 2016, 20:52
Masakra przeczytałem o facecie który dopiero po 20stce zorientował sie ze jest bi. Czyli co ja tez tez moge byc wydaje mi sie ze podnieciła mnie dzisiaj mysl o pieszczotach z facetem. Tylko czemu jak oglądam gej porno to nic nie mogę poczuc znowu musze siebie sprawdzic włączę sobie gejowskie pornuchy i zobaczymy. Moze naprawdę cos mi sie teraz objawiło tylko ja sie tego boje i stąd te nerwy. Czemu wczesniej mi sie to nie pokazało nic tylko sie powiesic . Ktos mógłby powiedziec ale przeciez to nic złego dla mnie to jest cos złego nie chce zeby facet mnie pociągał nie chceee całe zycie mnie nie pociągali więc nie chce tego. Gadam pewnie jak ktos nie do konca normalny ale jestem w stanie absolutnej paniki. Ja nawet nie wiem czy to jest nerwica czy naprawdę chce seksu z facetem tylko sie tego boje nie wiem czy pociągają mnie faceci widzę gołego faceta to niby nic nie czuje ale skoro czasami pociągają mnie takie mysli to chyba musze umówic sie z jakims typem wtedy wreszcie ta niepewnosc zniknie tylko ze po takim spotkaniu pozostaje juz jedynie lina i jakies drzewo, Jak , jak ja sie pytam moze pociągac mnie cos co powoduje u mnie mysli samobójcze
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 12 lut 2016, 23:59
Znowu oglądałem te gejowskie porno musiałem sprawdzic czy cos poczuje. Nic zero od razu mi maleje tam na dole. Więc czemu do cholery czasami wyobraznia wmawia mi ze cos takiego jest dla mnie podniecające potem przełączyłem sobie na normalne porno i od razu ulga i poczucie ze to jest to czego chce. Wiem ze nie powinienem tego oglądac ale bez tego sprawdzania to bym chyba zwariował bo naprawdę dzisiaj poczułem tak jak by podniecenie na mysl o seksie z facetem. Wypadałoby wreszcie ogarnac sie z jakims psychologiem ale boje sie ze na takim zadupiu na jakim ja mieszkam to nie znajde nikogo dobrego i prędzej mi zaszkodzi niz pomoze
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 13 lut 2016, 03:19
Widzę ze często udzielam sie na tym forum ale skoro daje mi to w jakis sposób ulgę to chyba nikt nie będzie miał nic przeciwko. Czytałem o objawach HOCD i niby wszystko sie zgadza. Szczególnie częste oglądanie na przemian gejowskiego i normalnego porno i sprawdzanie co mnie bardziej podnieca. Czasami mam wrazenie ze delikatnie podniecam sie przy oglądaniu gay porn ale zdarza sie to jedynie gdy aktor ma jakies kobiece cechy i nie widac u niego tak bardzo męskich cech. Ale i tak to jest bardzo delitatne podniecenie a jesli chodzi o kobiety to potrafie podniecic sie nawet oglądając fotki dziewczyn które mi sie podobają i one nawet nie są nago. W takim razie nie rozumiem czemu czasami wyobraznia mi mówi ze seks z facetem byłby dla podniecający przeciez te porno pociągałoby mnie gdyby tak naprawdę było a ja czasami nawet podczas oglądania porno zastępuje w wyobrazni tych facetów kobietami. Ciekaw jestem skąd sie biorą takie natręctwa moze jest jakas osoba na forum która na tym troche sie zna ? . Moge powiedziec ze dziecinstwo to miałem srednio szczęsliwe najpierw ojciec pijący przez parę lat. Następnie mobbing w szkole sredniej ze strony niektórych osób przezyłem to tak bardzo ze bałem sie wychodzic z domu i rozmawiac z innymi ludzmi. Wtedy sport pomógł mi sam zmagałem sie z tym problemem dobry rok. Nie, nie uzalam sie nad sobą i nie oczekuj od nikogo litosci ani pocieszenia po prostu usiłuje zrozumiec skąd biorą sie takie natręctwa
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez Nasturcja 14 lut 2016, 12:01
Tomek23 ja jak czytam to Twoje myśli wydają mi się absurdalne. Nie sądzę żebyś był gejem czy bi. Po prostu bardzo nie chcesz być homoseksualny i dlatego się tak boisz, że jesteś/ mógłbyś być, a nerwicowa wyobraźnia podsuwa takie obrazy, ona potrafi być przekonująca.
Jak stracisz zainteresowanie tym tematem zauważysz jakie to było bzdurne.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 09:36

Natręctwa myśli...

przez tomek23 14 lut 2016, 12:44
Czasami np wyobraznia podsuwa mi obrazy seksu oralnego z facetem teraz i wydaje mi sie ze to jest to by mi sie podoba. Ale przeciez gdyby tak było to takie porno by mi sie spodobało zwłaszcza ze faceci to wzrokowcy i taki obraz by mnie podniecił. Teraz te obrazy nie pojawiają sie tak często ale jeszcze 2 tygodnie temu to było 24 godziny na dobe i wez tutaj nie oszalej. Ale i tak cały dzien w srodku czuje niewytłumaczalny lęk i napięcie oraz jak widze faceta na miescie to ja musze na niego zerknąc z lękiem czy on aby mi sie nie podoba a ja juz mam dosc tych rytuałów i natręctw
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do