Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez jona1 17 mar 2008, 15:01
a ty jakies leki bieresz czy sama ciagniesz to?[/quote]

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:46 pm ]
Witam
Czytając wasze posty to jakbym czytała o sobie. Sama borykam się z NN już długi czas. Z tym, że moje myśli dotyczą sfery seksualnej, dokładniej orientacji seksualnej. Też zastanawiam się czy nie mam skłonności lesbijskich. I to jest moja najgorsza zmora. Nie mam z kim o tym porozmawiać więc tak jak i wy szukam ludzi którzy borykają się z takimi samymi problemami. Świadomość, że nie jest się samym pomaga, ale też ktoś obcy potrafi na ten problem spojrzeć z innej perspektywy. Otóż moje fobie zaczęły się w ostatniej klasie liceum od dwóch przypadkowych zdarzeń, które położyły się cieniem na moim dalszym życiu. Nigdy wcześniej przed tymi zdarzeniami, nie miałam wątpliwości , że jestem hetero ( to były moje najpiękniejsze lata), nawet się nad tym nie zastanawiałam..Uważam , że jest to dość nietypowy problem aż wręcz niedorzeczne. Przygotowując się do matury brałam korepetycje u takiej starszej kobiety. Chodziłam do niej przez ok pół roku. Była tak mało atrakcyjna , ze wręcz odpychająca i nawet nie darzyłam jej sympatią. I na pewnej lekcji, gdzieś po ok kilku miesiącach uczęszczania na te lekcje , siedząc tak bardzo blisko niej ni z tego ni z owego patrząc tak na nią doznałam takiego dziwnego uczucia jakby mnie coś do niej ciągnęło, okropne. Sama byłam zaskoczona, zniesmaczona i chciałam jak najszybciej z tamtąd wyjść. Pierwsza moja myśl to pamiętam była taka, że "co mi jest, czy ja chcę ją pocałować." Wydaje się to absurdalne, ale taka myśl i odczucie się pojawiło. Nie pamiętam czy to się zdarzyło na ostatniej takiej lekcji, czy jeszcze później z raz byłam. Pamiętam tylko że pomyślałam sobie że już nie chcę siedzieć koło niej i się tak męczyć. Później jakoś o tym zapomniałam. Po jakimś czasie zupełnie w innej sytuacji, u mojej koleżanki z klasy. Uczyłyśmy się do jakiejś klasówki i dosiadłam się do niej na kanapę coś tam rozmawiałyśmy i nagle spojrzała na mnie i również miałam takie dziwne uczucie, że się wolałam przesiąść trochę dalej. Jakoś się nad tym głębiej nie zastanawiałam, nie było czasu na myślenie, matura, studia itd. aż przyszły wakacje , czas na myślenie i w momencie jakiejś pustki emocjonalnej pomyślałam czy ja czasem nie jestem les. I się zaczęło, przypomniałam sobie te sytuacje. W podłam w panikę, analizowałam w kółko te dwa zdarzenia, że przecież do focetów nigdy czegoś takiego nie odczułam, więc co to mogło oznaczać ,że były to takie mocne impulsy. Potem zaczęłam zwracać uwagę na usta kobiece zastanawiając się czy mnie podniecają. Jestem teraz mężatką i jest mi z tym dobrze, ale cały ten stres odbił się na mojej psychice . Mam uraz i w towarzystwie kobiet , szczególnie starszych, czuję si ę ograniczona , skrępowana że w stosunku to tamtej starszej kobiety miałam takie odczucie , więc mogę mieć i do każdej. Proszę napiszcie co o tym sądzicie.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
15 maja 2007, 09:55

przez Mafju88 17 mar 2008, 22:11
a co powiecie na to jak mi sie wydaje ze musze to zrobic :/ zabic kogos naprawde i mam checi do tego ale tego nie chce bo jak mozna takie cos zrobic :/ i co ja mam myslec... jestem rozdary czuje sie tragicznie z jednej strony stres dolek a z drugiej smiac mi sie chce... przeciez ja zwariowalem juz... Prosze powiedzcie cos o tym bo nie wiem skad przymus do tych rzeczy mogl sie wziasc i w sumie tlyko to mnie juz blokuje do wyjscia z tego
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez jaaa 18 mar 2008, 01:02
przymus? z nerwicy z rozladowania emocji...

sam sobie przeczysz chcesz ,ale nei chcesz ;)
zabic kogos naprawde i mam checi do tego ale tego nie chce bo jak mozna takie cos zrobic :/


jakbys chcial bys to zrobil i sie nei zastanwial jesczze nad tym
NERWICA

ska du mnie mysli i nerwy o skoczeniu z pietra ktoregos> przeciez tego nie chce? wiec po co o tym mysle
by odrwocic uwage od tego cego naparwde sie boje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez jona1 18 mar 2008, 09:29
A co sądzicie o moim przypadku , który opisałm powyżej. Jest to dla mnie tak okropne, że już wolałabym mieć myśli że chcę skoczyć z piętra.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
15 maja 2007, 09:55

przez Mafju88 18 mar 2008, 16:34
mysli na temat orientacji seksualnej to tez natrectwa (zrobienie komus krzywdy albo sobie, orientacja, zgawlty ) to najczestsze natrectwa
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez nike2013 18 mar 2008, 21:11
jona1 napisał(a):Jest to dla mnie tak okropne

Wiem jakie to okropne bo ja tez mam podobne mysli.
Ostatnio pojawilo sie jakies pol roku temu, potem zniknely i teraz jaby nie wiadomo skad sa znowu.
jona1 napisał(a):że się wolałam przesiąść trochę dalej

Dokladnie, przejawia sie to w ten sposob ze staram nie siadac blisko osob tej samej plci, czy nawet patrzec na nie, bo zaczynam sie bac i denerwowac,

To typowe objawy nn, ktora chce Ci jak najbardziej dokopac wiec stara sie uderzyc w to co dla Ciebie najcenniejsze.
Jedni powinni w nagrodę żyć po raz drugi, inni za karę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
03 lut 2007, 19:39
Lokalizacja
K-PAX

przez jona1 19 mar 2008, 09:41
nike2013 a skąd się te myśli u ciebie pojawiły, czy był jakiś powód. Bo ja obsesyjnie powracam do tych dwóch zdarzeń, a najbardziej niezrozumiała jest dla mnie sytuacja z korepetycji. Nie mogę tego sobie w żaden sposób wytłumaczyć.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
15 maja 2007, 09:55

przez ataeb87 19 mar 2008, 12:37
WIECIE CO JA MAM LEKI ALE Z INNEGO POWODU JA MAM LEK PRZED PUBLICZNYM WYMIOTOWANIEM BYLAM CIEKAWA CO PISZA JESZCZE LUDZIE NA TYM FORUM I JAK PRZECZYTALAM WASZE POSTY TO PRZERAZILAM SIE BARDZO WAM WSPOLCZUJE TO MUSI BYC OKROPNE WOGOLE OKROPNE JEST MIEC JAKIEKOLWIEK LEKI A CO DOPIERO TAKIE POPROSTU ZADUZO WRAZEN NAM ZYCIE ZAFUNDOWALO I TO WSZYSTKO TERAZ WYCHODZI JA CZASEM RADZE SOBIE ZE SWOIMI LEKAMI ALE MODLE SIE ZEBY MINELY I NIGDY NIE WROCILY ALE MACIE RACJE ZE WSZYSTKO JEST PO COS DANE WIDOCZNIE OG WIE ZE UPORAMY SIE Z TYM
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 mar 2008, 00:59

Avatar użytkownika
przez nike2013 20 mar 2008, 02:22
jona1 napisał(a):nike2013 a skąd się te myśli u ciebie pojawiły

Z tego co pamietam to czytalem jakas ksiazke Stephena Kinga i byla tam jakas wzmianka o gejach... I to zadzialalo tak ze pojawila mi sie mysle ze byloby to cos bardzo strasznego dla mnie a potem pojawil sie lek.
Ogolnie wszystkie moje leki biora sie stad, ze pomysle sobie w glowie o czyms co mnie przeraza, potem zaczynam sie bac, a potem przypisuje to sobie. Np kiedys przeczytalem na forum ze ktos ma natrectwo ze wyzywa Boga. I za jakis czas sobie pomyslalem ze jak ja bym to mial to byloby to cos najgorszego co mogloby mi sie przytrafic, potem zaczalem sie bac ze mi sie to przytrafi, a za pare dni mialem to samo.
Czasem boje sie wlaczyc telewizor albo radio zeby czegos nie uslyszec, bo znowu moglbym sobie cos wkrecic. Swoja droga powinny byc oddzielne programy w Tv dla ludzi z NN:-)
Jedni powinni w nagrodę żyć po raz drugi, inni za karę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
03 lut 2007, 19:39
Lokalizacja
K-PAX

Witam

przez cixi81 21 mar 2008, 17:45
Ja mam nerwice lękową, ale mam koleżankę co ma nerwice natręctw.Przezywałam to razem z nią , miałam okazje zobaczyc co to takiego... ona zawsze szarpała 20razy drzwi po zamknięciu , a krany to tak dokręcała nawet u mnie, że trzeba było kluczem odkręcać :-| ja sie z tego śmiałam strasznie, wygląda to smiesznie dla osoby która jest zdrowa....ale ja szczerze współczuje ludziom walczącym z tym cholerstwem.... do dzisiejszego dnia tak robi , pracuje w sklepie juz 4lata i prawie drzwi wyrwała od tego codziennego szarpania...sprawdza 5tys razy czy wszystko zgaszone i czy woda nie leci , to jest bardzo,bardzo męczące....koszmar... :-| i ciągle jej sie zdaje że ktos za oknem stoi , wiele razy spałam u niej bo sie bała i siedziałam w mieszkaniu w blokach w łazience ,wieczorami bo sie bała..... koszmar.... a ludzie horrory oglądaja , nie wiem po co ...człowiekowi własne mysli mogą zgotować horror. :evil:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

przez mariusz123567 29 mar 2008, 21:23
Ane co do lepszej pogody też tak mam , zima mialem leki a latem zniknely przez aktywne spedzanie dnia itp :)

co do Twoich przypadlosci :) jej jestes normalna w 100%, natrectwa poakzuja Ci rzeczy, ktorych nie chcesz, boisz sie , uwazasz za ochydne itp. Podobno moga wywolywac sztuczne podniecenie, ktorego sie najbardziej boje ...

Jestem z dziewczyna i nagle pojawia sie mysl, ze dziwnie troszke wyglada cos, ale nagle sobie mysle "heh ta choroba nie moze zmienic mojego nastawienia do niej, gdyz uwazam ja za najpiekniejsza kobiete na swiecie"
Dlatego mam duzo dystansu do mysli, jak mi sie pojawiaja homoesksualne wizje (na szczescie rzadziej) to wiem tylko, ze tego nie chce gdyz mam odruch obrzudzenia ... Ja uwazam, ze natrectwa chca nam pokazac nasz prawdziwy stosunek do wielu rzeczy i ze nie mamy sie czego obawiac. o :)
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
09 mar 2008, 17:00

Avatar użytkownika
przez potegapodswiadomosci 31 mar 2008, 13:36
tak własnie jest,że im bardziej się boisz o czymś myśleć tym
bardziej te myśli się nasuwają.(co nie znacZy żeby specjalnie myśleć
o tym czego się boimy)umysł jest jak złośliwa małpa,ciągle skacze to
tu to tam.dlatego należy nauczyć się go kontrolować.oczywiście nie
przez pruby wyżucania na siłę niechcianych myśli,albo twożenia na
ich podstawie nowych myśli(to będą kompulsje,będziesz to robił w
kułko,a niechciane mysli nie ustapią.)należy stać się biernym
obserwatorem strumienia umysłu.nie oceniaj nie kojarz z niczym tych
myśli,nie chwytaj się ich,nie prubój ich usunąć ani zatrzymać,jesli
się pojawią będziesz ich świadomy ale nie zwracaj na nie uwagi,a one
w końcu same się rozpłyną.tematyka tych myśli może sie zmieniać,ale
ty będzież już wiedział jaka jest zdrowa postawa.acha i naucz się
medytacji, technika cichego świadka,wkleję tu co napisałem komuś
wcześniej. "technika cichego świadka" w medytacji tej nie
reagujesz na żadne myśli obrazy czy słowa pojawiające się w
umyśle.robisz krok do tyłu i jesteś tylko świadkiem czynności
swojego umysłu.nie oceniasz tego co jest w umyśle ani dobrze ani
żle,niczego śię nie chwytarz do niczego nie przyklejasz.masz być jak
kamień w rzece,dookoła którego przepływa potok myśli ,ale kamień
jest nie poruszony.usiądz po turecku z wyprostowanymi plecami(może
być na leżąco lub w jakiejś innej pozycji)i medytuj.jeśli będziesz
wytrfały,stopniowo osiągniesz dystans do umysłu,pojawi się
koncentracja a tym samym więkrzy spokój.i zrozumiesz że nie musisz
podążać za umysłem.umysł z natury jest niespokojny,jest niczym
małpa,skacze raz tu raz tam.dlatego należy nauczyć się do niego
dystansu.jeśli się z nim nie szarpiesz on traci kontrolę nad tobą i
się uspokaja. powodzenia i pozdrowienia
Nasze WIELKIE JA(czyli mi prawdziwi), jest silniejsze niż nasze Małe Ja(czyli, nasze lęki i nerwice) i ciągle w to wierze!!
Dzieki trudnym doświadczeniom stajemy się silniejsi!
Posty
82
Dołączył(a)
31 mar 2008, 13:25

przez robson 01 kwi 2008, 21:18
Witam po dłuższej przerwie. Od lipca zeszłego roku nie wiele sie zmieniło ze zdrowiem u mnie. Wciąż się męczę z nerwicą natrctw myślowych. Zyję nadzieją ze to kiedyś minie, ze stanie się cud, bo co mi zostało? Mam fatalne doswiadczenia z lekami... w ciagu ostatnich dni brałem dawkę 50mg prnazyny i 5 mg zalasty na dobę i juz odczułem ze oprócz nieznancznej poprawy w sferze natręctw nastąpił znaczny spadek chęci do zycia, brak mobilizacji do nauki i jestem jakis nieswój ;/ dlatego bede brał tak jak przez ostatnie dwa lata tylko 25mg pernazyny i 5 mg zalasty / dobe. Jest to dawka przy której moge sie jeszcze uczyc, a która zapewnia mozliwosci w miarę normalnego funkcjonowania. Choroba moja sprawia ze juz nawet bez brania leków, nie mam siły na nic, jestem wyczerpany i mam wybitne problemy ze skupieniem. Znowu gdy brałem przez długi czas anafranil, asentre i 15 mg zalasty /dobę byłem otępiały, zawaliłem rok na studiach, nie rozwijałem się praktycznie i duuuzo spałem.tak więc sukces to odpowiednie dobranie leków - nie moze byc ich zbyt duzo ale tez nie mozna z nich całkowicie zrezygnowac. Ostatnio słyszałem ze w leczeniu nerwicy natrectw pomaga hipnoza - moze macie w tym jakies doswiadczenie? napiszcie prosze. serdecznie Was pozdrawiam - pamietajcie ze nadzieja umiera ostatnia :)
Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz, cudne manowce...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
30 maja 2007, 14:37

przez 1507 01 kwi 2008, 23:14
a jakie są te twoje myśłi natrętne, ile trwają chwilę, cały dzień godzinę?
1507
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości

Przeskocz do